Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/29/20 in all areas
-
Elu, tak właśnie jak napisałaś i chyba mi jeszcze trochę zejdzie zanim złapię równowagę psychiczną. Teraz jestem w trakcie diagnozy i dobierania nowych leków bo mi się trochę stan chorobowy pogłębił a co za tym idzie siadła psyche. Jestem zmęczona tym sezonem i w zasadzie to się cieszę jesienią i czekam na zimę. Do końca października powinnam mieć wszystko poukładane. Tysiu, nawet nie widziałam tych fot, pani mi się nie pochwaliła. Akurat w dzień odbioru zaczęła się i do opiekunki przekonywać. Jeszcze w drodze do auta była zestrachana, ale jak wskoczyła na siedzenie to już ogon do góry i złapała wiatr w żagle. Charakterek Mimisiowy nic a nic się nie zmienił, obszczekuje wszystkich, myślę że w mojej obronie mogłaby i ugryźć. Szorstka przyjaźń z Psotką nadal trwa, Mimisię bardzo uwiera obecność Psotki w domu, gdyby tylko mogła to by ją wystrzeliła w kosmos i vice versa...się "lubią" bo muszą ;), ale jak wyjeżdżam to zostają osobno, albo jedna jedzie ze mną, boję się je zostawić same. Postaram się częściej zaglądać i wrzucać fotki. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.4 points
-
Bardzo dziękuję za życzenia, miłe słowa i chęć wsparcia Barytona. Kiedy człowek wie, że nie jest sam, to znacznie lżej dążyć do osiągnięcia celu. Dla takich chwil jak dziś, kiedy zastałam Baryrona wygrzewającego sie w słoneczku w towarzystwie kurek, wiem że warto było. Każde spojrzenie na niego, kiedy już nie cierpi, a w zwykły sposób cieszy się życiem, sprawia mi radość. To jest konto fundacyjne, tylko wazny jest dopisek w tytule " dla Barytona", żeby w fundacji było wiadomo, na którego psiaka jest wpłata. Jest jeszcze 2 dni aktywna zbiórka na niego, ale tam jest odliczane chyba 6 % od każdej wpłaconej kwoty, wiec wolę udostepnić bezposrednio konto. Za pomoc dziękuję. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 17004 points
-
Raczej powiedziałabym, że część duszy Mimisi siedzi jeszcze tam, jako dzikie "lisiątko" w przyleśnym rowie na Roztoczu Środkowym. Kochana jagusko, podziwiam Cię za Twoją siłę i mam nadzieję, że jesień będzie łaskawsza. Sama jestem jej miłośniczką: mogę spokojnie zaszyć się pod kocem z książką albo dobrym filmem i przebywać w ciszy, wsłuchując się w deszcz... Uwielbiam jesień i wprawia mnie w lepszy nastrój niż letni rozgardiasz. Życzę Ci morza łaskawości od losu i życzliwości <3 Tak się cieszę, że Mimi znalazła u Ciebie przystań na zawsze. Oboje się cieszymy :) Mam nadzieję, że pandemia przejdzie do historii i za jakiś czas będziemy mogli przyjechać do Was i podziękować na żywo za uratowanie życia tego przydrożnego lisiątka domowego.3 points
-
Jestem pod wrażeniem zaangażowania i determinacji jaką wykazała Pani by pomóc Barytonowi. Myślę że niewiele osób zdecydowałoby się poświęcić tyle czasu i wysiłku, a do tego wyłożyć własne, a właściwie pożyczone pieniądze na pomoc nieznanemu psu, bez gwarancji na pozytywny wynik leczenia. Przykre, że treść i forma niektórych komentarzy miała taki a nie inny wydźwięk. Chciałabym pomóc, proszę o numer konta do wpłat. Pozdrawiam i życzę dużo siły :-)3 points
-
2 points
-
2 points
-
Ptyś ma wyjęte szwy, goi się dobrze. Niestety - abażur zostaje przynajmniej do niedzieli, ze względu na bezpieczeństwo. Trzeba poczekać aby wygoiło się do końca. Musiał mieć założony kaganiec (tak na wszelki wypadek) bo wujek weterynarz miał w planie operacje i musiał zadbać o ręce. Teraz przed nim miesiąc odpoczynku i regeneracji, kastracja najwcześniej na początku listopada. Druga gałka oczna jest w zupełnym porządku. Trochę się chłopak stresował, nawet próbował warczeć ale poszło szybko i zaraz zapomniał o wszystkim. Teraz podsypia (podobnie jak koleżanki). Niestety - o amorach nie zapomina.2 points
-
Zapytałam rodzinę Pieguska vel Cukierka, czy jacyś ich znajomi nie zakochali się w Cukierku (bo jest sławny w okolicy) i nie chcieliby jego takiej prawie siostrzyczki? ;)2 points
-
1 point
-
Z całego serca dziękujemy za wpłaty i pomoc w utrzymaniu Promyczka! Wciąż nie możemy złapać oddechu finansowego:( ,..ale mam nadzieję,że będzie lepiej,bo dług Bartusiowy za ząbki został już w całości uregulowany przez p.Irenkę i ostatnie leki Promyczka są za Jej pieniążki. Puszki Promyczkowi ostatnio kupowaliśmy 18.06.- 30szt 400g - wystarczyły do końca lipca. Dalej Promyk "jechał" na pożyczonych puszeczkach,nie głodował,bo Moli ma swoje zapasy puszek i pilnuje by każdy psiak miał właściwe jedzonko.30zł Promyczkowe z wpłaty,którą Moli miała u siebie też przeznaczyła na puszki. Bardzo dziękuję Moli za poratowanie nas z jedzonkiem w okresie letnim! Teraz z grubsza uregulujemy zaległości za sierpień i wrzesień i kupimy na październik. Elu,kup proszę 30puszek x 800g,tj. - pięć zestawów Rinti Intestinal z kurczakiem - 6x800g https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/reddy/intestinal/4383831 point
-
Iwonko kochana ja też mam już dość tego lata. Dało mi solidnego łupnia więc i ja, jak nigdy dotąd, marzę o jesieni, choć pewnie, jak zjadę do kraka, będę tęsknić za swobodą na działce. Na razie jednak z ulgą myślę o powrocie do Krakowa i końcu przeprowadzek, których w tym roku miałam mnóstwo. Mimiśka jak zwykle zadziorna i jak zwykle śliczna. Piękna Mimisia w jesiennych kolorach. Aż trudno uwierzyć, że taki rogaty dziabełek w niej siedzi. Wypoczywaj i niczym się nie przejmuj. Głowa do góry. Będzie ok1 point
-
Cudne zdjęcia a te bąbelki rozbrajające.Rodzina nie zapomina o nas,też cudnie.1 point
-
Tak bardzo suni przydałyby się warunki domowe ale w tej sytuacji nic nie można zrobić bo nie można narażać jej i psiaków na niebezpieczeństwo pogryzienia.Sunia sporo czasu zapewne przebywa sama bo nie sposób jest kilka godzin z nią przebywać ze względu na obowiązki.Dlatego tak jest jak jest przy takim strachulcu.Oczywiście ten strach wynikł z winy człowieka.1 point
-
Przyjdzie kryska na Matyska, a na Ptysia II kastracja :)1 point
-
1 point
-
Witam Grzesia w nadziei, że nadal jest dobrze i nie będzie nas straszył takimi wyskokami.1 point
-
1 point
-
Rany :( Skąd taki dom wziąć? Z ogródkiem, gdzie Lilek mógłby hasać do woli. I ze spokojnymi ludźmi i zwierzami. Nie stawiam zapytajników, bo pytania retoryczne. Chociaż dogomania widziała już tyle cudów, że...1 point
-
Zwierzak dla nas jest na pierwszym miejscu, więc pod niego wszystko układamy, wyjazdy, wszelkie wyjścia do kanjp - gdzie się da to wszędzie go bierzemy, zeby nie był sam w domu, do znajomych do kogo się da, bo jednak nie wszyscy toleruja zwierzaki, jesli chodzi o alergie czy nawet małe dzieci :/ Co do łapki... spostrzegawczy jestes :) Oli jest po ciężkich przejściach, jak się od was dowiedziałam, musiał mieć ją zmiażdżoną, bo na rtg jest przesunięcie. Do tego jego oba przednie stawy łokciowe to sito :( Nie pisałam nic, bo nie chciałam was martwić. Ale dbamy o niego jak tylko można... Nosimy go po schodach (na szczęście I p.). Również ze względu na ochronę jego operowanego kręgosłupa 1,5 roku temu. Chyba pisałam kiedyś... Od zawsze też dostaje: 1. siarkę (MSM), 2. syrop Arthroscan, 3. obecnie Anibidol (z olejkiem konopnym), wcześniej Antinol w kapsułkach, 4. obecnie już co m-c zastrzyk z kwasem hialuronowym (kiedyś seria co tydzień), 5. no i w końcu trzeba było przejść na zastrzyk Noltrex "Nowość na rynku weterynaryjnym zapewniająca skuteczną ochronę stawów. Jest to syntetyczna wiskoproteza z biopolimeru zawierającego jony srebra. Przywraca lepkość płynu stawowego, redukuje tarcie oraz stabilizuje i amortyzuje struktury stawowe. Przekłada się to bezpośrednio na komfort życia naszego pacjenta zmniejszając ból spowodowany tarciem w stawie." Więc jak już się rozpisałam, to dostaje jeszcze Activait na demencję... baardzo polecam! :) oraz Karsivan (kiedyś tańszy o połowę Canergy) na ukrwienie mózgu. Na koniec Forthyron na tarczycę. Badania krwi co 3 mc-e. USG brzuszka co 6 m-cy. Czyszczenie ząbków co roku :) Bóg tak łatwo mi go nie zabierze :))) Co do mojej zrzutki... "Udostępniłem zrzutkę, chociaż i tak dla moje posty na FB zdają się być niewidzialne :P Super, że pomagasz kolejnemu!" Dziękuję bardzo za udostępnienie! Pomagam jeszcze wielu, bo mam taką możliwość. Mamy tylko Olenka, więc jakoś dajemy radę :) Chciałam być weterynarzem, jak byłam młodsza. Nie było mi to dane z góry ;) Pozdrawiam!1 point
-
1 point
-
Cudowna sunieczka, aż się ciepło na sercu robi oglądając te filmiki.1 point
-
To ważne jak nie wiem co, dzięki że wstawiłaś. Roześlę po znajomych.1 point
-
Ja nie potrzebuje rozliczenia. Ufam ludziom. Natomiast karta informacyjna powinna być. Wrzosek powinien napisać i basta. Łaski nie robi. Takie są zasady. Jakby coś się zaczęło dziać z Barytonem, to pełna informacja będzie konieczna. I na proszenie go wtedy może nie być czasu. Jaaga, to nie jest z mojej strony votum nieufności do Ciebie .1 point