Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20431
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Podobny, z cudownym, anielskim charakterem (i białą łatą pod szyją) był mój ukochany Łatuś[*] Fafelek na pewno znajdzie wspaniały dom, tylko na te najwspanialsze zazwyczaj długo trzeba czekać...
  2. To Wy jesteście kochane, że pomagacie tym licznym "nieszczęściom" I to przez wielkie, ogromne "K"
  3. Baaaaardzo zadowolona :)
  4. U mnie też niektóre psiaczki maja swoje ulubione miejsca - "norki", gdzie trudno im zrobić zdjęcia :) Balutek przesłodki, zrelaksowany, a taki widok psa od tej prezentowanej strony lubię najbardziej - bez jakichś "paskudztw" szpecących, tylko ewentualnie szew widoczny przez krótki czas:)
  5. czyli tzw. dwa w jednym..... i podwójnie kochana
  6. I ja pozdrowienia dla Szymusia zostawiam
  7. zadzwoni, w końcu zadzwoni Bardzo się cieszę z takiego cudnego domku dla Tosieńki :)
  8. Badania wyszły dość dobre, anemia mniejsza, elastaza trzustkowa w normie, niestety wzrosły eozynofile pomimo, iż pies wciąż jest na Advocate. Dostał więc wczoraj na trzy dni jakieś odrobaczanie i do tego Encorton.... za 2 tygodnie powtórka badań, jest podejrzenie alergii o kastracji przy takiej hemoglobinie nie ma mowy ( a więc i o ewentualnej adopcji) Ale ta wczorajsza wizyta w gabinecie znów wywołała łzy... chcąc mnie pocieszyć pani technik powiedziała "on już nie cierpi, przecież od dawna miał takie złe wyniki"..... ale to nie Kazanek[*] miał złe wyniki, ani USG, ani wyniki nie wskazywały u niego, że coś tak bardzo złego się dzieje...pani Agnieszka myślała, że to Kajtuś odszedł, bo to on ma tak bardzo złe wyniki..... Kajtuś dzielnie sobie radzi, mam nadzieję, że jeszcze długo będzie w dobrej formie, pomimo wyników. na dzisiejszych ( porannych) zdjęciach: Kajtuś w "czarnym" towarzystwie... i rude dwie.... dobrały się "kolorystycznie"
  9. To ja czwartkowe przesyłam, bo przecież pies czułości przez cały tydzień potrzebuje :)
  10. Czyli jest nadzieja, że nie zrezygnuje z pracy nad Ineczką :) Z tym sikaniem podobnie miała "moja" mała biszkoptowa sunia, przerażone, chowające się w kąciku pod wanną półroczne szczenię pojechało do Wrocławia... z sikaniem ( i nie tylko) problem już minął... tego samego ( i takiej pańci, jak Basia) Ineczce życzę!
  11. Tylko chyba do "fici" musimy go zgłosić to już chyba blisko, coraz bliżej... ...bo dogo-doświadczenie jest już znane z tego, że po wielu "debilnych" telefonach dzwoni TEN, na który czekamy... skoro ilość "debilnych" wzrasta, to znaczy, że coraz bliżej adopcja oby!!!
  12. aż chciałoby się przytulić
  13. oj, cwaniak a może ze strachu tak się zachowywał, kulił się... nawet jeśli oszukiwał, to "w dobrym celu"
  14. Też tak myślę. Jak troszkę "odżyje", nabierze sił i ciałka, to łatwiej mu będzie dźwigać to guzisko strasznie wielkie To mu chyba bardzo obciąża kręgosłup szyjny
×
×
  • Create New...