Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/23/21 in all areas

  1. Jesteśmy po pierwszym spacerze. Na psy dalej nie reaguje. W domu wysikał się na podłogę, ale kupe trzymał i zrobił na spacerze na smyczy bez problemu. Kupa pierwsza jak wczesniej ze schroniska trocinkow-o zbożowa, ale widać i tak jest o niebo lepsza od ich suchej, bo naprawdę pies wygląda lepiej. Nie jest tak zasuszony i nie ma skóry przylepionej do żeber. Jest spory, wielkości ON, na zdjeciach wydawał mi się drobniejszy. Jest podobnej wielkosci co nasz Kaj, ale ma od niego masywniejszą głowe i kości. Na spacerze zrobił, co miał i usiadł pod drzwiami. chciałam jeszcze wypuścić psy, ale on zaparł się i już nie chciał zejsc do ogrodu, tylko wrócić do domu. Wydaje mi się, że może kiedyś mieszkał w domu. W pokoju nie szczekał, nie wył, nie drapał w drzwi. Przespał grzecznie całą noc. Nie chcę go na razie zniechęcać do siebie zaglądaniem w zęby, ale wydaje się jednak zdecydowanie starszym psiakiem, niż te wpisane 7 lat.
    7 points
  2. Belmondo jest piękny, co prawda zaniedbany, ale wykąpiemy go, wyczeszemy i będzie błyszczał. Psiak troszkę niepewny, zdziwiony sytuacją, ale przytulaśny, gdy go głaszczę, to patrzy mi prosto w oczy, jakby mówił mi dotykasz mnie, a ja Cię kocham :) W nocy zdążył obwąchać trochę ogrodu, zjadł kolację i poszedł spać. Dzisiaj śniadanko opędzlowane, kupa prawidłowa, temperatura 37,5, więc w normie (konsultowane z wetem telefonicznie). Myślę, że powinien przytyć, bo żeberka wyczuwane są pod sierścią. Belmi jeszcze troszkę niepewny, ale pewnie niedługo rozkręci się, podniesie uszka i zobaczymy radość. Dzisiaj dostał tabletkę na robaki, krople na pchły i kleszcze, kąpiel w poniedziałek.
    4 points
  3. Uzgodniłyśmy z Agatką, że na razie zrobimy Amberkowi ogłoszenie tylko na Warszawę. Pokochaj Amberka, daj mu dom, adoptuj! Warszawa Wilanów • OLX.pl Kciuki na pokład za najlepszy domek na świecie!!!!
    4 points
  4. brak słów :( :( Ja czasem sobie nie radzę psychicznie już :( Jedyna "pociecha" to fakt, że poprawili warunki temu biedakowi i dopilnuję, żeby było to często kontrolowane. A teraz - chyba wiadomość roku! Piszę, mam w ręku umowę adopcyjną...a wciąż nie wierzę.... stary Czaruś znalazł dom!!! Przed chwilą pojechał...i to wcale nie z ogłoszenia :) mama pani kiedyś adoptowała psa od nas, więc państwo "po nitce do kłębka" odnaleźli mnie tu... i bez wahania adoptowali Czarusia :) rodzina trochę znajoma (znam babcię pana), wizyta będzie oczywiście poadopcyjna (to ok. 10km, też nad Odrą). https://www.olx.pl/oferta/cezar-radosny-przyjaciel-w-srednim-wieku-CID103-IDAnGhT.html tyle razy przedłużane ogłoszenie i nic....a tu taka niespodzianka! :) :)
    4 points
  5. Jest bardzo ładny, na zdjęciach Jaagi to lepiej widać. Może kiedyś miał dom i teraz mu się przypomniało jak to jest mieszkać w domu, dobrym prawdziwym domu jaki znalazł u Jaagi. Tak, co przeszedł to tylko on wie i nie było to łatwe. To zdanie mnie poruszyło. Kokosku będziesz wychodzić i za każdym razem będziesz wracać do domu bo tam teraz twoje miejsce.
    3 points
  6. Gdyby się udało to chciałabym pomóc tej suni..ale muszę ugryźć to z innej strony, bo to dość skomplikowana sprawa. :( No i chciałam, aby Amik się zaaklimatyzował w DS. Na razie proszę o kciuki... myślę, kombinuję jak niuni pomóc.
    3 points
  7. Napiszę więcej, jak się pewne rzeczy uda złożyć "do kupy".
    3 points
  8. Amberek może czekać spokojnie u p. Magdy na dom stały. Mam nadzieję, że niezbyt długo będzie to trwało.
    2 points
  9. Jedno jest pewne -Pani Magda bardzo ale to bardzo pomogła Amberkowi wtedy kiedy tego najbardziej potrzebował tak jak i Pani Nina, która go znalazła na ulicy osiedla. To niezaprzeczalne i nie do przecenienia. Pomyślmy co by było gdyby te dwie Panie nie pomogły pod koniec grudnia. Nie wiadomo. Pani Magda być może wcale nie planowała mieć psa, albo nie w tej chwili. Mimo to zaprosiła go do swojego domu bo ... I tu kropka. Amber ma gdzie bezpiecznie czekać na swój dom docelowy. Być może P.Magda myślała o adopcji psa, może to będzie jej pierwszy pies i teraz już wie z czym wiąże się posiadanie czworonoga, w stosownym czasie podejmie właściwą decyzję. Agat czy Pani Magda może opiekować się Amberkiem jeszcze jakiś czas, czy może ustaliłyście termin pobytu psa u niej? Piszesz, że Amber już mocno przywiązany, oby domek stały znalazł się jak najszybciej zanim przywiąże się jeszcze bardziej.
    2 points
  10. To mam dobrą wiadomość - moja Siostra Anna przelała mi 100 zł, bym zadysponowała wg uznania, to wpłacimy na koty :). DORA, zaraz przelewam na Twoje konto :)
    2 points
  11. Jaaga mam bazarek dla chłopaka do 28.01 Zanim dojdą wszystkie wpłaty też minie trochę czasu. Mogę wyłożyć ze swoich 300zł i przelać Tobie na pierwsze potrzeby - np. weta - dla chłopaka. Odbiorę sobie jak będą przychodzić wpłaty. Co Ty na to?
    2 points
  12. Wczoraj zadzwoniłam do Pani Baffiego i usłyszałam same dobre wiadomości. Najważniejsze, to "Baffi jest już naszym psiakiem i nie pamiętamy życia bez niego. Ma swoje wybryki, ale nie znamy jego przeszłości i po prostu trzeba to zaakceptować". Bafuś jest energiczny, na dworze jest żywiołem. Lubią sobie z kotem robić na złość - kot go zaczepia, a Bafi wyżera kotu jedzenie i tak sobie żyją :) Dopiero niedawno Bafi zaczął bawić się zabawkami i spać brzuchem do góry, trochę zdziwiłam się jego delikatnym regresem, bo myślałam, że on jest zupełnym luzakiem, ale najważniejsze, że czuje się już jak u siebie. Pani mówi, że Bafi kradnie im wszystkie perfumy - zabiera z półek w jego zasięgu i kładzie w legowisku pod poduszką. Pani śmieje się, że z Bafim to tylko iść na zakupy do drogerii :)))) Kiedy dzieci wracają ze szkoły do domu, to psiak bardzo się cieszy, ale ogólnie unikają się, Baffi jest zazdrosny. Podczas wizyty u weta zwrócono uwagę na kamień nazębny, ale na razie nie trzeba umawiać zabiegu, dostał jakiś specjalny zielony przedmiot do gryzienia i Pani widzi poprawę. Państwo dużo spacerują i od kilku dni próbują puszczać Baffiego ze smyczy, przywołują go i dają smaczka i to działa - psiak zawsze wraca. Cieszę się, że po takiej tułaczce Baffi znalazł swoje miejsce na ziemi. Podeślę też zdjęcia dzisiaj albo jutro.
    2 points
  13. Dzięki, wygląda super. Zadzwonię w poniedziałek, bo podany tel firmowy jest dostępny tylko w dni robocze. Napisałam wiadomość, ale nie wiem czy odpowiedzą do poniedziałku.
    2 points
  14. Faktycznie wielka niespodzianka.Jest nagrodą za Twoją ciężka pracę.
    2 points
  15. Duży Kojec dla Psa z Budą, Dachem i Podłogą, klatka klatki 2,9x2m Kraków Bieńczyce • OLX.pl Może sprawdzić, porozmawiać?
    2 points
  16. Co on prz4szedł w zyciu, to tylko on wie... Bardzo ładny chłopaczek z niego niedługo będzie :) no, może nie chłopaczek, ale senior, ale i tak uroczy :)
    2 points
  17. Ja zamawiam zawsze budy w najbliższej szkole zawodowej, daję im projekt, wymiary, robią bardzo tanio i solidnie. Na allegro kupiłam ze dwa razy i tandeta niestety. Te tanie budy ładnie wyglądają na zdjęciach, ale nie są trwałe, psy je bardzo szybko objadają, papa bitumiczna nie sprawdza się. Chyba, że to ma być taka buda tymczasowa. Jeśli chodzi o zdejmowany dach to jest bardzo praktyczne, bo gdy pies np. nie chce wyjść z budy to jest do niego dostęp. Jedyna opcja dla psów strachliwych i gryzących. Próg w wejściu, o którym pisze kiyoshi to błaha, ale naprawdę istotna sprawa. Bez tego wszystko wypada z budy: koce i słoma. Pies wychodzi i wszystko razem z nim. Dobrze też, aby buda miała nóżki, tzn. nie stała bezpośrednio na podłodze, bo będzie ciągnąć wilgoć. Można też postawić budę np. na cegłach.
    2 points
  18. Bardzo się cieszę, że mogłam je zrobić:) To samo mówiłam Magdzie, że wystarczyło mu miejsce w domu, opieka, miłość i pies zmienił się diametralnie. On bardzo pokazuje na polach, że chciałby pobiegać, ale Magda czeka na długą linkę. Patrząc jak on podbiega do niej co chwilę, jakoś nie mogę uwierzyć, że chciałby dać nogę, ale lepiej uważać. Tym bardziej, że jak mówi na filmiku Magda nie każde spotkanie z psem jest takie przyjacielskie, jak z moimi suniami. Chciałam tylko dodać, że na tym pierwszym filmiku, kiedy podchodzą, Amber widzi nas po raz pierwszy w życiu. Mimo to nie bał się mojego trajkotania, moich suniek. Podszedł bez strachu. Trochę go ten telefon zatrzymywał, do mnie na przytulaski podszedł dopiero, jak go schowałam do kieszeni:) Smaczki były potem, a buziaki były po smaczkach:) Acha, chciałam sprawdzić, jak reagują na siebie nasze psy, bo proponowałam Magdzie wcześniej, że gdyby miała dłuższe wyjście do pracy, to może go przywieźć do mnie. Okazało się jednak, że sąsiadka, która zajmowała się kiedyś psami, a teraz siedzi w domu też się zadeklarowała, że w razie czego może z nim wyjść na spacer. Powiedziałam Magdzie, że gdyby to było możliwe (a niestety nie jest) to Amber zamieszkałby u mnie. Niestety przy obecnej chorobie Barsiczki, trzech suniach w domu i do tego marzeniu mojego męża o zaadoptowaniu rottweilera, nie mam szans wziąć go do siebie. Bo u mnie nie ma tymczasów. Każdy tymczas zostaje na zawsze. Gdybym go wzięła, Jacek przyprowadziłby do domu piątego - rotweillera. Magda na to, że wszyscy dookoła są nim oczarowani i każdy coś dla niego chce zrobić:) To właśnie taki pies. Spojrzy człowiekowi w oczy i człowiek przepada. Mówię tu o Ludziach, którzy kochają zwierzaki:)
    2 points
  19. Alaskan piękny, Amberek też. Moją ukochaną rasą są rottweilery, miałam je 37 lat ale ostatnia sunia odeszła mi w 2019 roku mając 14 lat, teraz ze względu na moj wiek (80) i brak samochodu bo uszkodzona prawa ręka przestawiłam się na średniaki - pinczery. Ale alaskany zawsze mi się podobały tylko wiedząc, że ni podołam tej rasie podziwiałam je u innych.
    2 points
  20. Poznałam dzisiaj Amberka:) Co tu dużo mówić, jestem nim zauroczona. Kochany, uśmiechnięty, szczęśliwy… Dostałam nawet kilka razy buziaka:) Do moich dwóch suniek bardzo pozytywnie nastawiony (byłam bez Barsiczki, która została u Ellig w domu na te kilkanaście minut). To przekochany pies, wpatrzony w Magdę mocno (przeszłyśmy na Ty, tak jest wygodniej). Ogon cały czas w ruchu. Wrzucam zdjęcia. Było już ciemnawo, a on ciągle się ruszał, ale chciałam pokazać Wam ten ruszający się cały czas ogonek. Ela wgra potem filmiki:) Amber wyczuł u mnie w torbie smaczki, do których usiłował się dobrać. Poczęstowany koniecznie chciał więcej i wsadzał nos do torby. Robił to tak uroczo, że z trudem zabrałam torbę:) Karma jest ode mnie w prezencie dla Chłopaka:)
    2 points
  21. Zapisuję się u dziewczyny. Miała szczęście ,że nie musiała trafić do schroniska. Oby nadal szczęście jej dopisywało!
    2 points
  22. Dużo większa raczej nie urośnie, łatwiej będzie o dom. Teraz ludzie siedzą w domach, większe zainteresowanie psami, ponoć hodowcy ostro podbili ceny szczeniąt - no i dobrze, więcej tych za darmo znajdzie domy.
    2 points
  23. Taki mamy śliczny ryjek :) Rozmawiałam z dr Magdą, zrobi wszystkie badania Kamie. Zostaje tylko ustalić termin wizyty, bo problem w braku auta :(
    2 points
  24. Nie mogę się napatrzeć na Kokoska, nie mogę się nacieszyć, że się udało się i jest już poza schroniskiem:)
    1 point
  25. A ja oznajmić chcę tylko, że przed chwilą przelałam Panu Maciejowi pieniądze na transport. Czyli chociaż to mamy już rozliczone. :) Dziękuję wszystkim za udział w bazarku. Wspólnymi siłami udało się zebrać na Dogomanii 1030zł.
    1 point
  26. Jak dla mnie to piesek nie ma normalnego domu,który nie zajmuje się nim,bo bieganie po wsi,czy za dziećmi to brak opieki nad psem.Nie ma książeczki,szczepień,obroży to już coś o tym świadczy.Pies pozostawiony sam sobie.
    1 point
  27. 1 point
  28. Jeśli przerażony pies atakuje zębami, to rady na odległość są zbyt ryzykowne. Tu może być potrzeba oswajania - jak dzikiego zwierzęcia.
    1 point
  29. Nie wiem czemu, ale przykro mi się zrobiło na myśl o rozstaniu Amberka z p. Magdą...
    1 point
  30. Kto mnie zna, ten wie, jak bardzo Oli jest "w moim typie" <3 Moje ukochane psiaki za TM były właśnie takie.... tak bardzo sie cieszę, że opuścił schronisko. Wbrew rozsądkowi i wszelkiej logice dam 20 zł stałej dla niego <3
    1 point
  31. Moje też uprawiają żebractwo wobec TZ-ta.
    1 point
  32. Co się mogło stać? ano mogla rodzic szczeniaki, a jak sie zestarzała, to już nie było potrzebna. Oszczędzajmy sobie informacji, co dzieje się w niektorych "hodowlach" ze starymi psami. Albo z młodymi, na które nie znaleźli się chętni. Dobrze, jeśli trafią do azylu.
    1 point
  33. Jakby ktoś zdecydował się go wyciągnąć dam 20,- stałej.
    1 point
  34. Nie wiem dlaczego, ale byłam przekonana że on też wyjeżdza. Szukałam jego wątku bo też chciałam go wesprzeć finansowo - to on ogrzewał Burego który jedzie do Jaagi, no i wygląda na takiego dobrego psa... Szkoda ...
    1 point
  35. Został:( Ma chorą łapę i nie wygląda dobrze. Osoba z dogomanii, która chce na razie pozostać anonimowa, deklaruje 100 zł/mies. na biedaka.
    1 point
  36. Ja miałam ją zabrać ale po wiadomości, że suczek w schronisku jest mało a psiaków mnóstwo, zdecydowałam się na psa.
    1 point
×
×
  • Create New...