Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/16/19 in all areas

  1. No i pojechał...W domu jakoś pusto się zrobiło. Pojechałam na parking trochę wcześniej aby Szagi mógł jeszcze potuptać i zrobić sioo i koo. Po chwili dołączyła do nas p.Marzenka. Szagi był bardzo zadowolony, że tyle osób się nim interesuje. Od p.Marzenki Szagi dostał mokrą karmę, miseczki i piszczącą zabawkę. Ja do posagu dołożyłam mu dwa kocyki i dwie puszki karmy. A co ? Sroce spod ogona nie wypadł i swój posag ma ! Kiedy przyjechała Murka wszystkie moje obawy prysły i wiedziałam, że będzie dobrze :) Normalnie kamień z serca :) Łezki nam poleciały kiedy odjeżdżał ale wiedziałyśmy, że tak trzeba i że dla Szagiego zaświeciła dobra gwiazda ! To teraz czekamy na wieści od Moli@
    5 points
  2. Szaguś już śpi :) Było duże siusiu w ogrodzie... Do psów delikatnie warknął..., napił się wody a teraz podsypia.
    4 points
  3. Z mojego bazarku na KOCIE BUDKI będzie troszkę ponad 600zł. Sporo już dotarło do Dory, budki można zamówić, reszta będzie na karmę, takie było założenie bazarku. Na moje oko wyzeruje się dług Dory i wystarczy na jakieś dwa kolejne zamówienia (na ogół faktury są na około 150zł).
    4 points
  4. U Misi wszystko dobrze :). Powoli przyzwyczaja się do swojego nowego Pana i Domku. W czwartek po odjechaniu Szafirków była spokojna, zjadła nawet z ręki Pana wspomniany wcześniej salcesonik. Gdy Pan się do niej zbliżał zbytnio to była czujna, ale już zeszli z 3 metrów do pół metra :). Misia upatrzyła sobie miejscówkę i Pan jej tam położył kołdrę i kocyk. Wczoraj po pracy jak Pan wrócił to był przygotowany na różne niespodzianki ale wszystko w domu było ok. - Misia grzecznie na niego czekała. Na spacerki Misia wychodzi na krótko, siku, koo i szybko wraca do domku. Może z czasem zacznie na spokojnie zwiedzać swoje nowe otoczenie. Na pewno jest jeszcze w stresie - pan mówił, że Misia dużo śpi a dzisiejszej nocy trochę płakała i szczekała, - szkoda że nie można jej utulić - w końcu po półtora roku zmieniło się jej życie. A i jeszcze Misia strasznie chrapie, śmiał się Pan.
    3 points
  5. Sebuś wykorzystuje każdą możliwą chwilę, żeby przytulać się do Kikou. Jak bardzo musiał być samotny w schronie, jak mu musialo tam być źle. Teraz nadrabia, a jego minka mowi wszystko "Jestem szczęśliwy" :)
    2 points
  6. Miło ,że nas odwiedziłyście. Czekam jakie imię zasugeruje Anecik , gdy pozna malucha ciut bliżej. Dostałam kilka zdjęć z pierwszych chwil pobytu w hoteliku.
    2 points
  7. Wszystko już potwierdzone. Jutro około 12 Szagi wyrusza z Murką w pierwszy etap podróży po lepsze życie. On jeszcze nie wie co go czeka więc śpi sobie spokojnie. Za to ja już się strasznie denerwuje : a czy nie będzie się bał w samochodzie, a może mu będzie za gorąco, a może wręcz przeciwnie - zmarznie, a jak mu się siku zechce, a jak jeść, a jak łapki będą strasznie bolały...no i najgorsze: a jak sobie pomyśli, że już go nie chcę i nie kocham !!! Jednak nadmiar myślenia szkodzi, a przynajmniej w tym przypadku :)
    2 points
  8. To ty jesteś nowy a nie ja..., Bartuś ćwiczy podskoki radości a jaki ważny :)
    1 point
  9. Leoś ma sporo wyłysien, a tylne łapki niemal całe łyse. Byliśmy już u weta, stwierdził, że to może być nużeniec, problemy z tarczycą lub Cusching. Ze względu na fakt, że Leoś dopiero co przyjechał nie było sensu dzisiaj pobierać krwi. Mam go poobserwować i we wtorek pójdziemy do dermatologa. Dzisiaj został ogólnie przebadamy. Oczka, uszka, serduszko, brzuszek, wszystko ok. Wet zalecił kąpiel w specjalnym szamponie. Koszt wizyty 91,- Teraz Leoś odpoczywa.
    1 point
  10. Czyli jest już prawie dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)
    1 point
  11. Kojarzę, to najbliszy psiolubny park :) Czyli skoro rodzina i znajomi mają psiaki z adopcji to powinna być bardziej świadoma tej decyzji, sądzę że Kori będzie tam szczęśliwy. EDIT: Jakby co... na ile będę w stanie mogła pomóc, to byłabym do Państwa dyspozycji na miejscu. Wiem, że masz tutaj zaufaną wizytatorkę, więc jakoś szczególnie się nie wychylam... ale jakby co... :)
    1 point
  12. 1 point
  13. Wszyscy juz sa po rozmowach ze wszystkimi. Ja rozmawiałam też z MOniką, która powiedziała, że Ci ludzie są rewelacyjni :D Jutro będzie zapoznanie Korcia z Panią AGnieszką i jej mężem...całkiem możliwe, że pojedzie z nimi do DOMU :) Prosze o kciuki
    1 point
  14. Leoś i drugi piesio są bardzo przyjazne do ludzi i do psów, nie wiem czemu nie chce mi się zapisać zdjęcie białaska. Leoś ma wyłysienie na szyi, już to zauważyłam na zdjęciach ze schroiska, oby to nie był objaw jakiegoś strasznego choróbska
    1 point
  15. Trzymam kciki za jutrzejszą podróż Szagusia do Moli@ i wierzę,że chłopak szybko się odnajdzie w tak dobrych rękach :) Ponieważ dwie osoby decyzyjne /trzecia to skarbnik / Skarpety Talcott są z przyznaniem pomocy w kwocie 200zł dla Szagusia,więc ponownie proszę o podanie mi konta do przelewu.Skarbnik Skarpety jest z doskoku na wątku i dlatego chcę wysłać do niej pw. o decyzji i podać od razu nr konta. mdk8 jesteś skarbnikiem,więc proszę o nr konta na pw.
    1 point
  16. Na koncie fundacji zameldowała się wpłata 100 zł od Iwony z Sosnowca na zakup karmy dla psiaków - pięknie dziękujemy!
    1 point
  17. Jutro wielki dzień przed maluchami, zaczynają nowy etap z swoim życiu. Jesteśmy o 7.00 umówieni na odbiór piesków ze schroniska. Nic o nich nie wiem, mam nadzieję, że wszystko przebiegnie bez problemów. Psiaki przekazujemy w Krakowie Iwonie z Sosnowca i malti, a dziewczyny wiozą je do Katowic do mamy Jagny, a potem do Dąbrowy do Gabi. Prosimy o kciuki!!
    1 point
  18. Fionka bez zmian kochana :) Piesków się nie boi, koty toleruje, nas zaczepia do pieszczot. Dzisiaj przyszedł do mnie mój tata, to go obszczekała. Jest jeszcze problem z załatwianiem. Czasami bez problemu, ale zazwyczaj wychodzi ze mną, bo nie chce zostać sama, skoro wychodzimy, a na dworze stoi koło mnie tak jakby mnie pilnowała i popiskuje. Gdy wracamy ona jest pierwsza przy drzwiach, no a w domu za jakiś czas jezioro, albo kupa. Jeść chciałaby za pięciu, gdy my coś jemy, to przy stole Fionka prawie tańczy, aby tylko coś dostać :) Jest bardzo towarzyska, stara się chłonąć kontakt z człowiekiem i jedzenie tak jakby na zapas. To jest zapewne kwestia kilku dni i nauczy się, że do domu drzwi są otwarte i może do niego wrócić, że my też jesteśmy cały czas i jedzenia też jej nie zabraknie.
    1 point
  19. Wczoraj wyskakiwał mi error i nie mogłam wejść na dogo. Nie dzwoniłam dzisiaj do Pana, chociaż bardzo mnie kusiło. Mam bardzo pozytywne odczucia po wczorajszym spotkaniu z Panem. Pan wydaje się być cierpliwym i wyrozumiałym, nie narzucał się, ale bardzo chciał nawiązać kontakt z Misią, tzn. nie ganiał jej naokoło stołu, ale wyciągnął specjalnie kupiony salcesonik i jakieś paluszki, wyciągał rękę i czekał, aż Misia sama podejdzie i weźmie jedzonko. Spodziewam się, że Misia będzie kanapowym psiakiem, Pan oczekuje, że może nawet łóżkowym :) Zaproponowałam, aby na początku chodziła sobie swobodnie ze smyczą przypiętą do szelek, aby ograniczyć stres związany z zapinaniem jej w celu wyjścia na dwór. Pan świadomy i ostrożny, pilnował aby drzwi od domu były zamknięte, nawet poprosił o dokładne zamknięcie, gdy opuszczałam dom. Powodzenia kochany misiaczku.
    1 point
  20. Troche nowych zdjęć ślicznej złośnicy :) Rolka nadal ustawia psiaczki :) ludzi za to kocha....przydałby się domek :)
    1 point
  21. Ja też :) Dziękuję, anica że zmotywowałaś mnie te dwa lata temu (no prawie dwa) założyć wątek i wierzyłaś w to, że uda się pomóc wyciągnąć Roxi... Jak sobie przypomnę, ile osób było w to zaangażowanych i ile obecnie dba o losy starowinki to łapie mnie wzruszenie. :)
    1 point
  22. A w życiu, oczywiście że nie chcę. Też zdecydowanie wolę wypoczywać niż wstawać o 5, to dla mnie nie jest przyjemne, ale mam na uwadze to, że pies jest młody i potrzebuje w komfortowych warunkach sikać, w domu nie chce bo się nauczył czystości. W weekendy wracamy o tej 5 i on dalej wraca spać. Mieszkam na 6 piętrze, ubieram cokolwiek na piżamę, kurtkę i zasuwam. Oczywiście jeśli nie robił tak wcześniej to zbadajcie mocz, ale maty Wam wydłużą cały proces oduczania. Nie wiem jakiej rady oczekujesz - bo wygląda na to, że żadnej ;) Przyczyny są możliwe 3 - albo medyczna (badanie moczu), albo behawioralna (wskazana konsultacja) albo po prostu pies ma taką fizjologię, że o 5 potrzebuje się wysikać. Spróbuj wyjść z nim trochę później przed snem może. Zazdroszczę, że po 23 idziesz spać i śpisz do 7. Mój szczeniak nauczył się czystości w wieku 3 miesięcy i wtedy budził mnie kilka razy w nocy. I wychodziłam, bo wtedy taki miał etap - w domu nie chciał, a wytrzymać nie umiał. Trwało to jakieś 3-4 tygodnie, łatwo nie było, ale teraz śpi w nocy i wstaje właśnie o 5.
    1 point
  23. Witajcie dziewczyny. Niestety nie tylko pogoda przygnębia. Boli serducho na wszystkie te psiaki ,które siedzą pozamykane i liczą, że ich los się zmieni. Niestety tylko malutki ich procent dostanie pomoc. Strasznie to wszystko przygnębia....
    1 point
  24. Kurczę, jeśli ma apetyt, wyniki dobre, nic go nie boli, to mam nadzieję, że jeszcze trochę pożyje, nawet przy słabszym poruszaniu się :(
    1 point
  25. Kasia miała dziś problem z dostaniem się na dogo i uradziłyśmy, że wyśle do mnie na maila swój wpis, poniżej relacja o suńkach u Kasi: "Witajcie . Jeśli o Lunke chodzi , to jesteśmy po wizycie u weterynarza , dostaje leki i póki co ma się dobrze . Babcie mieszkają razem -mają wspólny pokój w psim domu, na szczęście Kulka nie przejawiła najmniejszej reakcji w czasie, kiedy telepotało Lunką , nie wiem natomiast jak ona się uchowała w schronisku....wygląda na to, że szczęśliwie dzieliła swój kawałek betonu z bidokami pokroju Kulki jeśli wyszła stamtąd cała i z grubsza zdrowa . Obie babcie są grzeczne, mają wilczy apetyt , zachowują czystość i nie wyglądają na przypisany im wiek - myślę, że tak jest niestety w większości przypadków , psy oceniane są na dużo więcej niż mają w rzeczywistości. Zarówno Luna jak i Kulka przystosowały się do nowych warunków błyskawicznie , Lunka na początku była trochę wystraszona , przytłaczała ją obecność obcych psów ,trzymała się nieco z boku . W tej chwili przybiega do człowieka razem z innymi , jest wesoła, rozmerdana, cichutka , taka z niej poczciwina kochana. Kulka z kolei nawija za dwie :) Przez pierwsze dwa dni myślałam, że będzie jedną z takich, co to może nigdy nie przemówią, specyficznie dla swojej psiej osóbki ,"zawieszała się" co jakiś czas, wklejała nieruchomo oczka w człowieka , milczała jak grób i myślała, myślała, myślała , zmieniała lokalizacje o pare metrów i w ciszy "rozpracowywała" człowieka od nowa , ale jak się w pewnym momencie uruchomiła , tak dziobek jej się od tamtego czasu nie zamyka. Jak na swoje 17 lat całkiem dziarska z niej dziewczyna, nieźle radzi sobie w chodzeniu po schodach z czego ochoczo korzysta przychodząc do domu, wie, że pani nigdy "biednemu" psu nie odmówi i nadprogramowo można załapać się na smaczne kąski wychodzące z lodówki , no a potem jak już nie chcą karmić to pozostaje poszczekać - i tak sobie szczeka Kulka i szczeka, aż jej nie zamknie w psim domu na drzemkę - w zasadzie to jedyny czas kiedy Kulka nie wydobywa z siebie dźwięków. " Na razie wygląda, że wszystko dobrze :)
    1 point
  26. Został dzisiaj uregulowany rachunek w Royal Vecie 425 zł za leczenie kociaków od Piotrka.
    1 point
  27. Dzięki za pw :) Pierwszy przelew pofrunął :) Ustawiłam sobie stałe zlecenie na 30-tego każdego miesiąca i kolejny przelew poleci 30.11, następny 30.12, itd...
    1 point
  28. Czy ja mogę sobie zaadoptować wirtualnie 1/10 Maciusia? 3 stówek nie mam, ale mogę zadeklarować po 30 zł miesięcznie.
    1 point
×
×
  • Create New...