-
Posts
20342 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
"Przypadki szczególne" to bardzo ładne określenie. Kiedyś ktoś chcąc zgłosić bezdomnego kota zapytał mnie, gdzie mieszka ta pani Ula "pop......ona na punkcie kotów".... pomogłam w załatwieniu sprawy i tak sobie pomyślałam, że o mnie pewnie mówią tak samo, tylko "na punkcie psów"... A skoro o spanielach mowa - mam Betty - grzeczną, kochaną, łagodną sunię staruszkę, natomiast identyczny spaniel moich byłych sąsiadów całe życie (- naście lat) był agresywny do mieszkańców z tego samego bloku i na koniec zaczął atakować nawet domowników, został uśpiony nie wiem, czy to geny, czy ludzie - coś lub ktoś bardzo skrzywdził tego psa
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję maarit za pomoc Nero to teraz Ozzy, kiedy podziękowałam pani za zdjęcia, dostałam odpowiedź: "To ja dziękuję za Ozzyego ". Czegóż chcieć więcej od adopcji? :) Najbardziej jednak cieszy mnie Cezar, odmłodniał staruszek i widać że jest szczęśliwy, a jego zmarły pan czuwa nad nim "z góry". Z ogromnym niepokojem czekam na wyniki Stitcha - jednego z moich tymczasowych kotów, w piątek miał badania, schudł i nie chce jeść, w drodze do gabinetu dostał ataku padaczki....omal zawału nie dostałam w sobotę wyników jeszcze nie było... -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
tak, jak Odiś jest niepowtarzalny w swojej urodzie, taki mix husky i jamnika Niestety "miarka się przebrała", będę skarżyć na słodziaka. Chyba coraz pewniej się czuje i zaczyna być niegrzeczny. W sobotę sforsował - uszkodził wiklinową półkę i omal nie zjadł Rudego - świneczki morskiej. Ale to nic, na to radę znalazłam, jednak Odi zaczyna źle traktować staruszki, szczególnie ślepcia Milusia i chorego Kajtusia - to najsłabsze "ogniwa" w stadzie. Wprawdzie Odiś w wakacje miał ostre "starcie" z pieskiem mojej wnusi, ale to był "nowy" dla niego, tych, które u mnie zastał nie atakował. Teraz zaczyna całkiem serio dokuczać tym najbiedniejszym Robi to w taki sposób, jak opisała Beata atak na jej koty - łapie za kark, strasznie przy tym "ryczy", jak rozwścieczony dziki zwierz no i Pikusia muszę przed nim chronić, nawet kiedy Pikunio przechodzi obok zamkniętych drzwi drugiego pokoju i zupełnie nie reaguje na okropny "ryk" znajdującego się za tymi drzwiami Odisia, mnie to przeraża. To jest dom, gdzie zamknąć drzwi mogę tylko w dwóch pokojach, kuchnia, salon i przedpokój to otwarta przestrzeń, bez drzwi... On jest najszczęśliwszy, kiedy ja coś robię w kuchni, pieski przez prawie zawsze otwarte drzwi wyjdą na podwórko, a on się ułoży przy moich nogach... i w takiej właśnie sytuacji sfotografowałam jego łapki, których stan mnie martwi ( zdarte pazurki w tylnych i zgrubienia przednich) -
ech mam podobnie z Odim I jak to mawia moja koleżanka - nie jestem "samcem alfa", żeby go skutecznie ustawić, mnie nawet moje staruszki nie bardzo słuchają
-
Podam przykład mojego "tymczasa" Kajtusia vel Strażaka - ten staruszek od ponad dwóch lat ma tragiczne wyniki wątrobowe, na dodatek "musztardową" biegunką reaguje na każdy lek ( Hepatil, Hepatiale, Heparegen itp) i tak samo na karmę Hepatic..... gdyby nie bardzo obolałe przednie łapki, nikt by nie pomyślał, że jest chory, jest naprawdę w dobrej kondycji. Kiedy w poniedziałek, chwilę po śmierci Kazanka[*] do gabinetu weszła asystentka i zobaczyła mnie uryczaną, pocieszała mnie: "on już nie cierpi, miał przecież takie straszne wyniki"..... ale Kazan miał dobre wyniki, pani Agnieszka była przekonana, że to Kajtuś odszedł..... ta sytuacja sprawiła, że patrzę teraz na Kajtusia podobnie, jak Tola na Florcię - z lękiem i łzami...
-
Baaaaardzo zadowolona :)
-
U mnie też niektóre psiaczki maja swoje ulubione miejsca - "norki", gdzie trudno im zrobić zdjęcia :) Balutek przesłodki, zrelaksowany, a taki widok psa od tej prezentowanej strony lubię najbardziej - bez jakichś "paskudztw" szpecących, tylko ewentualnie szew widoczny przez krótki czas:)
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
dołożę drugie tyle, niech chłopak ma -
czyli tzw. dwa w jednym..... i podwójnie kochana
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Fenisiu [*] .... to wciąż boli