Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/18/22 in all areas

  1. Limonko, wpisuj proszę WSZYSTKIE WYDATKI na Nuukę, bo warto o nich nam przypominać. Nuuka jest psem dogomaniackim i w miarę możliwości, będziemy ja wspierać. Ja też jutro chociaż trochę prześlę na jej utrzymanie, a może ktoś zrobi dla niej jakiś bazarek?
    3 points
  2. Nie,nie zabieramy jej.Jeżeli wizyta wypadnie ok to państwo przyjadą po nią za tydzień, ponieważ p.Natalia będzie miała 2 tygodnie urlopu i chce go w głównej mierze poświęcić Luni.
    2 points
  3. Rozmawiałam dzisiaj z synem i powiedział: skoro mówisz,że domek zapowiada się bardzo dobrze, to nic nie pozostaje, jak wsiadać w samochód i jechać na wizytę Planowany wyjazd w sobotę rano
    2 points
  4. Właśnie wróciłem ze Szpitala-jestem po zabiegu-Lucuś cudownie przywitał mnie przy drzwiach -dzisiaj minęło 1 rok i 3 miesiące jak jesteśmy szczęśliwi razem.Jutro gotujemy 5 królików na wyjazd do Sarbinowa ! Potem obierzemy mięsko,zapakujemy w słoiki,zalejemy gotowanym rosołkiem i zapasteryzujemy-będzie miał Lucjusz obiadki na 2 tygodnie.Oprócz tego zabieramy też suchą karmę,zabawki oraz Książeczkę Zdrowia ! Za Tydzień- w drogę ! Pozdrowionka dla Fanek !
    2 points
  5. Myszek Skrzydliszek z wytartymi piętkami (trochę tak jak taki stary pluszaczek) przesyła buziaki
    2 points
  6. Skrzypek robi się mięciutki w dotyku, przytył i jest już kawałkiem kota a nie taką sztywną ramą jak na początku. Ma miłą sierść i fajnie się go głaszcze. Wciąż kooocha mizianie. Trzeba go codziennie wymiziać i to najlepiej kilka razy, bo inaczej mu smutno Jest kotem, na którym można się położyć (w sensie że inny kot może). Raz mi spierniczył przez okno, ale nie uciekał tylko dał się złapać. Apetyt od czasu przeleczenia antybiotykiem na poziomie "ok", preferuje niestety suchą karmę i surowe mięso.
    1 point
  7. Kochana Jadziunia otrzymała wsparcie. Pięknie dziękuję. Są dwie nowe darowizny: 15 zł Nesiowata 50 zł Monika z Katowic
    1 point
  8. Zgadzam się z wami, kundelki są silniejsze i madrzejsze życiowo, z rasowymi różnie bywa choć za moich czasów hodowcom jeszcze zależało bardziej na zdrowiu psów niz na pieniądzach, hodowali mądrze, zwracali uwagę na zdrowie psów hodowlanych i szczeniąt, niestety teraz większość zamieniła się w pseudo co mnie martwi. Dlatego już dawno zrezygnowałam z hodowli, jak hodowałam to też kryłam suki raz lub dwa razy a niektórych wcale hoc były doskonałymi sukami hodowlanymi ale ja psy miałam przede wszystkim do kochania a pieniądze zarabialam w pracy.
    1 point
  9. Jesteś barbarzyńcą i szkoda z toba dyskutować. Wrodzoną agresję mają wyłącznie ludzie tacy jak ty, ja miałam szkolone policyjnie na obronne rottweilery i one nie miały wrodzonej agresji, byly na co dzień bezpieczne dla otoczenia, bronily wyłącznie jak uznały to za konieczne. A agresja nie jest w stojących uszach, sam mowisz, że owczarki jewj nie mają, dziwne bo przecież policja ma właśnie większość owczarków. Jak widać masz doskonałą wiedzę kynologiczną.
    1 point
  10. To jeszcze wstawię pozostałe tymczasy. Całe szczęście,że są osobno. Przewracalabym się na kotach
    1 point
  11. Byłoby wspaniale. W swoim nieszczęściu Loluś ma dużżo szczęścia.
    1 point
  12. pozdrawam tulinkam do serca czekoladunia przecudownego
    1 point
  13. wózeczek wygląda jak Ferrari. Cieniutkie drążki i te profilowanie. śliczny.
    1 point
  14. Mieszanki genetyczne zawsze są zdrowsze od tych rasowo czystych.
    1 point
  15. Dwbem, to nie ulega wątpliwości . Wszystkie psy zasługują na naszą miłość. Ale kundelki, tak jak napisała Mazowszanka, o ile miały jakie takie warunki w szczenięctwie, a i potem nie dopadło ich jakieś paskudne choróbsko/kalectwo, to w porównaniu z większością psów rasowych/w typie rasy, są naprawdę dużo, dużo zdrowsze. I mają ogromną wolę życia, przetrwania. Selekcja naturalna i presja środowiska, eliminują zawczasu większość niekorzystnych mutacji i te, co dożyją do dorosłości, to osobniki o dobrym zdrowiu. W dodatku, nie będąc wyspecjalizowane w jakimś konkretnym kierunku, są w pewnym sensie wszechstronne, oczywiście, biorąc pod uwagę ich możliwości, wynikające np z budowy (krótkołapek nadzwyczajnym biegaczem, ani skoczkiem nie będzie ). No i ten spryt, ta życiowa mądrość, czasem cwaniactwo, ta ogromna plastyczność w dostosowaniu się konkretnego psa, do konkretnego człowieka. Podziwiam, jak one nas odczytują, żeby dać nam to, czego od nich (często nieświadomie), oczekujemy i w ten sposób dobrze nas do siebie przywiązać, tym drugim końcem smyczy . Niech żyją kundelki!
    1 point
  16. Dzisiaj miałam jeden sms i jeden tel. w sprawie adopcji Luni Po rozmowie z pierwszym domkiem z Poznania uznałam,że to nie to bo w ogóle rozmowa ledwo się kleiła i była prowadzona bardziej z mojej inicjatywy.Natomiast wieczorny telefon okazał się chyba strzałem w dziesiątkę. Z p.Natalią rozmawiało mi się bardzo dobrze i oprócz samego tematu Luni,jej niedociągnięciach z załatwianiem potrzeb,zahaczyłyśmy jeszcze o problem bezdomności,kojców,schronisk i kastracji. Pani Natalia wraz z mężem mieszkają i pracują na zmiany 40km od Drezna.Obecnie w mieszkaniu ale kupili dom do remontu z ogrodem.W Polsce p.Natalia ma rodziców w Olszynie i też często w wolne dni odwiedzają rodzinny dom.Rodzice mają 12 letniego pieska przygarniętego z ulicy.Przedtem była spanielka,która bardzo chorowała i była leczona na wszystkie możliwe sposoby.Pani Natalia za tydzień od piątku będzie miała urlop i bardzo by chciała w tym czasie poświęcić go Luni.Powiadomiłam o braku szczepień i 21 dniowej karencji po wściekliźnie więc jest gotowa przesunąć urlop.Pokryje też koszty związane ze sprawami paszportowymi. Hania powiadomiona i w piątek Lunia będzie zaczipowana i zaszczepiona. Będę szukać kogoś do wizyty p/a w 01917 KAMENZ OT BIEHLA 40km od Drezna.Napiszę też prośbę na fb.
    1 point
  17. Prze 54lata miałam duże i rasowe, teraz mam mini kundelkę i choć wszystkie były mądre to mała im w rozumku nie ustępuje. A ja uważam, że wszystkie psy są mądre czy rasowe czy kundelki i wszystkie powinny być kochane.
    1 point
  18. Dostaje to co wszystkie moje psy czyli mięso surowe lub gotowane (drOb) z dodatkami - warzywa, parzone platki lub ryż. A lyżki stołowe ale niezbyt czubate. Kama chyba mniejsza od Gajulki ale prosze o radę bo takiej malizny to nigdy nie miałam bo ONki, rottki i teraz pinczery średnie. A Kama zjada z apetytem i wygląda jakby mogła więcej ale boję się ją utuczyć bo juz i tak nabrała ciałka. A co jakiś czas śmieję się ,że ją oddam w dobre ręce bo mnie zamęcza tym żebraniem o pieszczoty, mała lobuzica.
    1 point
  19. Bazarek dla Lolusia https://www.dogomania.com/forum/topic/357027-dla-sbm-z-przeznaczeniem-na-lolusia-który-utracił-ponownie-władzę-w-nóżkach-do-280822-do-godz-2100/
    1 point
  20. Do kuwety też nie będzie sikać bo ona w domu trzyma dzielnie nawet kilkanascie godzin. Dobrze, że jak tylko kropi to łaskawie wychodzi. Poza tym jest cudowna tylko nadal nie wiem ile moge jej dawać jeść bo juz przytyła więc daję coraz mniej a ona zjada szybko z apetytem. Nigdy nie miałam takiej malizny, daję jej dwie łyżki jedzenia, Maks dostaje sześć ale on waży ponad 20 kg a ona najwyżej siedem.
    1 point
  21. Kochana, uratowałaś ją po prostu. Nie tylko wtedy, kiedy wyciągałyście ją z agat21 ze schroniska. Również, a może bardziej wtedy, kiedy nie zdecydowałaś się na eutanazję, tylko siedziałaś w lecznicy nie mogąc podjąć tej ostatecznej decyzji. Tylko dzięki temu wetka zaproponowała Ci transfuzję. Dla Nuuki to szansa na poznanie życia pełnego miłości i akceptacji. Pamiętaj, że gdyby nie Ty, już by jej nie było. Nie zawsze piszę, ale jestem z Wami cały czas. Nieustannie podziwiam i kłaniam Ci się nisko za Twoją walkę o nią.
    1 point
  22. Poslalam z zakonczonego dla Sarci 152 zl Niechaj Moc Bedzie Z Wami Aniu
    1 point
  23. A kto to dzisiaj skończył 4 miesiące? Nasz cudowny Frugunio
    1 point
  24. Trudno o "pomysł" w przypadku Odisia, on po prostu potrzebuje domu parterowego (lub mieszkania na piętrze, ale z windą) z dobrymi ludźmi i może jakimś przyjaznym psim towarzystwem, nawet DT za zwrotem kosztów gdyby się znalazł - byłoby to dla niego dobrym rozwiązaniem. Zdaję sobie sprawę, że jestem DT nie tym najlepszym, "wymarzonym" dla niego.... i ten brak super warunków staram mu się wynagrodzić miłością Teraz jest w miarę sprawny, radosny i pełen energii (nawet czasem z jej nadmiarem ;)) więc dobrze sobie radzi. Może odnajdzie go ten JEGO CZŁOWIEK zanim stanie się Odiś niedołężnym staruszkiem ...
    1 point
  25. Tak prezentuje się Lilek. Nie wyglada na strachulca ( a jest). https://images89.fotosik.pl/613/c53dda2808059c34gen.jpg A tak wygląda jego siostra Lilka (teraz Laki). Po raz pierwszy wyszła za Panią do koni na padok. https://images89.fotosik.pl/613/543f1306f0cc0f83gen.jpg
    1 point
  26. Czaruś ma zapalenie przyczółka ogonowego. Czuje się dobrze, sierść zaczyna błyszczeć, kupy mają prawidłową barwę. Już się rozkręcił, drepcze wszędzie z merdającym ogonkiem, poszczekuje, przychodzi po głaski.
    1 point
  27. Piątek, piąty sierpień , godzina 10 :(:(:( Jak minie troszke czasu - ziemia osiądzie , zrobimy dla Shiluni pomnik .
    1 point
  28. Pare informacji dobrych, lepszych, mniej lepszych i bardzo dobrych Plama przeszedł kompleksowe badania echo - serce jak dzwon, wszystko super USG brzucha- jak u młodzieniaszka krew- super , za wyjątkiem tarczycy. Plama ma niedoczynność tarczycy. Dostaje leki Plamek jest też już po zabiegu ząbków, zostało usuniętych ok 15 zębów. Narkoze zniósł bardzo dobrze. Ale to co najważniejsze to PLAMA MA DOM Domek w Oświecimiu z ogrodem. Pies do domu, ale jest też urządzona buda na dworze, jakby chciał sobie poprzebywac na dworze. W domu drugi pies też adoptowany. Ludzie wydaja sie być bardzo cierpliwi Fotka z gabinetu po zabiegu
    1 point
  29. Dalej najlepiej czuje się przy róży, chociaż zwiedził dzisiaj już więcej ogrodu.
    1 point
  30. 1 point
  31. Bidulka Wielka szkoda, że nie ma skutecznego leku na tę przypadłość Moja najukochańsza Masiunia pod koniec życia miała częste ataki padaczki. To potworny widok
    1 point
  32. Do tego w międzyczasie udało się znaleźć domki dla dwóch suczych dziewczynek, ok. 3-4 miesięcznych. Beżowa Fanta pojechała do Świdnika, łaciata Cola- pod sam Kraków Kolejna bida w gminie Orońsko- koleżanka znalazła sukę, która oszczeniła się na opuszczonej posesji, 9 szczeniąt Szóstka już w nowych domach, zostało trzech chłopaków- przebywają w domu tymczasowym w woj. łódzkim. Mamusia przeszła we wtorek sterylkę, dochodzi do siebie i jak dobrze pójdzie niedługo pojedzie do domu stałego do Łodzi
    1 point
×
×
  • Create New...