Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/21/21 in all areas

  1. 6 points
  2. Wczoraj Hana, wystrojona w piękne szelki, była na pierwszym spacerze, bo trzeba uczyć ją chodzenia na smyczy. W tym ważnym wydarzeniu uczestniczyła dogomaniacka cioteczka beka i zamojszczaki - Dyzio i Fiszka :). Nie było podobno źle, Hana też zadowolona;)
    3 points
  3. On się tak wtulił żeby Ci bardzo podziękować za uratowanie życia, żeby Ci pokazać jak dobrze mu było z Tobą, ale rozumiał też, że czas mu w drogę, po nowe życie ..... a na DT to się nadajesz, tego jestem pewna :-))
    3 points
  4. Super, że tyle nas tu już jest i taka pomoc się dzieje. Sytuacja rodzinki jest tak różna niż jeszcze kilka dni temu! Ktoś wyrzucił te psie życia na poniewierkę, a tu - figa! Poniewierki nie będzie! :D
    2 points
  5. Wiem, że dla Czakiego pierwsza opcja - worek miłości, najlepszej opieki, dreptanie po trawie i zaloty do panienek to lepszy wybór niż ciężkie leczenie bez żadnych gwarancji, i pewnie gdyby mógł o sobie decydować, to właśnie to by wybrał. Czytałam opis dzisiejszego badania - wiem, nie zostawia złudzeń ..... ale człowiek bardzo chce wierzyć że można uratować, że coś da się zrobić, dlatego zapytałam .....
    2 points
  6. Dianka w nocy zjadła suchą karmę. ♡ Z rana dostała mała puszkę mokrej i miskę suchej. Z mokrej karmy zostały jej po jednej małej i dużej puszce. Maluchy rozrabiają :)
    2 points
  7. Aż mi dech zaparło. Jak Anecik ją odbierze to zgłoś. Nic jej nie zrobią. Niech się potłumaczą na policji. Chociaż trochę im to życie utrudni. Wyjątkowi szubrawcy. Całe szczęście, że czip nie był na nich.
    1 point
  8. Ja m tak napisałam, ale nie będziemy tego zgłaszały, bo nie daj Boże wymyślą, że im uciekła, odbiorą ją i coś jej zrobią. Niech ich szlag trafi, niech im się noga podwinie za granicą i niech będą jak najdalej od Meli. Muszę pomyśleć jak ich opisać na czarnych kwiatkach, bo może będą chcieli kiedyś innego psiaka adoptować. Zadzwoniła do mnie rozi i starała się mnie uspokoić. Nasłuchała się bluzgów strasznych na tych gnoi, ale mnie nosi po prostu. Dziękuję, że jesteście z nami, że myślicie tak jak my. To pozwala wierzyć, że nie wszyscy są takimi dupkami jak ci psychole
    1 point
  9. Cudny, nie napiszę, jakie słowa cisną mi się na usta na temat wyrzucenia z auta. A co do czarnych kotów, to są cudowne i chętnie bym przygarnęła, ale Leoś goni wszystkie zwierzaki oprócz psów. Na koteczkę moich rodziców strasznie ujadał, a dzisiaj kilka minut temu na spacerze zobaczył jeża i zrobił larmo na pół osiedla. Z Melcią żył w zgodzie, może dlatego, że gdy do mnie przyjechał Melcia już była. A tak mi się marzy kot...
    1 point
  10. U mnie same grzeczne i kochane tymczasy ;) ;) ;) przynajmniej tak można powiedzieć sądząc po moich problemach z ich oddawaniem. Przy pierwszej adopcji "pranie mózgu" zrobiła mi osobiście Asia Kleszcz z wrocławskiego TOZ-u (miała wtedy u siebie malutkiego rudzielca Czuczusia na wózeczku) , to dzięki Asi, której "reprymendę" do dziś pamiętam, oddaję pieski wbrew temu, co serce dyktuje. "Tymczas" czarny bardzo grzeczny miał dzisiaj kastrację. Zniósł zabieg bardzo dobrze, okazało się, że był wnętrem, to jąderko wewnątrz było 5-6 razy mniejsze od "normalnego" i dziwnie miękkie, prawdopodobnie wkrótce zaczęłyby się problemy zdrowotne psiaczka. Ma około 2-3 lat, więc oczywiście określamy go na 2 latka ;) proszę o propozycję imienia, bo mi pomysłów brak, wszystkie już były;) "Somsiad" więcej nie dzwonił i nie przysłał obiecanych zdjęć, pewnie wytrzeźwiał. Jutro zadzwonię do jego pasierba, który oddawał mi szczeniaki, ten dla odmiany naprawdę zwierzolubny.
    1 point
  11. Moje też śledzą każdy mój krok w stronękuchni, jakby mogły to jadłyby 24 godziny na dobę ale zła pańcia nie chce karmić bez przerwy.
    1 point
  12. Mela wraca z adopcji.... jestem załamana. Trzeba ja odebrać dzisiaj, bo debile wyjeżdżają jutro 0 4 rano za granicę Nie wiem za co ja utrzymamy, nie wiem co ona będzie czuła... porzucona... Babsko twierdzi, że rzuca się na dzieci, na jej partnera. Nie zrobili z jej wychowaniem nic, tylko pogłębili problemy. Ja się chyba wycofam z pomagania, bo już kompletnie nie wierzę ludziom:( POMOCY!!!!!
    1 point
  13. Moje ulubione to te z kuchni :D Cóż za skupienie u Gajusi!
    1 point
  14. Suzi jest bardzo posłuszna, wraca na zawołanie, trzyma się blisko. Kto by pomyślał, że sunia, zwana w schronisku "wariatką" to taki miziak...I siedziała bida za kratami tyle lat.. Suzi - YouTube
    1 point
  15. W takich miejscach Luka jest przeszczęśliwa. Biega, zaczepia do zabawy Balusia i Figuszkę. Ogon ma cały czas w górze i uśmiecha się. Na szczęście mamy kilka takich miejsc niedaleko, 10-15 minut samochodem.
    1 point
  16. Kawa pojechała dzisiaj, przyjechała cała rodzina:).
    1 point
  17. Dziękuję też bardzo bardzo serdecznie osobie z dogo, która przesłała mi pakę ciuszków dziecięcych na bazarek ❤❤❤ .. i moim kochanym dzieciom, które przejęły ode mnie tę pakę w sytuacji, kiedy nawet nie byłam w stanie jej otworzyć z powodu pękniętego łokcia jednej ręki, i kupiły większość ciuszków na pniu za 500 zł ❤❤❤ Jutro przeleję tyle na konto Fado. :)) Z pozostałych ciuszków zrobię bazarek jak już będę bardziej sprawna. Na razie nie dam rady.
    1 point
  18. Rzucilam dzisiaj haslo wśród znajomych, że potrzebujemy kocyków, ręczników, podkładów i zabawek dla suni i jej dzieciaczków. Smaczki gryzaczki dla mamuni już mam. Jak tylko będę miała już rzeczy to zawiozę osobiscie suni. Dokupię jeszcze miseczki dla wszystkich. Chlopaczkom niebieskie a dziewczynkom rózowe.
    1 point
  19. Na piękną pannę wyrosła Norcia :))). Bądź kochana najmocniej na świecie. Taka kupka nieszczęścia to była w Radysach.
    1 point
  20. 1 point
  21. Salamandra rzeczywiście piękna, ale "deszczowy" Lemonek przepiękny !!! Cudny, taki delikatny i rozczulający <3
    1 point
  22. Takie fajne zdjęcie trójki zamojszczaków Kto poznaje;)
    1 point
  23. A to już najświeższe, bo dzisiejsze wieści : Lucuś absolutnie nie toleruje przy mnie żadnych stworzeń-nawet Pchełkę już "ustawił ",że do mojego łóżka się skrada po cichutku na mizianko,ale jak Lucek podniesie główkę, to od razu zeskakuje i biegnie do sypialni żony. Na spacerach też pilnuje by jakiś piesek ze mną się nie spoufalił- ale takie Jego prawo po tych schroniskowych przejściach.Obiecałem Mu,że zapewnię Mu szczęście na maksa i dotrzymuję słowa ! W domu jestem pod Jego "kontrolą"-gdzie Ja tam On ! Jak przyjechał Darek z Rodzinką, to mój Obrońca wszystkich przywitał tubalnym szczekaniem! On teraz swobodnie chodzi po całym domu- nie raz sam idzie na górę sprawdzić co robi Pchełka,nie raz kładzie się na moim łóżku i potem schodzi na dół na taras.Już w pełni się zaaklimatyzował !
    1 point
  24. Przepraszam :) jeszcze czekałam na zdjęcia :) Norka wczoraj pojechała do nowego domu. Tak naprawde chętna rodzinka juz była u niej wcześniej na zapoznaniu i tez długo rozmawialiśmy i jakoś obie z Kasią od pierwszej chwili poczułyśmy, że to będzie ten dom i tym razem sie uda. Wizyte zrobiłam sobie szybko online. Nie miałam żadnych uwag, zastrzeżeń. Norka zamieszkała w Czechowicach, w domu z duzym ogrodem z rodzinką niespełna czterdziestolatków z 6 letnim chłopczykiem i 80 letnią babcią :) Pani babcia jest oczywiście cały czas w domu, więc będzie Norci towarzystwem i na ogródek wypuści w razie "w". Pani kiedys była tez wolontariuszka w schronisku, potem miała z adopcji pieska przez 8 lat, ale adoptowali go jako staruszka, bardzo dbając, lecząc. Mam oczywiście zdjęcia z jego życia. Norka wczoraj pojechała pewnie z Państwem, nawet się za Kasią nie oglądając. Dziś Pani napisała, że jest już w 100% ich, męża owinęła sobie dookoła palca, z babcią się tez polubiła :D nie ma żadnych kłopotów. Chyba to miało być to jej miejsce..Oby tak było :)
    1 point
  25. Dziś przetrzymałam Fuksa do 6 ze śniadaniem, choć lekko nie było. Zapamiętał, że wczoraj padało i jakoś nie miał ochoty na wychodzenie na zewnątrz. Dopiero teraz udało mi się wyekspediować go. Tak całkiem to nie był do tego przekonany ale jakoś wyszedł. Dziś. na szczęście, jeszcze nie pada.
    1 point
  26. Tobi był 3 tyg na wakacjach u Doroty która cały czas na zmianę z opiekunką DT się nim zajmuje. Zachowywał się bardzo grzecznie na " wywczasach " i nie przyniósł wstydu :D Zaprzyjaźnił się z kotami rezydentami :) ale kto z Was nie pamięta jak Tobi z kotem chodził na spacery ? :) więc akurat zdziwiona tym nie jestem że się super z kotami dogadał - a i koty zdały egzamin celująco :)
    1 point
  27. Fuks jest stały w swoich poczynaniach - ledwo wstanę, on już tańczy wokół Ciężko się opędzić, pies jest głodny i nic innego nie powinno mieć znaczenia.
    1 point
×
×
  • Create New...