Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/13/21 in all areas
-
Wczoraj przyszło zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę oraz umowa - cesja od burmistrza Krasnobrodu, na mnie jako dt, podpisany jeden egzemplarz zaraz odsyłam :) Mysia działa, je, poszczekuje, połyka leki - czyli jest ok. Dziś biegała rano bez smyczy, wiec i wszystkie sprawy załatwione pomyślnie w sadzie :) A to jeszcze wczorajsze:8 points
-
3 points
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
W tej sytuacji, to normalne więc nie przepraszaj, tylko zajmuj się tym, co trzeba. Zdrowia Wam życzę i udanej operacji męża.2 points
-
ewu, nie przepraszaj... Dogomania to nie wszystko. Trzymajcie się, oby operacja się udała <32 points
-
2 points
-
1 point
-
Bardzo dobrze i fajnie tu się wchodzi. Spokojnie. Wiadomo, że dobrzy ludzie czuwają. Mysia miała wiele szczęścia. Okropne, że bidusia już była w ciąży, ale dobrze, że to wczesne stadium było. Teraz niech się szybko goi. A w kubraczku wygląda bardzo awantażownie :) Malagos, wybycz się i wypocznij za wszystkie czasy! Niech Ci pogoda i dobre towarzystwo dopisują :) Larry będzie miał dom- to też cudowne wieści! Państwo stanęli na wysokości zadania :)1 point
-
Obok uśmiechniętego Szagusia łapki Tuptusia :)1 point
-
Wierzę Radku , też tak mam. Caluśki czas zaciskam kciuki i myślę, ze moje dziewuszki też zaciskają łapinki.1 point
-
Myslę, że jednak to wczesna ciąża, pierwsza połowa, potem wykształcają się "ampuły", czyli płody w łożyskach. Mniejsza z tym, ważne że nie urodzą się kolejne niechciane maluszki :( Noc minęła spokojnie. Wyszłam przed szóstą ze wszystkimi psami, Mysia na smyczy - bo chowa się pod krzakami, ociera o gałęzie (kaftanik!). Zrobiła siusiu, pojadła trawę. Do śniadania bardzo chętnie przystąpiła :) Teraz podałam leki w parówce, ale cwaniara, każdy kawalątek parówki rozgryzała powoli, szukając podstępu :) ale jak ją otoczyły dodatkowe trzy "charty" na parówkę, to już nie było co się krygowac, tylko połykała szybciutko.1 point
-
40 min. temu skończyła się wizyta PA w Tychach - Dino ma dom Bardzo dziękuję Iwonie i malti, że zgodziły się podjechać do rodziny i że po raz kolejny mogłam liczyć na pomoc Dino zamieszka w bloku u rodziny z dwójką dzieci (12 i 14 lat), to będzie ich pierwszy pies, chociaż w domu rodzinnym p. Ewy były zwierzaki. Pani Ewa jest nauczycielem, będzie więc jeszcze czas na całodniowy wspólny pobyt. Rodzina już dawno wymarzyła sobie właśnie takiego psa i w poszukiwaniach była konsekwentna:). Czekają z utęsknieniem na nowego członka rodziny, są przygotowani, wszystko zakupione. Pani Ewa powiedziała dzisiaj, że zasypie mnie zdjęciami szczęśliwego Dino:)1 point
-
Tak to mniej więcej wygląda;) Nie wiemy co się stało - ma zmienioną karmę i lek przeciwbólowy, czy to aż tak by zadziałało? Teraz Zulka zafiksowała się na jedzenie - rano jest pierwsza w kuchni, a potem często sama przychodzi do kuchni i zagląda do miski! Wciąż nie mogę w to uwierzyć, rano wstaję i z niepokojem czekam, czy dzisiaj też będzie dobrze...1 point
-
Ja również. Marina odczytała wiadomości Oli, ale jej nie odpisała na temat szczeniąt. Czyli na razie nie wiem, które przyjadą, wiem że maja przyjechac dwa. Na razie ustalamy z Ola miejsce odbioru psów, bo udało się w końcu złapać trójłapka, któremu trzymam miejsce u Suvi. Moja mama nie poradzi sobie z odbiorem i umieszczeniem w domu dużego, mega wystraszonego psa. Wątpiłam już, że on da się kiedykolwiek złapać. Marina ma go u siebie w domu, wiec Ola chce go jak najszybciej wysłać. Z dobrych wieści widziałam na FB, że pani pomagajaca trójłapkom znalazła miejsce dla Violetty z wadą wrodzoną. Czyli sunia też dostała szansę.1 point
-
1 point
-
Współczuję takich problemów z ludźmi. Ja mam psy ponad 54 lata, najpierw ONki 15 lat, potem rottweilery 37 lat ale ponieważ mam już 80 lat to przestawiłam się na średniaki bo zdaję sobie sprawę z wieku i sił choć za obiema rasami tęsknię. Te moje średniaki mają 11 i 13 lat ale to rasa dlugowieczna więc ja się modlę, żebym żyła dopóki one żyja choć wiem, że w razie czego choć się nie śpieszę moje psy nie będa oddane do schroniska choć rodziny już nie mam ale mam wielu młodszych przyjaciół psiarzy. ale wam współczuję bo ludzie są coraz głupsi, bezmyślni i bez serca a tych dobrych coraz mniej.1 point
-
1 point