Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Dziękuję za miłe słowa, też się cieszę że chociaż to forum nie umiera i nie przenosi się na FB, którego nie cierpię. Tutaj czuję się wśród swoich, miłośników psów a nie jak na bazarze i maglu dla ekshibicjonistów.
  2. Ewa podziwiam cię i kocham za to co robisz dla Rokusia i trochę zazdroszczę, że udaje ci się utrzymywać go przy życiu. Ja mam rottweilery od ponad 35 lat, w tej chwili mam ostatnią suczkę, rekordzistkę bo niedługo skończy 12 lat, poprzednie nie dożywały tego wieku. Ta wygląda świetnie, nie ma siwych włosów, zęby bialutkie do samych dziąseł, humor też niezły ale starość widać po niej coraz bardziej - chudnie, mimo, że je a poza tym słabną jej łapki. Wcześniej podwijała jej się tylna łapa i nagle przewracała się na pupę, teraz tył jakby mocniejszy za to potyka się na przednie i czasami podpiera czołem lub nosem. Trwa to sekundy, podrywa się i za chwilę nawet jeszcze biegnie truchtem. Nic jej nie boli, po prostu to starość tylko ja za każdym razem o mało nie dostaję zawału bo jak mi psy umierały na raka to jak już zaczynały się bóle i pies się poddawał usypiałam skracając cierpienia. Ale tutaj nie wyobrażam sobie, żeby musieć uśpić bo nie dam rady wziąć jej na ręce. Modlę się, żeby chodziła do końca i jak najdłużej. W czerwcu postaram się cię jakoś wspomóc bo teraz konto mam na minusie a w domu też trzy psy.
  3. Krzyczeć nie można nie mówiąc obiciu. Ale głaskanie utrwala w niej takie lękowe reakcje bo traktuje to jako akceptację zachowania. Też mam psa z adopcji, panicznie bał się hałasów, na szczęście ludzi nie ale przy moim spokoju i spokoju dwoch suk, ktore mam wcześniej pies się bardzo odczulił na hałasy. Ja pozwalałam mu uciekac do łazienki jak była burza ale nigdy go nie pocieszałam. Może spróbuj oswajać ją z ludźmi na początek znajomymi czy rodziną, ktorzy przy twoim spokojnym zachowaniu częstowali by ją smakołykami, które lubi, wszystko spokojnie i niestety cierpliwie bo to trwa. Ktoś ją musiał nieźle skatować jak tak bardzo boi się ludzi.
  4. Pewnie już dawnowyszła, to nie igła więc nie jest tak niebezpieczna. Chyba można już przestać dawać olej bo wpędzisz szczeniaka w biegunkę. A weterynarz głupi, mogł sam doradzić parafinę. |To jak pomaga w poważniejszych przypadkach?
  5. Cudny, moja sunia za parę dni -31 maja kończy 12 lat i żyję w nerwach bo ma coraz słabsze łapy, na spacerach się potyka i czasami przewraca, na szczęście szybko się podnosi i nawet jeszcze podbiega ale boję się, że jak przestanie chodzić to będzie dramat bo mimo, że już jest starczo chuda na ręce jej nie wezmę bo to rottweilerka i to duża.
  6. Tak awaryjnie to może być dobra sucha - poszukaj na zooplus, tam mają karmy jednorodne, bez dodatków więc może uda ci się jakąś znaleźć.
  7. Olejek nie zaszkodzi a może pomoże.
  8. Sterylizować można 2-3 m-ce po cieczce, tak twierdzi moj wet a mam go bardzo długo i ma doktorat.
  9. A nie lepiej samemu karmić wołowiną z ryżem i warzywami? Ja kupuję wołowinę dla psów tanio, psy są zadowolone i zdrowe. Jestem przeciwniczką karmienia suchymi karmami zwłaszcza szczeniąt. Karmię całe życie mięsem i nie wiem co to alergie i inne choroby jelitowe. Wieprzowina jest nie wskazana dla psów. A karmy poszukaj na stronie zooplus.pl. Tam mają czystą wołowinę suchą lub puszki co wg mnie jest lepsze.
  10. dwbem

    Anna Redlicka

    Wolę się nie wypowiadać ale osobiście jestem przeciwna rozszerzaniu przez sędziego uprawnień do sedziowania wielu ras z wielu grup bo jak wiadomo - jak ktoś się zna na wszystkim to nie zna się na niczym. W Niemczech np. w mojej rasie sędzia musi być hodowcą danej rasy i sedziować tylko tę rasę ew. pokrewne. Sędziowanie wszystkich ras świata jest niedopuszczalne. A u nas niestety jest odwrotnie bo taniej wynająć sędziego do wielu ras jak wielu sędziów.
  11. Przede wszystkim pozwolić mu na przyjazne kontakty z innymi psami, jeśli będziesz go ograniczać spowodujesz, że może stać się agresywny myśląc, że skoro moja pani się boi to trzeba jej bronić i zaatakowac. W ten sposób sami wychowujemy psa na agresora. A chodzenia przy nodze można uczyć jak pies się wybiega bo musi mieć na to czas, jak zmęczony to łatwiej przyswoi komendę "noga", ew. można pójść na szkolenie, tam nauczą jak szkolić psa spokojnie.
  12. To ostrzeżenie, żeby nie kupować w pseudohodowlach zarejestrowanych w pseudo związkach. Warto najpierw dobrze sprawdzić i upewnić się co to zahodowla, jakie warunki i w jakim związku zarejestrowana. Dobrze, że udalo się uratować maluszka ale co z resztą nie wiadomo. Prawdziwy hodowca zanim wyda szczeniaki szczepi je co najmniej dwa a nawet rzy razy. W każdym bądź razie ja tak zawsze robiłam ale miałam hodowlę z prawdziwego zdarzenia.
  13. Moje psy po kościach to raczej dostawały zatwardzenia jeżeli zjadly za dużo. Ale przeważnie nic się nie działo a dostawały cielęce kości już w wieku kilku tygodni. Ale ja swoje psy karmiłam tylko naturalnie - surowe lub gotowane mięso i ryż lub makaron i warzywa i do dziś nie mam problemów a mam psy prawie 50 lat.
  14. Prawdopodobnie kleszcz był ale się nie wgryzł bo obroża zniechęca do konsumpcji. Choć na moje psy w obrożach nawet nie wchodzą.
  15. Może krzyżowka owczarka i labka ale kto to zgadnie na pewno. Ważne, że jest śliczna i kochana.
  16. Niestety długo żyją psy raczej małe i częściej mieszańce. Rottweilery średnio żyją 9-11 lat dlatego ta moja 12-latka to dla mnie rekordzistka choć bywa, że rottki dożywają i 14 lat ale to tak jak z ludźmi - niektórzy żyją ponad 100 a niektorzy nie dożywają 40-stki.Ale póki moja staruszka się jakoś rusza to oczywiście cieszę się z tego, wspomagam ją na ile się da nie patrząc na koszty.
  17. Maluszki są urocze i takie związane z sobą, dobrze byłoby żeby znalazły wspólny dom. Ile Rokuś ma lat? Bo ja mam rottweilerkę, ktoras za parę dni skończy 12 lat, u mnie rekordzistka bo poprzednie tyler nie dożywały, nasjdłużej 11 lat i 8 m-cy. Sunia się jeszcze trzyma ale ma coraz słabsze łapki i czasami się potyka i podpiera czołem, na szczęście trwa to sekundy i za chwilę nawet jeszcze biega truchcikiem ale też się martwię co będzie jak przestanie chodzić bo poza tym jest wyjątkowo zdrowa, nie ma siwych włosów a zęby mia bialutkie do samych dziąseł choć nigdy nie czyściłam ich u weta.
  18. Ale widzę, że ty masz świadomość czym grozi wzięcie szczeniaka, ile wymaga cierpliwości i serca, czasu i zgody na zniszczenia a po neptunie jakoś tego nie widzę. Ja mam psy 50 lat i jakoś do dziś nie zniechęciłam się do posiadania psów, csałe życie potrafiliśmy sobie z mężem radzić z psami w miszkaniu i to nie jednym a po kilka mimo pracy. Ale do tego trzeba nie tylko wiedzy ale przede wszystkim dużo miłości i cierpliwości. Ja też miewałam brudno i bałagasm ale zawsze twierdziłam, że wolę stado psów jak puste wylizane salony i widzę, że ty też jesteś taka.
  19. Rozumiem śpiących ze swoimi psami, ja śpię tylko z jedną średnią pinczerką bo pozostałe czyli rottweilerka i pies średni pinczer śpią w sypialni ze mną ale na swoich miejscach, i też czasami nie mam miejsca dla siebie bo mała też potrafi spać w poprzek a ja budzę się wisząc nad podłogś. Cu, że jeszcze nie spadłam z łózka.
  20. Przecież krople przeciwkleszczowe saą w różnych dawkach dla różnej wielkości psów choćby Fiprex.
  21. Brawo Zarka, może im przejdzie ochota na flata i pozostawianie szczeniaka na cały dzień w kojcu. Jest wiele ras dużo bardziej nadających się dla pracujących ludxi choć uważam,że szczeniak żadnej rasy nie może być zamykany samotnie w kojcu na wiele godzin. A jak przyjdzie dziecko to pies całkiem pójdzie w kąt bo wiadomo, dziecko ważniejsze a czas nnie jest z gumy.
  22. Dziwne, że u was Foresto nie działa, ja mam trzy psy, od dawna noszą Foresto i nie wiem jak wyglądają kleszcze bo nawet na chwilę na nioe nie wchodzą. A Bravecto bałabym się stosowac bo to trucizna podawana psom często i do wewnątrz więc zanim otruje kleszcza to psu struje wątrobę, śledzionę, nerki i całą resztę wnętrzności. I czytalam już duży artykuł o skutkach tabletek, sporo psów podobno nawet padło choć nie na wszystkie aż tak źle działają. Więc wolę Foresto, u mnie obroże działają skutecznie.
  23. Ja również przesyłam serdeczności i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Nie zaglądałam tu ale cały czas o tobie myślę i na początku czerwca postaram się znowu coś przelać na twoje leczenie bo musi się udać. Tylko dziewczyny - przypomnijcie mi dane do przelewu bo nie wiem czy dokopię się na swoim rachunku.
  24. Amartyno ma rację, pocieszanie utrwala lęki, najlepiej ignorować, dać mu się powoli przekonać, że to czego się boi nie jest straszne. Ja adoptowałam psa, ktory panicznie bał się huków, burzy, fajerwerków. U mnie choć to trwało dosyć długo prawie całkowicie się odczulił na hałasy bo mam jeszcze dwie suki, ktore niczego się nie boją, ja też nie reaguje na hałasy i pies powoli doszedł do wniosku, że to jednak nie jest takie straszne. Trochę się denerwuje jak jest burza ale już nie próbuje się wcisnąć w 10-centymetrową szparę za pralką w łazience.
×
×
  • Create New...