Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/10/20 in all areas

  1. No więc tak: uprosiłam Agę, żeby Amberek został u nich :))) Bardzo mnie to cieszy! Minus jest taki, że w sobotę muszę tam pojechać i zabrać go do weta, bo Aga nie może, a tu trzeba go przebadać jak najwcześniej, tym bardziej, że Amberek dodatkowo okropnie się drapie. Po uszkach, po łapkach, prawie do krwi. Może się okazać, że ma jeszcze jakieś uczulenie. Karma, którą dostaje jest hypoalergiczna, jest z rybą. Wszystkim psiakom u Agi tę karmę kupuję, i się dobrze sprawdza na wrażliwe nawet brzuchy. Ale sama karma to jedno, a drugie musimy wiedzieć jaka jest przyczyna. Także czeka mnie wyprawa znowu do Skierniewic. I muszę Was prosić o możliwość pokrycia kosztów paliwa. Plus jest taki, ze nie trzeba będzie go wieźć kawał drogi do Opola. Amberek dziś wychodzi z kojca sam, siedzi więcej w takiej zewnętrznej budce. Trochę zaczął się interesować sunią, pozwolił jej do siebie podchodzić. Uprzejmie i spokojnie się powąchali :) Do Agi też wyszedł, ale dlatego, że poczuł, że jedzenie się szykuje. Bez jedzenia nie da się go do siebie przywołać. Przynajmniej na razie. Tolu, podaj mi proszę na pw dane do faktury za weta.
    5 points
  2. Kojec wygodny, dobry, buda zewnętrzna widać że solidna, fajna i ma w środku wyścielenie, mina Amberka mówi wiele (jest zaskoczony, że tak fajnie), miejsce w hoteliku u Agi się znalazło. No po prostu zaczyna się układać. Sunia rezydentka grzeczna i towarzyska więc znajomość zaczyna się nawiązywać. Ta suczka jest podobna do Amberka tylko długowłosa i większa (jak leży przed jego kojcem). Wet, no trzeba. Agat powiem jak ja myślę - mam nadzieję, że my wszyscy - uczestniczymy finansowo w opiece nad psem. Opieka to lokum, wyżywienie, leczenie, higiena ale i transport tam gdzie trzeba. Pokrywane jest to ze skarbonki psa, no bo po to ta skarbonka jest. Dobrze myślę? Gdyby pies jechał do lekarza z właścicielem hoteliku to koszt transportu zostałby doliczony do miesięcznego rachunku. I tak coś czuję, że będziesz agat dość częstym gościem w Skierniewicach. Oby tylko w celach towarzyskich/ odwiedzinowych.
    4 points
  3. Dobry wieczór. Od naszej ostatniej wiadomości minęło zaledwie 10 dni. Jak słusznie Państwo zauważyliście - jesteśmy domem tymczasowym dla sześciu kotów. Jako, że część z nich to koty niewidome wizyty u weterynarza, leczenie i rozwiązywanie problemów behawioralnych zajmuje nam trochę czasu. Dodatkowo pracujemy, studiujemy i staramy się zapewnić Poli odpowiednią dawkę uwagi i ruchu. Jestem wzburzona po przeczytaniu kilku komentarzy, dlatego napiszę krótko - tak, czasami przy naszym napiętym grafiku zwyczajnie nie mamy czasu ani siły wejść na stronę, której obsługę słabo ogarniamy i zdawać relację z życia Poli. Nie ma w tym nic dziwnego ani lekceważącego w stosunku do Państwa, ja natomiast na miejscu kilku z Państwa poważnie zastanowiłabym się przed napisaniem komentarza, który później zobaczymy. Rozumiem Państwa stres, ale nasze adopcje kotów nie wyglądają w ten sposób - przyszłych właścicieli obowiązuje wizyta przed i poadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej i kontakt po pierwszym dniu/dwóch, a następnie kilku tygodniach. Nie oczekujemy zdawania relacji z życia naszych byłych podpiecznych na bieżąco. My przeszliśmy wszystkie procedury adopcyjne, przyjechaliśmy po Polę do Krakowa, ba - my kupiliśmy nowe auto, kiedy padło nam stare, żeby tylko po Polę przyjechać w terminie. Jeżeli Państwo chcecie zapraszam wolontariusza na wizytę poadopcyjną, jeżeli nasza 10-dniowa nieobecność na portalu wzbudza wątpliwości, co do tego, w jaki sposób Pola jest u nas traktowana. Dla osób, u których nasza nieobecność na tym portalu wzbudza wątpliwości, zostawiam mój numer telefonu - 793 834 952 oraz adres mailowy - [email protected]. Przechodząc do zdania relacji z tego, jak życie Poli u nas wygląda - miłości między nią i kotami nie ma, niektóre są jej ciekawe, inne ją ignorują, nie wygląda jednak na niemile widzianego gościa. Sypia z nami w łóżku albo na swoim fotelu, fotel traktuje przy tym jak swoje legowisko, znosi tam zabawki i przysmaki. Karmimy ją narazie Butchersem, ale planujemy jej zmianę karmy, nasze koty teraz karmione są Doliną Noteci, myślę, że zamówimy Poli jakiś pakiet na próbę i zobaczymy, jak jej wejdzie. Na spacery zakładamy jej sweterek, ale na dniach będzie miała kupioną kurteczkę, bo wyraźnie jest dla niej za zimno i przy niskich temperaturach nie chce wychodzić z domu. Planujemy także zakup protezy dla Poli, czytałam na innym wątku o sklepie o nazwie Admirał, najprawdopodobniej stamtąd zamówimy protezę. Jeżeli będzie się sprawdzać zainwestujemy w protezę drukowaną na drukarce 3D. Jeżeli chodzi o zachowanie Poli - jest ciekawska, merda na nas ogonem, gryzie pluszaki i koce, nie lubi piszczących zabawek. Załatwia się ładnie poza domem, sygnalizuje, jak musi iść na spacer, wygląda na szczęśliwą, ładnie się zaaklimatyzowała.
    4 points
  4. zdjęcia nie oddają tego, co filmik...dam radę pisać, gdy łzy kapią? On nareszcie może się przeciągnąć, bo nikt go nie "capnie" z tyłu, może patrzeć z ciekawością, bez lęku, nie jest już skulony, przerażony... jak cudownie, że jesteście, że sprawiłyście ten cud !!!! Kocham Was za to !!!!!
    4 points
  5. Dzięki! Dopóki Amber nie zdiagnozowany nie może mieszkać w domu. W dodatku on niestety strasznie cuchnie, a na razie nie można go jeszcze wykąpać. Mój samochód do tej pory strasznie śmierdzi, po sobocie pomyślę co z tym fantem zrobić :/ Mam nadzieję, że jednak nie będzie potrzeby bywać tam zbyt często, bo to ponad godzinę jazdy w jedną stronę, a żyć trzeba i pracować trzeba. ;) Normalnie Aga sama wszystko ogarnia, ale teraz trochę ją w sumie przymusiłam do zatrzymania Amberka u siebie, więc pewnie więcej rzeczy sceduje na mnie.
    3 points
  6. Jutro będę miała okazję zobaczyć Frotkę i DS na żywo. Spotkamy się przy okazji odbioru sunieczki, która jedzie do BDT u mojej koleżanki, a państwo będą odbierać Frotkę.
    3 points
  7. A dzisiaj uczynił jeszcze jedną znajomość. Z młodą wolontariuszką, która bywa w hotelu, i którą znają już osoby, które śledziły wątki Zefirka, Trevora czy Pieguska. Amberek trochę się jej bał, ogon pod brzuchem, ale na smaczki oczywiście reflektował :) Głodomorek biedny.
    2 points
  8. Dzień dobry, Pani Emilka przysłała zdjęcie, z poślizgiem za pażdziernikowo-listopadowe sprzątanie. Przed świętami zajrzy również, ogarnie jak będzie potrzeba i zapali znicze. Uzupełniłam również rozliczenie, KLIK. Gdyby link nie działał - post rozliczeniowy jest na stronie 79 wątku.
    2 points
  9. Przyszły dom powinien zapewnić Arii dużo ruchu i ćwiczeń, może jakąś "szkołę podstawową", by ją solic=dnie zmęczyć. Nasza Dianka do zabawy się nie nadaje, Bezia na krótka metę, bo rozpędzona Aria często ja przewraca i jest pisk, i przytulenie się do mnie "nie pozwól jej...". Dziś rano rzucałam im zmarznięte jabłuszko - Bezia je goniła, a Aria raczej goniła Bezię. Ale się trochę poruszały. Teraz odpoczynek, ja pracuję zdalnie, psy śpią, każdy "u siebie". Widać na głowienie ładną bliznę z końcówkami nici:
    2 points
  10. Odświeżyłam dzisiaj ogłoszenia Fabio. Na Wrocław zostawiłam, a z Tych przeniosłam do Gliwic: https://www.olx.pl/oferta/najmilszy-psiak-pod-sloncem-rodzinny-i-kochany-CID103-IDH9Wg6.html
    2 points
  11. Kocia Madka, przeczytałam relację. Proszę nie denerwuj się komentarzami (my tu jesteśmy na Ty, dlatego też się do Ciebie tak zwracam). Na pewno nikt nie miał złych intencji. To, że przy tylu zwierzakach, pracy, studiach i normalnym codziennym życiu nie masz czasu na zdawanie relacji doskonale rozumiem. Nikt nie chce Was inwigilować. Po prostu Pola wielu osobom zapadła w serce i najzwyczajniej martwiły się, czy wszystko ok. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, życzę wielu cudownych lat z Polcią, a kotom, które macie w DT wspaniałych domów stałych.
    2 points
  12. Wszyscy wyglądają na szczęśliwych i niech już tak zostanie na zawsze. Jej szczęście, naszym szczęściem :)
    2 points
  13. No i nastał wielki dzień: Abi po dwóch latach od adopcji, dwóch latach cierpliwego oswajania wycofanej dzikuski, dziś podeszła do właścicielki i machnęła ogonem!!! Patrzyła na twarz człowieka, poruszała uszami, nawiązała kontakt nie ze smakolem, ale z człowiekiem:-)
    2 points
  14. Jak to wspaniale czasem bywa, że psiul, który łamie nam serce, jest już zaopiekowany.. Rzadko bardzo, ale bywa :) Tym razem Rabarbarek wyszedł pierwszy, a dzięki niemu Amberek został zauważony, bo stał przy nim na zdjęciu :)
    1 point
  15. Krytyk i eunuch z jednej są parafii . Każdy wie jak, żaden nie potrafi .....:) To znane powiedzonko ale jak pasuje do tych co ich boli dzialalnosc innych ludzi.
    1 point
  16. mnie czasem pytają, czy chciałabym dorównać Violetcie Villas.... odpowiadam: "Tak! Ale nie potrafię tak pięknie śpiewać, jak ona". Mina rozmówcy - bezcenna :) ;)
    1 point
  17. Mnie się wydaje, że DT owszem, na bieżąco musi. Ale DS to dajcie spokój ludziom. To już jest ich piesek, niech sobie żyją szczęśliwie, i jeśli czasem prześlą jakieś zdjątko, to będzie miłe.
    1 point
  18. @agat21...mogę tak bardzo niesmiało zapytać,czy mozna coś zrobić dla Rabarbarka...on jest taki przesmutny...tak wielkie ma marzenie...od razu deklaruję pomoc jednorazową i stałe deklaracje....serce mi sie rozrywa,jak na niego patrzę...to chyba dziadziuś jest.?
    1 point
  19. czytam tytuł wątku...znów czytam...i znów czytam...i nie czytam, bo liter przez łzy nie widzę... niech ta szansa na dom zamieni się w cudowny, szczęśliwy dom !!! z Lublina jest Marinka i chyba Ala123, ale dawno ich na dogo nie widziałam
    1 point
  20. Super! Super! Super! Opieka Poker jest moim zdaniem gwarancją happy endu :) :) tyle już szczęśliwych wątków dzięki Poker na dogo trafiło do działu "W swoim domu" :) Poker - ukłony, podziękowania....to za mało na to, co robisz. <3
    1 point
  21. Zgodnie z obietnicą :) Wyróżnienie po Melci przekazałam Ludwisiowi: https://www.olx.pl/oferta/nieduzy-puchaty-ludwis-o-pluszowym-serduszku-pelnym-milosci-CID103-IDHcehl.html Ogłoszenie jest wyróżnione do 01. stycznia '21 Dziękuję :)
    1 point
  22. Kocia Madka, wywołałaliście u mnie łzy wzruszenia: Polcia śpi z Wami w łóżku, chodzi w ubranku, bo jej zimno... aż wzdrygam się na myśl, że miała mieszkać w budzie. Tak się cieszę, że dzięki Dogomaniakom dostała szansę na normalne życie, a Wy ją wypatrzyliście pośród wielu i otrzymała od Was ciepło i troskę, których nigdy nie miała :). Dziękuję Wam mocno <3 Nie gniewajcie się, proszę na Dogomaniaków. Tutaj często jest mnóstwo tragedii, więc z tęsknotą wypatruje się jakichkolwiek relacji od Domów Stałych, aby zaleczyć zbolałe serca. Oczywiście, to nie jest kwestia braku zaufania, ale chęci dowiedzenia się jak jakiś psiak, zwłaszcza wycofany (Pola miała łatkę psa dzikiego, otworzyła się w hoteliku, ale nadal była zagadką) i delikatny jak Polcia. Zaglądajcie do nas, oczywiście w wolnej chwili i jeśli będziecie mieć ochotę. Życzę Wam dużo zdrowia, spokoju i szczęścia ze wspólnego życia z Polcią. Czy imię zostało?
    1 point
  23. Przesympatyczny piesio. Już ma kompletnie inny wyraz pysia. Ile on ma lat? Mam wrażenie , że ma przymglone soczewki. Dziewczyny , jesteście naprawdę wielkie i wspaniałe. Kolejne psie życie uratowałyście.
    1 point
  24. domek z Wałbrzycha jest.Własnie dostałam wiadomość, że przybłąkała się tam sunia z córeczką...i chyba zostaną obie... Greta[*] zastępstwo przysłała ? Czyli domek raczej nieaktualny, ale jakieś dwie biedy szczęśliwie trafiły. Strasznie dużo ostatnio bezdomnych psów...tak się zastanawiam, czy to nie efekt wiosennego boomu na adopcje z uwagi na "antykoronawirusowe" psie oddziaływanie...
    1 point
  25. Bardzo piękne wiadomości! To taka radość, że pies zrozumiał, że jesteś jego przyjacielem i nie chcesz jego krzywdy :) Satysfakcję pewnie masz jak stąd do Radomia :D Praca dała takie dobre efekty :)
    1 point
  26. Sunia w sobotę opuści schronisko i pojedzie do dt. Ufff Udało się :)
    1 point
  27. Ptyś jest już widoczny w Krakowie: https://www.olx.pl/oferta/mam-rude-futro-w-prazki-i-6-miesiecy-CID103-IDHIrdv.html i w Katowicach: https://www.olx.pl/oferta/czy-ktos-pokocha-rudego-kota-CID103-IDHIt8A.html
    1 point
  28. Wielka radość przeczytać taką wiadomość. Pani pewnie jest szczęśliwa. Tyle osób przyczyniło się do dobrego losu suni i wielki szacunek dla nich za to.
    1 point
  29. Anecik mówiła , że sunieczka jest bardzo mała i jeszcze bardziej wystraszona. W książeczce ma wiek ok.3-4 lat. Rzeczywiście mam fajne koleżanki i znajome , ale tylko jedna tymczasuje. Inne dostarczają mi piękne fanty na bazarki i to do lat. Niektóre nowiutkie. Niektóre dają pieniądze.
    1 point
  30. Amika w domowym wydaniu prezentuje się naprawdę uroczo, widać też, że zabawy z innymi psami sprawiają jej ogromną radość. Niech się dziewczynka otwiera, uczy ufać na nowo, żeby była szansa na święta we własnym domciu:). Kasiu, pięknie dziękuję za tak udaną sesję:)
    1 point
  31. W Krakowie zawsze mogę pomóc za free...
    1 point
  32. w wielu krajach zachodnich sa ZABRONIONE-(w statucie ochrony zwierzat ),i naleza do narzedzi TORTUR.Proponuje ,zeby nabywca lub producent sam nosil tp obrzydlistwo:angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
    1 point
×
×
  • Create New...