Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/30/20 in all areas
-
Małe mieszkanie i tak jest większe od klatki. Jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma.3 points
-
Fani była dzisiaj dosyć speszona ale p.Marta sobie doskonale poradziła.Podróż zniosła bardzo spokojnie.Na pierwszym spacerze nie zrobiła nic,więc może na wieczornym się uda.W mieszkaniu czuła się niepewnie choć odważyła się zjeść i napić wody.Z czasem już chętniej wchodziła do każdego pokoju i zaczęła zwiedzać.Teraz jak rozmawiałam,to wskoczyła na kanapę obok p.Marty i spokojnie sobie leżała.Pani Marta mi powiedziała,że jest prześliczna,przeurocza,przespokojna i przekochana! :) Dwa zdjęcia z hoteliku przed przyjazdem p.Marty Tu właśnie jedno,jak się niemal "wtopiła w podłogę" mimo,że p.Marta była bardzo delikatna Tu z podróży...2 points
-
Martuniu,Feliks ma bardzo dobre warunki u p.Justyny i to nie podlega żadnej dyskusji.Takie filmiki waśnie są bardzo potrzebne,ponieważ są jakąś wskazówką przy wyborze domu.Im więcej wiadomości tym lepiej i dla kociaka i dla przyszłej rodziny.Taki cudowny kot i nie wiem dlaczego jeszcze nikt się w nim nie zakochał.....Trzymam kciuki, aby wreszcie ktoś się sensowny odezwał i Feliks dołączył do grona szczęśliwców.2 points
-
O proszę, a podobno tylko dzieci cieszą się na śnieg ;) PS: Sama bym się ucieszyła, gdyby poprószyło.2 points
-
Tyle lat minęło .... Ząbek - może jeszcze ktoś pamięta? - trafił do nas w 2009 roku jako rozwrzeszczany, pięcioletni awanturnik, najmniejszy mieszkaniec schroniska w Obornikach Wielkopolskich. Pamiętam jakby to było wczoraj, jak Ana wolontariuszka przekazywała go w umówionym miejscu w nasze ręce. Zapakowaliśmy do samochodu i odjechaliśmy - wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy że spędzimy ze sobą kolejne 10 lat... - Ząbek przyjechał na DT a co się stało potem, wiedzą wszyscy którzy śledzili Ząbkowe losy -po długich poszukiwaniach własnego domu został z nami na stałe - i tak minęło ponad 10 lat... Kiedy minęły? Co się z nimi stało? - Jeszcze niedawno awanturował się i był w ciągłym pędzie za byle czym i z byle powodu. Zmiany przychodziły powoli, niemal niezauważalnie, krok po kroku, przyzwyczajając nas do Ząbka w innej odsłonie, Ząbka staruszka, Ząbka, któremu nóżki odmawiają posłuszeństwa rozjeżdżając się coraz częściej podczas zwykłego dreptania, Bąbla, który niedowidzi i niedosłyszy, który wiele m-cy temu ucichł niemal zupełnie, a który jeszcze "przed chwilą" był jednym z najgłośniejszych futerek w stadzie. Trudno było uwierzyć w tę przemianę, Ząbek którym był jeszcze niedawno - Ząbek nerwosolek, mały wojownik, który z kilkoma zębami - jedynymi jakie posiadał od czasów młodości, startował do każdego psiego rywala, niezależnie od rozmiarów tego drugiego, Ząbek, który nie oszczędzał ludzkich rąk i innych części ciała przed podgryzieniem, kiedy coś nie było po jego myśli, nasz Bąbuś i jego nieobliczalny temperament przeszli drogę wielkiej przemiany i kazali pogodzić się z bezpowrotnym przemijaniem. Październik 2019: Starość i choroby całkowicie uzależniły Ząbka od człowieka. Jeszcze m-c wcześniej Ząbuś wspomagany kroplówkami zbierał siły i podnosił się samodzielnie, nie zawsze z taką samą mocą, ale starał się ze wszystkich sił zrobić do przodu kilka kroczków i pokręcić się w kółeczko za swoim własnym ogonem. Potem Ząbkowy ogon podnosił się ze swoim panem jedynie na ludzkich rękach, było go coraz mniej, nie chodził już w ogóle. Większość doby z przerwami na jedzenie, zmianę podkładów, mycie i głaskanie, spędzał na spaniu, ale Był, ciągle był z nami jak przez ostatnie 10 lat... Styczeń 2020 - odszedł nasz mały dzielny wojownik Dla mnie Bąbuś, dla M. - Bąbel , dla Nas - Ząbek . Już tylko w myślach i we wspomnieniach będzie odbijał się dźwięk Twojego imienia . Odszedłeś na zawsze , wybrałeś noc z 7 na 8 stycznia 2020 r. Jeszcze wieczorem marudziłeś, bo byłeś głodny a kolacja się spóźniała, zjadłeś z apetytem całą zawartość miski. Umyłam Cię pod prysznicem, nawlekłam świeżą poszewkę na kołderkę , zmieniłam kocyki i tak czyściutki ,najedzony i opatulony kołderką poszedłeś spać... Kolejny poranek taki jak zwykle- nie nadszedł, nie domagałeś się człowieka, zainteresowania, miski z wodą, suchych kocyków czy przeniesienia z legowiska na kanapę żeby patrzeć na świat z innej perspektywy. Po 10,5 roku wspólnego życia , odszedłeś tam, skąd się nie wraca. Ostatnie miesiące miałam Cię nieustannie na wyciągnięcie ręki, wymagałeś szczególnej opieki , gwarantowałeś mnóstwo nieprzespanych nocy bo jak tylko miałeś mokro, chciałeś pić albo było Ci niewygodnie , wyraźnie to komunikowałeś i "szedłeś", chociaż chyba sam nie wiedziałeś gdzie... Nie ruszałam się nigdzie bez Ciebie , byłeś w ostatnim okresie ,najbardziej wymagającym i najważniejszym istnieniem w naszym domu, życiem zmierzającym ku końcowi i chociaż tak dzielnie trzymałeś się go niesprawnymi od dawna łapami, to tej nocy zabrakło sił na więcej, odszedłeś po cichutku, nikt nie miał szansy się zorientować a rano.... a rano kolejny raz zatrzymał się świat... Zawsze będziesz z Nami, gdziekolwiek nie podziejemy się w życiu, będziesz przy Nas, tak jak zawsze byłeś, mój dzielny mały wojowniku. Ząbuś żegna się ze wszystkimi którym był bliski w jakikolwiek sposób, z tymi którzy go wspierali, których obchodził jego los, którzy wpadali do niego na chwilę i tymi, którzy towarzyszyli mu w tym wirtualnym życiu stale. Nie wiem czy jest obecna na dogomanii Ana , ale jeśli jesteś , to bardzo Ci dziękujemy za to uratowane życie, ponad 10 lat temu cieniutka linia dzieliła malutkiego pieska starającego się przetrwać w schronisku w stadzie dużych psów, od przegranej - dzięki Tobie zwyciężył -dostał szanse i wygrał życie. I mam nadzieję, że był z nami szczęśliwy.2 points
-
W piątek 20 grudnia 2019 ze wsi przyjechała do gminnego kojca, a zaraz do naszego, młodziutka, 15 kg, szczuplutka Pienia (od miejscowości, gdzie się błąkała - Pienice) Podobno z cieczką biegała po wsi, ma obrożę (właściwie gruby skórzany pas z oczkiem do łańcucha), jest chuda. Siedzi sama w maleńkim kojcu z wiaderkiem chrupek z Lidla. Bardzo łagodna, wyrywa się do człowieka. No i siłą rzeczy jeździmy tam z Tomkiem, z miską ciepłego gotowanego jedzenia, które pochłania w okamgnieniu. Na smyczy ciągnie, okrąża człowieka w koło - czyli to pies łańcuchowy. Niunia jest teraz w naszym kojcu przy domu. Wypuszczamy ją na plac, biega, próbuje lapać wróble, goni koty...i wraca do kojca na jedzenie - za miskę można ją kupić :) Wpływy: 60 zł z bazarku Agat21 :) Wydane:1 point
-
Podziwiam Cię, ze tyle dajesz radę bez swojego skarba u boku. Ucałuj go od cioci jak będziesz w domu :)1 point
-
Znajomy wziął psa do siebie do domu i czekamy czy nie znajdzie się właściciel. Jest info w schronisku, w KTOZ, porozwieszane ogłoszenia na osiedlu, na facebooku i tu. Nie miałam czasu dać info na OLX ale myślę, że jeśli ktoś psa szuka to jest w stanie go znaleźć przy pomocy tych mediów / ośrodków. Pies nie ma chipa. Nie miał też obroży.1 point
-
1 point
-
A tak na poważnie to warto robić ogłoszenia z podaną wagą i wzrostem.My od kilku lat robimy ogłoszenia z tą informacją i nie mamy problemu tego typu,że psiak wydawał się mniejszy na zdjęciach czy większy a jak został zaadoptowany to ludzie zdawali sobie sprawę z wielkości psa.Gro osób szuka sobie psiaka pod siebie,dostosowanego do swoich warunków.Nasza Effi jutro jedzie do DS i pani była zadowolona z podanych tych informacji bo takiego psiaka właśnie szukała aby w razie problemu mogła go nosić po schodach ponieważ mieszka na czwartym piętrze.Dla niej istotna była wielkość i waga a nie np.wiek(Effi ma 8 lat).Dałam tylko przykład z naszego doświadczenia. Nie raz na wątku czytałam,że np.pani sądziła po zdjęciach,że to jest psiak np.mniejszy.Trzeba pamiętać o tym,że zdjęcia to tylko podgląd a rzeczywistość jest inna.1 point
-
Royal urinary wciąga z apetytem ...., karma zadziałała i Pikusia siusia więcej i częściej..., bez wkładek już się nie da. Ślizgając się po mieszkaniu zostawia ślady. Dupcia częściej myta..., z mokrą nie wyprowadzę z domu.1 point
-
Dzisiaj dotarł do nas śnieg:) Gajulce jest to szczerze obojętne, ale dla mnie radocha jest. Szkoda tylko, że pewnie przez noc się roztopi.1 point
-
1 point
-
Z tego co wiem,to Dunia jest niejadkiem i okropnie wybredna.Ponieważ kocha być na dworze,to podejrzewam,że jej "szata"zewnętrzna jest zmieniona, na zimową porę.Zdjęcie też może przekłamywać,tym bardziej,że jest w pozycji siedzącej.Biega po ogromnym ogrodzie i obszczekuje wszystko co się rusza po za nim,więc ruchu jej nie brakuje.1 point
-
Jeśli nie masz dzieci, nie masz zwierząt, masz czas, który można poświęcić psu, szukasz średniego psa z energią... polecam kundelka ze schroniska! W każdym kolorze i w każdym wariancie, spory wybór! Mógłbyś być idealnym domem dla jakiegoś psiego nieszczęścia, mógłbyś pomóc. W schronisku można znaleźć pieski uwielbiające długie spacery, bieganie, ruch, a muszą godzinami siedzieć w kojcach :( Naprawdę, przemyśl! Nie jestem przeciwna psom rasowym, ale jeśli ktoś nie ma do końca sprecyzowanych planów, ani dodatkowych przeszkód do adopcji (np dziecko z alergią, koty lub inne zwierzęta) to adopcja pieska ze schroniska jest dobrym wyborem. Jest też wyzwaniem, ale wyprostowanie takiego pieska, jego uczucie - to najlepsza nagroda!1 point
-
Abi dziś pierwszy raz - po ponad roku! - podeszła do swojej pani nie po smakole, ale po to, by wtulić mordkę w rękę. Niech będzie miło czytać to wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób starali się pomóc Abi.1 point
-
Niedługo Balbince stuknie rok u kikou. Skrobnęłam opis, ogłoszenie zrobię jak wyjaśni się do kogo podać numer telefonu, kto jest decyzyjnym. Balbinka - pechowej urody. Z wyglądu nie różni się niczym od innych kundelków, więc niewiele osób chce ją bliżej poznać. A szkoda, bo Balbinka to psiak ideał, o którym marzy niejeden z nas. Kocha ludzi tak bardzo, że gdyby mogła, to by się przykleiła do nich i w ogóle nie schodziła z kolan, a jej miłości starczyłoby dla całej ludzkości. Jakże ona się przytula! Jakże ciepło wita się z każdym człowiekiem! Nieważne czy dużym, czy małym, wszystkich kocha tak samo, no CUDO! A jaka mądra, a jaka grzeczna! W domu nie niszczy, nie brudzi, za wszelką cenę próbuje wywołać uśmiech na twarzy swojego Człowieka. Przybiega na zawołanie, super chodzi na smyczy i wspaniale odnajduje się w nowych warunkach, np. na spacerze w mieście. Zrównoważona i bez cienia agresji, grzeczniutko znosi niewygodne zabiegi w lecznicy, jest idealna w aucie. To naprawdę psiak bez wad, który umie oczarować każdego, kto da jej szansę: oczarowuje spokojem, zrównoważeniem, miłością i optymistycznym nastawieniem do świata. Oczarowuje każdego, kto spojrzy na nią przez pryzmat wnętrza, a nie "zewnętrzna". Dla nas to psiak prześliczny, czarny o słodkim spojrzeniu i wiecznie roześmianej mordce - ale zdajemy sobie sprawę, że wygląd ma taki codzienny... jednak Balbinka wciąż czeka... czeka na kogoś, kto patrzy oczami duszy i oczami serca, a nie zatrzymuje się na tym, co na zewnątrz. Bo chociaż wygląd ma zwykłego kundelka, to charakter - istna perełka pośród psów: niezwyczajny cudowny, wymarzony. I Balbinka wciąż liczy, że będzie miała kogo obdarzyć miłością, tą psią miłością, której ma cały OGROM, bez względu na to, że nie ma metryki ani rodowodu. Przecież każdy zasługuje na miłość. Nawet takie niewidzialne perełki jak ona. Balbinka jest zgodna z psami, ale najlepiej czuje się jako jedynaczka i takiego domu dla niej szukamy. Nie zostanie wydana w inne warunki niż domowe. Balbinka waży ok. 16kg, jest średniej wielkości. I mimo, że została oceniona na 8lat to jest energiczna i bardzo chętnie wychodzi na spacery. Balbinka jest odrobaczona, wysterylizowana i zaszczepiona. Przebywa w domu tymczasowym w ok. Gryfowa Śląskiego, ale istnieje możliwość pomocy w zorganizowaniu transportu. Przed adopcją chcemy porozmawiać przez telefon oraz spotkać się w domu potencjalnej rodziny. Przy adopcji zostanie spisana umowa. W sprawie adopcji prosimy wyłącznie o kontakt telefoniczny: XXX-ZZZ-NNN1 point
-
Szagi, jak większość psów lubi śnieg :) Szagi z każdym nowym dniem chodzi pewniej, utrzymuje równowagę, dupcia coraz wyżej - prostuje / rozciąga łapki..., nawet na nierównym terenie. Dzielne "słoniątko" :) Sierść w lepszej kondycji, włos grubszy ( już nie wygląda jak po spalonej trwałej), zaczyna układać się na grzbiecie, znikają prześwity - odrasta1 point
-
Balbusia zdrowa i pogodna pozdrawia. Balbinka to psiak idealny łagodna, bystra, miła, przytulaśna, (bała się bardzo wystrzalow w nowy rok,siedziala u mnie na kolanach z Cebulkiem) chodzi na smyczy, po schodach, przychodzi na wołanie. Jak pamietacie sterylizowana i obie listwy mleczbe ma usuniete bo miała liczne guzy - teraz zdrowa. Żyje w zgodzie z kolegami, troszkę jest z niej zazdrosniczka kiedy poswieca sie uwage innym psiakom. Ogólnie psinka marzenie. Do kolan, waży ok.16kg1 point