Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/16/19 in all areas
-
No i pojechał...W domu jakoś pusto się zrobiło. Pojechałam na parking trochę wcześniej aby Szagi mógł jeszcze potuptać i zrobić sioo i koo. Po chwili dołączyła do nas p.Marzenka. Szagi był bardzo zadowolony, że tyle osób się nim interesuje. Od p.Marzenki Szagi dostał mokrą karmę, miseczki i piszczącą zabawkę. Ja do posagu dołożyłam mu dwa kocyki i dwie puszki karmy. A co ? Sroce spod ogona nie wypadł i swój posag ma ! Kiedy przyjechała Murka wszystkie moje obawy prysły i wiedziałam, że będzie dobrze :) Normalnie kamień z serca :) Łezki nam poleciały kiedy odjeżdżał ale wiedziałyśmy, że tak trzeba i że dla Szagiego zaświeciła dobra gwiazda ! To teraz czekamy na wieści od Moli@5 points
-
Szaguś już śpi :) Było duże siusiu w ogrodzie... Do psów delikatnie warknął..., napił się wody a teraz podsypia.4 points
-
12:50 - Szagi na pokładzie Murkowym, rusza :)3 points
-
U Misi wszystko dobrze :). Powoli przyzwyczaja się do swojego nowego Pana i Domku. W czwartek po odjechaniu Szafirków była spokojna, zjadła nawet z ręki Pana wspomniany wcześniej salcesonik. Gdy Pan się do niej zbliżał zbytnio to była czujna, ale już zeszli z 3 metrów do pół metra :). Misia upatrzyła sobie miejscówkę i Pan jej tam położył kołdrę i kocyk. Wczoraj po pracy jak Pan wrócił to był przygotowany na różne niespodzianki ale wszystko w domu było ok. - Misia grzecznie na niego czekała. Na spacerki Misia wychodzi na krótko, siku, koo i szybko wraca do domku. Może z czasem zacznie na spokojnie zwiedzać swoje nowe otoczenie. Na pewno jest jeszcze w stresie - pan mówił, że Misia dużo śpi a dzisiejszej nocy trochę płakała i szczekała, - szkoda że nie można jej utulić - w końcu po półtora roku zmieniło się jej życie. A i jeszcze Misia strasznie chrapie, śmiał się Pan.3 points
-
Sebuś wykorzystuje każdą możliwą chwilę, żeby przytulać się do Kikou. Jak bardzo musiał być samotny w schronie, jak mu musialo tam być źle. Teraz nadrabia, a jego minka mowi wszystko "Jestem szczęśliwy" :)2 points
-
Miło ,że nas odwiedziłyście. Czekam jakie imię zasugeruje Anecik , gdy pozna malucha ciut bliżej. Dostałam kilka zdjęć z pierwszych chwil pobytu w hoteliku.2 points
-
Wszystko już potwierdzone. Jutro około 12 Szagi wyrusza z Murką w pierwszy etap podróży po lepsze życie. On jeszcze nie wie co go czeka więc śpi sobie spokojnie. Za to ja już się strasznie denerwuje : a czy nie będzie się bał w samochodzie, a może mu będzie za gorąco, a może wręcz przeciwnie - zmarznie, a jak mu się siku zechce, a jak jeść, a jak łapki będą strasznie bolały...no i najgorsze: a jak sobie pomyśli, że już go nie chcę i nie kocham !!! Jednak nadmiar myślenia szkodzi, a przynajmniej w tym przypadku :)2 points
-
To ty jesteś nowy a nie ja..., Bartuś ćwiczy podskoki radości a jaki ważny :)1 point
-
1 point
-
Leoś ma sporo wyłysien, a tylne łapki niemal całe łyse. Byliśmy już u weta, stwierdził, że to może być nużeniec, problemy z tarczycą lub Cusching. Ze względu na fakt, że Leoś dopiero co przyjechał nie było sensu dzisiaj pobierać krwi. Mam go poobserwować i we wtorek pójdziemy do dermatologa. Dzisiaj został ogólnie przebadamy. Oczka, uszka, serduszko, brzuszek, wszystko ok. Wet zalecił kąpiel w specjalnym szamponie. Koszt wizyty 91,- Teraz Leoś odpoczywa.1 point
-
Czyli jest już prawie dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)1 point
-
1 point
-
Kojarzę, to najbliszy psiolubny park :) Czyli skoro rodzina i znajomi mają psiaki z adopcji to powinna być bardziej świadoma tej decyzji, sądzę że Kori będzie tam szczęśliwy. EDIT: Jakby co... na ile będę w stanie mogła pomóc, to byłabym do Państwa dyspozycji na miejscu. Wiem, że masz tutaj zaufaną wizytatorkę, więc jakoś szczególnie się nie wychylam... ale jakby co... :)1 point
-
Piękne zdjęcia, śliczny Blondynek. Niby niedawno, a jednak...1 point
-
Trzymam kciki za jutrzejszą podróż Szagusia do Moli@ i wierzę,że chłopak szybko się odnajdzie w tak dobrych rękach :) Ponieważ dwie osoby decyzyjne /trzecia to skarbnik / Skarpety Talcott są z przyznaniem pomocy w kwocie 200zł dla Szagusia,więc ponownie proszę o podanie mi konta do przelewu.Skarbnik Skarpety jest z doskoku na wątku i dlatego chcę wysłać do niej pw. o decyzji i podać od razu nr konta. mdk8 jesteś skarbnikiem,więc proszę o nr konta na pw.1 point
-
Jutro wielki dzień przed maluchami, zaczynają nowy etap z swoim życiu. Jesteśmy o 7.00 umówieni na odbiór piesków ze schroniska. Nic o nich nie wiem, mam nadzieję, że wszystko przebiegnie bez problemów. Psiaki przekazujemy w Krakowie Iwonie z Sosnowca i malti, a dziewczyny wiozą je do Katowic do mamy Jagny, a potem do Dąbrowy do Gabi. Prosimy o kciuki!!1 point
-
Fionka bez zmian kochana :) Piesków się nie boi, koty toleruje, nas zaczepia do pieszczot. Dzisiaj przyszedł do mnie mój tata, to go obszczekała. Jest jeszcze problem z załatwianiem. Czasami bez problemu, ale zazwyczaj wychodzi ze mną, bo nie chce zostać sama, skoro wychodzimy, a na dworze stoi koło mnie tak jakby mnie pilnowała i popiskuje. Gdy wracamy ona jest pierwsza przy drzwiach, no a w domu za jakiś czas jezioro, albo kupa. Jeść chciałaby za pięciu, gdy my coś jemy, to przy stole Fionka prawie tańczy, aby tylko coś dostać :) Jest bardzo towarzyska, stara się chłonąć kontakt z człowiekiem i jedzenie tak jakby na zapas. To jest zapewne kwestia kilku dni i nauczy się, że do domu drzwi są otwarte i może do niego wrócić, że my też jesteśmy cały czas i jedzenia też jej nie zabraknie.1 point
-
Wczoraj wyskakiwał mi error i nie mogłam wejść na dogo. Nie dzwoniłam dzisiaj do Pana, chociaż bardzo mnie kusiło. Mam bardzo pozytywne odczucia po wczorajszym spotkaniu z Panem. Pan wydaje się być cierpliwym i wyrozumiałym, nie narzucał się, ale bardzo chciał nawiązać kontakt z Misią, tzn. nie ganiał jej naokoło stołu, ale wyciągnął specjalnie kupiony salcesonik i jakieś paluszki, wyciągał rękę i czekał, aż Misia sama podejdzie i weźmie jedzonko. Spodziewam się, że Misia będzie kanapowym psiakiem, Pan oczekuje, że może nawet łóżkowym :) Zaproponowałam, aby na początku chodziła sobie swobodnie ze smyczą przypiętą do szelek, aby ograniczyć stres związany z zapinaniem jej w celu wyjścia na dwór. Pan świadomy i ostrożny, pilnował aby drzwi od domu były zamknięte, nawet poprosił o dokładne zamknięcie, gdy opuszczałam dom. Powodzenia kochany misiaczku.1 point
-
Troche nowych zdjęć ślicznej złośnicy :) Rolka nadal ustawia psiaczki :) ludzi za to kocha....przydałby się domek :)1 point
-
A w życiu, oczywiście że nie chcę. Też zdecydowanie wolę wypoczywać niż wstawać o 5, to dla mnie nie jest przyjemne, ale mam na uwadze to, że pies jest młody i potrzebuje w komfortowych warunkach sikać, w domu nie chce bo się nauczył czystości. W weekendy wracamy o tej 5 i on dalej wraca spać. Mieszkam na 6 piętrze, ubieram cokolwiek na piżamę, kurtkę i zasuwam. Oczywiście jeśli nie robił tak wcześniej to zbadajcie mocz, ale maty Wam wydłużą cały proces oduczania. Nie wiem jakiej rady oczekujesz - bo wygląda na to, że żadnej ;) Przyczyny są możliwe 3 - albo medyczna (badanie moczu), albo behawioralna (wskazana konsultacja) albo po prostu pies ma taką fizjologię, że o 5 potrzebuje się wysikać. Spróbuj wyjść z nim trochę później przed snem może. Zazdroszczę, że po 23 idziesz spać i śpisz do 7. Mój szczeniak nauczył się czystości w wieku 3 miesięcy i wtedy budził mnie kilka razy w nocy. I wychodziłam, bo wtedy taki miał etap - w domu nie chciał, a wytrzymać nie umiał. Trwało to jakieś 3-4 tygodnie, łatwo nie było, ale teraz śpi w nocy i wstaje właśnie o 5.1 point
-
Witajcie dziewczyny. Niestety nie tylko pogoda przygnębia. Boli serducho na wszystkie te psiaki ,które siedzą pozamykane i liczą, że ich los się zmieni. Niestety tylko malutki ich procent dostanie pomoc. Strasznie to wszystko przygnębia....1 point
-
Kasia miała dziś problem z dostaniem się na dogo i uradziłyśmy, że wyśle do mnie na maila swój wpis, poniżej relacja o suńkach u Kasi: "Witajcie . Jeśli o Lunke chodzi , to jesteśmy po wizycie u weterynarza , dostaje leki i póki co ma się dobrze . Babcie mieszkają razem -mają wspólny pokój w psim domu, na szczęście Kulka nie przejawiła najmniejszej reakcji w czasie, kiedy telepotało Lunką , nie wiem natomiast jak ona się uchowała w schronisku....wygląda na to, że szczęśliwie dzieliła swój kawałek betonu z bidokami pokroju Kulki jeśli wyszła stamtąd cała i z grubsza zdrowa . Obie babcie są grzeczne, mają wilczy apetyt , zachowują czystość i nie wyglądają na przypisany im wiek - myślę, że tak jest niestety w większości przypadków , psy oceniane są na dużo więcej niż mają w rzeczywistości. Zarówno Luna jak i Kulka przystosowały się do nowych warunków błyskawicznie , Lunka na początku była trochę wystraszona , przytłaczała ją obecność obcych psów ,trzymała się nieco z boku . W tej chwili przybiega do człowieka razem z innymi , jest wesoła, rozmerdana, cichutka , taka z niej poczciwina kochana. Kulka z kolei nawija za dwie :) Przez pierwsze dwa dni myślałam, że będzie jedną z takich, co to może nigdy nie przemówią, specyficznie dla swojej psiej osóbki ,"zawieszała się" co jakiś czas, wklejała nieruchomo oczka w człowieka , milczała jak grób i myślała, myślała, myślała , zmieniała lokalizacje o pare metrów i w ciszy "rozpracowywała" człowieka od nowa , ale jak się w pewnym momencie uruchomiła , tak dziobek jej się od tamtego czasu nie zamyka. Jak na swoje 17 lat całkiem dziarska z niej dziewczyna, nieźle radzi sobie w chodzeniu po schodach z czego ochoczo korzysta przychodząc do domu, wie, że pani nigdy "biednemu" psu nie odmówi i nadprogramowo można załapać się na smaczne kąski wychodzące z lodówki , no a potem jak już nie chcą karmić to pozostaje poszczekać - i tak sobie szczeka Kulka i szczeka, aż jej nie zamknie w psim domu na drzemkę - w zasadzie to jedyny czas kiedy Kulka nie wydobywa z siebie dźwięków. " Na razie wygląda, że wszystko dobrze :)1 point
-
Został dzisiaj uregulowany rachunek w Royal Vecie 425 zł za leczenie kociaków od Piotrka.1 point
-
Dzięki za pw :) Pierwszy przelew pofrunął :) Ustawiłam sobie stałe zlecenie na 30-tego każdego miesiąca i kolejny przelew poleci 30.11, następny 30.12, itd...1 point
-
Czy ja mogę sobie zaadoptować wirtualnie 1/10 Maciusia? 3 stówek nie mam, ale mogę zadeklarować po 30 zł miesięcznie.1 point