Jump to content
Dogomania

spike1975

Members
  • Content Count

    512
  • Joined

  • Last visited

About spike1975

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. takie rzeczy istnieją: http://allegro.pl/blokada-do-okien-drzwi-balkonowych-jackloc-i6659022315.html albo takie: http://allegro.pl/klamka-z-zamkiem-blokada-drzwi-balkonowych-balkonu-i5342938511.html albo takie: http://allegro.pl/zatrzask-balkonowy-pochwyt-balkonowy-okno-drzwi-i6377681782.html ten ostatni to oczywiście tylko o ile drzwi trzeba pociągnąc do siebie żeby otworzyć. bo jak tylko popchnąć to uparty i duży psiak to rozkmini.
  2. spike1975

    Jaki odkurzacz wybrać kiedy ma się psa?

    stary, pies się załatwia na dworze a nie w domu. nie zdarza się odkurzaczem "wciągać psiej kupy". ja mam zelmera dwusystemowego - wodny i na worki, jak się chce. i bardzo sobie chwale. no ale psich kup nie odkurzam więc nie wiem czy dla ciebie będzie odpowiedni. Zelmer Aquos ZVC722ST (829.0 ST)
  3. spike1975

    Jaka karma?

    " Putina ma bardzo słaby skład, brit dużo lepszy. " kurde, tak wszyscy chwalą tego brita że taki super bombastyczny (z tanich karm) a mi to rypało jakąś chemią zawsze. zachęcony internetową euforią nad tą karmą skarmiłem mojemu skubańcowi ze dwa worki ale wcale nie byłem zachwycony. naprawdę gdybym ja miał wybierać na podstawie wyglądu, zapachu, ile pies tego zjada i wyglądu psiej kupy to marketowe chappi wydaje mi się lepsze. a opinie na forach ma straszne. teraz znowu stoję przed dylematem jaką karmę kupić i to jest straszna decyzja. i jeszcze coś. chętnie zapłacę więcej za to żeby karma miała więcej mięsa a mniej zbóż. no ale przecież nie mięsa z bizona czy jakiejś dzikiej kaczki. sam dla siebie czasami kupię kiełbasę z dzika i jest to zawsze droga kiełbasa, ze dwa razy droższa niż normalna. nie widzę powodu żeby miał to jeść mój pies. ta acana mnie co nieco kusi, wygląda jakoś w miarę normalnie a trochę luksusu od czasu do czasu mojemu sierściuchowi się na leży :) może to dobry wybór. po edycji: zamówiłem mu paczkę nutro natural choice adult jagnięcina i ryż i kilka małych paczek wolf of wildernes bo była superpromocja - 50%, tak że cena za kg wyszła poniżej 10 zł. będzie miał psisko używanie. no i wreszcie zobaczymy czy to faktycznie lepsze niż chappi.
  4. kurde, ja to jestem może taki dziwny a może po prostu tchórz ale jakoś nie zdecydowałbym się żeby malutkie dzieci szarpały się o mięso z dogiem canario a gdybym zdecydował się kiedykolwiek na takie połączenie to na pewno nie szukałbym porady "jak wychować psa i dzieci" na forum. co do miski to chyba teoria zaleca żeby dawać psu smakołyki w czasie karmienia a nie odbierać, wtedy budujemy w psie skojarzenie że "łapa pana/pani w misce=coś pysznego" i psu w ogóle do głowy nie przychodzi żeby miski bronić. ja tak swojego nauczylem i teraz mogę mu robić przy żarciu cokolwiek chcę a pies tylko patrzy co mu dobrego się tym razem może trafić i nawet nie pomyśli żeby warknąć. no ale mój oczywiście nie jest dogiem canario (choć jest spory). i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się głupotami o "dominacji" i "hierarchii w stadzie". niemniej rozumiem że znaczna część właścicieli psów, zwłaszcza w polsce, zwłaszcza dużych i groźnych lubuje się w tej teorii i nic ich tak nie cieszy jak to że mogą "pokazać psu gdzie jest jego miejsce w stadzie" i chyba poczuć się samemu w ten sposób silniejsi i groźniejsi na zasadzie "ludzie się mojego psa boją a on boi się mnie to ja dopiero jestem gość". nie wiem czy to jest na pewno najlepsze rozwiązanie. no ale jak już pisałem - nie mam doga canario, mój pies na mnie nie warczy, nie gryzie, w miarę słucha i nigdy nie próbował mnie ugryźć czy to broniąc czegokolwiek przede mną, czy z innych powodów i ma raczej łagodny charakter więc doświadczenia z jakimiś krwiożerczymi bestiami których właściciele pół dnia spędzają na kombinowaniu "co zrobić żeby mnie nie zdominował" nie mam. edyta mówi: dopiero teraz zauważyłem jaki stary ten wątek, się tu mało co dzieje na tej dogomanii.
  5. spike1975

    Szczeniak panicznie boi się spacerów.

    dobrym rozwiązaniem takich problemów jest klatka. kupić pieskowi klateczkę, nauczyć go że wszystko co fajne w domu dzieje się w klatce, tam są zabawki smakołyki, ciepełko. i wtedy jak będziesz wychodzić to zamykać ją w klatce. tylko koniecznie trzeba pamiętać o prawidłowo przeprowadzonym "treningu klatkowym" tak żeby piesek wchodził do klatki z przyjemnością a nie z niechęcią czy ze strachu.
  6. spike1975

    pies z łańcucha do domu?

    NIEMIECKIE ŁAPY PRECZ OD POLSKICH PSÓW!!!!!!! :) sorry ale przeginacie. niemcy to na pewno nie jest jakiś trzeci świat gdzie wjeżdżają transporty psów i nikt nie wie co się z nimi stało. takie rzeczy to właśnie raczej u nas się dzieją, że schronisku bodajże w wojtyszkach przez kilka lat działalności zginęło bez śladu kilka tysięcy psów. nie ma żadnych dowodów że tym psom stała się jakaś krzywda więc te oskarżenia są co najmniej przedwczesne. jakoś nie wyobrażam sobie żeby niemieckie laboratorium ryzykowało nielegalne przywiezienie sobie z polski psów do badań skoro są farmy zwierząt gdzie takie zwierzęta można kupić za grosze. przecież gdyby się to wydało to by im prasa zrobiła z dupy taką "jesień średniowiecza" jak ostatnio volkswagenowi. gdzie sens ryzykować? rozumiem że boicie się tego że nad psem którego wydaje się jakimś "niemcom" nie ma żadnej kontroli. ale w polsce też większość psów jest wydawane bez kontroli. mojego psa wziąłem prawie 3 lata temu ze schroniska. nawet nie wiem gdzie mam "umowę adopcyjną" i oczywiście nikt się nie interesował czy ten pies żyje i co się z nim dzieje. tak samo wszyscy moi znajomi którzy mają psy. albo to są jakieś znajdy, albo ze schroniska które po wydaniu psa w ogóle się nim nie interesuje. i nie ma się co temu dziwić, ledwo mają środki na utrzymanie tych psów które u nich są. i co tak w ogóle można stwierdzić przy takiej "wizycie przedadopcyjnej"? jeżeli nie mamy do czynienia z jakąś kompletną patologią to każdy dom jest dobry dla psa przecież. a nikt nie jest w stanie stwierdzić czy za pół roku piesek się nie znudzi, czy za jakiś czas nie zacznie "sprawiać problemów" i właściciele "będą zmuszeni go oddać". nikt nie sprawdzi też czy potencjalny opiekun nie jest świrem który się będzie nad psem znęcał bo raczej w czasie takiej wizyty nie zobaczycie zakrwawionych psich zwłok w kuchni. ostatnia gwiazda portali informacyjnych pan kajetan p. sprawiał na wszystkich bardzo dobre wrażenie. i co? więc jak osoba która chce wziąć psa sprawia na dziewczynie dobre wrażenie to niech jej tego psa da i po sprawie. to wszystko co mozna sprawdzić. ja się przymierzam do wzięcia drugiego psiaka niedługo. no i jak oglądam rozmaite strony to jest tego takie zatrzęsienie że nie wiem jakiego w końcu wziąć.
  7. spike1975

    pies z łańcucha do domu?

    "ale kto odpowie na pytanie, gdzie trafiły transporty polskich psów schroniskowych," w ogóle nie znam sprawy ale chyba można takie rzeczy sprawdzić jak się bardzo chce. jakieś podejrzenia masz? o co chodzi?
  8. spike1975

    Wprowadzanie dorosłego psa do "stada"

    niezle stadko :) pomóc nie pomoge bo z takim stadkiem to masz na pewno większe doświadczenie niż ja ale podziwiam.
  9. spike1975

    Starszy pies z łańcucha w spadku. Pomocy!

    ja bym im się dał zobaczyć. choćby tak żeby ktoś wyprowadził tego małego na smyczy poza posesję a ty ze swoim psem żebyś przeszła po drugiej stronie ulicy. zobaczysz wtedy jak zareagują i może wcale nie będzie tak źle. to są tylko psy a nie dwie bomby atomowe. jak zaczną na siebie ujadać, szarpać się na smyczy to się rozejdziecie w przeciwne strony i z głowy. kiedyś to przecież trzeba zrobić. oczywiście to pod warunkiem że i twój pies i tamten drugi jest w miarę normalny bo co to znaczy w praktyce że twój "nie lubi samców"? czy to oznacza że nie chce się bawić i ucieka, czy odpędza, czy się jeży czy może jak je widzi z 20 metrów to musisz go trzymać na smyczy bo się wyrywa i chce atakować? to są zupełnie różne sytuacje ale jak twój piesek nei przejawia widocznej agresji do innych samców to problemów z dogadaniem się pod twoim nadzorem być nie powinno. przecież nie bedą w jednym pokoju ani w jednej budzie (na to ewentualnie przyjdzie czas później). mają się po prostu spokojnie przywitać gdzieś na w miarę neutralnym terenie tak jak miliony psów na całym świecie codziennie się witają. a pomysł żeby dać twojemu obwąchać jego budę pewnie dobry. każdy pomysł na bliższe poznanie ich będzie dobry. choć skoro się już z tamtym bawiłaś to i on zna zapach twojego i ten twój jego. zapach na ubraniu trzyma się długo.
  10. spike1975

    Problem-szczekanie psa a straż miejska

    spoko, nie musisz się przede mną tłumaczyć. być może sytuacja jest taka że nikt nie znajdzie lepszego rozwiązania niż posłużyć się "odpowiednimi służbami" i na babę po prostu donosić. ale łatwa droga to na pewno nie będzie i również na pewno będzie to droga konfliktu z sąsiadką. i choćby dlatego lepiej by tego psa z klatki wyciągnąć skoro w dzień jesteś w domu. no ale to kwestia zaangażowania się na które nie każdy może sobie pozwolić i nie z każdą sąsiadką takie coś się uda. ja nie o tym cały czas piszę. być może ja też załatwił bym sprawę tak samo, przez policję, uznając że inaczej się w tej sytuacji nie da bo faktem jest że ujadający cały dzień pies do prosta droga do nerwicy. natomiast dla mnie zdumiewające było to co pisałeś o "swojej własności" tak świętej i nietykalnej że "nie wyobrażasz sobie" żeby ktoś miał do niej dostęp. naprawdę mieszkałem w wielu miejscach w kilku krajach i klucz u sąsiadów i ich dostęp do naszego mieszkania to nie jest coś niespotykanego, wyjątkowego czy oburzającego. wręcz przeciwnie - bardzo często spotykane rozwiązanie. zresztą dokładnie tak samo jaki fakt że sąsiad pod naszą nieobecność podlewa kwiatki czy karmi kota. to jest normalne zachowanie i pisanie o tego rodzaju rozwiązaniach że są "komiczne i dziecinne" to jest coś dziwnego, co najmniej. już nie mówiąc o tym że jest niegrzeczne nawet jakby normalne nie było. a dla mnie istnieje jeszcze jeden aspekt dla którego warto by się tym psem zająć. jest nim pies. ja lubie zwierzaki i zależy mi żeby dobrze miał nie tylko mój własny ale inne też. a jeżeli sąsiadka nie będzie sobie potrafiła poradzić z tym psem, będzie dostawała mandaty albo wezwania do sądu z powodu jego szczekania to sprawa może zakończyć się tak jak wiele spraw w których "pies sprawia kłopot" a mianowicie oddaniem go do schroniska.
  11. spike1975

    czy powinienem ukraść psa?

    w miejscu gdzie mieszkam ciągle widuje błąkającego się małego pieska. młodziutki, bardzo wystraszony, całe dnie siedzi na dworze i wałęsa się po okolicy, kolega kiedyś widział go z właścicielem - boi się tego właściciela. widziałem że dostaje jedzenie od jakiegoś pracownika pobliskiego domu dziecka czy jakiejś szkoły. debil, jego właściciel w ogóle o niego nie dba. jeszcze niedawno widziałem że miał poranioną głowę, jakieś strupy, posklejaną sierść na głowię, nie wiem czy po pobiciu czy po pogryzieniu. do mnie przychodzi bo to szczeniak i lubi się bawić więc jak mu rzuciłem smakołyk i pogłaskałem to teraz przybiega ale generalnie ludzi się boi, psów zresztą też. za dwa miesiące będę się stąd wyprowadzał. czy powinienem mu tego psa ukraść i zabrać do siebie czy zostawić temu baranowi? będę szukał dla siebie drugiego pieska, miałem wziąć ze schroniska ale szkoda mi tego malucha bo raczej życie to będzie miał ciężkie, mimo że nie w schronisku to wcale nie lepsze pewnie.
  12. spike1975

    Meczace spacery

    i znowu to samo. jak ja czytam teksty rozmaitych ludzi z pretensjami że ktoś "idzie z psem" i to jest takie straszne dla skarżących się tu osób to mi się widelce w szufladzie prostują. ludzie, jeżeli tak bardzo boicie się psów to nie powinniście sobie psa kupować. większosc psów jest zainteresowana sobą nawzajem, taka jest już ich psia natura i jeżeli te psy są łagodne to wasze pretensje są zupełnie nie na miejscu. jak chcecie to poproście żeby ktoś psa zabrał, jeżeli zrobicie to w sposób kulturalny i uprzejmy to większość ludzi was posłucha. ale jeżeli zadrzecie nos i z pretensją i w arogancki sposób tego "zażądacie" to już wielu nie. autentycznie wam powiem, gdy ja byłem dzieckiem, to ludzie nie wpadali w taką histerię z powodu dzieci jak teraz niektórzy wpadają z powodu psów. wszędzie widzą zagrożenie i najlepiej to by megafon nosili ze sobą i ogłaszali żeby im z drogi schodzić. i szczerze mówiąc - to do tych panikarzy, nic by się wam nie stało gdybyście zapytali czasami człowieka który ma spokojnego, łagodnego psa, jak on z nim postępuje że właśnie taki spokojny i łagodny jest a nie robili za każdym razem histerię bo w swoich chorych wyobrażeniach widzicie że cały świat czyha tylko na to żeby was dopaść i pożreć.   no i fakt, jak się wychodzi z takim nastawieniem to każdy spacer zamienia się w torturę. naprawdę gdybym takie podejście miał to bym psa nie miał bo bym się wykończył psychicznie.
  13. spike1975

    Pies w miejscu publicznym

    no ba. przecież prawo to typowe pole do popisu dla "skrótów myślowych" kto by się przejmował precyzją sformułowań i szczegółowością określeń, każdy i tak "wie o co chodzi" szczególnie jak miał indywidualny tok nauczania.       a kiedy się mówi o "konflikcie" w przepisach? może wyjaśnij bo właśnie to określenie było jedną z przyczyn że niegodziwie powątpiewam w jakość waszej "wiedzy prawniczej" z która tak się tutaj obnosicie twierdząc po raz kolejny że prawnicy sejmowi to dla was zera.
  14. spike1975

    Agresywny 'owczarek niemiecki'

    ależ ludzie kochane, jeżeli macie jakieś zastrzeżenia co do tego co gałuszka robi z psami, czyli np "naparza psy OE bez ładu i składu" to trzeba było tam napisać. nikt tego nie napisał natomiast gałuszka został brutalnie zaatakowany przez niejaką "lalunę" (tę samą "moderatorkę" która tutaj pyskowała) włącznie z czepianiem się jego krawata. ona jest jakaś nienormalna i naprawdę zdumiewające jest że ktoś taki może być moderatorem forum. zdaję sobie sprawę z tego że to może być mój ostatni post. :D nie znalazła się w tej rozmowie żadna merytoryczna krytyka gałuszki na którą mógłby odpowiedzieć natomiast każdy post był w stylu "gałuszka jest słaby, głupi i nie umi" a później teksty takie jak "witoldowi rura mięknie" (to o trenerze gałuszkowym który zabrał głos w dyskusji) i inne tego typu prostactwo. ja nie jestem gałuszkowym szkoleniowcem, nic mnie z tym facetem nie łączy ale razi mnie jak w rozmowie ton nadają takie chamy z gnojem na łydkach, dosadnie mówiąc. bez względu na to czy gałuszka jest dobry czy niedobry w tym co robi.   czy taką zawiść budzi w was to że robi na szkoleniu psów naprawdę niezłą kasę i zazdrościcie mu tak że byście go w łyżce wody utopili?
  15. spike1975

    Agresywny 'owczarek niemiecki'

    na krótkiej lince, blisko ciała i w kolczatce za uszami to psa można prowadzić na szkoleniu. natomiast nie ma mowy o tym żeby pies w ten sposób chodził na spacer, już weź nie gadaj takich rzeczy. pies na spacerze musi się wysikać, zrobić kupę i pospacerować trochę. choćby to nawet był i lew to po prostu trzeba go wyprowadzić w jakieś ogrodzone miejsce, ale trzeba mu dać trochę luzu na spacerze. a ja pisałem o tej lince w kontekście prostego oduczenia psa "ciągnięcia do siuśków" które też jest problemem. tego można oduczyć w dosyć prosty sposób i nie trzeba szukać wielkiego specjalisty. w odróżnieniu od psiej agresji co do której rad nie dawałem żadnych bo tak jak pisałem wcześniej - uważam że takie rady może dać tylko ktoś kto psa zobaczy "w akcji" i pozna co nieco. bez względu na kwalifikacje tego "ktosia" rady udzielane przez internet nie wchodzą w grę.         nie wiem tego, nie śledzę po forach wypowiedzi gałuszki. mówiłem tylko o bardzo konkretnej rozmowie którą widziałem na tym forum. gdyby nawet na jakimś innym forum i w enigmatycznym "internecie" był chamem najgorszym to tutaj natrafił widocznie na chamstwo jeszcze gorsze.
×