Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/14/22 in all areas

  1. Chłopak wcale nie zmartwiony Tina też pozazdrościła poduszeczki
    3 points
  2. Obaj cudni, mnie bardziej wlazł do serca Kefirek ( biszkoptowy, jeśli imię pomyliłam), te oczy, to zapatrzenie w człowieka.... ale cóż ja - zapsiona "zbieraczka staruszków" mogę...
    2 points
  3. Łobuziak, zrobił wszystko, żeby panią zniechęcić i zostać w najlepszym domku. Szkoda...
    2 points
  4. dokładnie tak, przeraża to, co "człowiek potrafi" niestety Spaniele często mają problem z uszami, ale żeby to był jedyny problem Blanki..... Mam nadzieję, że znajdzie się jednak ktoś, kto kocha spaniele i to te "charakterne". Nie tak dawno w Wieliczce znalazł dom spanielowaty piesek z mojej okolicy oddany z powodu agresji, pani była świadoma powodu oddania a fotki szczęśliwego Karo dostaję dość często, choć "aniołkiem" Karo ( dawniej Puszek) jednak nie jest. Oby i Blanka miała tyle szczęścia.
    2 points
  5. Przepraszam ale na tym filmiku widać bardzo wyraźnie, że człowiek drażni psa..., w końcu każdemu puszczą nerwy ..., w efekcie dominujące zaczynają atakować człowieka a ciapy wycofują się jeszcze bardziej - zastraszone, skulone itp
    2 points
  6. Ale niestety na szkodę moich staruszków, którym Odiś czasem potrafi dokuczyć. Głuchy Kajtuś być może nie odbiera tego tak mocno, ale Miluś rozpłaszcza się przerażony nie wiedząc dokąd się wycofać, bo biedaczek nie widzi, ale słuch ma bardzo dobry. Nie zdarza się to bardzo często, ale czasami niestety bywa... oj, to prawda, do Odisia potrzebny jest ocean cierpliwości :) ale on jest przy tym taki kochany i rozczulający, a do tego tak pocieszny i niezdarny, że nie sposób się nie roześmiać patrząc na jego "wyczyny" Oj, to prawda.... wydawało mi się, że podobnie, jak ja - każdy, kto go pozna od pierwszej chwili go pokocha... chyba jednak się myliłam... Próbkę jego zachowania miała Poker, kiedy przekazywała mi Odisia po wizycie u dra Bieżyńskiego - rozmawiałyśmy na parkingu a Odiś kręcił się na smyczy i wprawdzie do nas podchodził, ale chyba więcej uwagi poświęcał jednak obserwacji terenu, niż nam... i pamiętam, że trawę gryzł, co uwielbia robić przy każdej nadarzającej się okazji.
    2 points
  7. Dla mnie została Warszawa, oto wyróżnione już ogłoszenie: https://www.olx.pl/d/oferta/lumi-w-typie-czarnego-spaniela-prosi-o-dom-CID103-IDRQdc6.html?bs=olx_pro_listing
    2 points
  8. Weekend bezdziałkowy, ale i tak fajnie. Gajulka dreptała sobie po osiedlu I, sądząc po radości na pyszczydle, było OK Iguś też dobrze spędzał czas. Jest labradorem, więc lubi coś nosić. W domu lubi coś ukraść, żeby potrzymać w paszczy. Tutaj z moją piżamą.
    2 points
  9. Zamojski Lizaczek. Zdjęcie z grupy maltusiowej
    2 points
  10. Już zmieniłam ogłoszenia, bo skoro Odiś jest nieufny i jednak człowiek nie jest tym całym jego światem, w sensie obcy człowiek oraz na spacerze nie uwzględnia tak człowieka to to już zupełnie inny psiak niż przedstawiłam na olx. Ja miałam obraz psa usposobienia labradora, świr ale bardzo proludzki, wskakujący w ramiona (również obcych) ludzi, który widzi świat przez różowe okulary, zna zgiełk miasta, nie jest strachliwy itd. No cóż, uroki słowa pisanego, ja wyobraziłam sobei za dużo Dobrze, że do spotkania doszło, wiemy już więcej. A Panią Blanką i jej poszukiwania psa, z którym będzie się nadawać na tych samych falach - rozumiem. Dlatego my też ograniczyliśmy poszukiwania wymarzonego piecha do 100-120km, aby móc parę razy z nim porandkować, mało kiedy opisy z drugiej ręki mnie satysfakcjonują Pani Blanka na miejscu ma Fundację Animalia oraz Fundację Kejtersi, niedaleko jest np. schronisko w Skałowie. Na pewno znajdzie swojego psiaka, swoją psią połówkę
    1 point
  11. Nie zanikły, tylko się "zapsiły" po dachy.... jak ja
    1 point
  12. No właśnie, wcale nie zmartwiony, a domku nie ma jednak
    1 point
  13. Pracuję z psami na co dzień od 45 lat. Raz tylko byłam absolutnie pewna, że całkowicie nieobliczalne i skrajnie niebezpieczne zachowanie suki, a potem dwóch jej synów, jest efektem czegoś, co u człowieka nazwałabym chorobą psychiczną. Nie była to spanielka.
    1 point
  14. Ja od początku mówiłam, że Odiś to takie "psie ADHD", choć jego negatywnej reakcji na przesympatycznego pana nigdy bym się nie spodziewała. Pisałam o koleżance, która uznała, że Odiś jej nie lubi, a próbowała się z nim zaprzyjaźnić. On nie tyle "nie lubi", co nie przymila się do każdej napotkanej osoby. "Wolontariuszka", która przychodzi wyprowadzać psiaki na spacery opowiadała o Odisiowym lęku i odmowie wejścia w jedną z ulic (podczas spaceru z państwem dokładnie w tym samym miejscu wczoraj się przestraszył jakiegoś foliowego worka - mówiła pani Blanka). Odisionek jest troszkę nieprzewidywalny, na spacerach bardziej niż na człowieku "skupia się" na rozglądaniu się za kotami chyba... Próbkę jego zachowania miała Poker, kiedy przekazywała mi Odisia po wizycie u dra Bieżyńskiego - rozmawiałyśmy na parkingu a Odiś kręcił się na smyczy i wprawdzie do nas podchodził, ale chyba więcej uwagi poświęcał jednak obserwacji terenu, niż nam... i pamiętam, że trawę gryzł, co uwielbia robić przy każdej nadarzającej się okazji. Pani chyba zależy na piesku, którego mogłaby poznać, poczuć "flow", którego zabrakło jej w kontakcie z Odim ( to jej słowa), wciąż jednak z nadzieją czekam na wiadomość...
    1 point
  15. Jestem zdziwiona. To zupełnie inny opis Odisia, jaki był do tej pory. Zmieniam w takim razie tekst w ogłoszeniach. Nie zdziwię się, jesli pani Blanka się nie zdecyduje, bo opis przedstawiał innego psa. A Pani zależy na psiaku, którego może wcześniej poznać? Bo ja mam Pikselka: https://www.olx.pl/d/oferta/mlody-nieduzy-ok-10-kg-kudlaty-piesek-pilne-CID103-IDRKU1f.html?bs=olx_pro_listing Jeszcze jest 4-msc Bagietka, która wraz z siostrami przebywa w kojcu: https://www.olx.pl/d/oferta/slodziutka-nieduza-bagietka-4msc-zadbana-sunia-do-pokochania-CID103-IDRnBWn.html?bs=olx_pro_listing
    1 point
  16. Jeśli to rage syndrom, to będzie poważny problem - bo pies po ataku nie pamięta, co przed chwilą robił. Będzie serdeczny i przymilny wobec kogoś, kogo przed chwilą atakował. Szkolenie nie pomoże - to jak atak padaczki, nie do przewidzenia.
    1 point
  17. Racja Pies jak złoto! Nie należy takiego złota się pozbywać. I nasz Figaro z nim się polubił, bo Luki był dla niego bardzo przyjazny To szczery chłop po prostu
    1 point
  18. Polcia wygląda trochę jak kluseczka, przynajmniej na zdjęciach wieści dobre, oby Państwo szybko poradzili sobie ze złymi nawykami. Podmieniłam promowanie po Polci na Gucia.
    1 point
  19. W razie gdyby się nie zdecydowali na Odisia, to może zaproponować im innego psa?
    1 point
  20. Bardzo dziękuję wszystkim za chęć pomocy. Oba psy jadą pod opiekę Agnieszki z FB Szukamy transportu do Warszawy.
    1 point
  21. Po kąpieli i nawodnieniu i dobrym jedzeniu ostatnich dni Łatuś wygląda lepiej, ma już ładniejszą sierść, na pewno teraz lepiej się czuje, choć wychodzi mu ona przy głaskaniu ale musi się pozbyć tej słabej brzydkiej okrywy. Zaraz po kroplówkach zważony przytył ale myślę że to jest związane raczej z nawodnieniem, bo nadal czuć kosteczki pod skórą :(. Jak go biorę na ręce to zawsze się zastanawiam jak go podnieść, jak trzymać żeby go nie urazić, żeby mu spowodować jak najmniejszy dyskomfort, on nie piszczy, ale nie wiemy jak wygląda tył po wypadku, jak poważny jest uraz. Wszystko okaże się z konsultacją i badaniami u specjalisty ortopedy. A tutaj jeszcze dwie fotki nocne z wczoraj, nie za wyraźne bo z lampą, ale takie fajne to chciałam Wam pokazać - Łatuś słodziak i starsi panowie dwaj :).
    1 point
  22. Bardzo staram się żeby Łatusiowi było u nas jak najlepiej, chociaż przyznam że jak zobaczyłam w jakim stanie jest jak przyjechał to miałam takie przykre wrażenie że on jest między światami .. na szczęście powolutku udaje się poprawiać stan Łatusia, nie tylko taki co ja widzę, jaką zmianę w nim od tych 10 dni , ale też wg wetek i badań widać delikatną poprawę, jesteśmy cały czas w trakcie leczenia, więc na kontroli okaże się jak to będzie wyglądało. Natomiast zaniedbanie i stan po wypadku raczej nie są do całkowitego wyleczenia, chodzi teraz o to, żeby czas który Łatek ma przed sobą był bez bólu, w możliwie jak najlepszym komforcie fizycznym i psychicznym. Łatuś jest cierpliwym poczciwym pacjentem. Głównie odpoczywa, śpi, ożywia się na spacerkach a w domu przy jedzonku i troszkę przy moich psiakach ale Gucio i Tofinka są grzeczne, nie zaczepiają go, muszę tylko uważać na zazdrość przy karmieniu, no i żeby Gucio przez swoją niezgrabność nie podeptał Łatusia. Bardzo się cieszę, że Łatuś zgromadził tyle dobrych osób wokół siebie
    1 point
  23. 1 point
  24. Dziś nie tylko fotki W niedzielę pogoda dopisywała, więc zrobiliśmy sobie wyprawę, żeby nie chodzić tylko w okolicy działki. Tak Gajulka podróżowała Oprócz wyprawy były też standardowe spacery Przez cały weekend Gajka była w bardzo dobrym nastroju, co widać było po interakcjach z Igusiem Zabawa polegała na tym, że Iguś pokazywał Gajce, że ma zabawkę, a Gaja darła paszczę i kombinowała, jak zabawkę ukraść. Udało mi się nagrać tylko końcówkę. Wcześniej było ganianie po domku (głośne ganianie).
    1 point
  25. Piksel zazwyczaj trzyma się w bezpiecznej odległości. Może zamiast kalmvetu spróbować z CBD? Co sądzicie? Może pomogłoby bardziej? Chciałabym wreszcie móc coś przy nim robić.
    1 point
×
×
  • Create New...