Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/10/21 in all areas

  1. Święta racja :) Jutro sterylizacja... Zawsze dla mnie najgorsze to niedawanie jedzenia, a Mysia da się pokroić za miseczkę (rano moze zjeść śniadanie). Ale to dopiero jutro, dziś się niczym nie martwimy. Spacer po rosie w ogrodzie i sadzie zaliczony - kątki obwąchane, teren poznaczony i to po dwakroć, by "moje było na wierzchu", śniadanie zjedzone. Ja zaraz wychodzę do pracy, Myszka zostanie tradycyjnie w kuchni, tu się czuje bezpiecznie.
    3 points
  2. W SPRAWIE NORKI Za chwilkę przeleje Kasi 100 zł za pobyt Norki. Kasia dwa razy jeżdziła - najpierw po sunie, a potem z sunia do kolejnego domu, ale- jak to Kasia- nie chce zwrotu za paliwo...więc z całego serca DZIĘKUJE <3 <3 DObrze, że Norka nie została sama, że udało się ją "przejąć"...wymieniłam kilka smsów z jej poprzednią opiekunką...twierdzi, że nadal się nie może otrząsnąć, że Norki z nimi nie ma i że jest tym załamana, przekazała mi także, że traumy i lęki która ma Norka to sa rzeczy z którymi juz do nich przyszła... mniejsza już o to...Chciałam ustalić, kiedy Norka miała ostatnią cieczke, ale Pani nie pamięta... W kazdym razie teraz juz Norka ma nowy dom. Kasia dziś rozmawiała z jej nowa Panią. Mimo, że NOrcia trochę daje popalić tej drugiej 9 letniej suni, to jednak sa postępy ku lepszemu i Pani nie zamierza się poddawać. Z czasem pewnie sunie się zaakceptują. Norka ma też kłopot z apetytem...podobno malutko je...Trudno wyrokować, czy to stres, tęsknota, zagubienia, chyba tylko czas i cierpliwośc może tutaj zaprocentowac. Ona tez musi jakoś odbudować zaufanie swoje do świata....I za trzymajmy kciuki.
    2 points
  3. Tak, też cieszę się. U nas już od wczoraj upalnie, ani chmurki na niebie. Ze względu na ryzyko po konsultacji z Tolą odmówimy dzisejszy termin. To młoda, zdrowa suczka, nie chcielibyśmy żeby coś się stało z powodu sterylizacji. Już raz przeszliśmy krwotok u hotelikowej suni po sterylce.
    2 points
  4. Ja bym poszła do weta, poprosiła o przycięcie pazurków jeśli za długie, a przy okazji wizyty ustaliła czy krew pobrać już czy jeszcze odczekać. Przy niektórych lekach badanie krwi powtarza się po trochę dłuższym czasie niż miesiąc, nie wiem jak jest po tym.
    2 points
  5. Faktycznie,trochę kuleje :(. Ja bym spokojnie poczekała kilka dni. Asi Drops, o którym tu często piszę, w końcu czerwca, bardzo okulał na przednią łapę. Córka pojechała z nim do ortopedy. Zrobiono rtg- nic nie wyszło. Zalecono usg- ale tylko we wskazanej przychodni, gdzie trzeba było długo czekać. W międzyczasie, Drops przestał kuleć. Za moją namową, Asia zaczęła mu dawać Caniviton forte plus. Potem, przyszła pora na usg. Też nic nie wyszło. Caniviton, bierze nadal. Nie kuleje. Lerka, miała wiele lat temu przeskakującą łękotkę w tylnej łapie. W połowie spaceru, łapę odstawiała na bok i zasuwała na trzech. Zaczęłam jej dawać Caniviton, który od zawsze dawałam Bliss. Łękotka nie przeskakuje. Wierzę w Caniviton forte plus. Czasami myślę, że sama powinnam go brać :)
    2 points
  6. Mialam pierwszy telefon w sprawie Mysi, niestety bez ciągu dalszego. :( A do Larrego Pani Marzenka jedzie w piątek, zrobi zdjęcia ♡
    1 point
  7. Ja jestem. Myślę że dobrze że byłaś z Suzi u weterynarza, jak psiaka cokolwiek boli, zawsze lepiej sprawdzić. Dziwne że nadal kuleje, po zastrzyku.... ale liczę że minie. Zobaczysz jutro. Trzymam kciuki :-)) A Suzi z Alfikiem fajnie razem wygladają na zdjęciach, jakby znali się od dawna :-))
    1 point
  8. A jak się miewa bohaterka wątku? Udało się trochę ją uspokoić, obserwujesz jakieś zmiany, Jaaga? Jutro skrobnę jej pierwsze ogłoszenie, próbne :)
    1 point
  9. Ludzi oczywiście żal, mam nadzieję, że chłopiec nie będzie miał traumy, choć jednocześnie szkoda że tak szybko się poddali :( No nic, nie załamujemy się, zrobiłam Tośkowi olx'a na Wrocław: https://www.olx.pl/d/oferta/tosiek-cudowny-rodzinny-pies-mix-beagle-CID103-IDKUHJc.html
    1 point
  10. Ja nie jestem zupełnie osobą decyzyjną. Mną się nie przejmujcie. Tak, u niej są guzy, tylko chodzilo mi o to, że może się to skończyć np hormonalnym nietrzymaniem moczu. Miałam sunię z tym problemem, praktycznie z wygladu kopię Shilii, tylko rudą. Nietrzymający moczu większy piesto był duży problem i przyjmowała leki do końca życia. Wątpię czy lekarz usunie obie listwy mleczne i zrobi sterylizację jednocześnie, bo to byłoby za duże obciażenie dla organizmu i za duże cierpienie. Może wiec zacząć odwrotnie niż zazwyczaj, czyli od usunięcia listwy z guzami? Moja sunia przeszła to wszystko i miała podzielone operacje na dwa razy. Za pierwszym razem sterylizacja i usunięcie jednej listwy z węzłami chłonnymi pachowymi i pachwinowymi. Po zagojeniu po miesiacu usunięcie drugiej listwy. Operacje, mimo że podzielone i tak były straszne. Była obolała, spuchnięta i fioletowosina od pachy do krocza. Niestety skuteczne usunięcie zmian nowotworowych jest możliwe własnie poprzez usunięcie całych listew oraz węzłów chłonnych.
    1 point
  11. Może nie tak stanęła? Sprawdzałaś czy kamyk nie wlazł między palce albo pazur się naderwał ?
    1 point
  12. Ten beżowy psiak był dzikuskiem..., (ma siostrę i brata też w domowych dt). Uczy się życia w domu, kontaktu z człowiekiem..., przyjaźni z psami. Polubił Promyczka..., chodzi za nim, kładzie się obok, Szagusia też pilnuje. Miły szorściak.
    1 point
  13. Ale dzisiaj było fajnie :) Buszowało się z kolegą. Kolegą odpowiednio dobranym kolorystycznie oczywiście. Jak się jest estetą - nie ma lekko, trzeba cały czas być uważnym ;)
    1 point
  14. Odnośnie maluchów u Kasi miałam ze 3 telefony i 2 zapytania na olx, typu "mogę dziś przyjechać i obejrzeć 17-18" Jeden domek w miarę, państwo szukali kocurka, zainteresowali się jednym z czarnulków. Gdy wizyta została już umówiona, dali znać że rezygnują, bo znaleźli innego kotka od znajomego. Standard... Dzisiaj udało się nam złapać kolejnego kociaka, dołączyłam do Srebrnej i na razie trochę syczenia było, ale do jutra raczej minie. Zdjęcie będzie jak wylezie bo chowa się za rzeczami w kenelu. A Srebrna jest przepiękna i bardzo miziasta.
    1 point
  15. Jak tam dziewczyny, macie odzew z ogłoszeń o kociaki? U mnie posucha nadal, tylko jedno marne pytanie miałam o Migdała wysłane o 2.00 w nocy... W tym, że adopcje stanęły jest taki plus, że Kaktus się dość fajnie oswaja. Bardzo chce się bawić z innymi kotami, ale tylko kociakom się to podoba (świetnie się z nimi bawi, taki wujek z niego:)). Już się prawie w ogóle nie boi człowieka i jego bliskości, jest ciekawski, często przyłazi i patrzy co robię. Zdarza się, że plącze się przy nogach i można go wtedy pogłaskać. Jeszcze nie czuje się z tym super komfortowo, ale nie odskakuje jak oparzony jak niegdyś; po paru głaskach jednak powoli odchodzi. Jak pomyślę jakie były początki to aż trudno w to uwierzyć. Nie zdziwię się jak niedługo będzie sam właził na kolana.
    1 point
  16. Jestem ciekawa na jaki wiek oceni Myszkę weterynarz i ile w sumie waży? :) Larry wczoraj był na spacerze. Niestety, spacer raz w tygodniu to dla niego za mało, założyć obrożę jest ciężko, a potem pędzi jak szalony, szarpie i ciągnie. Przyszłej Rodzinie wysłałałam zdjęcia i nowe wieści. Ogromnie trzymam kciuki, aby się udało z tą adopcją - odetchnę jak już pojedzie i otrzymam pierwsze wieści.
    1 point
  17. Realacja z dziś: ranek suchutki i czyściutki, pierwszy spacer o 7.00 (ja w piżamie....ale żywopłot tak gęsty, że mogę i na golaska chodzić, he, he), wszystko zrobione co trzeba. Potem rodzinne śniadanie, i my, i psy, i koty, potem kawa na tarasie, też rodzinnie. Mysia chodzi swobodnie, ale cały czas mam ją na oku, i dla pewności ma nadal przypiętą smyczkę. Obiad zjedzony na 4 miseczki w kuchni, potem penetracja pustych misek współtowarzyszek, czyli jak zawsze. Teraz odpoczywamy w domu, ja przy kompie, Mysia pod moim krzesłem, reszta na kanapie. Tak zbierałysmy jeżyny bezkolcowe, obrodziły w tym roku! A tak lubi dotyk ręki
    1 point
  18. 1 point
  19. Wetowi zapłaci bezpośrednio Ostatnia Szansa (Akcja Sterylizacja), ale nie wiem jaką kwotę. Dowiem się.
    1 point
  20. Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda, wieczorem napiszę o pewnej HISTORII...
    1 point
  21. Fantastycznie :) Zulciu, wracaj do sił :)
    1 point
  22. 1 point
  23. 1 point
  24. Dzisiaj czarnuszek ma kastrację o 14.30, sunieczka ma końcówkę cieczki i ktoś już ją pokochał <3 moi dawni sąsiedzi, którym dzik 4 miesiące temu zabił ukochanego psa zobaczyli suńcię zupełnie do Rokusia(*) niepodobną...ale uszy ma podobne! ;) ;) Mama z 18-letnia córką przychodziły przez kilka dni i brały ją na spacery, w piątek przyszły z tatą...oj, ależ mu się oczy zaszkliły.... W poniedziałek mieli wyjazd na urlop i planowali wziąć sunię po powrocie, więc im zaproponowałam "próbne" wzięcie suni na weekend. Poszła z nimi, akurat małe wnuczęta miały przyjechać, więc uzgodniliśmy, że gdyby cokolwiek było nie tak - odprowadzą. W sobotę rano telefon z pytaniem: "czy sunia jest zaszczepiona".... jakby prąd mnie poraził - "kogo ugryzła" - pytam.... "Ona??? Ugryzła??? Nie!!! Ona z nami na wakacje jedzie, my jej już nie oddamy!"- usłyszałam w odpowiedzi. No tyle radości to jeszcze w żaden sobotni poranek chyba nie miałam. Telefonicznie załatwiłam szczepienie, pojechali do lecznicy, a w poniedziałek pociągiem na wakacje :) Rozmawiałam z nimi wczoraj, mała nad jeziorem sprawuje się wspaniale, ich cieszy, a mnie niepokoi, że zaczyna ich bronić i szczekać na obcych. Jeszcze pod koniec miesiąca będzie sterylka, no i dopełnimy wszystkich formalności. Jeszcze się nie cieszę, jeszcze traktuję to jako "próbę". Oni mieszkają w kamienicy, gdzie niektórzy sąsiedzi zwierząt nie lubią :(
    1 point
  25. Tak na szybko ,,zaserduszkowałam" Tośkowych kochanych ludziów
    1 point
  26. Wczoraj zmarla odeszla nasza dogomaniaczka Jolanta08 Zegnaj kochane serce Palimy Tobie swiatelko na dalsza droge
    1 point
  27. Ja się z wujka tzw. ,,oczywistymi oczywistościami" też zgadzam.
    1 point
×
×
  • Create New...