Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Ona wie o tym doskonale, a moze jeszcze nie moze uwierzyć.
  2. Byliśmy w lecznicy na Bemowie. Dermatolog pani dr Beata Milewska, podejście profesjonalne, pobrane zeskrobiny, omówione wyniki badań robionych poprzednio. Wszystko wskazuje na alergię i za tydzień będą zrobione testy alergiczne. Jesteśmy dobrej myśli :D
  3. Asica, a czym żywisz psa? Ile oleju dodajesz? Oprócz Eukanuby, rzecz jasna.
  4. Piotrek, Alicja, wielkie dzieki! Musimy zacząc działać i umówimy się w tej przychodni.
  5. zeskrobiny - tak, hormony -nie. Psa mam i leczę w Warszawie,jest pod opieką mego syna, w okolicach Ostrołęki tylko mieszkam tymczasowo.
  6. Nie mamy już sił! Bokserka ma 3 lata i od 2 lat leczymy jej uczulenie(?). Wiem, że boksery mają skłonność do alergii. Widziało ją 6 lekarzy i różnie byla leczona. Bez skutku. Ostatnio zajęła się nią homeopatka, kobieta jakaś nawiedzona, leki od 4 miesięcy i .......bez skutku, za to portfel puściutki. Sunia jest po sterylizacji (to też zalecenie lekarzy, bo hormony itp) i gdy nosiła kaftanik, nie drapała się z taką siłą i sierść trochę odrosła. Teraz znów drapie sie do krwi, są strupki na uszach i szyi, łapki powygryzane, obraz nędzy i rozpaczy. Dieta bez białka mleka, z miesa tylko indyk ( w czym kurczak gorszy? też masa hormonów i stymulatorów wzrostu....). Ostatni lekarz, ten od kastracji, powiedział, że tego się nie wyleczy i tak będzie do końca. :o Dwa pytania: może ktoś zna lekarza w Warszawie, który zmierzy się z tym problemem, a jeszcze lepiej na Żoliborzu? może ktoś ma doświadczenie z chorymi bokserkami?
  7. Ciekawe, czy nie zaczyna sie jakieś chróbsko. Często los pokazuje, jak jest złosliwy :evil: Ale mam nadzieję, że gorączka i ta niechęć do zycia to stres po długiej drodze. Może sunia całe zycie była w drodze, by w końcu u Was odpocząc?
  8. Avii, jestesmy sasiadkami, o ile oczywiście jestem w Warszawie, Sady Żoliborskie :D
  9. Wezmę sie d roboty i podziaduję w tartakach. Mam nadzieję,że sklepy dorzucą jakie suche żarcie, choćby to najtaszńsze. Czy np. makaron, ryż itp. do gotowania też, czy nie tam gdzie gotować? Mam nawet jedną zaprzyjaźnioną hurtownię w Ostrołęce, ale to wszystko trochę potrwa. Jak coś uciułam, dam znać.
  10. A do tych kojców, oprócz palet, przydałyby sie deski? Takie zwykłe, "drewniane"dechy? Mam w mojej wsi kilka tartakowi może?.....O ile uda sie zalatwić transport.
  11. Weganka, czy cóś? :o
  12. A może ktoś z Amicusa się wypowie?
  13. Co się dzieje, kilka osób w tym samym czasie odsuniętych od pomocy w schroniskach?!
  14. Co za okropne wieści, jak to, przez opaczne zrozumienie kilku osobistych słów, schronisko traci TAKIE osoby?! Aż nie chce mi się wierzć... Z innego schroniska odeszła XwegaX, też jakieś nieporozumienie......
  15. A ja tu zaglądam, czytam sobie "do podusi", uśmiecham się do siebie i pozdrawiam Wasza rodzinke ludzko-psią. A kotka tam Wam nie brakuje?... :lol:
  16. Że tez nie stać tych właścicieli na wiązkę slomy! Brak słów...
  17. Jak Wam pomóc, oprócz tymczasowych domków? Może jakieś leki na robale? Na pchły? Proszę w razie czego o "zapotrzebowanie" na pryw.
  18. Dziewczyny, a próbowałyście dotrzeć do właścicieli schroniska? Tak sobie myśle, co powiedzieliby na rozmowę z Wami? Może trzeba im przypomnieć o ich podstawowym obowiązku, czyli karmieniu i leczeniu zwierząt? Za to biorą pieniądze...Tak sobie rozmyślam tylko, sama chyba bym nie miała odwagi na takie spotkanie.
  19. I co? :question:
  20. ja też jestem za, to bardzo rozsadna decyzja. Proszę o numer konta, ale raczej nie na priw, ale maila: [email protected] ciekawe, jaki stan jest tych dwóch innych kalekich psów.
  21. Jak to dobrze, Esperanza, ze wzięlaś sie za to schronisko! Lata mijały i nikt nie wiedział o tych potwornych warunkach...możesz liczyć na moją pomoc, jakaś karma, pieniądze...
  22. Suczko śliczniasta, na początek!
  23. Podnoszę, wierzac, że ktość Cię, tu szorściaku dojrzy!
×
×
  • Create New...