Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/07/21 in all areas
-
Główną przyczyną zapewne jest starość jednak, a on chyba starszy, niż nam się wydawało...może czas pomyśleć o bardziej "staruszkowym" miejscu dla Pongo ? Pomyślałam o kikou, sporo niższy koszt i miejsce najlepsze z najlepszych dla starego psiaka...wstępnie zarezerwowałam dla niego miejsce, oczywiście "wstępnie" i pytam Was o opinie na temat takiej zmiany...ja jestem tylko jedną z deklarowiczek. Myślę też o BDT, ale to nie takie proste :(4 points
-
Imię forumowe może zostać Farcik. Ja mówię do niego raz tak, raz tak. Przeszliśmy z etapu głaskania przez kraty do głaskania bezpośrednio w boksie. Na razie jeszcze w rękawicy, ale nie ma już żadnych odruchów agresywnych, wprost przeciwnie, wysyła sygnały uspokajające: odwraca głowę. Ciągle czeka na smaki i potrafi łapać je w locie:) Wyje już za mną jak wychodzę z boksu... Jemu pewnie dotyk i głaskanie z niczym dobrym się nie kojarzy. Jak jest w takim stanie, to tam go zapewne nikt nie głaskał... Do tego dochodzić może dyskomfort powodowany ciągnięciem przez dredy.4 points
-
Bemolek jeszcze trochę zakręcony, ale wszystko jest dobrze. Wyszedł sobie na wieczorny obchód po trawce, a w domu od razu wpakował się do legowiska. Oczywiście nie podoba mu się klosz na szyi, no ale te kilka dni szybko minie.3 points
-
3 points
-
Koteczka czuje się bardzo dobrze. Amputowana została łapka w stawie barkowym, usunięto chrząstkę stawową. Wet cieszy się, ze pomimo dużego zanieczyszczenia rany nic złego się nie zadziało. Koszt całej operacji i opieki to 520 zł, będę zmuszona zrobić zbiórkę, bo to najgorszy dla nas czas, jeśli chodzi o finanse. Tutaj koteczka jeszcze przed operacją. Opis wizyty i zabiegu kotka bez łapki.pdf2 points
-
Wpadła do nas rano Marta z rzeczami Luki. Bardzo nam obu było przykro, bo Luka bała się do niej podejść. 2 razy wzięła ciasteczko z ręki i od razu uciekła. Filmik jest kręcony pod koniec wizyty Marty. Mamy wrażenie, że bala się, że Marta przyjechała po nią. To oczywiście domysły, nie siedzimy w jej łebku. Chcemy umówić się jeszcze niedługo na spacer, może tam będzie trochę lepiej. Przyznam, że bardzo mnie ta sytuacja zadziwiła, bo u Marty spała z nią w łóżku,. przychodziła na przytulanki. Chyba ją poznała, była z nią w końcu 18 dni. Ta sytuacja pokazała jak dużo trzeba z nią przepracować jeszcze. Niedługo przylatuje do nas Mama Jacka z partnerem, potem jego syn. Będzie na kim ćwiczyć.2 points
-
Bemol ma dzisiaj o 13 kastrację. Proszę o kciuki.2 points
-
Dziękujemy pięknie z Marcelkiem! My będziemy pamiętać i Wam zapomnieć o Marcelku nie damy:) Wczoraj po południu musieliśmy wszyscy biegiem zwijać się na wieś,bo Pan podmurówki wcześniej przywiózł . Przez tyle czasu nieobecności zarośliśmy tu trawami po pas,..dziś ścieżki chociaż zrobiłam,bo Marcelka prawie nie widać1 point
-
Ile musiała się wycierpieć sama w tym lesie. Ona wyszła na drogę w poszukiwaniu ratunku, to cud, ze żyje. Mam nadzieję, ze ktoś ją pokocha, mieliśmy już kociego trzyłapka, mieszka w Opolu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
I ja zmieniłam w swoim ogłoszeniu ,że chłopak już ciachnięty1 point
-
1 point
-
Zdecydowanie, Zrezygnowany. Oby dało mu się pomóc. Koteczka trójłapka śliczna.1 point
-
Sarunia przy swoich dolegliwościach czuje się lepiej niż można się było spodziewać, co cieszy mnie ogromnie. Ten guz w pysiaczku na szczęście nie rozwija się bardzo szybko. Kasia regularnie podaje jej glukozę więc i cukrzyca nie naprzykrza się jej zbytnio. Kasia miała trochu zajęć gospodarskich, ale może zobaczymy Sarunię jeszcze w tym tygodniu.1 point
-
1 point
-
Przed chwila rozmawiałam z Kasią o wszystkich moich i nie moich piesionkach U Miłeczka w zasadzie wszystko ok. Jest grzeczny, spokojny, zdrowie mu dopisuje. Kasia musiała co nieco ogarnąć domek i podwórko dlatego nie miała czasu zrobić zdjęć, ale w tym tygodniu będziemy oglądać Mileczka w nowej odsłonie. Czekamy1 point
-
rewelacja. Pasztet chyba lepiej z jakiejś psiej mokrej karmy...ludzki może spowodować rewelacje żołądkowe- tak mysle. Ale Ivi radzi sobie naprawde coraz lepiej- brawo :) A dziś wyjechała z GH nowa sunia. Będzie gdzies nocować i dopiero w czwartek lub piątek dojedzie do kasi. Postaram się dziś założyc jej wątek i tam już wpisywac nowe wpłaty :) za które jak zawsze DZIEKUJE1 point
-
1 point
-
Koteczka taka kruszynka malutka, super , ze dobrze się czuje i ma apetyt. Szkoda tego psiaka, mam nadzieję, ze wyzdrowieje. Moze jednak ktos da mu jak nie dom to DT.1 point
-
Oby wszystko się ładnie i szybko zagoiło! No to trzymam kciuki za Poziomkę :))1 point
-
Wygląda na bardzo miłą sunię, cieszę się, że jest dla niej szansa. A my uczymy się, spacerujemy i padamy z tych upałów, nie cierpię takiej pogody... Ivi pięknie została dziś z moją córką, nic a nic nie płakała, a że córa spała prawie do 12, to można powiedzieć, że Ivi kilka godz. była prawie sama. Upodobała sobie naszą kanapę i tam ją zastała dziś moja córa. Tak całkiem,całkiem sama zostaje na razie na 10 min., jest grzeczna, pomału będziemy wydłużać czas. Szukam pomysłów na zajęcie ja na czas dłuższej nieobecności, zabawki odpadają, to musi być coś dobrego do jedzenia, czego nie zje wciągu 5 min. ;) Kupiłam konga, ten pasztet do środka to jakiś specjalny tam się upycha?1 point
-
Dobrze oczywiscie , zaraz zmienie na kramku ze dla Tupteczka pozdrowionka calej druuuuzynce brzuszkowa lapenkowa1 point
-
Myślę, że na wątkach, rozmawiamy nie tylko o bohaterze wątku, ale w ogóle, o psach. Każda psia wiedza, wcześniej, czy później, może się okazać przydatna. U mnie Lerka zjadała szyszki, szmaty, a ostatnio chustkę papierową z płynem do czyszczenia przypaleń na kuchence. Niestety, pojemnik ze śmieciami "zmieszanymi", i na działce, musi być niedostępny. Na szczęście, nic jej nie było. Nie miałam węgla, więc dałam białko jaja. Szyszki przestała zjadać, ale patyki wiórkuje i częściowo zjada :(((. Działka w lesie, więc wszędzie patyki i szyszki.1 point
-
Całe szczęście, oby szybko doszła do siebie i nauczyła się skakać na 3 łapkach1 point
-
Z pozdrowieniami dla Cioć z Warszawy i wszystkich zaangażowanych w uratowanie Łatki. Wakacje? Nie! Treningowe kolonie dla właścicieli psów, tydzień ogromnej dawki wiedzy ;) Najlepsi kumple kombinują ;) "Polowanie" na sarnę Ulubione zajęcie poza psoceniem - wygrzewanie się na tarasie :) Albo... Łatka stale wymaga pracy, ciągłej kontroli i pomocy w opanowaniu emocji - jest coraz lepiej i postępy są widoczne, ale dla mnie to aż nieprawdopodobne jak można zaangażować się w pracę i chęć pomocy dotarcia do tego szalonego łebka ;) Brawa dla Pani Łatki ogromne! Suczka trafiła 6stkę w Totka!1 point
-
1 point
-
Powoli nadrabiam zaległości... nie takich wieści chciałabym się dowiadywać :( limonko, baaaardzo mi przykro i nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co czujesz, jaka niemoc Ci towarzyszy... Przytulam Cię mocno, a Ty przekaż moc głasków Dżekusiowi i wyszepcz mu do uszka, że jest szczęściarzem, że ma taką Panią.1 point
-
Przedwczoraj zrobiło się chłodniej i dexterka zrobiła fajne zdjęcia Makusiowi. On teraz mieszka w kojcu trochę bardziej na uboczu, żeby inne psy go nie denerwowały, i gdzie ma cień przez większość dnia. Na spacery wychodzi krótkie i więcej odpoczywa. Czy ktoś pomyślałby nad jakimś fajnym tekstem do ogłoszeń? Może zdarzy się cud i Makuś znajdzie jeszcze przystań na resztę życia? On na pewno byłby bardzo wdzięcznym psem, bo ludzi kocha bardzo.1 point
-
Nie wiem czy jest sens,ale zrobisz Mikuniu jak uważasz. Na działce w ciągu dnia w domu prawie nie siedzimy,psiaki siedzą w cieniu na trawie,albo kopia doły tak jak Lumisia.Natomiast wieczorem w domu kładą się na chłodnej terakocie (mam tu zimną podłogę), później zmieniają miejsce i kładą na posłankach,później znów na podłodze,same sobie regulują widać ciepłotę:) W ciągu dnia sporo czasu w swoim lasku przebywamy,bo w takim upale i ja bez życia:(1 point