Ogłoszenia Ami są wznawiane coraz to z innym tytułem i tekstem, by nie usuwali z netu.
U nas spadło kilka kropli deszczu, nawet chodnik się nie zamoczył. Ale wyraźnie chłodniej, teraz 25 stopni, a nie 34 jak wczoraj.
O Amisię nikt nie pyta...
Eliku kochany, kotu cudowne, prześliczne, kochane, ale... nie skuszę się na młodziaka, zresztą mam już upatrzone, tylko powoli urabiam Tomasza na dwie sztuki, zamiast jednego...
Z haskyego to ona ma tylko to jedno oko :) Charakter za to cudny, nie taki pierwotny - pieszczocha pełną gębą :)
Ania ufnie do mnie dzwoniła z pytaniem, czy były telefony o Ami, bo kilka karteczek zdartych :wacko:
Zawsze podziwiałam ludzi, jadących na nasze" pole namiotowe już w maju, z przyczepami oczywiscie, nie z namiotem, jak ja, i spędzających tam 6 miesięcy, ze mają koło przyczepy ogródek kwiatowy, pelargonie wiszące i nawet pietruszkę :)
Moje psiątka to też geriatria - ale mam tymczasowczkę Amisię, młodą i energiczną sunię. Dwa tygodnie temu ratlereczka Nutka kucnęła na siusiu, a Amiśka nie wyhamowała i staranowała Nutkę. Pisk, lamet, nóżka tylna w górze. Na rtg wyszło złamanie 3 kości śródstopia :( Nusia ma założony na 2 tygodnie opatrunek usztywniający termoplastyczny. Już jest lepiej, ale pierwsze dni to miałam łzy w oczach, jak patrzyłam na jej cierpiący siwy pyszczek. screen shot windows 7