Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/06/22 in all areas

  1. Piesek już wyłapany, jest bezpieczny pod opieką Stowarzyszenia Kudłaty Przyjaciel.
    5 points
  2. Dzięki. Nie udaje mi się jej zlapać na stojąco bo 90% czasu to ona leży pod nogami do góry brzuszkiem z podobnym usmiechem. Najwecej mam takich zdjęć na leżąco.
    3 points
  3. Luki ma ładniejsze zdjęcia, bo jest spokojniejszy i łatwiej go przyłapać. https://images91.fotosik.pl/616/2aadc6136adb992egen.jpg Blaki też by miał ładne zdjęcie, ale w chwili "cykania" poruszył się (jak zawsze). https://images89.fotosik.pl/618/12aa8869f589c762gen.jpg
    3 points
  4. Często mozna się nie zrozumieć , słowo pisane , napiszę szerzej - rozmowa z panią była trochę dłuższa i tak , dzieci jest trójka - 1rok , 3latka i 6lat , nawet padło zdanie , jak powiedziałam że spora gromadka - no może bym wreszcie trochę miała spokoju! na moje ,że piesek też może potrzebować opieki , ponieważ ma problemy z kręgosłupem i szukamy domku , który będzie w stanie , oczywiście w razie konieczności ,podjąć się diagnostyki , opieki ,leczenia.. pani była wręcz zszokowana , jak to leczyć ? psa ? my potrzebujemy ... do dzieci! do zabawy ! proszę uwierzcie mi ,że żadna tutaj z osób nie ciągnęła by tej rozmowy dłużej i nie oddała by Odisia do tego domku!! zwyczajnie nie chciałam tego pisać ,że pani ...zrobiła na mnie wrażenie osoby , prostej , prymitywnej , nie znającej potrzeb psa ,że to ma być , zabawka dla ich dzieci bo są po prostu zmęczeni! ja wiem ,że Odiś nie ma żadnego telefonu ,że będzie nam ciężko znaleźć domek i naprawdę gdyby była jakaś iskierka że może ...? to natychmiast dzwoniłabym do Marii , nie jest tak że ja skreślam domki z dziećmi bo cała masa moich znajomych , przyjaciół ma dzieci i to w różnym wieku i wspaniale je wychowują w szacunku i miłości do zwierząt... ale tak , zapala mi się czerwone światełko , jak są dzieci , jak nie znam ludzi! zadaję więcej pytań , obserwuję , sama aranżowałam wizytę p/adopcyjną z dziećmi ,żeby sprawdzić jak wygląda zachowanie dzieci do psa i reakcje rodziców! przecież wiemy jak niektórzy ludzie traktują psy! przepraszam jeśli mnie źle zrozumiałyście , przez te skróty w pisaniu ale proszę uwierzcie mi ,że szukam razem z Wami TEGO domku dla Odisia i nigdy w życiu nie chciała bym ,żeby musiał jeszcze raz przechodzić przez porzucenie , zmianę domku i tą całą "złą opiekę", którą mu fundowała jego poprzednia pani! wiem że na swój sposób go kochała , to poprostu NIEWIEEDZA!! i tak Tysiu , kochana nie zmieniaj w ogłoszeniu nic , domek z dziećmi czy domek bez dzieci ?! ważne żeby to był TEN domek! napisałam numer telefonu bo pomyślałam ,że skoro mamy kilka ogłoszeń to może jeszcze pani zadzwoni do kogoś innego bo mówiła też.. ,że to Ładny pies! jeśli coś jeszcze jest niejasne to proszę pytajcie
    3 points
  5. Gajulka potrafi pilnować wiewiórek godzinami. A wiewiórki nic sobie z tego nie robią i biegają po drzewach.
    3 points
  6. Bardzo serdecznie dziękuję Tysiu Się ułożyło, jak ułożyło, główkowania, kombinowania było tyle, że głowa boli, ale ważne, że ostatecznie ułożyło się najlepiej jak tylko mogło się ułożyć. Jestem pewna, że na Cymusia czekają kochający go opiekunowie
    2 points
  7. No i sprawa transportu rozwiązana Było kilka wersji w tym: z udziałem kochanej limoneczki, która 17-18.09. pomimo moich sprzeciwów podjęła się zawieźć Cymusia z Gliwic do Wrocławia pociągiem płatna wersja już jutro z hoteliku do Zabrza, skąd znajomy Pani Pani Arlety zabrałby Cymusia do Poznania, znajoma Pani Kasi 14.09. zawiezie Cymusia do Gliwic, skąd zabierze go syn Pani Anity, mąż Pani Kasi zawiezie Cymusia 17-18.09. do Gliwic, skąd zabierze go syn Pani Anity. Pozostają dwie ostatnie wersje. Jutro będzie wiadomo, która będzie realizowana.
    2 points
  8. 05.09.2022 - 500 zł wpłata własna od anonimowego Darczyńcy - bardzo dziękujemy
    2 points
  9. Odiś jest łagodny, ale nie jest cierpliwy, jest hałaśliwym wiercipiętą i mniejsze lub bojaźliwe dzieci może nawet przestraszyć tym swoim radosnym poszczekiwaniem. Przytula się tylko na kilka sekund i znów "tańczy" poszczekując. Jest grzeczny, ale jego spontaniczne zachowanie niektórzy odbierają jako wrogość. Przykład : z nadzieją na domek pokazałam go koleżance, Odiś tak radośnie ją witał, że ona uznała to za atak: "nie polubił mnie" - stwierdziła, wydaje mi się, że się go przestraszyła. Wydaje mi się, że jeżeli dzieci, to starsze, bo maluchy uwielbiają tulić się do psa prawie kładąc się na nim ( taki "obrazek" mi się nasuwa z doświadczenia) przy Odisiowych problemach z kręgosłupem mogłoby to być problemem.
    2 points
  10. Dla mnie pytania tej kobiety były zupełnie naturalne, przynajmniej na podstawie tego opisu (sama dużo pytałam, gdy szukałam psa do adopcji dla nas, bo wiedziałam że kiedyś, a chwile pozniej: że spodziewamy sie malucha, z drugiej też wiedziałam jakiego psa szukamy i miałam czelność mieć jakąś określoną wielkość, rodzaj sierści, wiek psa... - i też zostaliśmy skreśleni, nikt z nami nawet nie porozmawiał dokładnie, bo dziecko w drodze... mamy psa z hodowli), ale skoro Odi nie zostanie wydany do domu z dziećmi to zmienię opis. Szkoda czasu obu stron. Elik, są psy bardziej nerwowe, które łatwiej się odpalają na jakiekolwiek bodźce, a są psy cierpliwie znoszące głośne bycie dzieci i tych drugich takie rzeczy mniej ruszają, odnajdą się w domu z dziećmi. I nie musi żadne dziecko ciągnąć za ogon, jesli ktos zadaje takie pytanie...
    2 points
  11. Ale ulga, siedział mi w głowie ten psiak. Uffff...
    1 point
  12. Kolejna wpłata bazarkowa od Nadziejki. Tym razem 30 zł. Dziękuję bardzo
    1 point
  13. anica, po prostu wypowiedź o chętnej była zdawkowa, stąd te komentarze. Lepiej powiedzieć Z jak padło A. Będzie mnie nieporozumień i zbędnego pisania.
    1 point
  14. jak szukałam psa do adopcji to też go nie dostałam bo nie mam szczelnego ogrodzenia... nikt o niczym więcej nie chciał ze mną rozmawiać.. na dogo pewnie też bym nie dostała... wiadomo że każdy wydający psa do adopcji chce dla niego jak najlepiej ale jak słucham czasem opowieści ludzi którzy dzwonią w sprawie adopcji to się nie dziwię że biorą z olx.... moja znajoma chciała adoptować doga... pierwsze pytanie Pani z pewnej fundacji czy ma Pani doświadczenie z dogami...? powiedziała że nie więc jej podziękowano... bez pytania o szczegóły i warunki w jakich pies by przebywał i co jest mu w stanie zapewnić... śmieszne trochę bo każdy od jakiegoś psa zaczyna... i hodowca i miłośnik dogów miał przecież swojego pierwszego doga kiedyś...
    1 point
  15. Ten, którego teraz Marta wstawiła to pies w typie labradora. Miał do mnie przyjechać, ale Tola omyłkowo zabrała z tego boksu Solara i dopiero na miejscu wg książeczki okazało się, ze to inny młody pies, a ten z wieloletnim stażem schroniskowym został i niestety siedzi tam do dzisiaj Szorstkowłosy czarny z białymi znaczeniami to kolejny, o którego kiedyś pytałam Tolę. Też spory. Wydaje mi się, że przyjaciel Wiktora, czyli większy niskonożny z klapniętymi uszami niesprawiedliwie jest oceniony jako bardzo wycofany. Tak samo stał zawsze z nim Wiktor, a to przecież bardzo przyjazny pies sie okazał w domu. Ten zawsze siedzi spokojnie i obserwuje. Jest tak na większości zdjeć. Teraz jeszcze został sam. Gdyby bazować na opinii, to Szymek nie wyjechałby pewnie ze schroniska, gdyby miał trafić w inne miejsce po tym, co Tola usłyszała. Może pieska z drogi poreklamuje ktoś na FB i Instagramie? ładny, nieduży i może ktoś mu zechce bezpośrednio pomóc? Wydaje mi się, ze ma spore szanse na dom, tylko ludzie go musza zobaczyć.
    1 point
  16. Kiyoshi , nie chciałam swoim wpisem nikogo zdenerwować , czasem tak mamy - niezrozumienie słowa pisanego! przecież jesteśmy tu ,żeby pomagać , tym najbardziej skrzywdzonym , ja myślę ,że te nasze "dogomaniackie dyskusje" wnoszą dużo , przynajmniej dla mnie , uczę się cały czas! prawda jest też taka ,że jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma swoje "dosyć" i zdaję sobie sprawę że jestem też trochę uprzedzona ! na wieś gdzie jeżdżę bardzo często , akurat wiele osób źle traktuje swoje zwierzęta ,żeby nie powiedzieć bardzo źle!!!
    1 point
  17. Bardzo smutna to dla mnie wiadomość Rozmawiałyśmy o tym przez telefon i myślałam, że już pogodziłam się z myślą, że czas Timusia jest coraz krótszy. Okazuje się, że jednak nie. Pocieszające jest to, że Timuś nie czuje bólu i że nadal ma przyjemność w jedzeniu. Przykre jest to, że nic nie możemy zrobić, żeby pomóc Timusiowi
    1 point
  18. Weszły wpłaty od : - Barbarela 20 zł - Koelka 20 zł - ania-sister 30 zł - renatka_s 100 zł - Figunia 100 zł - caryca26 50 zł - ania-sister 30 zł Ślicznie dziękuję W niedzielę byłam u Bazyla i zapłaciłam za kolejny miesiąc. Mamy już - 1017,23 zł na minusie niestety. Najważniejsze , że chłopak czuł się lepiej niż ostatnio. Jak się zrobiło chłodniej to nawet zaliczyliśmy dosyć długi spacer chociaż bardziej niż spacer interesowały go smakołyki i idąc cały czas się na mnie patrzył bo się nauczył , że jak spcer to i poczęstunek będzie
    1 point
  19. Tola napisała, że jest masywny, na krótkich łapach, podobnie jak zamojszczak Pongo, też "kawał psa" na jamniczych łapach :) Tola zapyta przy najbliższej okazji o wiek i schroniskowy staż tego biedaka.
    1 point
  20. Zdjęcia kotka po złapaniu i jedno już z DT. Wczoraj bardzo spokojny, ale po przyjeździe ładnie załatwił się do kuwety i zaczął rozrabiać:)
    1 point
  21. Ten chłopak też już pewnie długo nie da rady, widać że ma ciężko z innymi psami
    1 point
  22. Ja dziekuje calem sercem duszą za wszelka opieke za wszytko za życie maluszkow Dziekuje stokrosci Ciociu jutro beda na koncie
    1 point
  23. Tak jest, ponieważ wiele osób uważa, że wśród zwierząt, to człowiek jest najważniejszy, a wszystkie inne tworzenia są dla jego wygody, dobra...
    1 point
  24. Tego malca z ostatnich zdjęć nie ma już w schronisku. Ten większy to Stefan, nie dawał sobie rady w boksach ogólnych, był przez jakiś czas w boksie staruszków. Wiem, że w ubiegłym tygodniu pojechał do swojego domu, rodzina wypatrzyła go na Fb.
    1 point
  25. Współczuję aniczku To jest obraz jak niestety niektórzy ludzie traktują zwierzęta. Masakra
    1 point
  26. Deklaracja za wrzesień dzisiaj poszła. W związku z sytuacją, jest większa.
    1 point
  27. To już pięć tygodni odkąd Shila odeszła :(. Myślę o Tobie Shilniu, ostatnio znalazłam Twoje stare zdjęcia , byłaś na nich radosna, nadal mi smutno że tak szybko odeszłaś, że nie zdążyłaś się dlużej nacieszyć dobrym życiem, ale cieszę się że chociaż pod koniec życia czułaś się kochana i szczęśliwa.
    1 point
  28. Do dzisiaj czuje jej mokry nosekNasze wspólne spacery,gdy jej pani była w szpitalu. Gnalam do niej już o 5 rano,żeby z nią być. Była cudowna,taka ufna,bez cienia agresji. Kwintesencja psiej czułości i miłości. Żegnaj kochanie
    1 point
  29. W czwartek Rewunia miala zabieg sterylizacji. Operacja przebiegła pomyślnie. Doktor byl poinformowany że nasza dziewczyna to ciężki "do obslugi" dzikusek i mial zrobić mocniejszy szef i nićmi rozpuszczalnymi. I rzeczywiście już w piątek rano z fartuszka zostały strzępy. Teraz ogladalam jej brzuszek, szycie też już trochę szarpała ale trzyma się dobrze, ranka czysta i sucha. Zdjęć nie mam bo nawet oglądanie brzuszka kończy się jej wierzganiem, siusianiem i kupkaniem. Ale apetyt przedni jak zwykle na szczęście.
    1 point
  30. Pikunia pozdrawia Chłodniej po deszczu i Pikuniu w swoim żywiole..., razem biegamy większość zdjęć rozmazanych
    1 point
×
×
  • Create New...