Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/30/21 in all areas
-
2 points
-
2 points
-
Dam oczywiście znać Kupiłam dla Argo Rumen Tabs (11 zł) i Cimalgex. Cimalgex tylko jeden listek, dlatego jest tylko 54 zł (zawsze biorę po dwa listki). Jest problem z dostępnością dawki 80 mg, ale ma być w tym tygodniu. Jak nie będzie to będę musiała wziąć od weta 30mg, bo lepiej nie zmieniać na inny lek. Szczerze mówiąc bałam się czy Argo przetrwa jesień, a on ma się całkiem dobrze i nawet się nieco zaokrąglił. Chodzi sztywno, ale najważniejsze, że chodzi i potrafi czasem nawet truchtem pobiec. Ma też gorsze dni, w których chodzi wolniej, ale sytuacji, że nie chciał wyjść w ogóle już nie było. Faktura od weta za Rumen Tabs i Cimalgex:2 points
-
Kupiłam Shili kolejny Neoplasmoxan, bo ten wcześniejszy się kończy. Załapałam się na Black Week i koszt to 215,10 zł. Sunia - odpukać - czuje się dobrze. Mimo zaburzeń neurologicznych (potrafi bez powodu szczekać w środku nocy na szczęście rzadko, ale szczekanie ok. godziny nad ranem to już norma) nie ma z nią problemów. Czystość super, smycz ogarnia, tylko trzeba pilnować, żeby się nie zaplątała, bo wtedy jest panika i wrzask. Do psów i kotów super. Apetyt ma nadal ogromny, więc muszę pilnować, żeby nie korzystała z cudzych misek. Zmian skórnych żadnych nie widać (tfu, tfu).2 points
-
Jaguś, jesteśmy przekonani, przynajmniej ja, że maluszki są w dobrych rękach i nie ma mowy o ich przenoszeniu gdziekolwiek. Żadna domowa opieka nie zastąpi fachowej opieki w odpowiednio wyposażonym gab. lekarskim. Te nasze porady, to taki "zespół niespokojnych ust" więc nie przejmuj się tym zbytnio. Podziwiam i współczuję. Mega trudny czas jest teraz dla Was. Oby jak najszybciej Wasze życie wróciło do normy sprzed choroby suczynek.2 points
-
Dzisiaj wyjątkowy dzień. Osiem lat temu kochana Gajulka dotarła do nas. Z tej okazji mała mordka dostała dziś nawet spory psi przysmak, co ostatnio jest rzadkością bo Gajulec na diecie Tak Gaja wyglądała w dniu przybycia do nas. Tak samo cudownie jak dzisiaj.2 points
-
Tak mi się marzy, aby święta i Drops, i Dianka spędzili ze swoimi Rodzinami...2 points
-
Ciekawe co dostaje jeść. Ja swojej dawałam proszek z saszetek rozpuszczony w wodzie. Nie pamiętam nazwy, ale RC. Zaczynałam strzykawką po 1 ml co godzinę przez cały dzień, potem po 2 ml , a potem po 5 ml , potem 10 ml co 2 godziny. I w końcu zaczęła jeść sama bez wymiotów. Dietetyczka powiedziała, że długie głodowanie nasila zanik kosmków jelitowych i że trzeba podawać pokarm mimo biegunki i wymiotów. No i oczywiście kroplówki z aminokwasami i witaminami.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Dzisiejszy mail od p. Oli, pańci Negri: Dzień dobry! Negri - przez nas nazywana Kiko - zadomowiła się całkowicie! Jej ulubione zajęcia? Dokuczanie starszym siostrom i budzenie pańci ugniataniem i buziaczkami. Z dnia na dzień jest coraz bardziej przytulaśna, odważniejsza, ale też i grzeczniejsza. Zauważyliśmy, że rozumie komendę „siad” i „zostań” - bardzo przydatne przy jedzeniu! W zeszłą środę byliśmy u pani weterynarz - założyliśmy czipa. Nasza Kikusia wprowadziła do domu niesamowite szczęście, chciałabym bardzo, ale to bardzo podziękować, że kicia mogła właśnie u nas znaleźć swój dom. Na zdjęciach Kiko i jej starsza siostra Aiko łapiące ostatnie promyki przed zimą. Pozdrawiam, Aleksandra1 point
-
Dropsiku, nie marszcz czółka ze zmartwienia. Na pewno dobry domek szuka ciebie i w końcu znajdzie.1 point
-
To taki śliczny szczeniak....no jakoś jeszcze domek go nie znalazł...czekamy....1 point
-
Dziewczyny, podziwiam waszą cierpliwość do tych wszystkich idiotów pytających o psa, ja bym chyba nie wytrzymała i wreszcie puściła jakąś wiązankę uświadamiającą.1 point
-
Wpadam i zdrówka życzę! To co się dzieje ostatnio z zachorowaniami to szok. A codziennie w pracy widzę ludzi bez maseczek, kaszlących, rozsiewających po wszystkim na około bakterie. Ludzie są nieodpowiedzialni niestety a jak przyjdzie choroba i nie daj Boże śmierć w rodzinie to będzie wielka tragedia.1 point
-
Zapraszam na bazarek, z którego cały dochód jest przeznaczony na leczenie chorych na parwowirozę 2 maleńkich suczek z tego schroniska. < LINK DO BAZARKU >1 point
-
Elu, nie dziwię się, ale znalezienie miejsca dla szczeniaka z parwo na Śląsku graniczy z cudem, a co dopiero dla dwóch. Klinika z dużym szpitalikiem odmówiła. Pies z parwo to "goracy ziemniak", nikt nie chce ryzykować. Nie mogę lekarza pouczać, bo to nie ten typ człowieka. Może ktoś zna szpitalik całodobowy w odległości bezpiecznej dla przewozu chorych szczeniąt. Jesli tak, to nie upieram się, że one muszą być w Zabrzu. Zaznaczałam już, że ten lekarz nie prowadzi szpitalika. Ma przychodnię w swoim domu i zgodził się tylko dla mnie je przyjąć, bo prowadził mi hodowlę 20 lat i tyle czasu mnie zna. Od testu żyjemy tylko ich chorobą, jeżdżeniem ze szczeniakami, załatwianiem surowicy, dowożeniem jej do Zabrza, dezynfakcja i obserwowaniem szczeniaków. Zorganizowanie wszystkiego zamuje większość naszego czasu. Domysl się, co i ile mogłam usłyszeć od męża za moją decyzję o przyjęciu małych. Żyjemy na dwa domy; ja w Katowicach z jedna córka i szczeniakami, mąż na wsi z drugą i dorosłymi psami. Uwierz, że każda luźniejsza kupa wywołuje u nas skok ciśnienia. Nie potrafię jeść i spać.To naprawdę maksimum naszego zangażowania. Na pewno szczeniaki najlepiej miałyby w domu, gdzie ktoś kontrolowałbycały czas ich stan i podawał leki. Ja tego nie mogę zrobić, a nikt inny nie zaproponował. Sunie nie są osowiałe, leżące bezwładnie. Są silne, patrzą bystro, pozostaje nam miec nadzieję, ze dadzą radę. Jesli uznacie, że maluchy powinny zmienić miejsce, bo jest gdzieś lepsze, to podam tel. do lekarza i adres i nie bedzie z tym żadnego problemu.1 point
-
Zawsze ich brakuje, wszystkich które odeszły, niezależnie ile czasu upłynie....1 point
-
1 point
-
Dropsio ma nieodmiennie cudowną zatroskaną minę. Nic tylko chciałoby się go pocieszać!1 point
-
Juz o tym pisalam, to jakaś moda ostatnio, ze ludzie szukają szczeniaków, często po przejściach, na własną rękę, niewyselekcjonowanych, bez specjalistycznych szkoleń jako dogoterapeuty. Żal psów tylko. Jak piszecie, maja być cud środkiem na problemy z dziećmi. Bardzo szkodliwy dla szczeniąt trend. Sama ma corki jedna z Aspargerem, a druga z mutyzmem wybiorczym i afazją i nie przyszłoby mi do głowy, ze psy rozwiązany ich problemy. Ludzie zamiast kontaktować się z organizacjami specjalizującymi się w wyborze i szkoleniu psów dla niepełnosprawnych osób, myślą ze wezmą piwrwszego z brzegu psiego malucha, yle byl ładny I mily, który odwali za nich lata pracy z dzieckiem i dziecko zacznie robić nagle postępy. Zero wiedzy, specjalistycznych szkoleń, doświadczenia i pracy z psem.1 point
-
Jest nas coraz więcej w niedoczasie1 point
-
Witaj w klubie. Skąd ja to znam...1 point
-
Paczusie kochane strachunie z calej duszy modle za wszystko wszystko1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzięki Tyśko ! Wszystko ogarniasz, jak Ty to robisz? Tylu zwierzętom pomagasz, tyle ogłoszeń i ręka zawsze na pulsie Wyróżnić ogłoszenia ? Jeżeli możesz zmienić zapis dotyczący stosunku Toudiego do innych psów, to zmień proszę. Z informacji z hoteliku wiem, że on jest przyjazny dla wszystkich psiaków bez względu na płeć. Większość psów ma stały dostęp do ogrodu, chodzą sobie razem i nic się nie dzieje . Często wychodzą całą grupą na spacer do lasu w towarzystwie wolontariuszy, Toudi wtedy jest przeszczęśliwy i poszczekując biega i sprawdza, czy aby na pewno wszystkie są Jesienny Toudi:1 point
-
A nasz Makuś to najgrzeczniejszy piesio, nie siusia w domu, na nikogo nie warczy i nie szczeka. (Bo Bonusik i Franek trochę się panoszą i burczą na kolegów) i jest niezwykle słodki. Mało chodzi, wiadomo pogoda teraz nie sprzyja, daję mu suplementy na stawy zapobiegawczo, ale chodzi mniej niż inne staruszki, a owczarkowate często mają na stare lata problemy z nóżkami, muszę chyba umówić go na wizytę żeby obejrzał wet te nóżki jeszcze porządnie1 point
-
Bardzo dziękuję. Ja niestety nie mam złudzeń:( Bardzo pięknie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę 20 zł stałej deklaracji dla Bonuska:)1 point