Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Chyba pójdę, Pokerku, w Twoje ślady :)
  2. Tomek miał wczoraj pacjenta-kota z tak masakryczną zgnilizną paszczy, ze żeby wychodziły pod dotknięciem... Dziś kot zaczął jeść i "ma się do życia"
  3. Wiem, wiem, tak tylko gadam... :( O ile łatwiejsze by było życie, gdyby każdy robił co do niego należy...
  4. Co do sierści - to fakt. Jechaliśmy z Nutka do Ostrołęki na to prześwietlenie, było ok, a już w lecznicy cała obsypana łupieżem i sierścią. Dopiero po kilku dniach wróciło do normy.
  5. PUSZCZAJ, Nutusiu, puszczaj co tylko chcesz :wub:
  6. to ja też od poniedziałku się cieszę z tego Mikruskowego domku :)
  7. Jak tam u Was, nie zalało? Bo mówią o burzach i gradobiciach...
  8. Jak dobrze, że gminie też zależy na szukaniu domów i że chce współpracować :) Z doświadczenia radnej gminnej - oprócz usypiania ślepych miotów i sterylizacji w gestii i obowiązku gminy jest też leczenie chorych i rannych zwierząt. Musi w uchwale być wyznaczony lekarz weterynarii, który leczy itp. zwierzęta na koszt gminy. Na końcu uchwały gmina deklaruje kwotę przeznaczoną do zwalczania bezdomności, na dany rok budżetowy. Tylko trzeba przeczytać uchwałę rady gminy, która do końca marca musiała być podpisana.
  9. na innym wątku Pipi prosi o odszukanie tego wątku, przez Google się odnalazł :)
  10. no właśnie.. A poza tym skąd ja szarlotkę domową wezmę? Nie chce mi się pichcić <_< :cool1:
  11. Ale dzięki temu wątkowi tyle dobrego się zadziało.
  12. U nas też deko chłodniej, choć deszczu ani kropelki, wszystko suche i żółte. nawet drzewa pożółkły i spadają liście. Wystawiam wodę na tackach w 3 miejscach i aż kolejka wróbli się ustawia. Pewnie też i jeże piją, bo mam jednego w sadzie. moje psiątka są wiekowe, ale już lepiej od wczoraj oddychają. Żeby tylko spadł deszcz...
  13. Zostaliśmy do 20.00, ale zabawa trwała do 2.15. Była moc ludzi, zwłaszcza młodych, na te wieczorno-nocne harce. Powodzeni\em cieszyły się karuzele, oświetlone lampkami i laserami.
  14. Kochane, ja mieszkam 25 km od MAKOWA MAZOWIECKIEGO, a Nutusia koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Mińsk jest po drugiej stronie Warszawy. Juz szybciej auraa
  15. A proszę, znalazłam przez Google: http://www.dogomania.com/forum/topic/34012-jedno-serce-nie-da-rady-serce-pipi-i-podopieczni-w-potrzebie-posty-inf-1-6/
  16. Dziękujemy za pozdrowienia, Ewciu :) A tak Wam powiem, choć to nikogo nie interesuje, że .... był telefon w sprawie Amiśki... Pani z Warszawy szuka psiątka młodego, ale nie szczeniaka, przytulanki, towarzyszki dla 14-letniego syna. Wypytała o wszystko i Ami zgadza się z Jej oczekiwaniami. Na pytanie "gdzie mogę obejrzeć sunię" i moją odpowiedź "90 km od Warszawy" była chwila ciszy i "to jednak daleko...". Przede wszystkim to syn ma zadecydować o wyborze psa, bo tęskni po odejściu ich psiaka w ubiegłym roku i nie chcą brać w ciemno. Powiedziałam Pani, że do nas na wieś można sobie zrobić wycieczkę na domowa szarlotkę i kawę. ano zobaczymy, bo syn wraca z wakacji w piątek, pani ma wtedy zadzwonić. No dobra, wcale nie czekam, i Wy tez nie czekajcie, bo to pierwszy telefon.
  17. Te szczenięta... konieczne jest ich uśpienie, póki są ślepe. To tez obowiązek gminy.
  18. Zaraz mi się pali czerwone światełko, jako lekarzowi wet - jenot i wścieklizna... Dzikie zwierzeta nie powinny wchodzić do siedzib ludzkich, a jenoty obok lisów najczęściej chorują na wściekliznę.
  19. O kurcze, nie zazdroszczę przygód. Ja wczoraj spanikowałam, bo późnym wieczorem na spacerze po sadzie Amiśka zaczęła polować na COŚ, szczekała, piszczała, a ja po ciemku za cholerę nie widziałam, na co. Poszłam do domu po latarkę i z Tomkiem wróciliśmy do sadu. To był jeż, skulony pod jabłonią, ziemia skopana wokoło, ale chyba nie uszkodzony. Ami na smyczy wróciła do domu pokorna jak cielaczek. Rano jeża nie było. Irenko, rozpoczęcie festynu o 15.00, my już będziemy godzinę wczesniej. Zadzwoniłam też do Mazowszanki, moze namówi Antka :)
  20. Ta czarna dama nic sobie z tego nie robi :)
  21. U nas w piątek, sobotę i niedzielę mają być przejażdżki kajakami po Orzycu, ale nie wiem, czy się to uda. To co, Irenko, zobaczymy się jutro na festynie?
×
×
  • Create New...