Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/11/20 in all areas
-
3 points
-
Marysia R. przeprowadzi wstępny wywiad..., jak będzie OK to spróbuje znaleźć osobę do wizyty przedadopcyjnej :) Bardzo, bardzo dziękuję :)2 points
-
2 points
-
Binio ma się świetnie, czuje się u siebie bo jest u siebie. Czy się zaaklimatyzował? To jest źle zadane pytanie, Binio się zakanapował ewentualnie zadomowił. Trochę reagował nerwowo na szczekanie okolicznych psów podczas pierwszych spacerów, ale już się z kilkoma zaprzyjaźnił. W piątek i niedzielę będą wielkie dni bo Binio będzie się poznawał z innymi psami w rodzinie. Zdjęcia podobno nie kłamią więc załączam kilka :)2 points
-
1 point
-
1 point
-
Co do łapki to oglądał ją już nasz wet i nie ma potrzeby by cokolwiek z nią robić. Mieliśmy już parę psiaków z podobnymi defektami i ortopedzi zawsze byli zdania, że jeśli psiak sobie radzi i nic go nie boli, to ewentualna ingerencja może zrobić więcej złego niż dobrego. Pola często tą łapkę trzyma w górze, ale też czasem się nią podpiera. Jak będę robić fotki do ogłoszeń to postaram się pokazać dokładnie tą łapkę. Póki co parę fotek:)1 point
-
Główka na kocyku, ogonek pod krzaczkiem, ale pewności to nie mam :) Cudny rozczochraniec :)1 point
-
Widzę, że Stefcia jest bardzo towarzyską dziewczynką. Pięknie wygląda JAK ZWYKLE :) i zdrowie jej dopisuje :) Moli zaglądam do Was często i podglądam na innych wątkach. Wszystkie psiaczki u Ciebie są takie zadbane i szczęśliwe. Masz dużo pracy przy stadku, więc nic nie piszę, żeby głowy nie zawracać :) Pozdrawiam serdecznie. Zdrowia dla Ciebie i całego stadka.1 point
-
1 point
-
Cudny psiak i miał wielkie szczę ścież, że wyszedł z tej mordowni. Poznałyśmy się z Martą przy okazji różnych psich akcji. Super dziewczyna uratowała wiele psich żyć :)1 point
-
1 point
-
Czaruje szykuje dla Was niespodzianeczke1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Tak,Murka wczoraj dzwoniła,że może być przyjęty dopiero po następnym czwartku.1 point
-
Dzikus zakodował sobie, że trzeba się bać. Usuwa się, gdy wstajemy z krzesła lub blisko niego przechodzimy. Podchodzi, aby się przywitać.Chodzi za mną po ogrodzie, siedzi obok, gdy coś robię. Ale cały czas trzyma bezpieczną odległość. Tylko podczas żebrania (niestety) siada bliżej. Za to podczas karmienia zapomina o strachach. Drapię go po brzuchu, trzymam za obrożę, nawet przyciągam do siebie. A on nic, nie reaguje. Jak go odczarować ? Za to z psami coraz lepiej. Nawet inicjuje biegi do "płota" jak coś się dzieje.1 point
-
Pozwól sobie na słabość i żałobę. Nie męczyłeś jej egoistycznie. Nie szukaj winnych, bo się zadręczysz. Poszukaj w sobie wdzięczności, za to, że akurat na siebie w życiu trafiliście. Mogłeś nigdy nie doświadczyć pozytywnych emocji i uczuć związanych z TĄ psiną. Pielęgnuj wspomnienia dobrych chwil, dni, lat. Śmierć każdego psiego przyjaciela dotyka równie głęboko.1 point