Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/14/20 in all areas
-
Dom Tymczasowy wita się serdecznie ze wszystkimi Ogórkowymi ciociami i od dziś będzie Was zamęczał donosami na podopiecznego :) :) Pierwsze chwile w nowym miejscu, z nowymi koleżankami : Ogórcio biegał ,obwąchiwał, zapoznawał się i sikał, duuuużo sikał- jak już wiecie między łapami ma zbędny ciężar, więc w myśl działania psa jajkowego, znaczy wszystko co można oznaczyć a jak skończy, to zaczyna od początku :) Na dobry początek zapoznały się z chłopakiem, dwie panny, kilkuletnia Pola i babcia Kamila, obie zainteresowane nim tak, jakby nigdy na oczy chłopaka nie widziały , Kama odmłodniała w pięć minut o 10 lat a Pola kombinowała jak mogła, żeby porwać Ogórka do zabawy, ale średnio mu się podobało, warczał na nią za każdym razem jak zaczynała koło niego tańczyć . Ale myślę że nie tyle ma coś do dziewczyn, co zwyczajnie zawracała mu głowę nie w pore - tak mi sie wydaje, zobaczymy co kolejne dni przyniosą. Potem odbyło się jeszcze zapoznanie z Matyldą , Lunką i Łatką - one średnio były nim zainteresowane, więc i on się nie odzywał, tylko robił swoje (na zdjęciu z Luną ) Farelcie i Burtona zostawiłam na jutro. A co poza tym moge o nim na tą chwilę powiedzieć ? - dobrze wygląda, cały jest :), wszystko ma na miejscu - bez uszczerbków, w bardzo dobrej formie psychicznej . Do człowieka przylepa, radosny przytulak , ładnie reaguje na wołanie , ogon lata - jakbyśmy się znali od tygodni a nie od kilku godzin . Na razie trochę się buntuje , jak go zamykam w domku , w pokoju, piszczy, szczeka , ale dosyć szybko się uspokaja, myślę, że to kwestia najbliższych dni, musi złapać jak to wszystko u Nas działa i że nawet jak zostaje z Lunką sam a człowiek znika, to bardzo szybko wróci . Macie pytania ? - pytajcie, postaram się zaglądać systematycznie, wklejać zdjęcia i opowiadać jak się Ogórkowe sprawy mają :)5 points
-
Tak , byłam u piesia. Nie tylko jest dobrze, Jest bardzo dobrze. Widać , że Timi jest kochany , ma wszystko co trzeba. Nauczył się bawić zabawkami , których ma dużo. Ma ukochanego pluszaka , z którym zawsze śpi. Wieczorem odprowadza pańciostwo do sypialni , poleży na swoim legowisku , a potem idzie spać na dół , gdzie ma drugie legowisko. Jest bardzo grzeczny z wyjątkiem szczekania i szarpania się do rowerzystów, ale ludzie pracują nad tym. Był nawet obserwowany przez kamerkę jak zostawał sam w domu. Okazało się , że niczego nie rusza tylko śpi. Państwo nie mogą się nadziwić jak ktoś mógł się pozbyć takiego kochanego psa. Ze względu na problemy jelitowe jest w trakcie dobierania karmy. bardzo dbają o niego . Co 2 miesiące chodzi do fryzjera. teraz był we wtorek , ale właściciele nie są zadowoleni i pojadą do poprawki. Wygląd na zdjęciu , który nas tak zaniepokoił , było zrobione po ok. 3 miesiącach od fryzjera. Tim i musi być strzyżony co 2 miesiące, bo inaczej ma dredy i filce. Zupełnie jak nasze Dolarek i Loczka. Anula i Bogusik, naprawdę możecie być spokojne o piesia. Ma bardzo dobrze.2 points
-
Olka mojego brałam, bo był w depresji. Rozkwitł momentalnie! I zmienił się nie do poznania.2 points
-
Tak, też patrzyłam, że tu.2 points
-
Nie widzę niezadowolenia, raczej pytanie: dlaczego biegłeś Człowieku?2 points
-
Zawsze dla Was Basieńko :)2 points
-
Dzień dobry, w środę Pani Emilka posprzątała u Pana Mariana. Prześlę zdjęcie b-b do wstawienia. (b-b dziękuję) Tymczasem uzupełniłam rozliczenie : KLIK2 points
-
Adopcje staną. Ludzie teraz myślą o innych sprawach, a problem opieki nad psami (wychodzenie) u osób mieszkających w blokach i będących na kwarantannie, też do adopcji nie zachęca. Mam koleżankę, której umarł pies i którą namawiam na adopcję, ale Ona mówi "nie teraz". Smutne to wszystko, bo to jak zwykle człowiek, sobie i zwierzętom, zgotował ten los.....2 points
-
Poker dzisiaj była z wizytą po/a u Timiego.Nic się nie dzieje złego,wszystko jest w porządku.Zapewne Poker szerzej opisze wizytę. Poker jestem niezmiernie wdzięczna za poświęcony czas i już spokojna o Timi.1 point
-
To trzeba sprawdzić. Może na imię: Ogórek też będzie reagował pozytywnie. Skoro Ci zależy na tym imieniu, to walcz. ;-) Ogórek kojarzy mi się nie tylko z warzywem. Pamiętam stare, fajne autobusy zwane "ogórkami". ;-)1 point
-
Kochane szczęśliwe boksiowe mordeczki Wrzuć to od czasu do czasu jakąś fotkę :)1 point
-
To super wiadomość :) A kiedy był ostatni atak?1 point
-
Podobno ktoś widział,jak wyrzucono je z auta. Ale ja tych opowieści wieśniaków nie biorę w 100% na poważnie.1 point
-
1 point
-
No właśnie , wody mało i Nesiowata będzie narzekać , że ziemia za sucha. leeeeeecęęęęę Urosły po drodze.1 point
-
1 point
-
Ładny..., dobrze mu z oczu patrzy..., nie zahukany Ogórek :)1 point
-
Witamy Cie Ogóreczku :))))1 point
-
Jaki fajny Ogórek :)1 point
-
Może trochę więcej optymizmu u mnie. Przedwczoraj byłam na wizycie przedA dla psiaka i jedzie do DS w tych dniach. Wczoraj byłam dla kota . Państwo są tak zdeterminowani , że pan już dziś zabezpieczył balkon i jadę sprawdzić, bo chcą go jak najszybciej zabrać z Mysłowic. Pan pojedzie po niego. A że ludzie bzikują, to inna rzecz. Ja się czuję osaczona.1 point
-
I ja także. Basiu ściskam.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nawet bez rozumienia potrzeb może się zdarzyć taka zmoknięta sytuacja. Dzisiaj po pracy, na spacerze, dopadła nas zlewka. Gajulka zmokła i wcale nie była zadowolona. :D1 point
-
1 point
-
Byłam dziś o 13 na wizycie w chętnym domu na Feliksa. Ludzie są bardzo fajni i zdeterminowani mocno. Ich kicia umarła 2 miesiące temu na raka. Problemem jest balkon , którego nie da się osiatkować na pełną wysokość. Pan wymyślił wyjście i po wprowadzeniu go w życie mają mi dać znać i podjadę jeszcze raz zobaczyć na ile jest to bezpieczne dla Felka. Imię by zostało. Cała rodzina jest jest pro zwierzęca. 1 syna ma 3 koty ,a siostra pana ma 3 koty i psa.1 point
-
1 point
-
Jutro będę dzwonić w sprawie Feliksa . Chętny domek mieszka bardzo blisko ode mnie. Dziś byłam na wizycie przedA i miałam pełne ręce roboty zawodowej i nie dałam rady. W weekend jadę na wizytę poA.1 point
-
Dziękuję Bogusiu za wstawienie filmiku:). Tak, Feliks to kot wyjątkowy i piszę to z wielkim przekonaniem. Nie wiem z jakiego powodu, ale na nowy dom czeka od września, może wypatruje też nadzwyczajnej rodziny... Po wielu telefonach, które nie rokowały dobrze, po wielu beznadziejnych zapytaniach i propozycjach, wczoraj odezwała się pani z Wrocławia, z która i mnie i p. Justynie dobrze się rozmawiało. Niezastąpiona Poker zgodziła się zrobić wizytę, bardzo dziękuję. Może Feliks będzie pierwszym zamojskim kotem, który zamieszka we Wrocławiu? Prosimy o kciuki.1 point
-
1 point
-
kochani zapraszam na fb Tobisiowy - są nowe wpisy :) https://www.facebook.com/Tobiś-szuka-domu-823273621359839/1 point
-
Pojechałam razem z Państwem i dużo się wyjaśniło po drodze...Nigdy nie było u nich żadnych służb, tylko sąsiadka straszyła !!! Przez telefon była inna wersja. Oskarek zniszczył na dole tylko jedne drzwi, wył z 10 minut po wyjściu. U Dziadków był grzeczny, leżał spokojnie koło łóżka chorego Pana. Wychodził trzy razy dziennie..( no niezbyt dużo). Ale najgorsze było to ,że chodził na spacery w kolczatce bo ciągnął.... 11,5 kilogramowy piesek!!!! Nowy dom to Rodzina składająca się z Pana ( teraz jest w okresie rehabilitacji po wypadku na motocyklu), Pan jest wdowcem, ma 13- letniego, bardzo spokojnego syna, mieszkają razem z Mamą Pana. Pan wydaje się miłym , ciepłym , dobrym człowiekiem(tfu, tfu , tfu). Babcia jest przekochana, niestety ma już 80 lat ale jest w rewelacyjnej formie. Mam sporo wątpliwości i obaw na przyszłość ale presja ze strony dawnego domu i ta kolczatka miały spory wpływ. Nowy Pan oburzył się strasznie na kolczatkę , zapowiedział ,że u nich psy mają do dyspozycji kanapę i łóżko ( ostatni odszedł w wieku 12 lat dwa lata temu) Będę w kontakcie, mam nadzieję, że będzie tam szczęśliwy. Dawny dom oddał go bez emocji, takie przynajmniej sprawiali wrażenie.1 point