Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/03/21 in all areas

  1. Chyba każdy to rozumie. Czas pędzi nawet bez dogo, a wstawianie zdjęć, opisów itd sprawie, że godzina upływa w minutę. Macie bardzo pozytywne podejście do życia. I tak powinno być To i tak jest wielki wyczyn z Zulci i Waszej strony, że jest ona w tak dobrym stanie fizycznym i psychicznym Nie przytyło jej się od tych domowych dobrodziejstw? Bardzo miło było zatrzymać się i obejrzeć kolejną porcję pełnych ciepła zdjęć od Ciebie One działają na mnie nasennie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu
    2 points
  2. Tak nam się dzisiaj rozbawiła Luka na Polach Mokotowskich. To drugi psiak w ostatnim czasie, z którym tak ładnie się bawi. Bardzo podziękowaliśmy parze młodych Hiszpanów za to, że postali z nami dłużej i Luka się odważyła na taką zabawę. Oni adoptowali swojego 6-miesięcznego psiaka 4 tygodnie wcześniej. Ale, żeby nie było tak słodko, to na przedwieczornym spacerze w miejscu dobrze nam znanym i wydawało się, że bezpiecznym wśród spacerujących ludzi i psów pojawiła się sarenka. Nie zdążyliśmy złapać psiaków i Luka, Baloo i Figuszka poleciały za nią. Figa szybko wróciła, a rodzeństwo starało się sarnę dogonić. Rozdzieliliśmy się, żeby zwiększyć szansę na ich odwołanie. Ludzie widzieli, jak pędzą oboje za sarną. Na szczęście mówili, że sarna miała dużą nad nimi przewagę. Poleciałam w ich stronę i tam gwizdałam i wołałam. Wrócili po kilku minutach i resztę spaceru odbyli na 10-metrowych smyczach. Rozmawialiśmy potem z ludźmi spacerującymi z psami, że nikt nie spodziewał się, że sarna wyjdzie z bezpiecznego lasu i podejdzie tak blisko polanek ze spacerującymi. Jak widać trzeba być przygotowanym na wszystko.
    2 points
  3. Coś jakby drgnęło w kocich adopcjach... Jest zapytanie z Warszawy o Hankę, w następnym tyg. Jo37 ma podjechać na wizytę... Pani Kasia rozważa możliwość adopcji od razu 2 kotów... Prosimy o kciuki, bardzo.
    2 points
  4. Ja też się zakochałam :) Karma, którą dajemy ma spory wpływ na sierść, zazwyczaj po 2-3 tygodniach robi się błyszcząca, lepiej się układa. Jeżynce potrzebna jest też kąpiel w dobrym szamponie i dokładne wyczesanie, ale na to przyjdzie czas. Póki co mamy kolejne postępy - Jeżynka wychodzi swobodnie na dwór i chętnie wraca do domu. Dzisiaj rano udało mi się ją pogłaskać i podrapać za uszkiem :)))) Wcześniejsze zdjęcia z kanapy są bardzo spontaniczne, Jeżynka po prostu, bez zachęcania, sobie przyszła, wskoczyła na kanapę niedaleko mnie i się położyła.
    2 points
  5. Moje słoneczko oskubane, dobrze, że ma kubraczek :))))
    1 point
  6. Ha ha ha, dobre :D Jeszcze to jest niesamowite!
    1 point
  7. Lolusia fryzurka ślicznie odrasta, a że przez kilka ostatnich dni w domu i na dworze było nieco chłodniej, Lolo paradował w kubraczku. ;-)
    1 point
  8. lo matko kochana no masz ci los wszedzie wszedzie popaprance rozrzucaja...czasem bez pomyslunku a czasemm poprostu zlosliwie dla calego swiata z nienawiscia dla wszeliego zycia Tulinkam na noc spokojna lapucinki
    1 point
  9. U Lucjusza bez zmian :) Zwiększyłem trasę spaceru z Lucusiem ,bo po tym schudnięciu 2 kg nabrał takiego wigoru na spacerkach,że cały czas biegnie i tą trasę po osiedlu,którą robiliśmy przez 1 godzinę teraz robimy w 35 minut ! Dlatego muszę robić wszystko ,by miał warunki ruchowe podobne jak nad morzem w Sarbinowie.Zaraz pojadę kupić Mu specjalną odchudzającą karmę weterynaryjną-jest bardzo droga ale skuteczna. Jedno opakowanie już zjadł. Wczoraj Lucuś szalał na spacerku z kumplem z Osiedla-Tofisiem-ganiali się,uciekali-byli tacy szczęśliwi.On jak schudł 2 kg to nabrał werwy i widać ,że jest bardziej żywotny i weselszy.,Wczoraj kupiłem Mu tą ekstra karmę na odchudzanie,bo apetyt Mu dopisuje.Najważniejsze ,że jest zdrowy.Bardzo ładnie śpi ze mną całą noc przytulony do mojej ręki.Zawsze ostatni spacer specjalnie wydłużamy by miał po czym wypoczywać !Jest przecudowny i taki kochany ! Lucusiowi zwiększyłem kolejny raz długość trasy spacerowej ,bo ma super kondycję i na spacerkach dużo biegnie ! Bardzo się z tego cieszę.Ale codziennie sprawdzam jego skórę i smaruję punktowo alergię skórną-jest tego mało ale trzeba to pilnować-szczególnie ogonek.
    1 point
  10. Biedactwo Dobrze, że na tym się skończyło, że ścięgna nie przecięte, bo to byłby dopiero dramat. Serdecznie współczuję. Niestety rozbite butelki można spotkać bardzo często. Zawsze zbieram szkła w obawie nie tylko o swoje psiaki, ale i dzikie kotki.
    1 point
  11. Biedne źwirzątko musi dźwigać na grzbiecie cały regał z książkami Jak zwykle wspaniałe zwierzątka na wspaniałych zdjęciach
    1 point
  12. Na poprawę pracy wątroby kupiłam Miłeczkowi w uzgodnieniu z Kasią Hepatiale Forte 2x40 tabletek. W pośpiechu zapłaciłam ze swojego konta, zamiast z Miłeczka, dlatego poniższy przelew, to zwrot z konta Miłeczka, na moje konto kwoty 46,56 zł. Potwierdzenie zakupu Przelew Faktura
    1 point
  13. Myślałem, że jeszcze napiszesz treść tej reprymendy bo sam jestem ciekaw... Tydzień mnie nie było i spóźniłem się na casting imion, ale Nero pasuje do niego Nie słyszałem żeby któryś Nero był niedobrym psem. No i tak ma (lub miał) na imię pies samego pana prezydenta Kononowicza Który został mu na szczęście odebrany, ale to inna historia Z pasierbem udało się coś załatwić? Widzę, że dla odmiany w mijającym tygodniu nic złego się nie wydarzyło, a raczej same dobre wieści na wątku i oby tak dalej
    1 point
  14. zapraszam serdecznie na bazarek z różnościami dla SBM 60% https://www.dogomania.com/forum/topic/354264-dla-każdego-coś-fajnego-na-sbm-oraz-runę-do-10102021-r-zapraszam/
    1 point
  15. Ja mam Groszka ogłoszonego na Warszawę, zmienić? Na razie dostałam tylko jedną wiadomość w jego sprawie, cyt. "Wygląda na zdjęciach na smutnego czy nadaje się do dzieci?" -> olałam ;D
    1 point
  16. Sciskam serduchem za wszystko pisz malagosiu jak juz bedziesz wiedziec czy ruduniu juz u Pana Niechaj im sie wszystko wiedzie w spokojnosci zdrowiu
    1 point
  17. Tyśka mogłabyś ogłosić Groszka na Warszawę? Jest w awaryjnym dt,jest tam praktycznie cały dzień sam,bez innych kotów i ludzi. Widzi człowieka tylko dwa razy dziennie,a bardzo lubi towarzystwo ludzi i innch kotków Bardzo płacze kiedy musi zostać sam:( Ale nie miałam go gdzie umieścic. Za chwilę do Izbicy pojedzie 6 małych dzikusków. Na szczęście mają ładne umaszczenia,więc może szybko znajdą domy. Ale wiadomo jakie będą długi:( Najgorzej jest ze zdjęciami kotków z Izbicy. Już kilka tygodni siedzi tam kotek,być może do tej pory znalazłby dom,ale nie ma zdjęć:(
    1 point
  18. Pisałam jakiś czas temu o kłopotach zdrowotnych Kawy, potem o adopcji do domu właścicieli kliniki weterynaryjnej w Chorzowie. Dzisiaj czas na pierwsze zdjęcia Kawusi w nowym domu:)
    1 point
  19. Mari, niestety nie mogę tam już dawać psów w ciemno. To nie jest typowy hotel dla psów, gdzie można ogarnąć psa dzikiego lub lękliwego lub agresywnego. Tam są koty i małe dzieci. Za dużo zdrowia kosztowały mnie już niektóre historie.
    1 point
  20. Kochane zwierzaczki a Zulcia bardzo dzielna.
    1 point
  21. Dziękuję Wam za tyle pięknych, ciepłych słów To miejsce jest dla mnie ważne, jest faktycznie taką moją ostoją, azylem, do którego uciekam, gdy wokół jest gorzej. A nic tak nie uspokaja, nie daje poczucia ładu i siły, jak natura; szkoda że coraz mniej się o tym pamięta. Ten wątek Zulci jest też odzwierciedlenie jednego psiego życia, są i smutki, ale i te radosne chwile. Cieszę się, że lubicie tu zaglądać i że z tych krótkich fragmentów udało się stworzyć kawałek mojego świata. Ostatnio moja przyjaciółka ze studiów, z którą teraz widzimy się raz na parę lat, zajrzała do tych zdjęć na fb; zadzwoniła potem i powiedziała mi, że już wie, jak wyglądają małe radości;).
    1 point
  22. Dziękuję za wsparcie ze skarpety ! Wybaczcie, ale tata bardzo mocno nam się pochorował i wszystko nam się wywróciło na chwilę do góry nogami. Jest jednak na razie dobrze. U Ibiska też dobrze Tzn na tyle, na ile może być ... Nic się "nowego" chwilowo złego nie dzieje. Obserwujemy, opiekujemy się.
    1 point
  23. To prawda, śliczny jest, najbardziej widać to na spacerach, kiedy lśniąca sierść faluje delikatnie :) Próbowałam różnych imion, zareagował na "Nero", a że to w języku włoskim oznacza "czarny", niech będzie Neruś. Co do głosiku, a raczej pisku wcale nie tenorowego, to wybieram się do mojej wetki, żeby mu jednak do gardła zajrzała, gdyż na spacerach lekki nacisk obroży na szyję wywołuje u niego chrząkanie i kaszel. Jutro zdejmowanie szwów i szczepienie, gotów do adopcji w 100 procentach. Ogłaszam go na Fb i OLX, efektu na razie nie ma :( https://www.olx.pl/d/oferta/sliczny-ulozony-mlody-piesek-do-adopcji-CID103-IDJS0jz.html
    1 point
  24. Ano on ci to jest !!!! <3 Łapska mu urosły, pani mówi, że tymczasowe imię Łobuz zostaje, bo pasuje idealnie :) łobuziak, ale bardzo kochany, cała rodzina oszalała na jego punkcie.... i dobrze! :) A to słodziak, który ani na sekundę łobuzem nie jest, choć młody. Śliczny i grzeczny.... dzisiaj na olx miałam pytanie, czy wciąż szuka domu, oby to był TEN domek, bo cudowna psina z niego, jeszcze trochę posiedzi i nie oddam....
    1 point
  25. W czasie naszej rozmowy z Elą postanowilysmy też zrobić gruntowne badania Miłeczka ponieważ niby wszystko jest ok ale on niekiedy zasypia stojąc co żadnemu innemu psiakowi się nie przytrafiło. Byliśmy wczoraj na badaniach i czekamy na wyniki. Dr podejrzewa tarczycę no ale dopiero wyniki badań wskażą dalsze kroki. Przy okazji wszedł stan zapalny w prawym uszku więc mały dostał kropelki. Co to jest za uroczy rozczulająco skromny i grzeczny chłopaczek.
    1 point
  26. Chyba by się moi chórowi koledzy - tenory obrazili ;) ;) ;) i doktor wet średzki, który też w chórze śpiewa, a będzie mu książeczkę przy szczepieniu wypisywał ;) ;) :) to zupełnie nie męski głos, to bardziej pisk ptaka, wydaje mi się, że on ma coś z gardłem, bo gdy ciągnie na smyczy to strasznie chrząka i kaszle. Śmieciojad, dzisiaj na spacerze wyciągnęłam mu z pyska jakiś kawałek kości, chyba kawałeczek zdążył połknąć, mam nadzieję, że mu nie zaszkodzi. Za to w domu pies ideał, ze względu na zabieg jest osobno, grzecznie zostaje sam, nie szczeka, nie niszczy, wie do czego służy spacer, w domu czyściutki. I sierść nabiera blasku, piesio pięknieje. Troszkę niesforny, z radości albo skacze, albo "wywala" brzuszek do głaskania, bardzo spragniony pieszczot i człowieka. O tym piskliwym głosie i kaszlu mówiłam wczoraj doktorowi przy kontroli po zabiegu, powiedział tylko, że jak stan zapalny, to mu przejdzie, bo antybiotyki dostaje...i tyle :( nawet nie zajrzał :( A tu fotorelacja z podróży do Środy Śląskiej:
    1 point
  27. Ja myślę że to kwestia ludzi - którzy robią te zdjęcia i którzy mieszkają w tym domu. Oni dają ciepło i klimat. Te niby drobiazgi - wazony z kwiatami, piękne filiżanki na stole, figurki na parapecie, piękne, drewniane okna, wszędzie kwiaty .... w tym domu jest dusza, dlatego zdjęcia przyrody wokół tego domu są takie - jak napisałeś - inne , lepsze.... Czuje się panujący tam spokój i harmonię. I miłość - do zwierząt i natury, do świata ....
    1 point
  28. Grześ w salonie piękności: myślałam, że mało co uda się wyczesać z krótkowłosego psiaka, a tu: !
    1 point
  29. Myślę, że jedno i drugie. Martusia ma talenta
    1 point
×
×
  • Create New...