Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Ale lepiej, żeby w przyszłości się nie zachłystywał bo 100 razy się uda a 101 pies się udusi.
  2. Bardzo współczuję, wiem co czujecie. Większość moich psów zabijał rak. Ale sunia już nie cierpi, byliście przy niej do końca. Zostaje po nich nasza pamięć.
  3. Super, że operacja się udała. Mam nadzieję, że dobrze się goi.
  4. Ja prowadzałam na łączniku i smyczy dwa rottki ale dorosłe,wyszkolone. Na flexi tylko szczeniaka pinczerkę średnią. Potem biegała luzem bo była bardzo karna - do ukończenia 5 lat. Teraz po jej wyprawie na drugąś stronę ruchliwej ulicy już nie jest spuszczana ale mam długą smycz - 4 m a ona ma 7 lat więc jej wystarcza. Rottka chodzi luzem - karna, łagodna jak cielę i ma ponad 12 lat. Więc jak widać wybór smyczy zależy i od człowieka i psa, co kto woli. Ja już flexi nie lubię bo dla mnie jest niewygodna.
  5. Ja naszczęście teżmam takiegoweterynarza, ktory kocha leczyć, jest fachowcem, trzymam się go już od 1985roku.Ale niestety są choroby, na które nie mamy metody, większość moich psów odchodziło na raka, różne odmiany. Lekarz walczył dopóki się dawało i to ja podejmowałam decyzje o uśpieniu, kiedy widziałam że pies się poddaje i cierpi. Wet nigdy pierwszy mi tego nie proponował i płakał razem ze mną bo przeważnie prowadził moje psy czasem od urodzenias. Rozumiem co czujesz ale nie pozwól psu cierpieć zbyt długo jeżeli leki już nie będą działać. Pozdrawiam.
  6. Po pierwsze radzę udać się do weta, bo krew w kale to jest niepokojące. po drugie wywal Royal Canin, to najgorsze świństwo jakie może być. Uważam, że szczeniak rozwijajacysię w dodatku tak malej rasy powinien być karmiony naturalnie czyli miesem z dodatkami, serem, mlekiem, jajkami. Oczywiście w odpowiednich dawkach. I jeszcze pytanie - z jakiej hodowli jest szczeniak bo skoro jest chory to coś z tą hodowlą jest nie tak.
  7. Czasem miał, można wydzielić kawałek dla psa albo wychodzić na spacery poza ogródek.
  8. Jeżeli mieszkasz w Warszawie lub okolicy to mogę polecić dobrego weta, ja się go trzymam już od 1985 roku i jak dotąd nie narzekam. Jedyne, czemu nie dawaliśmy rady ale też po walce z chorobą to rak. Ale w innych przypadkach zawsze mi pomagał i przy szczeniakach i dorosłych psach.
  9. Poszukam bo już nie pamiętam zwłaszcza, że jak ja hodowałam to książek było niewiele ale było wielu życzliwych starszych ode mnie hodowców, którzy mi pomagali i doradzali. Wtedy nie było jeszcze tyle zazdrości i zawiści jak teraz, raczej była miłość do psow i chęć pomocy.
  10. No jak to labrador to nic dziwnego. Fotki świetne.
  11. Który się tak wykąpał bo trudno poznać. Fotka super.
  12. Ewuniu, ja też zaglądam i mytślę o tobie. I zyczę powrotu do zdrowia. Postaram się znowu w lipcu zrobić przelew, przynajmniej raz w miesiącu mogę. Trzymaj się i wracaj do domu.
  13. Dlaczego ludzie są tacy podli, biedny ten Hetman, ciekaweczy da się go uruchomić po operacji miednicy, jak można było przechodzić obojętnie obok cierpiącego psa. Istar19, podziwiam cię, ja mieszkam w bloku i mam blisko 77 lat więc i tak wszyscy się dziwią, że sobie daję radę bo jestem już sama też wolę stado psów od niewdzięcznych dzieci bo takich dużo widzę wokół siebie.
  14. Cudne to całe stadko, oby znalazły dobre domy, ja już czwartego psa nie wezmębo by mnie sąsiedzi wygnali z domu, dobrze że tolerują tę trójkę.
  15. Na dłuższą metę niestety ale sterydy dają bardzo złe skutki uboczne, rozwalają wątrobę i nerki. Radzę podawać rzadko, tylko w czasie obręku albo zmieniać leki bo nie wiadomo co gorsze.
  16. Po pierwsze jak ma się wypielegnowany ogródek to wystarczy sprzątać po psie. A po drugie mimo ofródka psy powinny wychodzić na spacery poza ogrodek bo muszą się socjalizować ze światem zewnętrzxnym czyli innymi psami, ludźmi, ruchemulicznym. Sam ogródek to za malo,to faktycznie izolacja psa od świata.
  17. No fakt, każdy pies jest inny ale tym bardziej trzeba uważać i albo szkolić psa albo pilnować, żeby nie zrobił nikomu krzywdy. Rottweilery faktycznie mimo strasznej opinii są słodkimi misiaczkami ale muszą mieć odpowiedzialnych właścicieli. Mnie nigdy nie imponowalo jak niektorym znajomym, że mój każdemu da radę a małego psa zagryzł bo ten szczekał na dużego.
  18. W takich przypadkach uważam, że zawsze jest to wina luydzi. Szkoda obu suk ale faktycznie dużego, silnego psa mogą mieć ludzie, ktorzy zdają sobie sprawę z tego jak należy z nim postępować. Mam ponad 35 latrottweilery, szkolone na obronne policyjnie, całe życie mieszkam w mieście, w osiedlu, moje psy mogły zawzsze chodzić ze mną bez smyczy i kagańca, ja jestem osobą niewielka więc fizycznie napewno słabszą od moich psow a nigdy nie zdarzyło się, żeby moje psy zrobiły porzez te lata komukolwiek krzywdę - ani ludziom ani psom. Ale ja od msłego uczyłsam swoje psy, że wszystko co mniejsze i słabsze jest nie do ruszenia. Poza tym rottweilery prawidłowo socjalizowane mają silny instynkt opiekuńczy wobec wszystkiego co mniejsze i słabsze, moje psy potrafiły bezkrwawo bronić atakowanego przez innego psa. Małe dzieci też były traktowane delikatnie ale to wszystko to była moja praca nad psem od małego. No i zawsze nad nimi panowałam psychicznie i szkoliłam po to, żeby nad nimi panować. Poza tym szkoliłam je na "puść" przede wszystkim a nie na "bierz\". Oczywiście to żartale coś w tym było.
  19. Suczki czasem tak mają, kokietują ale nie dopuszczają jak jest za wcześnie. Ja też przeważnie tak kryłam - 11 i 13 dzień i zawsze miałam pełne mioty. W razie potrzeby chętnie pomogę, sama już nie hoduję ale mam nadal psy dla przyjemności, teoretycznie hodowlane ale nie rozmnażane.
  20. Nie, tylko Zw. Kyn. jest uznawany w świecie i jego rodowody. Inne to papiery do kosza.
  21. Hodowlę masz ale chyba nigdy nie przeczxytałeś niczego na temat hodowli, cieczki, krycia, porodu i odchowu szczeniąt a to podstawa jak się ma zamiar hodować. 6 dzień cieczki to stanowczo za wcześnie na krycie, najwcześniej można probować 9 dnia ale lepiej 10 -13 dzień. Jeżeli pies już kryl to będzie wiedział kiedy można kryć sukę, jeżeli nie to poczekaj aż suka będzie naprawdę chętna. Ale jednak poczytaj trochę o hodowaniu bo krycie to dopiero początek kłopotów. W razie czego służe pomocą na PW, jestem starą hodowczynią i mam trochę doświadczenia. Teraz doradzam znajomej bo ma miot szczeniąt.
  22. Jakoś przez 50 last nie miałam żadnych klopotów, przecież w tych niby zbilansowanych karmach też są dodawane witaminy i minerały więc nie rozumiem o co ci chodzi. A przynajmniej psy jedzą mięso a nie papkę z bobków.
  23. Nie rozumiem tej fanatycznej wiary w zbilansowane suche karmy. Ludzie, to naprawdę bajki. Jeszcze dobre puszki ale te bardziej z zooplus niż z supermarketu gdzie jest nie mniej niż 4% mięsa są dobre ale sucha karma jako przekąska czy na wyjeździe bo wtedy trudniej karmić mięsem ale na co dzień naprawdę najzdrowiej jest karmić mięsem oczywiście nie samym. Szczególnie rosnącego szczeniaka. Mam psy 50 lat, zawsze karmiłam i karmię je mięsem z dodatkami, oczywiście rosnące szczeniaki dostawały odżywki z wapnem i witaminami, poza tym dostają nabiał - ser, mleko, jajka i nigdy nie miałam problemów z alergiami, biegunkami. Psy do śmierci mialy białe zeby (bez mechanicznego czyszczenia), lśniącą sierść i doskonały humor bo jadły to co pasuje mięsożercom. Jak chciały jadły różne owoce, warzywa dostają stale i jakoś nie mają problemów ze zbilansowaniem. Wiele moich szczeniąt wyrastało na championy więc chyba nie były niedożywione.
  24. Mięso dla psów jest dużo tańsze a dużo zdrowsze dla rosnącego szczeniaka. I naprawdę przygotowanie jedzenia normalnego nie wymaga tak wiele wysiłku a te trochę poświęcenia dla zdrowia psa chyba można. A jak się nie ma czasu i ochoty to się nie bierze psa bo to obowiązek, koszt i wymaga trochę serca.
  25. Im więcej tymlepiej, psy powinny się socjalixzowaćz różnym otoczeniem, sam ogródek to za mało. Wydaje mi si, że dwa lub trzy wyjścia pox aogródek to już nieźle.
×
×
  • Create New...