Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/30/20 in all areas

  1. Jeśli nikt się nie zgłosi... to na moje, choć wolałabym nie, bo rzadko zerkam na konto, a i nie czuje powołania do bycia księgową :( Poczekam do jutra z rozsyłaniem konta. Psiak już w awaryjnym DT, w Biłgoraju. To naprawdę awaryjne DT, bo psi rezydenci nie tolerują samców i kudłatek musi być od nich izolowany. Trzeba jak najszybciej podjąć decyzję, znaleźć transport do DT i niech jedzie. anecik już zorientowała się w temacie, jeśli chodzi o transport na trasie Rzeszów -> Katowice, jest i to darmowy, ale dopiero w dn. 11.12. :( Ostatecznie mogłaby przyjechać po psinka do Krakowa, jeśli nic się nie znajdzie. Rozpoczynam poszukiwania, może akurat ktoś będzie jechał w którąś stronę i będzie mógł pomóc. Psiak ogólnie cuchnie, sierść to dramat, więc dostał do domu tabletkę oraz coś na pchły. Będzie trzeba go wykąpać i niestety ostrzyc, bo futro raczej nie uda się wyczesać :( Na szczęście Marta zna dziewczynę, która w ramach wolontariatu strzygła już jej bezdomniaki za darmo - poprosi ją i o darmowe SPA dla kudłatka. Kudłatek jest bardzo ciekawskim, pozytywnym stworzonkiem. :) Na ciumkanie merda ogonkiem, cieszy się. W podróży był spokojny, z zachwytem niuchał co to za poprzednicy w futrze byli wożeni :) (Marta mnóstwo zwierząt ratuje: koty, psy, ciągle wyłapuje kolejne koty na kastrację i zawozi do lecznicy, więc w jej samochodzie jest sporo zapaszków). Na razie wrażenia są jak najbardziej dobre, TAK SIĘ CIESZĘ ŻE JEST NA WOLNOŚCI.
    9 points
  2. Psiak już na wolności. Z zeskrobiny nic nie wyszło, za to psiak ma tyle towarzystwa na sobie, że całe futro się rusza. Po prostu dramat. Wyniki krwi będą jutro. Zaćma na oczach. Za dzisiejszą wizytę wyszło 160zł (Marta kochana założyła). Wiek ok. 10lat, waga 10kg. Nie jest na szczęście wychudzony. Marta nie miała jeszcze czasu wejść do domu po pracy, od razu pojechała 50km do przytuliska (tyle tam ma), po psiaka i szybko do lecznicy. Teraz pisze mi z lecznicy wieści. Ogromne serce, poświęcenie i miłość do zwierzaków :) Martuś, dziękuję! Psiak nie może wyjść z szoku, że już nic go nie ogranicza. Dużo węszy, jest zainteresowany otoczeniem. Czasem trzeba go lekko pociągnąć na smyczy, bo błądzi. W lecznicy był grzeczny do momentu pobierania krwi, wtedy zaczął trząść się ze strachu i trochę się bronić, kłapać zębami.
    5 points
  3. Podzielam Wasze zdanie :) I dziękuję, Bogusik że pojawiłaś się na wątku. ----------------------- W sprawie psiaka od wczoraj dzieje się wiele dobra, zwłaszcza tutaj :) Marta ma wiele na głowie, biedna już nie ogarnia komu pomóc, więc ustaliłam z nią, że przejmę rozmowy o kudłaczu, trochę ją odciążę. I pierwsze ustalenia są takie: kudłatek nie wyjeżdża do Niemiec. Awaryjny DT u koleżanki Marty może mieć kudłacza tak maksymalnie do tygodnia, ale to powinno wystarczyć, aby coś ustalić, to znaczy dokąd maluszka zabrać, znaleźć transport. Jestem tak optymistycznie nastawiona, bo... Mamy dwa dogomaniackie propozycje BDT, którymi jestem MOCNO wzruszona! :) anecik zaproponowała maluszkowi BDT, tylko przy wsparciu opłat weterynaryjnych i ew. karmy, jeśli piesek będzie potrzebował specjalistycznej. Kwestia jeszcze transportu, ale anecik wspomniała coś o Pani, która dość często jeździ na trasie Rzeszów-Katowice i odezwie się do niej. anecik powiedziała, że jest mocno wzruszona kudłatkiem i stąd ta szalona decyzja o DT <3 Jest jeszcze jedna Dogomanka wspomniana przez malagos, DT pod Warszawą - ale tutaj umówiłyśmy się, że zobaczymy co opowie dzisiaj weterynarz, jak maluszek będzie sobie radził pierwsze dni w awaryjnym DT u koleżanki Marty i dopiero będzie podjęta decyzja. DT równie cudowny, który spadł prosto z Nieba, psiak byłby otoczony miłością :) Ojej... niesamowite to :) Dzisiaj piesek pojedzie do weterynarza, będzie miał zrobione badania, a później pojedzie na BDT u koleżanki Marty. I wtedy zastanowimy się co dalej, myślę że te pierwsze informacje o jego stanie zdrowia i charakterze pomogą podjąć decyzję, postaram się też zorientować w transporcie. :) Będą potrzebne pieniążki na diagnostykę, leczenie, ewentualnie na transport. :) Uwielbiam Was, Dogomaniacy!
    4 points
  4. Polcia dzisiaj przywitała nas merdając ogonkiem po tym, jak na chwilę wyszliśmy z domu. Przekupiliśmy ją trochę przysmaczkiem i udało się zaciągnąć ją do nas na kanapę. Myślę, że się za parę tygodni rozkręci :)
    4 points
  5. Deklaruję 500 zła dobry poczatek w ramach prezentu świątecznego dla nich. Zapłacę pod koniec grudnia :)
    3 points
  6. Te brawa i kwiaty to dla Wszystkich, którzy na tym wątku byli, płacili deklaracje, robili bazarki i ogłoszenia, kibicowali, dawali rady. Jeszcze raz dziękuję. Sama nic bym nie zrobiła.
    3 points
  7. Ten piesek jest pokazany na fb i jest ogromny odzew. Proszą o dom tymczasowy na kilka tygodni, na diagnostykę, wyleczenie, a potem ma zaklepany dom w Niemczech. Nasza formumowa koleżanka Wiesia chciała mau dać bezpłatny dom tymczasowy, ale jest już wiele propozycjii!
    3 points
  8. Tak wcześniej,buda,łańcuch,kolcztka:( a tak teraz:) na salonach wprawdzie to nie DS ,tylko hotelik,ale domy stałe juz są dwa,no i agat chyba będzie miała problem:) bo Neruś to psi ideał:)
    3 points
  9. Bardzo fajnie ze kotki od Murki znalazły domy tak szybko :) ”Moje” dzieciaki - Coco i Channel jutro mają kontrolę U weta ale raczej nie zostaną zaszczepione. Oczy co prawda wyglądają już dużo lepiej i małe nie smarkają ale za to jedno (jeszcze nie wiem które) ma Paskudną papkowatą biegunkę od 3 dni która rozsmarowuje poza kuwetą. Standardowo dajemy probiotyk i sam intestinal ale to za mało. Także zbieram kał i pewnie trzeba będzie jakiś metronidazol zapodać. z lepszych wieści to prawie już nie mają świerzba a naprawdę był paskudny. trzymajcie kciuki!
    3 points
  10. Cześć kochani, Pola dojechała z nami bezpiecznie do domu. Jest biedna przestraszona, ale bardzo spokojna. Już parę razy merdnęła na nas ogonkiem, koty ją obwąchały. Nasza najbardziej bojaźliwa kotka jest nią zachwycona, bo Pola daje się jej bez problemu niuchać. Niektóre kitki nie są zachwycone, dwa na nią nafuczały, ale zawsze fuczą na nowe zwierzaki, więc z czasem się przyzwyczają. W nocy Pola spała z nami w pokoju bez kotów, żeby jej nocne gonitwy nie stresowały. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, ładnie zjadła wczoraj i dzisiaj puchę. Na spacerku pomerdała trochę ogonkiem, chociaż pewnie dużo czasu minie zanim się do nas przyzwyczai. Ogólnie nie jest źle, ale wiadomo będzie się bała przez najbliższe dni, bo to jednak duża zmiana w jej życiu. Głaszczemy ją, poczęstowaliśmy ją przysmaczkiem po spacerze, ale też jej nie zamęczamy. Teraz leży po spacerze pod kocykiem, chyba kupimy jej jakieś wdzianko na wyjścia na dwór, bo już coraz chłodniej się robi :)
    3 points
  11. Witam serdecznie, serce się kraje na taki widok! Jesteście niesamowite, ze tak szybko to wszystko zorganizowałyście! Ze swojej strony chętnie przeniosę deklarację po Poli: 100 PLN stałej.
    2 points
  12. Jeden idzie na jedynaka, drugi na dokocenie. Jeden dom juz zabezpieczony, drugi się przeprowadza więc będzie się zabezpieczał na wiosnę ( ale jest z polecenia ;) ) . Bardzo dwie miłe Panie, jedna samotna, druga z mężem, niedawno odszedł im kotek na nowotwór i szukają kociego kompana dla swojej kotki której jest smutno. Oba domy już się poważnie szykują na kocią dietę ( bo muszą jeść teraz intestinal), są też swiadome biegunki i jeśli to nie pasożyty to dadzą radę. Z oboma domami jestem już w kontakcie stałym ;)
    2 points
  13. Kochamy Was mocno. Żyjemy, nie chorujemy na razie. Dużo znajomych chorowało, wielu ciężko, niestety niektórych wirus zabił. W czwartek mamy pogrzeb naszego przyjaciela :( Postaram się niebawem skrobnąć coś więcej. Szykujcie się na prawdziwą zimę, Mimi pierwszy raz odkąd jest u mnie futrzy się jak Malamut na zimę i zjada wszystko co się da, co znajdzie, co ukradnie i wszystkim wyjada z misek, zamienia się w Yetti ;) Ma w grafiku dodatkowy spacer i staram się jej pilnować z jedzeniem. Yoshi i Psotka to kanapowe psy i po nich nic nie widać, Mimi w odróżnieniu od nich ma cechy prawdziwego pierwotnego psa, normalnie wilczyca ;) A ja dzisiaj tylko na chwilkę, przypomnieć Wam i pokazać Eli, bo to domek z jej ręki był :)
    2 points
  14. W takim razie spróbujemy z tym domkiem z Wrocławia. Zaraz przekaże p. Izie tą informację i poproszę o kontakt telefoniczny z Murką. Edytuję: Pani Iza bardzo się ucieszyła i będzie dzwonić do Kasi. Potwierdziła numer. Z tego, co mi napisała, mieszka we Wrocławiu, w bloku z dziewięcioletnią córką. Na razie obie są na zdalnym, jak mi napisała. Nie mają żadnych zwierząt i Fredi byłby ich pierwszym psem. Chętnie też pokryje koszt paliwa.
    2 points
  15. Mnie też on ujął na wątku zamojskim. Dlatego już tam dopytywałam, czy to nie jest przypadkiem rudy psiak z kojca Solara, bo rudy z nowego zdjęcia wyglądał nędzie. Teraz dopiero oglądnęłam tu nowe zdjęcia z Rabarbarem i musze powiedzieć, że na nich wygląda najgorzej z całej tróki psiaków :( Nie dość, że fizycznie wyniszczony, to wygląda na smutnego psa w depresji, który już psychicznie się poddał pobytem w schronisku.
    2 points
  16. Jestem na zaproszenie u kudłaczka,który poruszył wiele serc i wierzę,że uda mu się pomóc.Poczekam na więcej wiadomości po wizycie u weta i ofercie DT. Tak jak napisała Nadziejka, absolutnie nie wyobrażam sobie aby psiak miał jechać do jakiejś zagranicznej Fundacji! Tu na miejscu trzeba mu znaleźć pomoc i mieć na bieżąco wiadomości, co się z psiakiem dzieje.
    2 points
  17. Malutki kudłaczek, jak wszystkie nasze. Niestety przy naszej piątce nie możemy dać mu nawet DT , ale troszkę wspomożemy finansowo. Na początek 50żł jednorazowo.
    2 points
  18. Bardzo dziękuję za pierwsze wieści i za to, ze zdecydowaliście się na adopcję właśnie Polci :) Ogromnie zaciskam kciuki, aby szybko stres z niej zszedł i pokochała Was tak mocno jak Murkę :) Polcia pod kocykiem... No wzruszyłam się mocno! Murko, bardzo dziękuję za pracę włożoną w Polcię, za to że nauczyłaś ją chodzić na smyczy i dałaś przedsionek normalnego domu <3 Dziękuję też jankamałpa za to, że podjęła decyzję, że wyciągnie Polcię z przytuliska, da Jej szansę i znajdzie jej dom. Jesteście cudownie, wszyscy.
    2 points
  19. A ja się cieszę niezmiernie z domków dla "moich" kiciaków oraz z tego, że Aurora się coraz bardziej oswaja. Fajnie się bawi i zaczyna się zapominać w tej zabawie, podchodzi mi pod same ręce, wywala brzuchol do góry. Już rzadko się chowa, często śpi/leży na widoku, podchodzi do jedzonka kiedy miseczka stoi przy mnie. Już nie przemyka rozpłaszczona. No i bardzo lubi inne koty. Jak któraś z naszych kotek się napatoczy, to Aurora od razu się pojawia, ogonek w górze, łasi się o meble, pracuje łapkami, mruczy! Aurora została drugi raz zaszczepiona na wirusówki w piątek (przy okazji jak był u nas wet).
    2 points
  20. 1 point
  21. Shaggy, ładnie :) Kudłatek będzie mieć darmowe SPA, juhu! udało się :) SPA w środę albo w czwartek, termin jest jeszcze dogrywany, ale już wkrótce pozbędzie się fetorku.
    1 point
  22. Nic dodać nic ująć....on nawet nie uciekał za bardzo od pracownika, którego się wszystkie psy boją.....Podkulił ogon i stał przy siatce....
    1 point
  23. Ogórek z Radys ściągnął swoim imieniem kilka osób i wyczarował sobie super dom. Imię mu też zostało. Odliczamy godziny do wyjścia posiaków. Zostało im ok. 50 godzin w schronie.
    1 point
  24. Chciałoby się wszystkie biedactwa uwolnić, dać im super domki, ale niestety można tylko pomarzyć :( Dziękuję Ewuniu :) Ale tu na dogo, większe serce od rozumu, nie należy do rzadkości :) Choćby Twoje, żeby daleko nie szukać
    1 point
  25. malagos, podeślesz mi na pw dane tej osoby, która oferuje DT? Do wczoraj wieczorem wielu propozycji nie było pod moim postem czy Marty, tylko jedna osoba zaoferowała, że wspomoże finansowo w hoteliku.Dzwoniłam dzisiaj do Marty czy może od wczoraj coś się zmieniło, czy może szykuje się jakaś pomoc dla pieska (bo od wczoraj trochę ogłoszeń ruszyło), ale jest w pracy, odpowie mi później. Jak się z nią kontaktowała to na pewno Marta powie mi o tym i rozważy. Była propozycja wyjazdu do Niemiec, ale do Fundacji, a wyjazd za granicę to ostateczność. EDIT: Ta dogomanka, pani Wiesia napisała do mnie na pw. Na razie to nie jest pewny na 100% DT, jesteśmy umówione na rozmowę po mojej pracy. Wiele też powie dzisiejsza wizyta u weta.
    1 point
  26. 1 point
  27. oj, miło :) piękny widok <3 sielankowy.... stresów malagos na zdjęciach nie widać, ale my wiemy, jak wielkie są...i wspieramy całym sercem!
    1 point
  28. Dziś bardzo ważny dzień, równo siedem lat temu dotarła do nas pewna mała, łaciata mordka :) Tak, Gajulka już siedem lat cieszy nas swoim towarzystwem. Bardzo się cieszymy, że Gajulec jest z nami. A poniżej fotka z pierwszego dnia u nas.
    1 point
  29. Nic to, nie zrażamy się. Czekamy na konesera. Ja będę wyróżniać na okrągło. Jak się wyróżnienie skończy, wyróżnię kolejny raz itd...
    1 point
  30. Będziemy sami rejestrować Polę :) Imię zostanie, nawet trochę na nie reaguje, więc chyba bez sensu zmieniać :)
    1 point
  31. Moge zrobic kramik jakis i 10 zl od Nadziejeczkow przez pare miesiecy wiem ze to malo ale ciezko teraz ceizkie czasy dla Nadziejki
    1 point
  32. Ja też się strasznie cieszę że tak szybko poszło z czterema kociakami od Ciebie, Murko :)) To dzięki pięknym zdjęciom, które im robiłaś, dzięki Twojej domowej opiece, przez co mogły się "uczłowieczyć" i dzięki mrówczej pracy Isabel :)) Cieszę się z dobrej decyzji jaką podjęłam miesiąc temu na pierwszej pa dla dwupaku- domek nie był całkowicie do skreślenia, ale poczekaliśmy i trafiły im się dużo lepsze :))
    1 point
  33. Pisałam już na wątku Meli, że tegoroczny listopad jest miesiącem niespotykanej dobroci Ludzi o cudownych sercach. Nasze podopieczne otrzymały stałe wsparcie od Małgosi i Rafała i moich kolegów z pracy, ale dostałyśmy też dwie niezależne wpłaty od osób chcących pozostać anonimowymi. Gucio z tej puli otrzymał takie wpłaty: 400 zł dostał od Anonimowego Darczyńcy 150 zl dostal od Małgosi i Rafała Nie umiem opisać, jak bardzo nam ulżyło, że możemy wszystko popłacić i nie zadłużać żadnego psiaka:) Napiszę jeszcze, że Gucia zazwyczaj wspierała moja Przyjaciółka Ania, ale w tym miesiącu uratowała małą sunię, którą trzeba było na cito sterylizować aborcyjnie. Ponieważ nie mamy funduszy na kolejny płatny DT, Ania zdecydowała się zostać bezpłatnym domem tymczasowym dla niej. To maleństwo zaczęło przychodzić do niej do domu jakiś czas temu. Podobnie jak kilka innych wiejskich psów, które Ania dokarmia. Ona była masakrycznie chuda i nie umiała dopchać się do jedzenia. Dopiero jak reszta psów się najadła, ona podchodziła i wyjadała resztki. Ania była pewna, że to sunia dalszego sąsiada. Niedawno sąsiadowi spaliła się stodoła i ta malutka wpadła przerażona do Ani na posesję. Schowała się w otwartym samochodzie i za nic nie chciała wyjść. Ania zabrała ją do domu. Dali znać z mężem smsem sąsiadowi, że jego sunia jest u nich. Nie było żadnego odzewu. W międzyczasie byli z nią u weta i okazało się, że trzeba sterylizować na cito. Po kilku dniach okazało się, że ona nie była jego, tylko przybłąkała się i pomieszkiwała w tej stodole, a on jej tylko nie wyrzucał:( Tym sposobem sunieczka zamieszkała tymczasowo u Ani. Trafiła do raju. Śpi z nimi w łóżku, które opuszcza niechętnie. Na dwór trzeba ją brać na siłę, bo cały czas boi się, że zostanie wyrzucona. Jest przekochana, maleńka i super grzeczna. Nie wiemy, jak zareaguje na kota Ani i na staruszka Bazyla. Zwierzaki są teraz u syna Ani, bo u nich trwał remont. Po cichu marzę sobie, żeby została z nimi na zawsze, ale nic nie mówię, czekam:) Jeśłi się nie uda, będę szukać jej domku. Jest przekochana, a wygląda tak:
    1 point
  34. 40 zł z bazarku Poker właśnie do nas dotarło. Bardzo pięknie dziękujemy za pomoc:) To nie koniec wielkich niespodzianek:) Mela otrzymała 100 zł od kogoś, kto chce zostać anonimowy i prosił, żeby napisać, że ta wpłata to ofiara z natchnienia św. Franciszka patrona braci mniejszych:) Z całego serca dziękuję za wsparcie, za serce i za wszystko:)
    1 point
  35. Dziękujemy z całego serca za niespodziewaną wpłatę od Agnieszki znajomej elik dla natki. Sunia dostała 30 zł:) Elunia (elik) "maczała" w tym oczywiście palce, bo to Ona podejmuje dezycje, który psiak ma dostać pomoc. Dziękujemy więc Agnieszce i Elik za pomoc:)
    1 point
×
×
  • Create New...