Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/28/20 in all areas
-
Chciałam Wam opowiedzieć o tej suni :) po 2 dniach okazło się, że MA DOM. Zadzwoniła do nas Pani. Była pewna że Roksia nie zyje, na szczęscie ktoś wypatrzył ją na facebooku. Roksia przybłakała się do rodziny tej cudownej Pani ok. 2 lata temu, była wtedy szczenna i miała grubą skórzaną obroże na szyi. Pani nie wiedziała że jest jakies schronisko, jakieś zgłoszenia. Roksia przyszła i została... A potem gdzieś poszła więc Pani uznała, że nie zyje :( Nawet nie wiecie jaka była radośc- Paniprzyjechała do Roksie z cudowną, deliktana 11 letnią córką. Okazało się, że Roksia nigdy nie była w kojcu, na łańcuchu itd mieszka w domu. Zaproponowałyśmy Pani setrylizacje suni na koszt gminy- zgodziła się z chęcia. Cała historia dobrze się skończyła :) :)5 points
-
Nie oglaszaj. Jutro sunia pojedzie do Anecik. Razem z inną dziką i biedną sunia. Tak dużo pomocy ostatnio dostalyśmy od Was, że mamy nadzieję, że jakoś damy radę je utrzymać. Jest zainteresowanie Lawi, może znajdzie szybko dom. Oczywiście tylko najlepszy... A Janeczka ma 5 lat.4 points
-
Borysek siedzi już u mnie w garażu. Zostawiłam mu stary dywan do leżenia, karmę i wodę i otworzyłam klatkę. Jak tylko zobaczył uchylone drzwiczki od klatki od razy wyskoczył i chciał zwiać ale drzwi były zamknięte. Obserwowałam go potem przez okno. Krążył wokół klatki i położył się. Nie będę go już dzisiaj niepokoić, ma już dosyć wrażeń.3 points
-
U Szantusi dobrze, jedyne niepokojące oznaki stresu to rozwolnienie i na razie brak chęci do spacerów. Nie reaguje na smycz radośnie, ale raczej kładzie się na posłanko. Myślę, że na razie boi się kolejnej zmiany miejsca. Ale jak już na spacer wyjdzie, to jest zadowolona. Dziś miała długi spacer po okolicy, po terenach zielonych również, i dobrze jej to zrobiło :) Zaprzyjaźniła się po drodze z małym spotkanym psiakiem.3 points
-
Wspaniali :) O 18:30 dali znać elficzkowa, że jadą łapać, złapali ok. 20:30, więc poszło i tak dość sprawnie. Zwabili Boryska czymś aromatycznym i wzięli z zaskoczenia... w poszwę. Nie zdołali założyć obroży ani pętli ze smyczy, więc nie będzie mógł wyjść z garażu u elficzkowa, ale mam nadzieję, że pojedzie raz-dwa. Jutro będę dzwonić po transportach, trzymajcie proszę kciuki. Edyto, Leszku, Patrycjo - dziękuję za tę akcję pomocową (innych osób tam nie znam i nie wiem kto brał udział w akcji, przepraszam). Od Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt Adopcje - Tomaszów Borysek otrzymał parę puszek karmy i wypożyczyli duży transporter, dziękuję mocno! <3 elficzkowa, dzielna Kobieto - mocno Ci dziękuję za odwagę i gotowość przyjęcia z marszu psiaka. Moli@, dziękuję i Tobie, że pies uliczny Ci niestraszny i nie wycofałaś się z pomocy. Mam ogromną nadzieję, że z Boryska wyjdzie spolegliwa poczciwina. Dziękuję też WiosnaA za zaangażowanie się w sprawie psiaka i ustalania terminu z Jamorem :) Cieszę się mocno, że udało się bez specjalisty, bo to zawsze kilkaset pieniędzy do przodu, dla psiaka. Ufff, to był dobry dzień :)2 points
-
Nie ma za co. Pojedzie też takie brązowe maleństwo, bardzo wystraszona.2 points
-
I ostatni post - zdjęcia są spore, więc trzeba było je wrzucać przez serwer zewnętrzny2 points
-
A te dowozy na każde żądanie we wskazane miejsce to też na koszt opiekuna? A potem oddanie psa i dopłacenie dwóch tysięcy? Całkiem niezły interes - nakarmię, zaopiekuję, wyleczę, i oddam z dwoma tysiącami w posagu. Najwyższy czas na projekty obywatelskie zmieniające ustawę o ochronie zwierząt. Po pierwsze, po drugie i po ostatnie - wreszcie skutecznie ograniczające rozród.2 points
-
Ewa Marta nawet nie wiem jak Wam dziękować. Jestescie Aniołami, zatkało mnie jak przeczytałam Twój wpis. Dziękuję kochane:)1 point
-
Najważniejsze to zebrać deklaracje. On taki biedny:(1 point
-
Widać strefa komfortu tłumi jego zmysły przetrwania. Mam tylko nadzieję że ryki i bomby nie są zbyt częstym repertuarem zacisza domowego.1 point
-
Ufffff jak gorąco. Dopiero 10-ta, a słońce praży. Czuję się jak na patelni :) Albo deszcz codziennie pada i to obficie, albo plaża :( Trudno się żyje w takim klimacie. Ale muszę się pochwalić, że w tym roku bardzo ładnie owocują ogórki. Zebraliśmy już tyle, co za cały sezon w ubiegłym roku :) Codziennie jemy po kilka, takie prosto z krzaczka, a wczoraj była rozpusta ogórkowa. Wielka micha mizerii. Mniam mniam. Kocham mizerię :) Pomidory też ładnie rosną. Są już duże, ale jeszcze zielone. Czekamy na tego pierwszego pomidoraska. Będzie podział po połowie :) Miłego dnia bez upału :)1 point
-
Radek na codzień spokojny, ostrożny, w domowym zaciszu igra z ogniem. Nie widzi tych spojrzeń ani nie słyszy pomruków. Zauważa i słyszy jedynie eksplodujące bomby;)1 point
-
Popieram Jolantę08, ale podkreślam, że robimy to ostatni raz i w drodze absolutnego wyjątku. Do tej pory regulamin nie precyzował dokładnie tej kwestii - a koniecznie trzeba ją uregulować. Dlatego informuję, że Komisja Skarpety im. Talcott ustaliła nowy zapis regulaminu, który obowiązuje od dnia dzisiejszego, czyli 27.07.2020 roku: "- wniosek (prośba o wsparcie finansowe) złożony przez wnioskodawcę jest wiążacy i nie można zmieniać osoby wnioskującej."1 point
-
O tej suni rozmawiałam z Murką ale obecnie nie ma możliwości wziąć jakiegokolwiek psiaka.Może coś się wyklaruje w ciągu tygodnia więc musimy cierpliwie czekać.Mam tylko nadzieję,że malutka jakoś przetrwa z o wiele większymi od siebie suczkami....1 point
-
Igusia ... :) Co za ekspress. Trzymam kciuki za małą sunieczkę, oby trafiła na normalnego człowieka.1 point
-
Rozumiem. Jesteś opiekunem psa. Jako jedyna podjęła się tej nie łatwiej roli więc w pełni Cię wspieram Tylko tak delikatnie sugeruje... To że dziewczynka jest wygadana nie ma związku z tym jak bardzo wrażliwe jest jej serce. Decyzja odmowna i u doroslych ludzi wzbudza wielki smutek, często rozpacz a co dopiero u dziecka które dostało nadzieję i czeka na tego pieska nie rozumiejąc że może go nie dostac.... Więc albo robisz wizytę i zakładasz że na 90% weźmiesz ten dom bo wątpliwości są minimalne albo nie brnij... Wiesz mi że to jest wyjątkowo ciężka chwilą gdy musisz komuś po wizycie powiedzieć że jednak NIE...1 point
-
Niestety Aniu. Nawet zapomniałam, że miałam zażywać :( Mam nowe okulary, ale takie cudaczne, że trudno mi się do nich przyzwyczaić i nie wiem czy to w ogóle nastąpi :(1 point
-
O rany, ale łobuz! Żeby on chociaż wiedział o tym minusie moze byłby grzeczniejszy?1 point
-
Odkopię i się wtrącę dla potomnych. Psa przegłodzić minimum 24h z dostępem do wody świeżej non-stop. 1. Węgiel - w ostateczności dla psa - może powodować zaparcia 2. Jak już ktoś wspomniał Nifuroksadyt - 1tab na 15kg masy ciała 3. Smecta - 1 saszetka na 10kg masy ciała psa - JEDNORAZOWO, a nie dzielone na parę serii - działa przeciw-bakteryjnie, osłonowo na jelita, a niektóre badania dowodzą, że również przeciw-wirusowo. 4. Można podawać probiotyk na 1-2h przed podaniem smecty, dużo osób zapomina, że Smecta działa do 16h. 5. Można podawać napar z kory wiązu co by psu ulżyć w układzie pokarmowym - parzymy, robimy "gluta" i podajemy np następnego dnia 6. Opcjonalne podanie elektrolitów jest wskazane -- Zjedzenie trutki, zgnilizny itp: 1. Wywołujemy wymioty u psa podając wodę utlenioną podobno 1 łyżka/1kg, ja nabieram do strzykawki 5ml wody utlenionej, do pyska i po 5min mamy wymioty jak się patrzy 2. Po tym zabiegu żeby nie lecieć do weterynarza i nie podawać leków osłonowych itp. konieczne jest zrobienie "gluta" z kory wiązu, który zabezpieczy układ pokarmowy psiaka. Zabieg wywoływania wymiotów bardzo go obciąża i podrażnia. Kora wiązu "oplata" układ pokarmowy i tworzy barierę ochronną. P.S Gdzieś ktoś w temacie wykłócał się, że smecta jest lekiem - warto zauważyć, że smecta jest produktem w 100% pochodzenia naturalnego i jest glinką. Z ciekawostek zwierzęta w środowisku naturalnym przy biegunkach same szukają glinek, które zjadają.1 point
-
Za lekarstwo to ja już dostałam pieniądze, został r-k za wizytę u lekarza. A Grześ dziś miał kolejne spotkanie z ruda kocicą nos w nos. Obwąchały się dość dokładnie i każde poszło w swoją stronę.1 point
-
Dzięki Wam bardzo, państwo wszystko ogarną, spokojnie. Szelki na razie Szanta dostała z poprzedniego domu, na spacerach dobrze się sprawdzają, nie są niewygodne. Będzie też czip przerejestrowany na nich. Szanta w domu cały czas blisko państwa, domaga się głaskania, noc przespała na posłaniu blisko łóżka państwa, apetyt ma normalny, zjada wszystko, na spacerach na razie ciągnie, pewnie jeszcze potrzebuje czasu, żeby poznać okolicę. Dziś dostałam filmik z okolicznych uliczek, żeby pokazać, że jest dość spokojnie, zwłaszcza w niedzielę :)1 point
-
1 point
-
Bunia ma dużo szczęścia bo jej konto znowu zasiliła spora suma :) Bunia dostała 80 zł od teresaa118 oraz 15 zł od Patryca96. DO tego jest jeszcze 160 zł z bazarku z super fantami od Poker <3 <3 https://www.dogomania.com/forum/topic/352111-zakończony-rozliczony-płyty-idealne-na-prezent-kosmetyki-figurki-i-bizu/ Bunia u Anety czuje się jak królowa i to dosłownie- kanapy, poduchy, to jej świat :) inne pieski oburczy, owarczy, potrafi wywalczyć swoją pozycje i nie ma obaw przed stawianiem się na inne psy. Mała stara terrorystka- bo jak inaczej to nazwać :D Jest szczęśliwa u Anety, ma świetne warunki, takie warunki musi mieć w nowym domu tzn. ogród i dość swobodne wyjścia. Zupełnie nie widzimy jej na smyczy w bloku, bo to szwendacz i sikacz ;) Sądzimy bo dłuższej obserwacji, że Bunia jednak musiała wyjść z domu i stracic koncentracje...zabładziła i wylądowała na tej łace. Wszystko wskazuje, że ona była takim wiejskim burkiem co to chodzi sobie gdzie chce, w sumie jak na wiek okazało się też że jest bardzo zwinna i potrafi pokonać bardzo wysokie przeszkody... Pewnie nikt jej nie szukał, bo wiele ludzi uważa, że jak stary pies zaginie tzn. że poszedł gdzieś umrzeć poza domem....nie znosze tego myślenia. Potem te staruszki trafiają do schronisk i wcale im sie nigdzie nie spieszy...;) W każdym razie- kilka zaległych fotek ps. Musiałam zamówić dla Buni puszki mokrej karmy. Ma u Anety suchą, ale jest strasznie wybredna i trzeba chociaż wymieszać z mokrym. Na promocji w zooplusie kupiłam 30 puszek ROCCO po 400 g za 112 zł. Niech ma na zdrowie :)1 point
-
O nie bo jeszcze by mi wyszło, że wszystkie mam brać:P Faktycznie długa przerwa:/ Ale jest lato więc da się to wyjaśnić normalnymi sprawami. Chyba...1 point