Ma książeczkę zdrowia ,ale nie jestem pewna kto de facto widnieje .To jeszcze do sprawdzenia jest.Ma metrykę ,chip zarejestrowany zapewne na hodowcę ,wiem że jest ważny tzn chyba rejestracja do końca maja.No dziwna sytuacja bo już nikt nie patrzy na to,że zwierzę jest poprostu przywiązane do niej .Dodam że jest jeszcze drugi taki kot ,którego on zabrał bo tak byli umowieni ,że jeden jej drugi jego jest .