Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Charli też jada tylko gotowane jedzenie - 3 razy dziennie - ryżowe z mięskiem, czasem też makaronowe z mięskiem, żeby urozmaicenie jakieś było,:cool3: suchej karmy nie chce - myślałam, że przez fatalny stan uzębienia, ale on i nie lubi chyba też za bardzo, bo jak mu dorzuciłam kiedyś do gotowanego, to tak pięknie wyjadł wszystko, że same "kulki" w misce zostały:lol: No i już mu się zdarza nie zjeść od razu wszystkiego i zostawić troszeczkę na później - na początku jadł dopóki dna miski nie zobaczył, choćby mu zwymiotować nadmiar potem przyszło - widać w schronisku nie zawsze do miski się dopchal biedak, a tu tyle psów - myślał, że mu zjedzą...
  2. [quote name='hajaa']Matko kochana, ja nie widzę żadnego telefonu. Na oczy mi padło.[/quote] :lol: już podaję na PW
  3. Wczoraj po dwóch nie przespanych nocach i upłakana strasznie - padłam bez siły, z potwornym bólem głowy, nawet komputera nie włączałam - przepraszam za nieobecność:oops: Byłam dziś u Szarika, ależ mnie radośnie przywitał!:loveu: poszedł ładnie ze mną na spacer (w kojcu czyściutko, potrzeby załatwił podczas spacerku), reaguje na "siad" i "daj łapę", nie rzuca się na obcych ze szczekaniem - on taki naprawdę zrównoważony, mądry, spokojny:loveu: Na jutro planują jego kastrację - faktura będzie na Animals - uzgodnione z dziewczyną od nich (dopiero jedną cegiełkę na allegro Szarika sprzedała:shake:) Jak wydobrzeje po zabiegu czyli za 4-5 dni- szczepienia - tak doktor dziś powiedział. I wczoraj, i dzisiaj miskę miał pełną - pachniało, aż ja zgłodniałam, a on chyba tęskni i nie ma za bardzo apetytu (albo tak dużo dają mu tam jeść). Biedak bardziej niż pełnej miski serca potrzebuje - tulił się do mnie, nawet przez chwile brzusio wywalił do miziania:lol::loveu:
  4. [quote name='hajaa']Gdyby ktoś napisał fajny tekst, to mogę mu wystawic allegro.[/quote] [url=http://allegro.pl/item709745173_blagamy_o_pomoc_dla_szarika.html]Błagamy o pomoc dla Szarika! (709745173) - Aukcje internetowe Allegro[/url] on ma allegro cegiełkowe, tekst ja pisałam rycząc jak głupia - pierwszy raz w życiu - nie potrafię za bardzo, tak z serca pisalam, mozna wykorzystać i cos dopisać - praw autorskich nie zastrzegam:evil_lol:
  5. Dziś Charlisio był baaaaaaaaardzo niegrzeczny podczas badania,:shake: chciał pogryźć i mnie, i doktora (dobrze, że nie ma czym:evil_lol:), trzeba było założyć mu kaganiec i mocno trzymać, ale trudno się chłopakowi dziwić - każdy by się wściekł, jakby mu jakiś obcy facet grzebał palcem w d...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale dobre wieści - prostata w porządku i nie wyczuwa się żadnych zmian, guzków w okolicach odbytu, a żeby się tak nie męczył przy kupce doktor doradzil spróbować dawać mu siemię lniane -może lżej mu będzie wtedy tę potrzebę załatwić:lol: Przytyło się piesiowi, wyładniał jeszcze - lśniący, puszysty, żeber już nie da się policzyć, no i kochany bardzo!:loveu::loveu::loveu: Niestey wzrok ma słaby, doktor mówi, że widzi tylko "kątowo" - oczka z zaćmą, przedwczoraj biedny źle przymierzył się do schodów po których wiele razy dziennie wchodził dotąd bez problemów - upadł, "rozjechały" mu się przednie łapki, uderzył chyba nawet buźką o schodek - strasznie żal mi było biedaka:-( U mnie niestety oba wejścia są po schodach - aż się martwię, co to będzie, jak całkiem psina wzrok straci... bo chyba domu to on nie znajdzie - ani jednego telefonu nie było - a przecież nie oddam go do schroniska:shake::shake::shake: Może nie najlepszy ten mój dom dla niego właśnie (toż to schronisko prawie:evil_lol:) a on taki "arystokrata" - jedynakiem powinien być raczej - ale za to mu wesoło z moją "watahą":lol:, psiaki życzliwe, przyjęły go i polubiły, rodzina też, choć mąż groźnie narzeka na ilość, to jednak "jakość" zaakceptował:cool3: Rozpisałam się, a chciałam prosić o rady bardziej doświadczonych - może jakieś karmy czy witaminki są dla staruszków - w przychodni tylko "standard" mają - poradźcie co i gdzie mogę zamówić, bo "zielona" jestem, a może jest jakiś "biovital-geriavit" dla piesków, co mu młodość przywróci...;)
  6. Tak - szczęściarę można już zdjąć :multi: po czterech operacjach, ale szczęsliwa - w domku na pewno szybko odzyska siły (całkiem dzielnie się trzymała):loveu: Oby Szarik, który zajął jej miejsce też miał szczęście i znalazł dobrych ludzi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1155/bezdomny-owczarek-na-ulic-bez-dachu-pomocy-legnica-pomozmy-mu-143788/index2.html#post12762906[/URL] Pojąć nie mogę jak można tak pięknego i mądrego psa wyrzucić:placz::placz::placz:
  7. [quote name='GoskaGoska']a nich będzie Szarik :lol: może ktos do imienia będzie miał sentyment[/quote] Imię mi się skojarzyło bardziej z jego kolorem niż filmem, ale to rzeczywiście "sentymentalne" - miejmy nadzieję, że przyniesie mu szczęście, to wspaniały pies!:loveu: Zrobiłam dziś sporo kilometrów - najpierw sama, potem z Szarikiem - jest już bezpieczny, zdążyłam chyba w ostatniej chwili. Ale po kolei: Uprosiłam "doktorów" - który facet odmówi kobiecie błagającej ze łzami w oczach :evil_lol:- zgodzili się, więc szybko po niego pojechałam - patrzę, a tu nad leżącym spokojnie psem jakiś...:diabloti::angryy::mad: użyję jednak słowa: dzieciak wymachuje ręką drażniąc biedaka... pies spokojnie tylko patrzył, na mój widok gówniarz uciekł, a pies dał się zapiąć na smycz, zjadł przyniesione przeze mnie parówki ,ale nie bardzo chciał stamtąd odejść - ciągnął jednak z powrotem, ale jak tylko otworzyłam drzwi - sam pięknie wskoczył do samochodu, był bardzo spokojny i grzeczny całą drogę, mało tego - on jakby wyładniał - oczy radosne, kolory żywsze, nie takie szare - nawet przez chwilę mi głowę na nogach położył a potem próbował polizać - nie miałam żadnych kłopotów podczas jazdy, a podróżowaliśmy tylko we dwoje -opiekuna do pomocy nie znalazłam. W przychodni to samo - pospacerowałam z nim - bardzo ładnie idzie na smyczy - w boksie został grzecznie, nawet w zęby mu zajrzałam, ale doktor nie odważył się sprawdzić, ile ma lat:evil_lol: - nie jest stary - tyle na razie stwierdził. No i najgorsze - pożegnanie... był spokojny, tylko lekko "zapłakał", jak odchodziłam, za to ja jeszcze ryczę:-(:placz: Ja się naprawdę nie nadaję to takiej "misji" - przez łzy drogi prawie nie widziałam jadąc do domu, a i teraz nie lepiej ze mną... pomyślcie tylko - taki spokojny, mądry, na pewno był w mieszkaniu i jeździł w samochodzie - jak ktoś mógł go tak po prostu wyrzucić ??? jak??? on spod bloku nie chciał iść, za mną płakał - a ten.... :mad::mad::mad::mad::mad: nie moge juz pisać:-(...
  8. Dziękuję, Kikou, kochana, jak zawsze!:loveu: (pozdrowienia od Charlisia:lol::evil_lol:) Spieszę z dobrą wiadomością - "moja" sunia już w nowym domku - troszkę mi żal, że to nie ja ją zawiozłam, ale Ola - weterynarz, która jej tam jeszcze dogladać będzie - naprawdę wspaniała dziewczyna!:Rose: Teraz lecę Szarika na jej miejsce zakwaterować - obym zdążyła, zanim straż miejska "coś" im przywiezie i obym zdołała ich ubłagać...(nie znalazłam emotikonka z "modlitwą blagalną")
  9. Adres wysłałam, a może uda mi się i kogoś wysłać, Pilczyce to od "naszej" strony Wrocławia, tylko świateł i wahadeł :shake:mamy po drodze strasznie dużo teraz, dlatego ludzie wola pociągiem jeździć. Ogromne dzięki!:loveu:
  10. zajrzałam w pracy:evil_lol: jakże mogłabym wytrzymać i nie zajrzeć... We wrocławiu pracuje mój syn, tylko on pociągiem jeździ (przez Wrocław - Muchobór i W-w Nowy Dwór) - może tą drogą? Zaraz lecę szukać piesiowi jakiegoś lokum, bo spać w nocy nie mogę - myślę, czy mu tam się krzywda nie dzieje - zapytałam wczoraj męża:cool3:.... siódmy pies w domu? :crazyeye: nie przytoczę, co powiedział:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  11. ja się zgłaszam po namiary na panią z Ruji:lol: - rozmawiałyśmy i o niej przez telefon:lol: podobno kiedyś była w TOZ-ie, mam nadzieję, że razem zorganizujemy na tym terenie jakąś pomoc dla psiaków - sama tu jestem chyba:shake: A co do Murzynka - strasznie sie cieszę! Widać, że jest i będzie szczęśliwy!:multi::multi::multi: Gratuluję tak skutecznych działań!:thumbs::Rose::sweetCyb:
  12. Dziękuję!:loveu: i Szarik dziękuje!:loveu: A może ładniejsze imię ktoś mu nada?;)
  13. [quote name='Wiewiórka']Bardzo się cieszę że to się tak skończyło, choć jest nam smutno bez Frani. Przyznam się po wręczeniu smyczy temu panu popłakałam się. Państwo pozwolili ją w każdej chwili odwiedzić to za jakiś miesiąc jadę do mojej Franeczki. Najbardziej rozstanie z Franką przeżywa Pati, cały dzień dziś taka przygnębiona chodzi i nie chciała jeść ;( Na szczęście mam dużo fotek z Franeczką z nad morza to najładniejsze sobie w ramkę chyba oprawia na cześć tak wspaniałej psiny. Dziękuje wszystkim z całego serca dzięki którym mogłam gościć Franię w moim domu, mam nadzieje że nie tęskni i że jest bardzo szczęśliwa bo na szczęście taki pies jak ona zasługuje w 100%. Teraz zwolniło się miejsce dla koleknej smutnej bidulki która (mam nadzieje że odżyje u mnie tak jak Frania) Tak bardzo się ciesze że mogłam jej pomóc, naprawdę.[/quote] Myślę, że to Frania dziękuje Wiewiórce... i my wszyscy, którym los Frani nie był i nie jest obojętny ! DZIĘKUJEMY! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  14. To znów ja:cool3: ale z taką malutką prośbą - numer konta na 1 stronie łatwiej byłoby spisać, gdyby był podzielony spacja na "dwojkę" i sześć "czwórek" - uwierzcie, ciężko mi było, zwłaszcza z tymi zerami - :roll:
  15. Biedny Szafir:-( Adopcja jak u Charliego... choć nie, Charliś chyba i tak lepiej trafił, bo oddali go dopiero po 3 miesiącach. Czy to z tej właśnie Szafira skarpety Charlie dostał kasę na badania? Teraz my pomożemy Szafirkowi choć trochę...:loveu:
  16. [quote name='Neczka']Basiu, chyba wszystkie dogomaniackie domki pełne... :shake:[/quote] Pełne? Przepełnione!!! Gdyby nie to - Cyganek już dawno byłby u mnie - razem z Ciapkiem i Tofim...:-(:-(:-(
  17. :angryy:Co za ludzie tak potraktowali tego cudnego psiaka!:mad: Gdybym nie miała aż szóstki w domu - pieszo bym po niego poszła już teraz! to spojrzenie... ja bym chyba nie wyszła jednak... wpłacę coś i "wrzucę" go na naszą-klasę - tam bywają dobrzy ludzie...
  18. [quote name='stonka1125']łaciątko jeszcze nie trafiło na swojego człowieka,ale jak juz trafi to go ZOBACZY:lol::lol::lol: może tekst fajny ktoś napisze to zrobię w koncu to łatkowe allegro,nie wierzę ze ktoś się nie zakocha[/quote] Ja się zakochałam:loveu::loveu::loveu:, ale cóż z tego Łatusiowi, jak u mnie psów gromada(i też kochanych!) On powinien mieć idealny domek, gdzie będzie ukochanym jedynakiem, albo tylko dwa pieski w domu (bo mnie często rąk brakuje - one wszystkie jednocześnie chcą być głaskane i przytulane)
  19. I ja też trzymam mocno!:loveu: a co do wymiotów w samochodzie... jeden z moich psiaków ma chorobę lokomocyjną... znam ten "ból":evil_lol:
  20. a może jednak polazły.... domku pieskom szukać...;) ja bylam.... to przecież takie cudne psiaczki - a ludziska bez serca!:shake: Jedna taka tu u nas chce dwa szczeniaczki - pokazałam zdjęcia ,mówię, tłumaczę... nie! na szczeniaczki baba się uparła:-(:placz::placz::placz:
  21. Maleństwo często widuję - jest szczęśliwy i baaaaardzo grzeczny (jak nie widzi innych piesków :evil_lol:) Ponieważ jest u dawnych moich, a obecnych mojej córki sąsiadów - czuwam nad nim:cool3: choć mój "nadzór" zbędny raczej, bo psiak naprawdę dobrze trafił:multi:
  22. Cyganku kochany, nie trać nadzieji!:loveu:
  23. Jeśli Cyganek będzie w hoteliku - i ja się dołożę - jak długo będzie trzeba... tyle, że nie będzie to wielka kwota - mam już podobne "zlecenia stałe" i gromadkę czterołapków w domu... Taki wspaniały pies... czy ludziom aż tak skamieniały serca?:shake:
  24. Jamnisio już po obserwacji - spieszę z dobrą wiadomością - pojechał dziś do Radomia - do miłośników jamników :multi:- państwo szczęśliwi, bo podobny do tego, który im niedawno umarł, a Roman też szczęśliwy - spodobali mu się od razu ( w ubiegłym tygodniu przyjechali po niego ludzie aż z Kalisza i łobuz ugryzł potencjalną "panią":evil_lol:) Ja też się cieszę, bo polubiłam łobuziaka, a zdjęcia mu zrobiłam jak jeszcze był na obserwacji - miał wklejone na kilku "znajomych" profilach na naszej-klasie. Oby tylko sunieczka szybko wyzdrowiała:loveu:
  25. To biedactwo przedwczoraj wieczorem miało już czwartą operację -okazało się, że miała przepuklinę, zapalenie otrzewnej, teraz mięśnie brzucha się rozeszły... nie dopytuję się o szczegóły, wiem tylko tyle -ci lekarze mają tam dla niej tyle serca! sunia jest taka dzielna i kochana -podczas spaceru nawet próbowała bawić się z jamnikiem - towarzyszem niedoli, który wciąż nie znalazł domu... Najważniejsze - pani, która ma wziąć sunię czeka na nią! To dobra kobieta, bierze sunię nie dlatego, że potrzebuje psa, tylko dlatego, że chce jej pomóc - kiedyś już jednego pieska przygarnęła - też z lasu. Na razie tak bardzo martwię się o sunię, że nie potrafię się z tego cieszyć - poczekam, aż będzie w domu. Będę Was informować na bieżąco aż do szczęśliwego zakończenia... ...i dziękuję, że jestescie tu na tym wątku!!!:loveu::loveu::loveu::Rose::angel::iloveyou:
×
×
  • Create New...