Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/05/20 in all areas
-
Ja nie pisałam swojej opinii o tym domku z rowerzystą bo bym mogła wzbudzić burzę ale teraz napiszę,że to nie był dom odpowiedni dla Ogórka.Ogórek by się wykończył przy rowerze,jest mały i stosunkowo ma krótkie łapki.Tam stosowny jest psiak większy i o długich łapach,który sobie poradzi z kilometrami.Ogólnie jestem przeciwna ludziom,którzy przypinają psa do roweru i szlifują betony,asfalt (szczególnie latem rozgrzany min.100*to nie jest żaden spacer dla psa tylko przyjemność dla rowerzysty. Cieszę się,że został wybrany domek dla Ogórka u p.Ani.Będzie dobrze,ma podobne warunki jak u p.Kasi i o to chodzi.7 points
-
rozi...czytam to i nie wierze :D CZY WY NIE PRZESADZACIE??? Ogór trafił cudownie, do ciepłej, odpowiedzialnej!!, dorosłej osoby, z ogromnym sercem, świetnymi waunkami. Ogór SIEDZI OBOK, PRZYTULA SIĘ...a Wy rozmyślacie..że tęskni... NO tęskni, bo takie jest psie serce, tęskni za Pania Kasią, która ofiarowała mu serce jako pierwsza, ale Ogórek będzie tęsknił zdecydowanie krócej niż Pani Kasia...Psy szybko dostosowują się do nowych warunków, kochają nowych ludzi, pamiętają o "starych" ale nie rozpaczają wiecznie. Ogórek nawet jak za 10 lat spotka Panią Kasie to rozpozna ja bezbłędnie i będzie się cieszył tak samo mocno. ALe Panią Anie też pokocha szybko. Tydzień i będzie kupiony. A Ty rozi ciesz się- bo masz z Panią Aniu cudny kontakt. Pewnie kiedyś w tym zaczarowanym ogrodzie spotkacie się na kawke a Ogór będzie wesoło merdał ogonkiem. Skończmy juz z tymi scenariuszami z dramatów i horrorów. Miłego dnia wszystkim. Pozdrowienia Pani Aniu :)7 points
-
Takie na szybko zdjęcia od Tajemniczego Mateusza. Ogóś z Ziomkiem stale przy Pani Annie.6 points
-
Uprzejmie donoszę, że Ogórek wczoraj, późnym wieczorem, wskoczył sobie na łóżko Pani Anny, umościł się i spał ze dwie godziny :D5 points
-
Chodzi o to, że Ogórka nie trzeba już utrzymywać w DT. Można np. pomóc innemu psu. Znalezienie DS, dobrego DS, to same plusy i powód do radości.3 points
-
No dobra- czyli jesli Ogorek sie nie uspokoi do jutra to wraca do DT? I tak bedzie jezdzil? I jak w drugim DS - kto wie czy takim dobrym jak aktualny tez cos nie zagra i bedzie wyl to za dwa dni wroci nazad do DT? Ludzie, przeciez pies musi miec czas.I DS musi miec czas. Sytuacja jest taka a nie inna i trzeba zeby dac im wszystkim czas skoro sie juz taki kawalek drogi przejechalo.Moj Brus trzy dni w szafie siedzial a Jadzka skakala z nerwow po wszystkich sprzetach i uciekac chciala przez miesiac!3 points
-
Zgadza się, wszystko umówione, jutro TZ Toli podwiezie Pajdę do Lublina gdzie ja ją przejmę i pojedziemy do nas :) Ma nadzieję, że podróż przebiegnie nam sprawnie. Trzymam mocno kciuki, żeby Pani doktor z Izbicy zgodziła się przyjąć na te kilka dni Megi z Maluchem na miejsce Pajdy. B-b, zgodnie z prośbą Toli Pajda będzie u nas w BDT, ale pozostanie podopieczną Fundacji więc myślę, że pieniążki dla niej będą szły na konto Zea. Ale jeszcze Tola na pewno potwierdzi.2 points
-
Na pewno się dogadamy :) Marysiu, masz chyba mój numer, umówmy się już bezpośrednio :)2 points
-
Ja i tak nie wszystko pisałam, bo by się tu wszyscy wykończyli. W czwartek, 30 kwietnia, odezwał się do Kasi ten pan Przemek spod Gdańska. Że chciałby porozmawiać i kiedy zadzwonić, żeby spokojnie. Kasia do mnie, ja mówię gadaj z nim, może się okazać, że dom świetny i blisko. Zadzwonił w piątek rano. Pani Anna oczywiście też wiedziała o tym. A Ogórek już na walizkach. Długo rozmawiali, brzmiał bardzo rozsądnie. Powiedział, że wieczorem usiądzie z całą rodziną, przedyskutuje temat, bo to decyzja na całe życie psa, i w sobotę da znać. A Ogórek już na walizkach. Ja z Kasią rozmawiałam jeszcze dłużej, na koniec powiedziałam, żeby go zwalić i jechać do Szczekocin, bo dwie sprawy. Po pierwsze bieganie i rower, to nie bardzo dla Ogórka. Po drugie dwuletnie dziecko - Ogóś by nie ugryzł na bank, ale gdyby było natrętne, to mógłby warknąć i wtedy nie wiadomo, co na to mamusia, bo mamusie są różne, a pies miał być kumplem dla faceta, nie dla całej rodziny wymarzonym przyjacielem. A Pani Anny jestem pewna, że na Ogósia krzywo nie spojrzy nigdy. I chwała Bogu, że taką decyzję podjęłyśmy, bo skończyły się przedwyjazdowe nerwy, a facet nie odezwał się więcej :D2 points
-
Rozi...czasem,żeby było lepiej (dobrze,b.dobrze..) przez chwilę musi być gorzej (źle,b.źle...).Ogóś zrozumie,pokocha,wszystko będzie dobrze,zobaczysz! Bedzie lepiej każdego dnia,co wieczór...przekonasz się...2 points
-
2 points
-
Tolu, musiałam dokładnie przemyśleć sprawę i przegadać z mężem, bo sporo się u mnie pozmieniało od kiedy miałam ostatni raz psa na tymczasie i dlatego nie od razu zgłosiłam taką możliwość (choć myśl mi się pojawiło już kiedy wrzuciłaś informację o suniach na zamojski wątek) ale podjęliśmy wspólnie decyzję, że możemy i chcemy zaproponować BDT dla Pajdy. BDT do czasu znalezienia domu stałego, nasze psiaki bez problemu mogą podzielić się karmą, potrzebne byłoby tylko dogomaniacka pomoc w zorganizowaniu funduszy na kwestie weterynaryjne - sterylkę, szczepienie, czip i co tam jeszcze będzie potrzebne. No i kwestia przemyślenia i zorganizowania transportu suni do nas. Daj znać Tolu co sądzicie o takiej propozycji, czy uważasz, że może być w tej sytuacji korzystna :)2 points
-
Zakładam niespodziewany wątek, w którym będe opisywać dalsze losy psa bardzo skrzywdzonego przez los. Kiedyś trafił do Radys...miał pierwszego pecha...zrobiono mu zdjęcia, album na PsyZ Radys....miał imie, numer, szanse. Ktos zrobił na niego zbiórke i była opcja, że psiak wyjedzie do sprawdzonego domu tymczasowego, jednak nagle do schroniska przyjechała Pani i zaoferowała "najlepszy w świecie" dom stały, dla tego biedaka... Pewnie tu skończyła by się jego historia, gdyby jakis czas później ktos nagle nie zauważył dziwnego ogłoszenia....o poszukiwaniach właśnie TEGO psa, który rzekomo zaginął.... Jeszcze dziwniejsze były komentarze pod postem o poszukiwaniach... Okazało się, że psiak był wypuszczany samopas, pod klatką miał wystawione legowisko, sasiedzi karmili go i wpuszczali na klatke...Pani niby szukała go piszą sobie na fb i siedząc w domu...gdy pies piszczał pod drzwiami :( :( Pani niestety okazała sie być osobą chorą.......................... Potem była długa walka cudownych osób na miejscu i zdalnie, które starały się kilka tygodni przejąc to biedactwo....Czarnulek zaliczył po drodze kolejne straszne schronisko...i ostatecznie znów wylądował w R.... Teraz, już przejęty, ma bardzo bardzo awaryjne schronienie, które na dniach musi opuścić i znów nie miałby się gdzie podziać. Ania B. bardzo pomogła i "załatwiła" miejsce dla psiaka w PDT u Pani Ewy. Ten tymczas jest dobrze na dogo znany, bo było tam sporo Radysiaczków :) koszt to 330 zł/ m-c plus weterynarz. Zrobie wszystko by psiątko było juz bezpieczne, tutaj będziemy spisywać jego nową, lepszą historie pieska i prowadzić rozliczenia. DZIEKUJE IZIE, KASI i ADZE z fb, które kilka tygodni prowadziły akcje ratunkowa dla psiaka. Dziękuje ANi B. za załatwienie miejsca i Pani Ewie że zgodziła się psiątko przyjąć. Dziękuje Patrycji z Pieskowo za pomoc w zbieraniu deklaracji. DZIĘKUJE DEKLAROWICZOM!! Planowany termin przyjazdu psiaczka do małopolski to 11 maj. AHA- ŚWIADOMIE NIE UZYWAM IMIENIA PIESKA Z RADYS. MUSI MIEC ZUPEŁNIE NOWE IMIE, bo wszelkie ślady przeszłości muszą zostać zatarte...1 point
-
super, Wasza strona dziewczyny na medal opanowana :) :) jeszcze tylko Marysia musi umówić jutro z Panią z z hoteliku bo teraz się okazało, że Pani troszke niedyspozycyjna jednak :( :( ale mam nadzieje, że Marysia jakoś ustali coś co będzie pasowac obu stronom... Strasznie skomplikowany ten przekaz.... ALE JESTEM DOGOMANIACZKOM CUDOWNYM BARAARDZO WDZIĘCZNA :) <31 point
-
Z Anią już dogadane :) Piątek coraz bliżej :)1 point
-
Mittsu raczej będzie miała DS. W takim kierunku przebiegała wizyta u chętnych na sunię. Dom jest dobry u doświadczonych ludzi. Mieli 2 akity, a teraz mają mieszańca , który spokojnie przyjął Sunię zabraną na wizytę. Nawet się nie wkurzył jak mu wyjadała z miski. Bliźniak ze sporym ogrodem , dobrze zabezpieczonym ogrodzeniem. Wokół mnóstwo terenów spacerowych. Dotychczasowe psy pozostawały pod opieką profesora weterynarii. W rodzinie trwa ranking na imię dla Mittsu. Nie wiem czy ona jest przyzwyczajona do tego imienia , więc nie mówiłam o tym , by na razie nie zmieniać. Niech DORA dopyta Murkę. Państwo dołożą się do transportu.1 point
-
1 point
-
super. Witaj Nesiowata i dziękuje :) ALE juz na szczęście przetrzymanie jest ogarnięte. Marysia psa dowiezie przed pracą, opiekun juz jest ;) ANia psa odbierze od Agaty w Krakowie. Tylko jeszcze Panią z hoteliku poprosiłyśmy by kawałek wyjechała w strone Marysi...i czekam na odpowiedź...tak byłoby wygodniej...wczoraj jeszce 30 km wyjazd był możliwy.... DZIEKI ŻE JESTEŚCIE <3 <3 Zamówiłam czarnulkowi kilka potrzebnych rzeczy- obroże Foresto, obroże zwykła plus adresatke, szampon z odzywką. Musi to mieć bo bidak nic nie ma :( ...i żwacze na dobry początek żeby troche porzuł i sie odstresowywał. Zapłaciłam za wszystko 170 zł z groszami. Rozlicze jak dojdzie i Pani Ewa zrobi zdjęcia.1 point
-
Jeśli nie będzie innej możliwości - mogę psa przetrzymać przez kilka godzin.1 point
-
Dodam, że odpłatnym przeczekaniu. Pani Kasi mógłby być, gdyby go adoptowała. :-) Poszło sprawnie, bez problemu. :-) Tylko się cieszyć z takiego DS dla Ogórka. "Złoty" pies w "złotym" domu. :-)1 point
-
Też sie cieszę. Ogród na zdjęciu wygląda bajkowo. Na pewno sa psy który lubią biegać przypięte na roweru - ale bardziej mi się z tym kojarzą psy pociągowe/zaprzęgowe. I wtedy one biegną z przodu, i ciągną rower. I wiadomo, że nie po asfalcie, a latem bardzo wcześnie rano itd, no i trzeba je spokojnie przygotować do takiego wysiłku, czyli bardzo sie dostosować do psa. I szelki muszą być specjalne., i pora odpowiednia, i trasa i przerwy na odpoczynek.1 point
-
No i to są dobre wiadomości jakich można się było spodziewać.1 point
-
Psiaki mają to COŚ i wspaniale nas wyczuwają. Chłopak czuł emocje p.Kasi. Będzie dobrze.1 point
-
Jeszcze w kosmosie jestem, ale już ogarniam która gwiazda która, czy tam planeta, i którędy do domu.1 point
-
Malwinka zamieszkała w domu z ogrodem, Państwo mieli 12 lat sunię rodezjana. Dwie dziewczynki 12 ,14 lat. Pan przysłał film nakręcony w domu i ogrodzie.Całą rodziną przyjechali do schroniska. Już dzwonił żeby zdać relację. Malwinka to wycofany psiak i potrzebuje czasu i zrozumienia. Mam nadzieję , że wszystko się ułoży i Malwinka zapomni o strachu.1 point
-
Dlatego nie mogłabym być DT. Ogórek czuł Kasi emocje.1 point
-
Aska7 , nie kracz. Ogórek na początku nigdzie nie będzie szczęśliwy. A czy p. Kasia zostawiła mu coś ze swoim zapachem lub jej domu ? Ogórek jest teraz biedny , ale czas zrobi swoje. Jeżeli dogadają się psy , to dla niego jest to bardzo dobry dom.. Rezygnacja teraz i tak narazi go na powtórne przeżycia, chyba że p.Kasia go adoptuje.1 point
-
Jestem bardzo mile zaskoczona zachowaniem p. Grażyny, która zawiadomiła TZ o tej stodole i psach. Pani z mężem bardzo nam pomogła, a teraz dzwoni, pyta co z Pajdą, martwi się o Megi, bała się, że ta sąsiadka od łańcucha ubiegnie nas i zabierze szczeniaka. Chciałaby, aby tak wyglądała współpraca, aż człowiekowi lżej , bo pomoc zwierzakom to jak sami wiecie i bardzo ciężkie chwile, dobrze, gdy na miejscu ma się jakieś wsparcie, choćby w tej trosce o dalsze losy psa czy kota. A najczęściej to ludzie dzwonią, mówią o zwierzaku, który wymaga pomocy i koniec, sumienie uspokojone, radźcie sobie sami, reszta niech dzieje się już bez ich udziału. Pajda wołana była na wsi Ciapa;)1 point
-
Dopiero przeczytałam,że chomisia juz nie ma.. :) Jejku,jak przykro i to tak nagle.Nie spodziewałam się... Mojego psa to zaraz dwa lata jak nie mam a ja dalej nie mam odwagi wziasc następnego.Baa...ja nawet nie mam odwagi pójść do weta tam,gdzie Borys dostal ostatni zastrzyk,a mam jeszcze królika.Na szczescie narazie nie musze. Trzymaj sie kakadu,współczuje :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
Spóźnione, ale szczere życzenia Świąteczne oraz Noworoczne od Mufki dla wszystkich obserwujących wątek!1 point