Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/16/20 in all areas
-
Cześć wszystkim, tutaj Nadia i Miłek - mamy nadzieję, że dom stały dla Poli. Jak już wiecie jesteśmy po wizycie przedadopcyjnej i mamy zielone światło na zaopiekowanie się Polą :) Kontaktowaliśmy się dzisiaj z Panią, która prowadzi hotelik, w którym Pola przebywa, także pozostaje w sumie kwestia transportu do uzgodnienia (albo my sami po nią podjedziemy i spotkamy się w połowie drogi do hoteliku żeby Polę odebrać albo dom, do którego mogą pojechać jakieś dwa pieski z hoteliku, mógłby nam ją dowieźć, jeszcze wszystko ustalimy). Na adopcję Poli jesteśmy zdecydowani, natomiast możemy wziąć ją do nas dopiero za około dwa tygodnie (ostatni weekend listopada). Mieliśmy nadzieję na wcześniejszą adopcję, ale sytuacja u nas się trochę skomplikowała - jak wiecie jesteśmy dt dla kotów, zajmujemy się głównie niewidomymi zwierzętami. Jedna z naszych podopiecznych ma skomplikowaną wadę serca. Dzisiaj była na konsultacji u kardiologa i ze względu na jej stan zalecono nam ograniczanie jej nowych bodźców. Kicia ma jednak mimo wszystko szansę na dom, jutro będę rozmawiała z zainteresowanymi nią ludźmi o wynikach badań, adopcji, osiatkowaniu, okien i transporcie. Jeżeli adopcja kici dojdzie do skutku to z doświadczenia wiem, że organizacja wszystkiego zajmie kilka dni, więc najchętniej wzięlibyśmy Polę po wyadoptowaniu chorej kotki. Dzięki temu naszej podopiecznej zaoszczędzilibyśmy trochę stresu. Natomiast jeżeli adopcja się nie uda, Pola również znajdzie u nas dom, a chora kicia na początku nie będzie miała z nią większego kontaktu, będziemy musieli również założyć jej obróżkę z feromonami, która działa dopiero po kilku dniach, więc ten termin adopcji na koniec listopada jest dla nas najbezpieczniejszy. Oczywiście wiemy, że w hoteliku psiaczki nie są rezerwowane, ale myślę że szczęście nam dopisze i te kilka dni obsuwy nie odbierze nam Polki :) Trochę się rozpisałam, ale chciałam jeszcze poruszyć temat kotów u nas w domu. Nasi podopieczni są bardzo łagodni, część jest bardzo ciekawska, część trochę wycofana, problem próby dominacji może wystąpić u jednego kocura, ale z doświadczenia wiemy, że jedno pacnięcie i groźne spojrzenie wystarczy mu do zaznaczenia terenu. Nie wynika to z jego agresji, a raczej z samotniczej natury. Nie ukrywam, że Pola może usłyszeć parę syknięć jak nasz Nietoperek będzie nie w sosie, ale przez nasz dom już przeszło tyle kotów, że wiemy, że nie dojdzie do prób wymordowania nowego zwierzęcia ze strony naszych rezydentów, czy kotów, które tymczasujemy. Myślę nawet, że Pola może dobrze odnaleźć się wśród kociąt, które najczęściej do nas trafiają. Ona jest ciekawska, one są ciekawskie, razem z pewnością zdemolują nam mieszkanie w pełnej komitywie :) Wiemy też, że Pola na początku będzie zestresowana, ale hej! damy radę, oswoiliśmy kota, który na nasz widok uciekał, gdzie pieprz rośnie, damy radę też z Polą. Jakby pojawiły się jakieś duże problemy, mamy super behawiorystę u nas w Ja Paczę Sercem, który z pewnością coś doradzi, mamy cudowną klinikę, w której leczymy fundacyjne koty, więc w razie potrzeby Polka będzie miała opiekę zdrowotną. Wiemy, że adopcja psa przy 9 kotach w mieszkaniu brzmi jak szaleństwo, ale nasze kitki są łagodne, miziaste i w ogóle super, dlatego sądzę, że po pierwszym szoku i fochu, jaki przeżyją, nauczą się ze sobą żyć i siebie kochać. Całe stado będzie też pod czujną obserwacją Miłka, który obecnie studiuje zdalnie, więc wszystkie przejawy agresji będą duszone w zarodku :) Także kochani, tu parę słów o nas, o tym jak widzimy adopcję Poli, a jak już będziemy wiedzieli coś konkretniejszego o dokładnym terminie transportu to - zapewne na dniach - damy Wam tutaj znać :)13 points
-
U Figuszki coraz lepiej. Pani zachwycona jej charakterem. Figuś zachowuje czystość w domu, pięknie chodzi na dworze, po schodach też coraz lepiej schodzi. Pięknie śpi, ma apetyt, nie sprawia żadnych problemów. Ogonek już cały czas w górze. Pani Kasia zeszła na chwilę do sklepu dzisiaj. Figa przywitała ja z merdającym ogonkiem i uśmiechem na pysiu. Chodzi za Panią krok w krok, a jak już Pani jest w kuchni, to Figa nie spuszcza z Pani wzroku. Dla mnie bomba:)4 points
-
Fabio ze swoim kumplem Ferrim, oba chłopaki się bardzo polubiły:) Fabio ma ten plus, że jest bardzo przyjazny wobec innych psów bez względu czy to pies czy suka - do wszystkiego merda zamaszyście ogonem.3 points
-
Skorzystaliśmy z ciepłego weekendu i pojechaliśmy na działkę. Gajulka miała okazję być na działce pierwszy raz po chorobie. Po przyjeździe Gajka zastanawiała się, jak ma się ułożyć do snu Może na tym boku, a może na tym... w końcu okazało się, że najlepiej tak:) Pora roku nie sprzyja większym wyprawom, ale i tak trochę pochodziliśmy w jesiennych okolicznościach przyrody. Moim zdaniem mała mordka nie wróciła do formy sprzed choroby, ale Lepsza Połowa jest zdania, że wszystko jest OK:) Pozostaje czekać na kolejne badania.3 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
malagosiu poslalam Tobie z zakonczonego kramku na dwa serduszka 26 zl z gr dla Arii Sciskam sciskam ogromnie za wszystko zeby wkoncu cud1 point
-
A może Grześ znajdzie domek z którymś kotkiem, który jest u Murki na hotel? :p1 point
-
1 point
-
Udanego poniedziałku i całego tygodnia księciuniu.1 point
-
Tola jest chora i przeprowadziła tylko wstępną rozmowę z Panią. Nie da rady popilotować dalej sprawy,więc na jej prośbę zrobię to ja. Martuniu wracaj szybko do zdrowia,do nas i psiaków! :) Pani Ania mieszka wraz ze swoją mamą w mieszkaniu na parterze.Miały kilkunastoletniego pieska,którego pożegnały w zeszłym roku.Po przejściu żałoby postanowiły dać dom innemy psiakowi po przejściach i natrafiły na ogłoszenie Axy i Ayli.Obie są zdecydowane na sunie i obie są tego zdania aby ich nie rozdzielać.Obecnie p.Ania pracuje zdalnie w domu więc jest czas aby pomóc suniom w aklimatyzacji. Poprosiłam naszą kochaną Poker o zrobienie wizyty p/a i jutro ma zadzwonić i się na nią umówić :) Z całego serca kolejny raz dziękuję!:)1 point
-
Pogadać można z dziewczynami, co do schronów chodzą na wolontariat. Tam przecież różne psy się trafiają. Trzeba doświadczenia, nawet nie papierka.1 point
-
Okruszyneczka pozdrawia, Jest taka rozkoszna w tej swojej starości. Często jak młodsze pieski szczekają i ona coś usłyszy biegnie za nimi i też szczeka (kompletnie nie wie o co chodzi czasem pobiegnie w odwrotnym kierunku niż wszyscy ;-) ) jak na psa obronnego przystało. Ale zdrówko i apetyt ,odpukać, dopisuje. :-)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dom jak najbardziej dla Poli. Młodzi ludzie kochający mądrze koty, dla których są BDT, głównie dla niewidomych i z problemami. Omówiłam wszystko co się dało. W mieszkaniu ma być cyklinowana i lakierowana podłoga , i z tego powodu Pola miałaby być odebrana za tydzień , dwa. Nie chcą jej stresować od początku hałasem cykliniarki. Ale będą starali się przyspieszyć cyklinowanie i odebranie Poli. Zasugerowałam, aby bezpieczne szelki kupiła Murka , a państwo zwrócą pieniądze. Będą w kontakcie z Murką, żeby dogadać szczegóły przekazania polci. Powodzenia. Pokazałam im wątek Poli, więc mam nadzieję ,że zawitają na nim.1 point