-
Posts
20429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Baaaaardzo zadowolona :)
-
U mnie też niektóre psiaczki maja swoje ulubione miejsca - "norki", gdzie trudno im zrobić zdjęcia :) Balutek przesłodki, zrelaksowany, a taki widok psa od tej prezentowanej strony lubię najbardziej - bez jakichś "paskudztw" szpecących, tylko ewentualnie szew widoczny przez krótki czas:)
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
dołożę drugie tyle, niech chłopak ma -
czyli tzw. dwa w jednym..... i podwójnie kochana
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Fenisiu [*] .... to wciąż boli -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
I ja pozdrowienia dla Szymusia zostawiam -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Badania wyszły dość dobre, anemia mniejsza, elastaza trzustkowa w normie, niestety wzrosły eozynofile pomimo, iż pies wciąż jest na Advocate. Dostał więc wczoraj na trzy dni jakieś odrobaczanie i do tego Encorton.... za 2 tygodnie powtórka badań, jest podejrzenie alergii o kastracji przy takiej hemoglobinie nie ma mowy ( a więc i o ewentualnej adopcji) Ale ta wczorajsza wizyta w gabinecie znów wywołała łzy... chcąc mnie pocieszyć pani technik powiedziała "on już nie cierpi, przecież od dawna miał takie złe wyniki"..... ale to nie Kazanek[*] miał złe wyniki, ani USG, ani wyniki nie wskazywały u niego, że coś tak bardzo złego się dzieje...pani Agnieszka myślała, że to Kajtuś odszedł, bo to on ma tak bardzo złe wyniki..... Kajtuś dzielnie sobie radzi, mam nadzieję, że jeszcze długo będzie w dobrej formie, pomimo wyników. na dzisiejszych ( porannych) zdjęciach: Kajtuś w "czarnym" towarzystwie... i rude dwie.... dobrały się "kolorystycznie" -
Czyli jest nadzieja, że nie zrezygnuje z pracy nad Ineczką :) Z tym sikaniem podobnie miała "moja" mała biszkoptowa sunia, przerażone, chowające się w kąciku pod wanną półroczne szczenię pojechało do Wrocławia... z sikaniem ( i nie tylko) problem już minął... tego samego ( i takiej pańci, jak Basia) Ineczce życzę!
-
aż chciałoby się przytulić
-
Też tak myślę. Jak troszkę "odżyje", nabierze sił i ciałka, to łatwiej mu będzie dźwigać to guzisko strasznie wielkie To mu chyba bardzo obciąża kręgosłup szyjny
-
Na tylnej nie staje, a przednie wygięte i jakieś "grubsze" od łokci, chyba, że to sierść.... ale i stawy jakby opuchnięte Tak myślę o kikou, chyba dla takiego chorego staruszka to byłoby najlepsze miejsce. Ale w tej chwili mniej ważne :gdzie", ważne, żeby opuścił schronisko i otrzymał pomoc weterynaryjną.