Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/08/20 in all areas

  1. Wczoraj pozostałe 3 szczeniaki opuściły klinikę:) Suczka ma już DS Piesek też w DS Ostatni szczeniak jest u Gogi
    3 points
  2. Chyba wreszcie dobre wiadomości. Cała siódemka już poza kliniką i wydaje się, że ich życiu już nic nie grozi. 5 maluchów w domach stałych (w tym 2 domy tymczasowe - brązowej suczki oraz pieska, który był razem z tym z biała głową, który odszedł - zakochane złożyły ofertę domu stałego. Maluch który był u mnie - dzisiaj rano pojechał do domu stałego - jesteśmy zaproszeni na spotkanie z pieskiem a ja dodatkowo na rozmowę z Panem o Modiglianim - bo oboje uwielbiamy. Dwa malce w tymczasach czekają na domy - z jednym prowadzę rozmowę, może coś z tego będzie. A Iza u której jest kudłatek - jutro ma także rozmowę w sprawie domku... Trzymajcie kciuki, ale dzisiaj będę miała pierwszą od dawna wyspaną i spokojną noc. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i pomoc.
    2 points
  3. Biały piesek z kojca gminnego przygarnięty przez fajnego człowieka! :)
    2 points
  4. Już są protesty w internecie - zdaniem niektórych pies powinien być tylko na łańcuchu. Za chwilę zaczną krzyczeć hodowcy zwierząt futerkowych, że jak oni nie będą wykorzystywać resztek poubojowych, to resztki z rzeźni będą niszczyć środowisko. Już raz w sejmie taka ustawa przepadła. Senat oprotestuje dla zasady - ktoś wie, czy prezydent poprze jakąś ustawę zawetowana przez senat? Dopóki nie uda się skutecznie opodatkować wszystkich zdolnych do rozrodu psów, przede wszystkim tych na wsi, przy zwolnieniu od podatków wysterylizowanych, nie zmieni się nic. Nadal będzie niekontrolowany rozród i zapełnione schroniska. Pies powinien być dobrem trudniej dostępnym - wtedy będzie szanowany. Co do uprawnień dla organizacji społecznych byłabym baaaaardzo ostrożna. Nie może być tak, że ktoś sobie powoła organizację społeczną i dostanie prawo wchodzenia do mojego domu. Przepraszam, ale nie wszyscy ludzie - także nie wszyscy członkowie organizacji społecznych - mają wystarczającą wiedzę na temat dobrostanu zwierząt.
    2 points
  5. Wszystko dobrze u Grzesia. Kupiłam mu Esseliv na wątrobę i już mu podaję.
    2 points
  6. Napisała do mnie wiolhelm, że deklarowała dla Polci 20zł/msc. Poprosiła o nr konta, więc podesłałam. Polcia u Murki jest już (i dopiero) od trzech miesięcy. Jest urocza i ma wdzięczny charakter, więc wierzę, że wkrótce pojedzie do swojej Rodziny :)
    2 points
  7. Przede wszystkim dobrej diagnostyki.Przyczyny mogą byc różne...młodzieńcze zapalenie kości,uraz...nie tylko dysplazja powoduje kulawiznę. Nie napisałaś gdzie jest wyczuwalny obrzęk.Trzeba dobrze sprawdzić łapę,wymacać milimetr po milimetrze,od końca pazura,przez poduszki ,aż do biodra (barku). Obstawiałabym,że skoro nie ma poprawy po Cimalgexie -coś dzieje sie w tkankach miękkich. A "niegroźne stłuczenie" w konsekwencji może być jednak groźne.Postaraj sie umówić na wcześniejszy termin.Skąd jesteś? (film się nie odtwarza,szkoda..)
    1 point
  8. Ha :)) Udało mi się odnależć Promysiowy wątek :)) Dużo głasków dla Promyczka i pozdrowienia dla wszystkich jego fanów :))
    1 point
  9. Dziś na krakowskich plantach dwa psy puszczone luzem - ponoć w typie ast - zagryzły trzymanego na smyczy jamnika. Wszystkie zmiany prawa, dotyczące zwierząt, powinny zawierać także zwiększenie odpowiedzialności właścicieli psów. Bo w tej chwili taka odpowiedzialność jest iluzoryczna. Właścicielka zagryzionego dziś jamnika nie ma szans na skazanie właściciela tych psów na karę finansową, jedynie skuteczną na przyszłość. Podobnie matka chłopca, bardzo pogryzionego przez psy wybiegające z otwartej furtki ogrodu nie ma szans na uzyskanie jakiegoś odszkodowania/nawiązki czy jak to się w prawie nazywa od właściciela psów. Koszty leczenia dziecka pokrył ZUS, czyli my wszyscy. I oczywiście te zdarzenia są wodą na młyn wszystkich zwolenników trzymania psów na łańcuchach i w kagańcach 24 godziny na dobę.
    1 point
  10. Argo boi się trochę nowych rzeczy, nie lubi zmian, ale myślę, że u kikou będzie miał lepszą opiekę. Jak pies jest w boksie, to nie wszystko się od razu zauważa. Jak go przeniosę do boksu wewnętrznego to będę musiała go rozdzielić z Sambą tak czy siak. Chyba, że zwolni mi się któryś z dwóch dużych boksów wewnętrznych. Kotów nie sprawdzę, bo w naszej obecności na smyczy Argo na pewno będzie trochę wystraszony i spokojny, a sam na sam go z kotami nie zostawię.
    1 point
  11. Na koncie są wpłaty od: elik, Karen116, syna b-b i wiolhelm 100 zł jako zaległe deklaraje, czyli wpłaty za czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień i październik 5x20 = 100. Jest także 30 zł z bazarku Nadziejki. Wszytskim bardzo dziękuję. Wyróżniłam ogłoszenie na Rzeszów bo się już skończyło za 12,72 zł
    1 point
  12. Słyszałam, że zażarta walka była o jeden z tych punktów ..., o zwiększenie uprawnień organizacji społecznych. W projekcie ustawy - organizacje społeczne nie mogłyby wchodzić na prywatne posesje i samodzielnie przeprowadzać interwencji - odbierać zwierząt. W projekcie ustawy wejść na prywatną posesję / prywatne schronisko itp - tylko w obecności policji + lekarza weterynarii + (tu też nie mogli dojść do porozumienia - nie było zgody na obecność przedstawiciela organizacji społecznej) Ciekawa jestem co uzgodniono i czy jest punkt o kontroli organizacji społecznych? Uważam że powinien być!
    1 point
  13. wiecie cos wiecej? to juz przyklepane w sejmie czy nie? lnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt 11 min · NA NASZYCH OCZACH DZIEJE SIĘ HISTORIA Prezes Prawo i Sprawiedliwość ogłosił właśnie, że spełniają się nasze największe marzenia - wprowadzamy gruntowną nowelizację ustawy o ochronie zwierząt! To nie rewolucja, to trzęsienie ziemi na niespotykaną skalę Według założeń dużego projektu zmiany będą dotyczyć przede wszystkim: - zakazu utrzymywania psów na łańcuchach, - zakazu ubój rytualny zwierząt na potrzeby rynków muzułmańskich, - zakaz pozyskiwania futer ze zwierząt, a co za tym idzie koniec z prymitywnym lansowaniem futer kosztem cierpienia milionów zwierząt, - zakaz pokazu zwierząt w cyrkach, - zakaz prowadzenie pseudohodowli - koniec z brutalnymi biznesami, - zakaz prowadzenia prywatnych schronisk, - zwiększenie uprawnień organizacji społecznych, - obowiązkowe chipowanie zwierząt, i wiele, wiele innych. Daliście polskim zwierzętom nadzieję, jakiej nie miały od lat
    1 point
  14. No własnie, szybka, zwinna i dlatego były problemy z jej wychodzeniem na dwór. O smyczy można na razie pomarzyć. Natka reaguje totalną cofką w chwili dotknięcia kogoś do smyczy. Ponieważ Natka nie wykazywała chęci uciekania przed siebie, co najwyżej były problemy z namówieniem ją na powrót do domu (pierwszy raz na dworze została 6 godzin), podjęłyśmy decyzję z Anetą, że spróbują ponownie. Natka bardzo biegała, tarzała się na dworze, bawiła z inną sunią i szczęśliwie po półgodzinnej zabawie wróciła z innymi psami do domu. Ponieważ wróciła bez problemu, dzisiaj rano znowu mogła wyjść na zewnątrz. Bardzo ładnie wróciła, nawet chętniej niż wczoraj. Tak więc kolejny kroczek za nią, który dał jej możliwość wychodzenia kilka razy dziennie na dwór. Bardzo się cieszymy i czekamy spokojnie na kolejny krok, czyli smycz. To jednak potrwa, bo Natka jest mistrzynią wyczuwania, że ktoś chce dotknąć choćby jej szelek. Rozliczam dzisiaj pobyt Lusi we wrześniu w hoteliku. Sunia zaklimatyzowała się na dobre w domku. Państwo zakochani, szczęśliwi, zachwyceni, że taka im się grzeczna i miła sunia trafiła:) Cieszą bardzo takie wiadomości:)
    1 point
  15. Myślę, że psy, nawet starsze, dość szybko przystosowują się do nowych warunków, zwłaszcza jeśli idą do lepszych (tutaj: z kojcowych do domowych). U kikou też zdaje się, że jest mniej psów - no i spadną też koszty. Może nieznacznie, ale troszkę... Nie mam prawa podejmować decyzji, ale gdyby ode mnie to zależało to bym poparła przeprowadzkę. Z tym, że przedtem wypadałoby sprawdzić Argo do kotów i pomyśleć co się stanie jak będzie je zawzięcie ganiał u kikou...
    1 point
  16. 1 point
  17. Bazarek z przeznaczeniem 1/3 dla Fido: Elektronika i drobiazgi
    1 point
  18. Nie może być! Brzmi tak dobrze - bo nie tylko warunki, odległość, dobra wola, ale jeszcze prozwierzęce podejście i wyczucie sytuacji Greya. Ciekawe, czy na żywo Greyuś się spodoba.. ..
    1 point
  19. Był właśnie pierwszy telefon w sprawie Greya! :D Pani z Opola, mieszka z mężem i najmłodszym synem (15 lat) w domu z dużym ogrodem. Mieli zawsze dużo zwierząt, ostatni duży mieszaniec odszedł z powodu raka kości i chcą ratować jakąś bidę. Pani wie co to radysy, i tym bardziej chce dać dom psu, który przeżył to okropne miejsce. Z rozmowy pani bardzo ciepła i pro-zwierzęca. Bez problemu zgadza się na wizytę pa, a na razie dałam jej namiar na dexterkę, żeby mogli z mężem pojechać poznać naszego chłopaka :) Zobaczymy, ale odczucia po rozmowie mam bardzo pozytywne.:)
    1 point
  20. Wszystkich odwiedzających oraz śledzących wątek serdecznie zapraszam na bazarek cegiełkowy na dług w lecznicy w IZBICY oraz inne potrzeby bezdomnych szczebrzeszyniaków. Link do bazarku
    1 point
  21. Zaczynają się pozytywne informacje, oby już tak zostało! Joofrey w domu tymczasowym; to chyba ten szczeniak, który jako pierwszy miał objawy parwo po zabraniu z kliniki A to Denerys - to jej siostra odeszła w trakcie transportu, a ona jako pierwsza, jeszcze w czasie drogi, miała objawy parwo .
    1 point
  22. Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, odkąd Borysek potuptał do Swojej Rodziny. Minęło to bardzo, bardzo szybko, a sam psiak przeszedł metamorfozę. Nie jest już tym biedakiem zawieszonym nad kałużą, obojętnym na wszystko. Zaokrągliły mu się boczki, sierść jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku, sytuacja kupowo-dietowa została opanowana :) Przestał już urządzać głodówki, zjada z apetytem wszystko co dostanie, również suchą karmę. Zdrowotnie udało się wyjść na prostą, to znaczy dobrze dobrać leki (badania wskazały poprawę), pani doktor jest zadowolona z efektów leczenia. Kulawizna jest i będzie towarzyszyć cały czas, ale nie ma innych oznak bólowych czy reumatycznych. Nie reaguje na zmianę pogody. Biega, bryka, tarza się w trawie, jest zaciekawiony światem, otoczeniem. To, że jest zapatrzony w Pana pisać nie muszę ;) Ale również zaprzyjaźnił się na dobre z psiakami, uwielbia z nimi spacerować, wygrzewać się na trawie oraz spać - zwłaszcza docenia ich towarzystwo, kiedy jest bardziej sennie, deszczowo. Lubi wtedy spać bliziutko nich, a tamci absolutnie nie protestują. Sprawiają wrażenie dobrze zgranej ekipy, nawet mały zazdrośnik nie stroni od kontaktów z Boryskiem. Tuptuś jest niekłopotliwy i grzeczny, już bezproblemowo zostaje na czas pracy Państwa - choć swoich ludzi mocno kocha i garnie się do pieszczot :) Mamy... happy end. Ja z Panem jestem w kontakcie, pan wysyła mi wszystkie informacje, które mnie interesują - i to w pierwszej wolniejszej chwili. Dziękuję, że kibicowaliście Borysowi. Jesteście cudowni :) Bardzo, bardzo proszę o ostateczne rozdysponowanie pieniędzy zebranych na Bazarkach tuptusiowych na potrzeby bezdomnych, potrzebujących psów. Borysek nie potrzebuje ich, nie jest ani biedny ani bezdomny, więc najwyższy czas rozliczyć bazarki. Jestem z Panem umówiona (powtarzam to przy każdej nadarzającej się okazji, że może liczyć na wsparcie... aż mi głupio, że tak to powtarzam ;) ), że jeśli wyskoczy nagła potrzeba sfinansowania operacji/leczenia/konsultacji weterynaryjnej, która będzie kosztowała krocie (czyt.: przerośnie możliwosci finansowe Państwa) to założę zbiórkę na psiaka na przeznaczonym do tego portalu. Wówczas udostępnię całą dokumentację medyczną, lekarstwa, opisy z wizyt, badania itd. na tej zbiórce. :) To zrozumiałe, że sponsorzy mają prawo mieć wgląd do takich rzeczy. A teraz, przepraszam ale nie widzę takiej potrzeby. Pan nie wziął od nas ani złotówki, ja też nie zbierałam pieniędzy na swoje konto. Ba, Borysek nawet nie był na utrzymaniu Dogomaniackim ani chwili. Pies ma WŁAŚCICIELA, a Rodzina ma prawo do prywatności. Tak czy inaczej mam dostęp do tych wszystkich informacji weterynaryjnych (łącznie ze zdjęciem recepty na lekarstwa napisanej odręcznie pismem pani doktor, które dobrze znam), ale ich nie publikuję. Nie widzę takiej potrzeby. Pan ze mną utrzymuje dobrowolnie kontakt i jak tylko mam jakieś pytanie to je zadaję - i niemal od razu dostaję odpowiedź. Nieraz rozmawiam z Panem w nocy, bo wtedy mam czas i wtedy Pan jest uchwytny. I wiem, że Borys jest szczęśliwy i zaopiekowany. Oczywiście, będzie cudownie jakby elficzkowa miała możliwość odwiedzenia Pana i zdania dodatkowej relacji. W końcu jako Wybawicielka Boryska spojrzy bardziej krytycznie na to jak ma się jej były podopieczny :) Jeśli się Jej nie uda to poproszę te same osoby, które robiły przedadopcyjną (i z którymi wspołpracowałam parę lat!) o odwiedziny u Boryska za jakiś czas, ale... jakoś jestem spokojna o los Boryska :) Dla wytrwałych - podsyłam dzisiejszego Boryska :) Trzej muszkieterowie Mam jeszcze filmik. Jeszcze raz, bardzo bardzo dziękuję :)
    1 point
  23. 1 point
  24. Wczoraj zastałam taki widok po karmieniu kur. Oczywiście to chwila, mam tez filmik jak na łapach w kucki sie wtedy porusza wyjadając kurom jedzenie.To efekt ćwieczenia łap w wózku. Jestem zaskoczona. Nie liczyłam na to, ze nawet na taką chwile zobaczę Lindę stojącą o własnych siłach. w domu wybiera widać dla niej łatwiejszą opcję ciągnięcia łap za sobą, ale na twardym terenie wolała sie podniesć, niż je znowu ocierać do krwi.
    1 point
  25. Dziś miałam Gościa :) u siebie,..wygłaskałam,wyprzytulałam maluszka.I zrobiliśmy niespodziankę p.Irence ,połączyliśmy się wideo i na żywo Promysia mogła zobaczyć, wzruszyła się ogromnie,ucieszyła.
    1 point
  26. Mam info od Gogi, że chora sunia jest odizolowana, zaczęła dzisiaj jeść; inne szczeniaki nie mają objawów choroby. W środę wszystkie dostaną kolejna dawkę surowicy i jeśli nic się nie zmieni - Gosia zabierze je do domów tymczasowych. Może to koniec złych wieści, tak bardzo bym chciała... Za to moja Zulka napędziła nam dzisiaj ogromnego strachu - w nocy dostała biegunki, nie spaliśmy od 2, byliśmy przerażeni. Raniutko TZ pojechal zrobić jej test na parwo, na szczęście wszystko dobrze, tzn test ujemny. Biegunka to prawdopodobnie efekt przyjmowania silnego antybiotyku na te zęby:( Dostała kroplówkę, leki, jutro powtórka. Jest bardzo słaba, ale dobrze, ze to nie parwo.
    1 point
×
×
  • Create New...