Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20429
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. aż podskoczyłam na krześle z radości :) szczęścia, Micholu!!!
  2. Jakby to do mnie było trafne i słuszne! Dokładnie tym kieruję się oddając młode psiaki do adopcji, wbrew chęciom i łamiąc swoje serce. Tym sposobem posiadam geriatrię prawie, jak u kikou, ale w razie mojego ewentualnego "walnięcia w kalendarz" tylko Tinka będzie "do zagospodarowania" na dłużej Tak to już jest na dogo, że dla nas są te stare, chore, kalekie, a te "rarytasy" idą do adopcji robiąc miejsce kolejnym. Patrząc na przecudną Isię nie dziwię się rozi i myślę, że niejednej z nas taka myśl w głowie zagościła. Czyli Beżus też ma domek? Czy wizyta będzie dopiero? Oby i on święta spędził ze swoją rodziną! Lepsze te "sprzedajne", niż te prawie wyskakujące przez tylną szybę odjeżdżającego samochodu....i radość z adopcji topi się we łzach...
  3. Oj, tak :) słodki :) Ale tak już się rozbestwił, że nie tylko nie reaguje na piąte, szóste i kolejne "zejdź", ale mocno zapiera się, gry go zdejmuję z łóżka. Ja się nie nadaję do wychowywania psów, one nie chcą mnie słuchać, nie czują we mnie "przywódcy stada"
  4. Jak tam u Was "Mikołajki"? U mnie "z niespodzianką" najpierw o 3.40 Odiś mnie obudził "za potrzebą", więc go wypuściłam. Zrewanżował się za nocną pobudkę chyba, bo rano zamiast niespodzianki pod poduszką miałam "prezent" na poduszce.... Odiś we własnej osobie się wpakował :) :) "jak mnie kochasz, to mnie masz! " A Pikuś "niespodziankę" zostawił na podłodze, wieczorem za nic nie chciał wyjść na podwórko, no to tak się skończyło Pikunio ma "swój" pokój ze względu na Odisia, któremu nie ufam Kajtunio (vel Strażak) miał dzisiaj pobraną krew, coraz gorzej z jego łapeczkami, Librella już nie pomaga
  5. Odiś dziękuje :) A ja dzisiaj zamiast niespodzianki pod poduszką miałam rano "prezent" na poduszce.... Odiś się wpakował :) :) "jak mnie kochasz, to mnie masz! "
  6. oj, rośnie! Łatuś chyba wie, że dostał drugie życie i stara się z niego korzystać dzielny, wspaniały staruszek
  7. Też mi się wydaje, że odejście Zulci jeśli nawet nie jest jedyną przyczyną, to jednak spowodowało pogorszenie stanu zdrowia Florci. Wciąż mocno trzymam kciuki za Florcię
  8. Podobny problem miał mój Kazanek (*), u niego powodem był uchyłek blisko odbytu.
  9. hahahaha... dobre! Masz rację, jego wzrok dokładnie to mówi :)
  10. To prawda, przystojniak :) i strachu w oczach już nie widać...
  11. To tak, jak u mnie, "średnia" niby ok, ale jedni mogliby "oddać" drugim trochę ciałka Dokładnie tak mam i ja, przy licznym stadku jest trochę trudno upilnować kto ile zjadł albo czyja koopa "brzydka" była.
  12. Cytuję zdjęcia dla przypomnienia, jak wyglądał Atosek, kiedy do mnie trafił. We wtorek miał kastrację (z powikłaniami niestety, był wnętrem, nie było łatwo znaleźć drugie jądro, pies ma 3 cięcia ). Ale Atos to teraz "kawał psa", waży 32 kg i ma bardzo dobre wyniki !!!! Oto dowody:
  13. Dziękuję Sunia oczywiście natychmiast trafiła do weta i jest leczona, ale wiadomo, że chciałoby się znaleźć tego "najlepszego z najlepszych" lekarzy dla ukochanego psa... Miód na serce....
  14. Ależ to oczywiste, że sunia natychmiast była u weta i jest pod jego opieką, Asia szuka ewentualnie specjalisty od takich problemów, żeby dalsze leczenie było skuteczniejsze.... sunia ma 13 lat, więc raczej perspektywy "średnie"
  15. Przepraszam, że "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą...sprawa dotyczy Asi, która Micha wspiera od początku, może więc Michu za pomocą tego wątku wesprze Asię w szukaniu ratunku... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka Asi miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
  16. Przepraszam, że tak trochę "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
×
×
  • Create New...