Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/05/22 in all areas

  1. Elu, tym razem nie zgadzam się z Tobą. Kierująca autem nie jeździła po chodniku ani po wybiegu dla psów. Nie zawsze da się wyhamować auto przed wybiegającym na jezdnię zwierzęciem. Kierująca autem zatrzymała się i wysiadła - sunia uciekła. Można było przypuszczać, że nic poważnego suni się nie stało. Całą odpowiedzialność ponosi człowiek, który w jakikolwiek sposób przyczynił się do tego, że suczka wybiegła na jezdnię. Moim znajomi w podobnej sytuacji znaleźli się w rowie - psa nie potrącili, ale samochód dachował, a oni przypłacili to dożywotnim kalectwem.
    5 points
  2. Jesteśmy po wizycie. Jak tylko nałożyłam Shili szelki i przypięłam smycz, wystrzeliła z domku jak z procy, bez problemów poszłyśmy do samochodu, po czym praktycznie sama wskoczyła do środka . W klinice stres panował nad niunią , czego efektem było posiusianie się na podłogę, przy pobieraniu krwi, potem na usg a potem jeszcze raz, przy oglądaniu Shili, zaglądaniu do paszczy i do uszu . Ogólnie bardzo była dzielna i bardzo bardzo grzeczna . Kochana sunia. Waga - 24 kg Usg - wszystkie bebeszki dokładnie obejrzane , łącznie z płucami i sercem - narządy w jamie brzusznej czyste, nie widać żadnych zmian/przerzutów, płuca bez guzów - tyle , na ile można ocenić badaniem usg , RTG darowaliśmy Shili, nie było konieczne . Serce osłuchowo ok . Badania krwi - morfologia +biochemia - wyniki w porządku, nie ma się do czego czepić, więc się cieszymy ! W paszczy nic u Shili nie widać, zęby nie są najpiękniejsze, ale nic się takiego z nimi nie dzieje, co mogłoby powodować to ostatnie dziwne przeżuwanie i brak ochoty na normalne jedzenie z miski. Wetka mówi, że może być jakies zapalenie gardła, albo coś innego, gdzieś głębiej, tam gdzie nie zobaczymy gołym okiem W obu uszach polipy (może była już tu, ta informacja wcześniej ? ), w jednym dwa, w drugim nie pamiętam ile, dlatego nawracają się Shili zapalenia uszu i nawracać się będą . Zapomniałam o tym napisać rano, ale po zaleczeniu kroplami bolącego ucha, spokój był na jakiś czas i znowu zaczęło wracać pochlupywanie. Myślałam nawet o pobraniu wymazu, ale wet mówi, że w tym przypadku nie ma sensu, bo powód przewlekłych nawracających problemów jest jasny . Mamy na razie kropić ,od nowa ,tym co mamy , a potem zamieni na inne, którymi będziemy męczyć Shile tylko raz w tygodniu Opis wizyty i wyniki krwi dostanę później na maila , teraz pisze z grubsza. Kwota z faktury do przelewu bezpośrednio na konto kliniki. W razie jakiś pytań, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć, Pani Anita na pewno udzieli odpowiedzi - można dopytać u źródła. Co do Neoplasmoxanu , poprosiłam o znalezienia jakiegoś zamiennika. Wet powiedziała, że poszuka Shili czegoś z dobrym składem i w przyzwoitej cenie . Podsumowując - Wyniki badań dobre, nie widać żadnych przerzutów, tam, gdzie można byłoby je zobaczyć za pomocą USG . Jeśli jest jakaś ukryta przyczyna , taka której nie można było zlokazlizować na tej wizycie za pomocą podstawowych badań, spróbujemy pomóc Shili za pomocą leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych i antybiotyków - dziś dostała w postaci zastrzyków w klinice a na kolejne dni w postaci tabletek do domu - zobaczymy jak będzie i czy wróci normalne jedzenie . Po wyjściu z kliniki, Shilunia czym prędzej wskoczyła do samochodu a po przyjeździe powędrowała prosto do domku, na swoje bezpieczne legowisko
    4 points
  3. Nie nie , nie i nie. Przejeżdżam tysiące kilometrów miesięcznie i nie zabiłam nikogo i wiem, że jest to przede wszystkim kwestia wyobraźni. I nawet jeśli coś takiego się przytrafi, to trzeba zdarzenie wziąć na klatę, ale to zwykle kłopot, bo zawieźdź do weta, wziąć odpowiedzialność zapłacić. Ja zgarnęłam kilka psów potrąconych i nie wyobrażam sobie, żebym odwróciła wzrok, bo co z tym zrobić.
    2 points
  4. Pewnie nie ma jak do nas na Śląsk podrzucić malucha? Już Tola wysyłała mi kocią rodzinkę do zabezpieczenia, ale nie ma transportu. Jednego malucha, gdyby ktoś jechał, mogę wziać na BDT, tylko wymogiem jest test ze względu na nasze koty.
    2 points
  5. Z Krakowa. Namówiłam bratanice. Z męskim towarzystwem. I sąsiadkę. Muszę harmonogram zrobić.
    2 points
  6. Zamiast jedzenia w misce mozna podawać różnego rodzaju kongi i zabawki na jedzenie (jest tego od groma), mrozić mokrą karmę (suchą też można- wystarczy ją rozmoczyć i zblendować) na lickimacie i w zależności od możliwości czasowych uczyć prostych statycznych komend: siad-zostań, waruj-zostan, zostaw, trening medyczny (dotykania łap, zaglądania do paszczy, uszu, wkraplanie kropli do oczu itp.) Dużo sił dla Ciebie i zdrowia dla Sary.
    2 points
  7. Jaki piękny, dostojny. Jak mu dobrze Gdyby kiedyś trafił w dobre ręce, jak inaczej potoczyłoby się jego życie...
    2 points
  8. Mnie zdarzyło sie raz widzieć potrąconego kota leżacego na poboczu - gdy się zatrzymałam i zobaczyłam, że wypadło mu oko i trzyma się na na jakichś ścięgnach (nie wiem co to było bo zrobiło mi się słabo) przez moment żałowałam że się zatrzymałam. Ale tylko przez moment. Kotka w aucie tak płakała, że cierpła mi skóra. Oka nie uratowali, ale życie tak. Kocia ma dom i jest szczęśliwa, minęło kilka lat, a co jakiś czas pani która ją adoptowała przysyła zdjęcia mojej koleżance która była DT. Nie zawsze uda się zahamować, ale ratować trzeba zawsze, czy samemu się potrąciło, czy ktoś inny to zrobił. a potrącić i drzeć się, po czym odjechać ... brak słów.
    1 point
  9. Zgadza się W ewidencji wpłat jest ok. Dzisiaj miałam bardzo pracowity i emocjonujący dzień i to jest efekt. Ewidencja wpłat i wypłat z konta Saruni Wpłaty 100,00 zł - agat21 - 4.07.2022 . 30,00 zł - Nesiowata - 4.07. 100,00 zł - limonka80 - 4.07. . 50,00 zł - maarit - 5.07. 120,00 zł - bou - 5.07. . 50,00 zł - dwbem - 5.07. 100,00 zł - Livka - 5.07. 100,00 zł - MikAga - 5.07. 200,00 zł - KrystynaS - 5.07. . 40,00 zł - Aldrumka - 5.07. = = = = = = = = = = = = = = = = = 890,00 zł
    1 point
  10. Aska, wiem, że pewnie Ci to lata, ale powiem, Kocham takich ludzi!
    1 point
  11. No dobra, przy 50km/h to jakby wyskoczył to wyhamować można. Pewnie jechała szybciej. Ale jak trzepnęła, to wysiąść i nie drzeć mordę, tylko poszukać psa, bo połamany to kilometrów pewnie nie zrobił. Jeśli uciekł, a byli podobno świadkowie, to zostawić telefon, bo daleko nie uciekł i może ktoś z normalnym sercem oddzwoni. Co miała zrobić ??? To k** wa miała zrobić.
    1 point
  12. Rozi, kilka zwierząt mi wyskoczyło, nigdzie nie wyleciałam, nie zabiłam, a już dachowanie ? No proszę cię. Ile przejeżdżasz rocznie. Trzeba tylko mieć trochę wyobraźni i jakiegoś instynktu.
    1 point
  13. Dziękuję najpiękniej w imieniu Jadziuni: Marzennie K. (mojej koleżance) za darowiznę w kwocie 120 złotych. Nesiowatej za darowiznę w kwocie 15 złotych. Marzenna i Nesiowata zawsze pamiętają o Jadziuni !!! A ostatnio kochana biedusia miała atak...
    1 point
  14. Zbiórka gotowa, czekam jeszcze na parę zdjęć suni i wystawiam.
    1 point
  15. Tak, wiem Elu. Od razu odpisałam Ci, że myslałam, że to cały tekst i tak mało informacji. Biję się w pierś, moja wina Mnie podobają się zdjecia ze spaceru i te chciałam dołączyć, ale nie dam rady powycinac go z tej roslinnosci i towarzystwa. dlatego napisałam o spacerowych, że przydałyby się takie tylko z nim. Wiesz, ze nie napisałam tego złośliwie, tylko chodzło mi o to, żeby ludzie mogli podziwiać pięknisia, bo bieszczadzkie plenery i tak wszyscy podziwiają. Nie wiem jakim cudem on jeszcz nie ma domu. Mam nadzieję, że za to, jak już trafi, mu się, to najlepszy na świecie :) To ja poczekam na zdjęcia, a na szybko podmienie wyróżnienie innemu.
    1 point
  16. Na konto Ajuni wpłynęły poniższe kwoty: 20,00 zł od omi deklaracja VII - 30.06. 50,00 zł od Mruczka deklaracja VII - 1.07. 10,00 zł od Radek deklaracja VII - 3.07. 10,00 zł od Agnieszka103 deklaracja VII - 4.07. 30,00 zł od Ewa Marta deklaracja VII - 4.07. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  17. Na konto Micha wpłynęły poniższe kwoty: 10,00 od kikou deklaracja VII - 30.06. 20,00 od mari23 deklaracja VII - 4.07. 50,00 od Monika z Katowic deklaracja VII - 4.07. 10,00 od Nesiowata deklaracja VII - 4.07. 15,00 od Tianku deklaracja VII - 4.07. Bardzo serdecznie dziękuję oraz 30,00 od elik deklaracja VII - 4.07.
    1 point
  18. Ja zakładam, że to było w terenie zabudowanym, więc 50km/h max., przy tej prędkości zahamowanie niczym nie grozi.
    1 point
  19. Zgadzam się z Sową, samochód nawet jeśli jedzie wolno (40 km/h) nie stanie w miejscu tak jak człowiek, jest określona droga hamowania pojazdu (zależna od prędkości) a bardzo ostre hamowanie może doprowadzić do wypadku i późniejszych jego konsekwencji. Czy pani chciała pomóc suni ale ta uciekła, czy tylko sprawdzała jakie uszkodzenia powstały i w związku z tym jakie poniesie koszty tego nie wiemy. To był raczej nieszczęśliwy wypadek. Zdenerwowanie tej pani też rozumiem
    1 point
  20. Przelew pofrunął - zdrówka dla sunieczki , a Wiosenkę ściskam serdecznie
    1 point
  21. Masz rację, ale podajesz ekstermalny przykład. Dużo, dużo częściej kierujący nawet się nie zatrzyma po potrąceniu zwierzęcia. W przypadkach kiedy cierpi zwierze, nie potrafię być "sprawiedliwa". Zawsze winny jest człowiek. Ten, czy inny, ale człowiek. Strasznie mi żal tej suni.
    1 point
  22. Znalazłam przy okazji naszą Florcię - 2017 r
    1 point
  23. Elu, ja jestem bogata ...mam dwójkę dzieci, dwoje wnuczków, pięć psów, trzy koty, stadko drobiu i męża ..uciekam do wanny ,Sarunię sii i trochę odpocząć.
    1 point
  24. A nasz Makuś w sumie zawsze jak pogoda sprzyja to woli przebywac na zewnątrz ale teraz jak upały to więcej czasu spędza w środku. Nóżeńki, odpukać, noszą chłopczyka, może biegać nie biega ale spaceruje sobie bez problemu.
    1 point
  25. Jaaga, wet powiedział, że musi być klatka. A że to profesor ortopeda, to Ania będzie się trzymać jego wytycznych i ja sądzę, że to najlepsze dla suni. Ania na szczęście ma i mniejszą, i większą dużą klatkę oraz kojce, więc w miarę rozwoju sytuacji będzie postępować według zaleceń weta. Oczywiście ciągle Ania ciągle monitoruje sunię. To trudna sytuacja, na razie jest wysięg z nogi, cieczka i kleszcze, które nagle się pokazują, choć sunia albo u weta albo w domu. Masakra:(
    1 point
  26. Super jest.Wspolnymi siłami udało się!!!!!
    1 point
  27. Z mojego bazarku będzie lada moment kwota potrzebna na spłatę tej reszty długu.
    1 point
  28. Andzia ona nienawidzi zamknięcia. W tej chwili jest "luzem na mieszkaniu" czyli kuchnia, przedpokój i sypialnia. I jak na razie nie niszczy. Odpukac w niemalowane. Coby nie zapeszyc. Był p. Marcin i mimo przekonania ogólnie do kennelowania, nie namawiał skoro jest spokojniejsza w otwartej przestrzeni.
    1 point
  29. Dziś wpłynęły wpłaty z bazarków dla maleńkiej Nuuki. Z bazarku transportowego aż 565 zł !!! Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom, ale szczególnie wszystkim Ewie Marcie i Elig które zdecydowały że same pokryją koszt transportu Nuuki, a całość zebranych środków przekażą maleńkiej - dziękuję z całego serca Z bazarku imiennego aż 400 zł + 50 zł od Pani Urszuli znajomej Alaskan !!! Dokładam moje 45 zł i zapisuję w rozliczeniu 495 zł. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc dla suni
    1 point
  30. O nie, znowu tyle nieszczęścia.... Ja nadal mam problemy z internetem i nie mam jak uzupełnić wątku Karmelka. Napiszę więc tutaj w skrócie. U nas wszystko ok, nie licząc momentów, gdy Leoś próbuje na Karmelka zapolować. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu ( koszty ponownie pokryje ZEA, za co bardzo dziękuję). Karmelek tak lamentował, jak szliśmy, iż stwierdziłam, że decyzja w końcu musi zapaść: KARMELEK ZOSTAJE NA STAŁE . Kocham go całym i nie wyobrażam sobie go oddać
    1 point
  31. 1 point
  32. Ten pierwszy miał dużo dłuższą kufę i inny rodzaj sierści, i nie zarósłby aż tak przez trzy miesiące. Czy tam ileś.
    1 point
  33. To byłoby naprawdę wspaniale gdyby Wiktor miał jeszcze dodatkowe szczęście poza już ogromnym takim, że Aska go wypatrzyła i zabrała, i trafił szybko do dobrego domu.
    1 point
  34. Benek dobrze się odnalazł w nowym DT. Nie sprawia większych problemów. Nie atakuje ludzi. Nie atakuje psów. Choć najbardziej uwielbia takie same psie wariaty jak on... I bardziej dogaduje się z tymi, które były w DT przed nim. Te po nim trochę próbuje ustawiać.
    1 point
×
×
  • Create New...