Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/02/21 in all areas
-
Amber szybko zwiąże się z nową Rodziną. To super miły pies, a Magda była pierwszym dobrym człowiekiem od dawna, który pojawił się na dłużej w jego życiu. Państwo muszą spokojnie przeżyć pierwsze 2-3 dni, ale jeśli poświęcą mu swój czas i uwagę, szybko pokocha ich całym sercem. Będzie dobrze, zobaczycie:)8 points
-
Na Żoliborz. Jakkolwiek to brzmi, to nie będzie miał pierwszego kota za sąsiada ;)5 points
-
Dziś o 20.00 akcja przeprowadzka! :D Amberek spakowany czeka! To znaczy, nie wie, że czeka, ale na pewno coś czuje. Oby jak najłagodniej to przeżył..5 points
-
Tytus... adopcja z kwietnia 2019 roku. Prosto z przytuliska, tuż przed trafieniem do schroniska udalo się staruszkowi :) Do tej pory podwórkowy, wiejski burek który był zdziwiony windą, obrożą, szelkami, spacerami i tym, że psy mogą wchodzic do mieszkania... Dość szybko przystosował się do nowego życia wielkomiejskiego psa. Teraz jego ulubione miejsce to łóżko, praktycznie z niego nie schodzi. :) Tytus ma bardzo kochająca go Rodzinę, która nadal dziekuje za psiaka i pamięta o bezdomniakach :) Tytus juz się niestety coraz bardziej starzeje, ma coraz mniej sił, ale... ma w końcu prawdziwy Dom i Ludzi, dla których jest najlepszym przyjacielem ♡ Zdjęcia świeżutkie, dzisiaj dostałam :)4 points
-
Tak, Amberek już od jakiegoś czasu w domu :) Podróż zniósł dzielnie, trochę popiskiwał. W domu jest grzeczny - jak to określił p. Hubert - chociaż też zdarza mu się piszczeć i patrzeć na drzwi. No tęskni i nic nie poradzimy :( Ale smaczki z ręki zjada chętnie. Poradziłam, żeby dali mu jakiś mały posiłek, żeby dobrze od razu skojarzył to miejsce (a wiadomo, że jedzenie jest główną pasją Amberka ;) i żeby pozwolili mu dziś spać tam, gdzie sobie wybierze. Jeśli będzie chciał spać blisko państwa, to żeby mu nie bronili. I jeśli przychodzi po głaski, to też nie szczędzić. Niech czuje ich wsparcie. Uprzedziłam, że noc może być niełatwa, że może piszczeć. No żal mi go jednak. Znowu musi zmieniać życie. Ale jest tak mądry i bystry, że szybko się zorientuje, że to DOM.3 points
-
bo w tej "matematyce" dokładnie o to chodziło :)3 points
-
Zdecydowali się !!!! Ufff.. :D Tak się cieszę :)) Jutro wysyłam im umowę adopcyjną. Dzięki, że pytacie o mojego wariata :) Łapka już coraz lepiej, coraz pewniej na niej chodzi i chyba myśli, ze wszystko już chyba super, bo jest na mnie obrażony, że nie chodzimy na normalne długie spacery. Obrażony tak, że śpi przy naszym łóżku od strony TZ, a nie jak zwykle przy mnie :D Ale jeszcze trzeba łapę oszczędzać przez 3 tygodnie. Potem rtg kontrolny. Ufff Amberku. Przynajmniej spokojnie zasnę.3 points
-
To nie jest możliwe. Ta opcja u Radka nie występuje. Program panika u Weterynarza włącza się automatycznie. Niczym ABS na oblodzonej drodze.2 points
-
Moli@, rozumiem Twoją troskę, ale miejcie na uwadze tez to, że nie przytaczam całych rozmów z Panem, a tylko (subiektywnie) najważniejsze (dla mnie) informacje, coś na co zwróciłam uwagę. Ja ciągle trzymam kciuki, zwłaszcza za relacje Amika z Panią, ale... jestem też dobrej myśli. Amik nie trafił do nowicjusza, uwierzcie mi w to.2 points
-
No to słynny uciekinier dobija do mety. Powodzenia farciarzu, trochę świata zwiedziłeś, poznałeś wielu ludzi - czas pomyśleć o dobrym psim życiu u boku tego jednego ludzia.2 points
-
Dzisiaj wyjechał ze schroniska kolejny pies, Quatro; to ósmy pies w ciągu ostatnich dni, który dostał szansę na nowe życie. Bardzo dziękuję wszystkim, którym zapadł w serce los zamojszczaków i pomagają jak mogą. Za ok. 2 - 3 tyg. podjadę znowu, żeby porobić zdjęcia, pokazać kolejne psy, bo dla tych w boksach ogólnych to czasami jedyna szansa na zaistnienie no i na nowe życie. Ja wiem, że tych psich nieszczęść wciąż ogromna ilość, że nas tutaj mało, że pomoc ogranicza brak funduszy, brak miejsc. Ale jak jest szansa na wyjście chociaż dla jednego takiego psiego rozbitka, to trzeba je jak najczęściej pokazywać.2 points
-
2 points
-
Wieści Inkowe :) Pani nie napisała co prawda do p. Marzenki, ale do Stowarzyszenia, ale najważniejsze że suczka miewa się dobrze <3 :) Moja ulubienica z tego miotu.2 points
-
Zobaczyłam go na zamojskim wątku i przepadłam.....Wspólnie z agat21 postanowiłyśmy mu pomóc...Nie mogę przestać o nim myśleć...kombinujemy jak pomóc.....Wiem, że wielu osobom Quatro też spędza sen z powiek..Dlatego wierzę, że wspólnymi siłami damy radę!!!! Quatro ma zapewnione miejsce u anecik, koszt utrzymania psiaka w hotelu to 500zł. Dochodzą jeszcze koszty transportu....Na pewno będą też potrzebne fundusze na weta, pies ewidentnie ma coś z łapką, unosi ją, delikatnie staje, ale utyka...Sierść w fatalnym stanie..dredy wiszą przy uszach, na ogonie...podobnie jak kiedyś u Suzi...Jej się udało, ma wspaniały kochający domek. Quatro ma za sobą kilkuletni pobyt w schronisku....Czas do domku!!! Proszę o aktywność na wątku, wsparcie nie tylko finansowe ale też duchowe, bazarki , dobre rady mile widziane1 point
-
Panika była i jest. Z Gajulką pojechała Lepsza Połowa. Po wizycie w lecznicy Asia odwiozła małą mordkę i pojechała na zajęcia z psami. Dowiem się wszystkiego dopiero po powrocie. Na razie mam kartkę ze spisem leków i trzy zastrzyki. Tak, badania były dziś. Takie mam dodatkowe wyposażenie.1 point
-
Ozzy...ty naprawdę jesteś bajkowy,śliczny, pięknie ofutrzony i masz niesamowicie zadowoloną i rozesmianą paszczę! A pańcio Ci sie trafił jak na Ciebie skrojony :)SUPER. Trzymajcie się,chłopaki,w razie problemów odzywajcie się i...bądźcie grzeczni:)) i zdrowi!1 point
-
żle mnie zrozumiałaś, przepraszam...WIEM że nie wydajecie byle gdzie :) wiem, że są wizyty, rozmowy itd. chodziło mi tylko o to, że w przypadku takich bardziej wymagających psów trzeba celować w bardzo konkretny dom i na taki dom czekać... Życze suni powodzenia, trzymam za nią mocno kciuki i naprawde wierze całym sercem, że znajdzie dom jakiego szuka1 point
-
1 point
-
Adoptowalam moja sunie z Lodzi. Na poczatku straszliwie polowala. Myszy, szczury, zajace. Kiedy przytyla i nie byla w stanie tak szybko biegac, dala sobie spokoj z polowaniem. Borys nabierze cialka to i mu polowanie nie bedzie w glowie1 point
-
1 point
-
1 point
-
Tu raczej Twoja sunia Martusiu, wygląda jak szczeniaczek :)1 point
-
Spotkanie i spacer z p.Hubertem i jego dziewczyną wypadło dobrze. Wyglądają na spokojnych i rozsądnych ludzi. Amberek spodobał się im, zwłaszcza jego rozmiar :D Wypytywali się o jego zwyczaje, tryb życia, charakter. Podoba im się, że jest aktywny, żywy, że można z nim robić długie spacery. Że taki grzeczny i ułożony w domu, że nie trzeba go uczyć czystości. Że schonisko nie odcisnęło na nim antyludzkiego piętna. Są gotowi na to, żs Amberek będzie na początku tęsknił za p. Magdą, bo wpatrzony na spacerze w nią jak obraz. Tylko to szczerze mówiąc mnie boli, że on tak bardzo się przywiązał, ale starałam się panstwa przekonać, że jak będą się starać zaskarbić jego względy, to do nich też tak się przywiąże, a może nawet mocniej ;) Czekam na ich decyzję. Mają dać znać jeszcze dziś. Denerwuję się.1 point
-
1 point
-
Dziękuję Wam. Przeżyłam to bardzo. Parę miesięcy temu Pietruszka zaraził się od dzikich gołębi mykoplazmą. Był w stanie nierokującym na przeżycie, ale zaparłam się. 10 dni stale zakraplałam mu oczy, dawałam zastrzyki i leki przeciwzapalne. Sama zaraziłam się i wyleczyłam nas oboje. Byłam taka szczęśliwa, a tu taki tragiczny koniec :( Teraz pilnuję nawet gęsi i je zaganiam, zanim wyjdę z Borysem. Mam kumulację złych zdarzeń. U mnie z kolei są psy, które żyły dziko, bez człowieka i nie reagują na kury. Kaj wychowany dziko z całym miotem tylko kradnie im jajka, Linda czasem pogoni kury, ale tak żeby je rozgonić, dla samej przyjemności gonienia, ale nie żeby złapać. Jimmy i Ada, które są dzikimi psami nawet na jury nie spojrzą. Żaden z psów ich nie skrzywdził, a przewinęło się psów naprawdę sporo. Zawsze na początku pilnuję każdego psa. Najgorsze jest to, że moje dwa najmniejsze psy 1,4 kg york Joki i mój synuś 1,6 kg maltanczyk Beniuś nie mają żadnych zahamowań. Moje psy przywykły do nich i nie reaguja, ale teraz muszę bardzo pilnować. Tolu, jeszcze mam takie zdjęcia.1 point
-
Gabi, Ty też nie masz dużych psów i na tymczas też brałaś małe. A ja bym na tej pani psów nie wieszała. Zachowała się odpowiedzialnie. Decyzja o adopcji psa musi być przemyślana pod każdym względem właśnie po to , żeby nie było zwrotów. W końcu to związek na wiele lat i żadna ze stron nie powinna się męczyć tylko czerpać radość z bycia ze sobą. Nie każdy jest tak szurnięty jak większość z nas.1 point
-
To najważniejsze zdanie jakie napisałaś dać w nowym domu spokój i czas Amikowi to będzie bardzo dobrze.Nie dochodzić do Amika,nie przywoływać go,niech pierwszy podejdzie,nie dotykać go.Niech z klatki sam wyjdzie,postawić wodę i jedzenie na widocznym miejscu.Amik zapewne usadowi się na swoim wybranym miejscu tak aby obserwować swoich nowych właścicieli.I to jest ten czas dany psu na obserwację i poznanie się.To tylko kilka szczegółów zapamiętanych z tymczasowania moich tymczasowiczków. Szczęsliwej drogi Amiku.Będzie dobrze.1 point
-
1 point
-
A tu wciąż ogromne emocje, jak w kryminalno-romantycznym serialu :) Trzymam kciuki za pozytywne, wzruszające do łez zakończenie!!! Historię Amberka należy spisać i sprzedać jakiemuś producentowi filmowemu, byłoby z czego ratować kolejne schroniskowe Bidusie.1 point