Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Content Count

    7,523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

filodendron last won the day on May 13 2013

filodendron had the most liked content!

About filodendron

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Za późno znalazłam ten wątek. Widziałam breloczek i nie mogłam się zdecydować, czy to podobizna husky czy malamuta :D A gdy są tylko dwie plameczki, to po czym poznać, który to "narząd" na czole psa uległ atrofii? ;-) http://illakuvianartok.tumblr.com/post/47264456212
  2. filodendron

    Z psem w góry

    Może chodzi Ci o podejście o wdzięcznej nazwie "Zubrzyckie stromizny" ;) Ominie Cię, skoro chodzicie zawsze przynajmniej z jednym psem - jak pisałam na teren Babiogórskiego Parku Narodowego nie wolno wchodzić z psem, więc od polskiej strony nie da się zdobyć szczytu razem z czworonogiem. Można to zrobić od strony słowackiej.
  3. filodendron

    Alergia na wszystkie karmy?

    Delph, a rozglądałaś się może za możliwością kupienia mięsa w punkcie skupu dziczyzny? Jest cała sieć takich punktów - gdzieś w mazowieckim też powinien być. Ja się nie znam, ale pamiętam z działu barfowego, że kiedyś któraś z forumowiczek pisała o kupowaniu mięsa w takim punkcie za małe pieniądze - fragmenty nienadające się dla ludzi ze wzgl. tzw. estetycznych (przestrzelone, z krwiakami itp.). Nie wiem tylko, czy to było załatwiane formalnie czy tak trochę po znajomości. Można by też popytać na barfnym swiecie - może ktoś organizuje jakieś zbiorcze zamówienia?
  4. filodendron

    Alergia na wszystkie karmy?

    Z ryb stosunkowo bogate w omega 3 są łosoś, sardela, sardynki, śledź. W następnej kolejności pstrąg tęczowy i makrela. Najwięcej zawiera łosoś ale są dwa problemy - nigdy nie wiadomo ile, bo zawartość omega 3 w łososiu może być bardzo różna w zależności od podgatunku, żywienia ryby, miejsca pochodzenia; i dwa - łosoś dziki jest trudny do kupienia i bardzo drogi, a łosoś hodowlany ma opinię najgorszej ryby z możliwych pod względem zawartości dioksyn i innych substancji toksycznych. Za stosunkowo bezpieczne pod względem dioksyn, rtęci uważane są np. mintaj czy tilapia, ale w nich z kolei jest mało omega 3. Ot zagwostka ;) Osobiście, gdybym decydowała się na karmienie psa głównie rybami, wybrałabym ryby bezpieczniejsze pod względem zawartości toksyn a omega 3 suplementowała. Ale to tylko moje zdanie, tak do tego podchodzę :) Można kontrargumentować, że dioksyny są też w mięsie ssaków, zwłaszcza tłustym. Tutaj jest zestawienie bezpiecznych dawek róznych gatunków ryb pod względem zagrożenia toksynami (dla człowieka oczywiście): http://dioksynywrybach.pl/ocena-narazenia-konsumentow-ryb-na-szkodliwe-dzialanie-zanieczyszczen/ Wynika z niego, że jeśli chodzi o dioksyny tygodniowo można zjeść bezpiecznie zaledwie 105 gram łososia bałtyckiego albo 75 gram wędzonego. Łosoś norweski wypada lepiej ale też nie na tyle, żeby go dawać psu codziennie - moim zdaniem. Jeśli chodzi o tran, to wydaje mi się, że warto go stosować ostrożnie i z umiarem - pies podobno ma pewne mechanizmy pozwalające się pozbyć nadmiaru witaminy A, ale ich wydajność jest ograniczona. Długofalowe podawanie sporych dawek wit. A może prowadzić do hiperwitaminozy a wśród jej rozlicznych skutków są problemy dermatologiczne, świąd, wyłysienia. Także tu należałoby dobrze ustalić dawkę biorąc pod uwagę zawartość witaminy A i D również w karmie - bo i tam jest ona dodawana w postaci syntetycznej, gotowej witaminy A i D, a nie w postaci prekursora, który organizm może ale nie musi wykorzystać. Pies jest pod tym względem bezpieczniejszy, ale np. kota to można tranem zatruć, jak się postarać (zwierzak chudnie, matowieje, sierść się sypie, pojawiają się kulawizny). Co do rzepaku - rzepak to jakby kapusta :) Kiedyś olej rzepakowy był odsądzany od czci i wiary, traktowany jako coś gorszego w porównaniu do np. oliwy z oliwek. W rzeczywistości oliwa ma gorszy stosunek omega 3 i 6 niż olej rzepakowy. Trzeba też brać pod uwagę, że kiedyś olej rzepakowy dostępny był wyłącznie w postaci oleju oczyszczanego, rafinowanego. Obecnie są "luksusowe" produkty z pierwszego tłoczenia na zimno. Sama w temacie jakości sierści, odporności na kołtunienie, łatwości rozczesywania mam lepsze rezultaty na rzepakowym zamiennie z oliwą plus kapsułka tranu raz na kilka dni niż miałam na codziennym podawaniu oleju z łososia, ale to jest punkt widzenia natury "kosmetycznej" a nie zdrowotnej, więc nie namawiam. U takiego wrażliwca trzeba dmuchać na zimne, niewątpliwie. Tutaj jest krótkie prównanie olejów: http://www.dogspassion.pl/pl/news-id50.html
  5. filodendron

    Alergia na wszystkie karmy?

    Nie wiem, jaki jest optymalny stosunek omega 6 i 3 dla psa. Dla człowieka podobno najlepiej 2:1. I taki stosunek ma poczciwy olej rzepakowy.
  6. filodendron

    Zimowe ubranie

    W żadnym wieku to nie obciach - jak psu zimno, to się go ubiera i już :) Ja lubię przymierzać, bo wtedy mam pewność, ze wszystko leży ok, więc w temacie ubrań preferuję sklepy stacjonarne. W sklepie z sieci king zoo kupiłam czarno-białe "męskie" moro - łatwą do zakładania derkę. W sklepie z sieci leopardus wdzianko z polarowym podszyciem w gładkim ciemnoniebieskim kolorze, bez wzorów, bez zdobień, bez kokardek. Rozmiarówka prawie pełna - tak gdzieś do formatu wyżła. Trzeba pytać sprzedawcę, bo na ogólnodostępnych wieszakach mają wystawione na ogół te maleńkie i z kokardkami, a te "poważne" schowane (przynajmniej u mnie tak się przyjęło). A w necie to już znajdziesz do wyboru, do koloru - w sieci kupiłam kiedyś zupełnie czarne, też bez zdobień. Nie ma z tym problemu. Jest też szeroka oferta szyjących na zamówienie - dobierasz model i kolor.  W mojej opinii najłatwiejsze do zakładania są derki z "dziurą" na głowę, z zabudowaną klatką piersiową - tę część wiąże się psu na plecach - i gumkami do zakładania na tylne łapy. Mam "wełniaka" dlatego unikam ubrań na rzepy - przy psie gładkowłosym pewnie rzepy sprawdzą się dobrze. Kombinezony z nogawkami są praktyczne w niektórych warunkach pogodowych ale zakłada się je trudniej w tym sensie, że wymagają od psa troszkę więcej cierpliwości.
  7. filodendron

    Rzepy zaplątane w sierści

    Mnie się wydaje, że postępowanie zależy od stanu rzepa ;) Jak jest jeszcze dość świeży i się nie rozpada, to można próbować wyjąć palcami, a jeśli taki suchy i rozpadający, to bez grzebienia nie da rady. Dobrze, jeśli da się uchwycić kępkę sierści między skórą a rzepem i przytrzymać, żeby nie szarpać psa. Spróbuj najpierw na sucho - tak jest czasem najłatwiej i najsprawniej. Jeśli nie pójdzie, to faktycznie ostrożnie olejek. Jeśli nie masz olejków "specjalistycznych", możesz ad hoc użyć oliwki dla niemowląt albo choćby oleju spożywczego - umyjesz potem ten kawałek psa i jakoś będzie ;) Można sobie pomóc pęsetą, choć mnie się na ogół udaje grzebieniem najpierw z szerokim, potem gęstym rozstawem "zębów". Jeśli rzep już całkiem się rozpada na kawałeczki, to na koniec pudlówką. Spieszyć to rzeczywiście też się spieszę, bo gdy raz pies zeżarł kawałek rzepa - było nieciekawie.
  8. filodendron

    Energia metaboliczna w karmach Brit?

    To wszystko prawda, tylko niezbyt wygodna dla producentów karm przeładowanych zbożami ;) Jak wspomniałaś - wzór można wybrać. Np taki, który uwzglednia strawność mniej lub bardziej. Strawność zaś jest parametrem, którego nie ma na opakowaniu, bo być nie może - nie ma takich wymagań, zresztą kwestia jest osobnicza. W ogóle nie ma norm, które określają ilość węglowodanów w karmie - ani minimalnych, ani maksymalnych. Te ostatnie bywają wypadkową minimalnych norm dotyczących pozostałych składników tzw. odżywczych. Można mieć karmę o wysokiej wartości kalorycznej będącej pochodną np skrobi, co niekoniecznie przekłada się na jej wartość odżywczą z punktu widzenia potrzeb psa - to dwie troszkę inne kwestie - ale niewątpliwie taki układ może skutkować otyłością, niekoniecznie właściwym odżywieniem. 
  9. filodendron

    Energia metaboliczna w karmach Brit?

    Brit (ten zwykły) ma więcej węglowodanów (głownie w postaci skrobi) - a to jest kaloryczny komponent.
  10. filodendron

    Jamnik z łóżkiem i dziewczyna z alergią

    A tak w ogóle to wiadomo, na co konkretnie jest to uczulenie? Alergia na sierść jest rzadka - najczęściej uczula naskórek, ślina itp. a sierść jest jedynie jego nośnikiem. Jeśli to jest uczulenie na naskórek to psa warto częściej kąpać, częściej wyczesywać (poza domem) i zwrócić uwagę na stan jego skóry - powinna być zdrowa, nieprzesuszona, nie łuszczyć się nadmiernie. Pomaga też wywalenie dywanów i częste odkurzanie odkurzaczem z dobrym filtrem. Oczywiście to wszytko nie zastąpi najprostszego usunięcia alergenów z łóżka.
  11. filodendron

    Mills Farm - czy ktoś również karmi?

    Opis jest poetycko zawiły ;) albo ja czegoś nie rozumiem. Deklarują, że 12 kg karmy powstaje z 10,4 świeżej kaczki, 26,7 świeżych ziemniaków i 3,9 warzyw korzeniowych - sumując kilogramy mamy 41 i to jest "nasze" ok 100%. Czyli patrząc na swieże składniki, mamy 25,3% mięsa, 65% ziemniaków i 9,5% warzyw. No, to zwykłe gotowane wg starych zasad przewiduje lepsze proporcje, więcej mięsa, więcej warzyw i mniej wypełniacza, bo przyjmuje się stosunek 1:1:1 (33% mięsa, 33% warzyw. 33% wypełniacza, np. ziemniaków). Wytłumaczcie mi jak te składniki, których wilgotność w stanie świeżym jest zbliżona (mięso - 70% wody, ziemniaki 75%) i które w stanie świeżym są w proporcjach 25% mięsa do 65% ziemniaków, w składzie, gdzie podaje się składniki po odparowaniu, zamieniają się miejscami i kaczka jest przed ziemniakami? Białko na poziomie 23%. Dawkowanie z tych wyższych dawek typowych dla bezzbożówek, no tyle że ta jest bezglutenowa. 
  12. filodendron

    Oceny najlepszych karm dla psów

    Ten ranking nie obejmuje żadnej marki produkowanej przez koncern Diamond Pet Food - z powodu tych problemów w 2012 r. po prostu na wstępie wyeliminowali z rozważań cały koncern, wszystkie ich marki, włączając Artemis, który w innych rankingach ma najwyższe noty - taka filozofia i już ;) Deklarują, że będą z czasem dokonywać rewizji oceny poszczególnych marek.
  13. filodendron

    alergiczne zapalenie ucha

    Nie wypowiem się na temat karm ale "wrzucę hinta" do przemyślenia ;) - mój pies przez półtora roku miał wiecznie nawracające stany zapalne ucha - wciąż i wciąż jak tylko minęło trochę od odstawienia leków. Skończyło się, jak się na dobre pożegnałam z suchymi karmami. Czasem, okresowo, podaję trochę suchej ale bezzbożowej a Royal Canin od lat omijam szerokim łukiem niezależnie od wariantu. Jak już skończą Ci się pomysły możesz przemyśleć przestawienie psa na próbę na jedzenie domowe złożone z góra trzech (mięso, warzywo, wypełniacz) statystycznie rzadko uczulających składników - a nuż pomoże.
  14. filodendron

    Kraków - centrum, starówka

    Dziękuję bardzo. Oby tylko nie było skrajnych upałów, to damy radę - ważne, że nie muszę na cito szukać fizjologa dla 10-kilogramowego psiaka ;)
  15. filodendron

    Z psem do Chorwacji

    A to zalecenie przypadkiem nie dotyczy tylko podróży lotniczych?
×