Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Melduję się z powrotem. Narew w górnym biegu nie jest płytka, choć kilka razy wiosło ugrzęzłow piachu. Ale było fajnie.... Woda, słońce, niedzielna burza na powitanie, bardzo zwarta i cudna załoga 10 osób, w tym wnuczek naszej przyjaciółki Asi , 6-letni Staś. Rewelka..... Amiśka oczywiscie nadal u nas, ale jak śliczn asię zrobiła, jak błyszcząca! Jutro zdjecia.
  2. Jolu, być opiekunką takiej koteczki, jak Mysia, to był zaszczyt.
  3. Melduję się i ja. Co do Narwi - płynęliśmy z Suraża do Rzędzian - 3 dni z prądem, potem pan nas i kajaki przewiózł w górę Narwi i kolejne 3 dni płynęliśmy z prądem do Suraża, skąd wczoraj w nocy wróciłam do domku. Bardzo fajna przygoda, cieszę się, że dałam radę, i wiosłować i spać w maleńkim namiociku, i że nie wyszłam z wprawy. Teraz biorę się za czytanie dogo :)
  4. Właśnie, jakie plany co do Iki, pojedzie do pani Danusi?
  5. Ty, Ryjonek, a Amiśkę chcesz do tej kawy? Weź ją, jest taka słodka jak budyniowa babeczka :)
  6. Aż pięć psów siedzi w kojcach w Makowie, w różnym wieku i wielkości. Wg Tygodnika Makowskiego zajmują się nimi wolontariusze i pani Joanna. Proszą o obroże i smycze dla psów.
  7. Aż 5, ale boksy są chyba trzy?... Czyli "zaludnia" się, niestety...
  8. Zaglądam na watek po łyczek optymizmu i aż mi się dziób śmieje z opisów Twojej fauny :)
  9. Nareszcie! Bardzo się cieszę, że to maleństwo zaczyna nowe życie :)
  10. Koty ma (też całe stado...) pani Krysia z Makowa, do wyboru, do koloru niestety. Dobrze, ze nasze psy są tak tolerancyjne do kotów, a i Amiśka zupełnie nie zwraca na nie uwagi. A nawet widząc Gandzię persiczkę aż łepek przekrzywia, co to za cudak kosmaty :)
  11. A tu Was mam! Nie wiedziałam, co się dzieje z sunią, a tu takie buty! ;) Nutusiu, Dzielna Kobieto :) Wracam z wakacji za tydzień, postaram się włączyć w pomaganie (obiecałam wszak Mazowszance przejecie jednej z tymczasek), ale aż się boję - dziś u nas we wsi jarmark, tłumy na ulicy, w sklepach, samochody parkują na chodnikach, rowerów moc, a na ryneczku dwa psy, których nie znam... Zaraz myślę o najgorszym, a pewnie przyszły za panem czy panią gdzieś ze wsi i po zakupach pobiegną za rowerem, motorem czy samochodem... Powiedzcie, że pobiegną... ;(
  12. Żeby tylko nie była chora...
  13. Borys został sam, jakoś tak dziwnie miauczy, jak wskakuje rankiem na stół na śniadanie, woła kiciuchę. Po wakacjach, jak już pojedzie Gandzia, która jest na wakacje u nas, do siebie, rozejrzymy się za drugim kotem.
  14. Ja też wyjeżdżam, ale mam nadzieję, ze się uda pomóc tym psiakom
  15. Zapisze sobie wątek, nie mogę jednak pomoc..
  16. Ja tez sama wyjeżdżam na tydzień, Tomek zostaje ze zwierzyńcem, potem zamiana. Zawsze wyjeżdżaliśmy na zmianę, by dzieci dłuzej były na wakacjach, teraz tak robimy ze względu na faunę.
  17. Po wakacjach, jak Aga odbierze od nas swoją koteczkę Gandzię, rozejrzę sie za drugim kotem. nie młodzieniaszkiem, o nie! Najmniej adoptowalny może być, byle kuwetkowy. No i żeby przyszedł na pieszczoszki, bo Borysiak tego nie za bardzo lubi.
  18. Tak, to jest problem - nie w kilometrach, bo to umiemy na dogomanii pokonać bez problemu, ale w rozterce, czy dać dom starszemu psu. Pewnie, ze trzeba przewidzieć koszty ewentualnego leczenia, ale z młodym też to może się zdarzyć. A ze szybciej odejdzie?... mój Boże, ale zazna kochającego domu, pana, opieki, i miłości. Człowiek staje się przez to lepszy, bo umie pokonać własny strach, lęk i rozpacz, nie myśleć o sobie, a jedynie to tej radości przebywania z psem, choćby to nie miałby być długi czas. Pomyśl o tym, proszę.
  19.     Tez 3 dni temu dostałam taką wiadomość, ale po chwili drugą, ze nieaktualne - cokolwiek to znaczy..... Pozdrawiam Tosię i Gosię :)
  20. Dzielna dziewczynka, pęcherz opanowany :)
  21. Oj, Sziszka, Sziszka, zasiedziałaś się dziewczyno...
  22. A jak Karmelek z tym posikiwanie w domku, nadal znaczy teren?
  23. Nogi mam jak balony po nawet godzinnej jeździe autem czy autokarem, stad odpadają wycieczki objazdowe i jakieś dłuższe dojazdy. Ale kajak to wygoda dla nóg, przez to właśnie wyprostowanie ich na burcie co jakiś czas. Wprawdzie już 3 lata minęły od mojego ostatniego spływu, ale wcześniej nigdy nie miałam kłopotów z nogami w kajaku :) Pożyjemy, zobaczymy :)
×
×
  • Create New...