Jump to content
Dogomania

Tree

Members
  • Content Count

    283
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Tree

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Interests
    Szkolenie psów, jazda konna, koty

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witajcie. Mam starego psa w typie yorka, który ma problemy ze zdrowiem, przez co już nie może chodzić na długie spacery (zwyczajnie nie chce odchodzić dalej od bloku). Ma chore serce i kilka innych problemów, o których napiszę za chwilę. Szukam różnych pomysłów na gryzaki, które zajmą go na więcej niż kilka minut (tyle zajmuje mu wykończenie konga, który ma w środku suche ciasteczka.   Próbowałam różnych sposobów, ale za każdym razem rozwiązanie okazywało się niedobre dla niego. 1. Mój pies ma tendencje do połykania kawałków gryzaków, które uda mu się oderwać, dlatego trzeba bardzo uważać nawet przy żwaczach i zabrać kawałek, który robi się za mały, zanim zdąży go połknąć. Dawało radę go pilnować, jeśli siedziało się tuż obok, bo bardzo szybko się z nimi rozprawiał. Wpadał w taki szał żarłoczności na ich widok, że łatwo było przeoczyć ten moment. Niestety potem miał problemy z żołądkiem, a gdy próby wątrobowe źle wyszły, przestałam mu dawać żwacze itp. 2. Gryzaki typu rawhide zupełnie go nie interesują, ale może to i dobrze? Słyszałam, że są niebezpieczne, bo pies właśnie może połknąć kawałek i się zakrztusić. Ogólnie nie interesuje go nic, co nie ma nic wspólnego z jedzeniem. Odpadają też gryzaki pachnące jedzeniem, których nie da się zjeść. Gryzienie mu nie wystarczy, on musi czuć, że to ma sens, bo inaczej szybko się nudzi. 3. Ma zwykłego konga, którego zawartość pochłania w jakieś 3 minuty. Ma też drugiego o podłużnym kształcie, którego można wypełnić masą. Niestety on tak strasznie się ekscytuje tą masą, że pochłania wszystko wstrzymując oddech, a potem kaszle przez chore serce. Z tego powodu nie może być tej masy dużo. Zamierzam kupić mu Wobblera, ale podejrzewam, że jak nauczy się techniki, nie będzie potrzebował wiele czasu na wydobycie wszystkiego ze środka. 4. Bardzo szybko się zniechęca, jak ma duży problem z wydostaniem ze środka konga jedzenia (to jest to, co pisałam wcześniej). Także pomieszanie masy z ciasteczkami albo włożenie miękkich, łatwo rozpadających się ciastek do środka sprawia, że on nie może sobie z tym poradzić. Nie ma długiego, zręcznego języka albo nie wie, co zrobić, jak środek się przyklei do ścian konga. 5. Mrożone jedzenie też średnio. Bardzo często miał chore migdałki i bardzo szybko się przeziębia :( 6. Jakby tego było mało, przez ciągły kamień (który jest zdejmowany, ale szybko narasta) bardzo osłabiły mu się zęby i już niewiele mu zostało, także gryzak nie może być bardzo twardy. Mimo to radzi sobie z gryzieniem tylko trzeba do brać pod uwagę   Macie jakiś pomysł, jakie gryzaki nadawałyby się dla takiego psa? Z jednej strony zdrowie, z drugiej jego tendencje do połykania kawałków w całości.. A może dla niego żadne gryzaki nie są odpowiednie? Ale jeśli tak, to jakie zabawki mogą zająć psa na dłużej, a  z drugiej strony nie jest ciężko psu od czasu do czasu odnieść sukces, żeby się nie zniechęcił? Czy psy szybko uczą się Wobblera? W porównaniu z klasycznym kongiem?
  2. Tree

    Ćwiczenie agility nie ze swoim psem

    Jestem z Łodzi :) Szkoda, że to jeszcze rzadkość w Polsce, choć mam nadzieję, że uda mi się coś znaleźć
  3. Tree

    Pies nie chce iść na spacer

    Z tego co piszesz, to każde kolejne zmuszanie psa do mierzenia się ze swoim lękiem powiększa jeszcze bardziej problem. Też tak miałam. Musisz stopniowo mu pokazywać, że nic złego go nie spotka i najważniejsze, żeby wszystko działo się w jego tempie, bo jeśli będzie za szybko, presja zepsuje efekty i trzeba będzie zaczynać od początku (z każdym kolejnym podejściem jest coraz trudniej, bo psu coraz trudniej jest zaufać właścicielowi). Po swoim zauważyłam, że to nie miejsca, gdzie coś złego go spotkało najbardziej go przerażają, tylko te gdzie najbardziej mi zależało żeby się przełamał i zbyt szybko chciałam go do tego zmusić. Teraz w tych miejscach sprawdza najpierw mnie, czy jeśli nagle się zawaha, będę się upierać żeby iść dalej. Jeśli tak to zupełnie się zniechęca, a jeśli widzi, że to od niego zależy, z czym się zmierzy, jest odważniejszy i stopniowo coraz bardziej się przełamuje. Po traumie z sylwestrem i innymi psami bał się odejść od bloku. Na początku wychodziłam z nim przed blok i szłam tam, gdzie mnie poprowadził, sam decydował ile będzie trwał spacer. W nocy to było tylko 2minuty pod klatką. Szybko zaczął coraz dalej chodzić i sam zmieniać trasy. Po ok 2 miesiącach nadal ma z tym duży problem, ale jest olbrzymi postęp. W nocy już nie przykleja się do klatki, tylko bez większego problemu idziemy na taki plac na osiedlu. Mój to bardzo trudny przypadek, więc jest szansa, że z Twoim efekty szybciej przyjdą.
  4. Hahahahah zaleta posiadania dużych psów :evil_lol: a babsztyl jakiś stuknięty :eviltong:
  5. Takie duże łatwiej jest mi zniechęcić do podejścia niż te małe. Gdy jest daleko, odgradzam sobą psa przodem do tamtego. Zwykle wtedy zaczyna CS-ować lub sobie idzie. Wtedy ja też wysyłam jakiegoś CSa i obserwuję co tamten robi. A jeśli biegnie do nas jakiś pies to zaczynam robić młynek smyczą szybko. Niektóre niechętnie ustępują (małe i średnie bo takie duże nie podleciały jeszcze), ale da się je utrzymać na odległość. Można też uderzyć smyczą o coś, by przestraszyć je hałasem lub rzucać smycz w ich stronę. Na szczęście nie miałam okazji sprawdzić tej metody na atakującym dużym psie Słyszałam tylko, że znajomy tą metodą odgonił wędką atakującego rottweilera
  6. Ja też mam lepsze doświadczenia z bezdomnymi, lepiej czytają sygnały by nie podchodzić i przynajmniej nie trzeba się użerać z durnymi właścicielami A, no i właścicielka stwierdziła, że jestem nienormalna :) Odpłaciłam jej się tym samym oczywiście ale to z tym gazem pieprzowym jest dobre ;p
  7. Tree

    PIES czy STUDIA?

    A jak sobie radziliście z uczeniem szczeniaka, żeby nie hałasował w wynajętym mieszkaniu? Chodzi mi o ten okres, kiedy pies jeszcze nie umie i jest ryzyko konfliktu z sąsiadami i właścicielem mieszkania
  8. Tree

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='dance_macabre']tollre i golden to zupełnie inne rasy, nie są spokrewnione tak żeby nazwać je kuzynami. Bliżej rudemu do laba, bardzo blisko są skojarzone z spanielami holederskimi. [/QUOTE] No tak, to był taki skrót myślowy ;) Chodziło mi, że są z jednej grupy FCI, a ponieważ czarnykapturek pisała o goldenie, to tak wyszło czarnykapturek, a co zamierzacie robić z psem? Bo może.. owczarek australijski? Są takie trochę stróżujące, a jednocześnie chętne do zabawy Rasa jest niewyrównana, są linie show, vers i working, więc można dobrać odpowiedni charakter. Tylko przy nich bardzo ważna jest konsekwencja, bo potrafią wykorzystać swój urok osobisty i szybko nabierają złych nawyków
  9. [quote name='4Łapki']Jezu, u nas to samo, tylko że z psami. Babcia namiętnie dokarmia. A gdy zwraca jej się uwagę, robi z nas głodzące psa potwory i uspokaja się na może 5 minut. Ile razy słyszę, jak mówi do Viki "fe, pani nie kazała" trzymając w ręce smaczny kąsek, mam ochotę ją udusić. Mało brakuje by sadzała psa przy stole podczas obiadu :roll:[/QUOTE] Doskonale to znam... A jeszcze do szału doprowadza mnie to, że rodzice stoją po stronie dziadków i jak tu się przebić przez taką ścianę "dobroci" dla pieska? Oczywiście głodzącego psa potwora też ze mnie robią. Ma ktoś jakiś pomysł jak sobie z tym radzić? Moja konsekwencja mało daje, skoro potrafią mimo moich próśb rzucić kawał szynki psu... A z miłych sytuacji, ostatnio starsza pani na spacerze: Pani ma na smyczy pieska czy kotka? :)
  10. Tree

    Whippet do (prawie) wszystkiego

    Jakich dupnych, uroczo wyszedł :shiny:
  11. Ale czy przemyślałeś też charakter, użytkowość i potrzeby tych ras? Border a golden to zupełnie inny typ psa.
  12. Tree

    Whippet do (prawie) wszystkiego

    Mój komentarz [SIZE=1]trochę[SIZE=2] spóźniony [/SIZE][/SIZE]:cool1: ale muszę napisać, że Aedan strasznie mi się podoba, a także jego najnowsze zdjęcia :loveu:
  13. Tree

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='NightQueen']ale jak koleżanka już boi się że nie da rady z tą rasą to prawdopodobnie tak będzie więc nie polecam ;)[/QUOTE] Zawsze są jakieś obawy, to niekoniecznie znaczy że jeśli się obawia to już ta rasa się dla niej nie nadaje. Zwłaszcza, że jeśli dobrze się przygotuje na szczeniaka, wybierze dobrą hodowlę i poświęci się wychowaniu od samego początku, to dlaczego miałaby rezygnować tylko dlatego, że jeszcze nie jest pewna? Po prostu potrzeba czasu na zastanowienie się
  14. Tree

    PIES czy STUDIA?

    Ja byłam zmuszona żyć bez psa 8/9 lat :-( (od początku swojego urodzenia). Już wtedy czułam pustkę. A teraz ta pasja jest o wiele silniejsza i tak jak wtedy nie mogłam żyć bez jakiegokolwiek psa tak teraz nie mogę żyć bez szkolenia i psich sportów ;p Pytanie do autorki tematu, a czemu właściwie myślisz o psie dopiero na studiach? W liceum przy dobrej organizacji czasu też znalazłby się czas dla szczeniaka :)
  15. Tree

    Jaką rasę wybrać?

    Wybór odpowiedniej hodowli też ma duży wpływ na to, na jakiego szczeniaka się trafi. Są lepsze i gorsze. W jednej rasie psy mogą się też bardzo różnić charakterem.
×