Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/11/19 in Posts
-
Dzisiaj Siszarp spisał się na medal. Pomagał nam (już drugi raz) szukać suni, która wydana do DS zaginęła 1,5 tygodnia temu. Sunia znała Siszarpa i lubiła go, miała nawyk, że wychodziła i wracała razem z nim do domu. Pierwsze poszukiwania nie przyniosły rezultatu (był deszcz i ciemno), a dzisiaj się udało. 5 godzin jazdy i 3 godziny łażenia nie poszły na marne:) Te wyprawy bardzo pozytywnie wpłynęły na Szarpa, sam wchodzi do domu z ogrodu, reaguje na wołanie, trzyma się człowieka. Niesamowite.3 points
-
Mój syn był wczoraj bardzo zmęczony, marudny i płaczliwy. Jaga wprawdzie już się ułożyła do drzemki, ale jak go usłyszała, to się do nas przysiadła i merdała do niego, zlizywała mu łezki. Gdy to nie wystarczyło, poszła na swoje legowisko, wzięła swojego pluszowego króliczka i przyniosła mu do rąk własnych. Zwykle w takich sytuacjach jest to zaproszenie do zabawy - chwyciłaby go i ciągnęła - ale nie tym razem. Syn przytulił króliczka, a ona skupiła na nim całą uwagę - siedziała przy nim, lizała go, przytulała i prosiła o głaski tak długo, aż się uspokoił. Wtedy się położyła. To było niesamowite...3 points
-
Fionka jest cudowna - tyle w niej delikatności, jest taka cichutka. Dzisiaj delektowała się leżeniem w cieple, w kocykach, ręcznikach i tylko od czasu do czasu wyglądała,czy aby jesteśmy w drugim pomieszczeniu. Nie chciała wychodzić na zewnątrz, zapierała się, trzeba ją było brać na ręce - jakby się bala, że po raz kolejny ktoś ją wyrzuci. Zrobiłam jeszcze parę zdjęć, może da się je wykorzystać do przyszłych ogłoszeń.2 points
-
nie mam ludzkiego- mam psi od weterynarza, taki jaki dajemy u nas w schronisku szczeniakom (wstawialam zdjęcie na watku ;)). Podałam psom po dwie równe krople i to wyniosło ok. pół tuby....też następnym razem zamierzam podać po 3 albo podjade już z nimi do weta, bo trzeba będzie poznać wage. Dziś miałam znowu multum telefonów i wiaomości. Jeden telefon super! i piesek brązowy z białymi skarpetkami będzie miał DS we Wrocławiu :)2 points
-
Całe szczęście,że został tu poruszony temat DT.W przypadku tak starutkiego psiaka buda i kojec to totalna porażka.Wyjątkowo jak napisała elficzkowa poznając Szagusia on potrzebuje człowieka.A w budzie i w kojcu już nasiedział się dostatecznie.Moli@ jest cudowna i ma cudowną opiekę pod każdym względem.Zajmie się raz dwa sprawami weterynaryjnymi bo to jest priorytet a zajmie się solidnie.Jestem na wątkach psiaków u Moli@ i jestem pełna podziwu.Jest jak dla mnie to wyjątkowy DT.Tym bardziej,że za karmę i weta. Deklaruję 20,00zł stałej od listopada. Mogę założyć wątek ale nie podejmuję się być decyzyjna w sprawie Szagusia.2 points
-
Tysiu, a nie da się odwołać tej fundacji i jednak umieścić psiunka u Moli@ ? On bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, nie wiadomo jak długo będzie czekał w boksie na miejsce w DT, a czasu nie ma za wiele, jeśli to 16 letni dziadeczek :(2 points
-
Biedny, sponiewierany psiak :( Lata spędzone na łańcuchu przy budzie w deszczu czy mrozie dają o sobie znać :( Oby to tylko te dolegliwości, a nie co jeszcze gorszego. elficzkowa jesteś jego Aniołem. Komu poskarżyłby się w boksie, kto by go przytulił? Jesteś Jego lekiem na całe zło2 points
-
Szagi zbudził mnie w nocy głośnym szczekaniem. Pobiegłam do niego a on popiskuje, dyszy i cały czas się kręci. Domyśliłam się, że chce wyjść. Wzięłam go na ręce i wyszliśmy na zewnątrz. Zrobił duże sioo i odwrócił się aby szybko wracać. Sika jak dziewczynka ale po prostu nie jest w stanie podnieść łapki do góry. Może on był kiedyś w domu skoro nie brudzi i dopomina się wyjścia. Dzisiaj rano było to samo więc znowu na ręce i na trawkę. Było sioo i duża koopa. O dziwo odbyt dzisiaj wygląda lepiej i nie jest taki zaczerwieniony. Jak był na trawce to sobie trochę potuptał, porozglądał się, troszkę węszył. Teraz leży i myje sobie łapki. Szykuję mu śniadanie bo ma apetyt. No i cały czas chce aby go przytulać. No więc go tulę, głaszczę i opowiadam jak to niedługo pojedzie w super miejsce gdzie będzie miał super opiekę. Cieszy się bardzo i coś mi odpowiada po swojemu.2 points
-
Serce mi mocniej zabiło, bo Fionka jest bardzo podobna do naszej pierwszej suni Tekli, którą przygarnęliśmy wiele, wiele lat temu, znależliśmy ją w polu ze szczeniakami. Tez była taka cichutka, nieśmiała, tylko ze czarna, miała takie same krzywe łapinki, jednak żyła z nami bardzo krotko - niespełna 3 lata, miała guza sutka. Gdy odeszła, nie wyobrażałam sobie innego psa jak tylko jamnikowatą sunię, dzwoniłam nawet do schroniska do Lublina, bo u nas takiej nie było. Ale dom był tak bardzo pusty bez psa - TZ pojechał do naszego schroniska i przyjechał z Tolką, która z żadnej strony nie przypominała Tekli ani jamnika, a potem była moją wielką psią miłością.1 point
-
ale urocze panny :) szczęściary że juz na wolności1 point
-
Obie sunie w moim typie w 100%ach. Zwróciłam na nie uwagę na wątku Psy z Raydys. Dziękuję Ci Saro za kolejne 2 życia uratowane. Będę kibicować1 point
-
Brzmi poważnie, ale to młody psiak, po wdrożeniu leczenia, serii zastrzyków i kroplówek, na odpowiedniej diecie szybko stanie na nogi, nie ma innej opcji. Dobrze, że te problemy ujawniły się teraz, a nie wcześniej na działce, albo co gorsza u rodziny która go adoptowała... Zawsze przykro, jak zwierzak cierpi, choruje, ale będzie dobrze.1 point
-
1 point
-
Trochę fotek przystojniaka w jesienne scenerii :)1 point
-
1 point
-
Dom zgłosił się z OLX. Wizyta przedadopcyjna wypadła dobrze, zgoda na wszystkie warunki a po pięciu dniach zwrot. Wie Pani, "on nie chce jeść", "na spacerach tak się rozgląda, jakby tęsknił", "no i mi się wydaje, że on nie jest z nami szczęśliwy". Na moje pytanio-stwierdzenie "To co, zabieram go?" Pani rączo pogalopowała do przedpokoju, aby szybko ubrać go w szeleczki (w które zaopatrzyłam Gucia, żeby się czasem nie zerwał na spacerze). Myślę, że po prostu opieka nad pieskiem jednak przerosła rodzinę, i tyle. Dobrze, że nie wystawili za drzwi (no, umowa adopcyjna była z gatunku tych morderczych, no i uprzedzałam, ze będę sprawdzać, jak psina się miewa) ;). Dzieciak wrócił i u mnie je ;).1 point
-
Szczęśliwej drogi maluszku.Niech nikt więcej cię nie skrzywdzi.Mam nadzieję,że będą wiadomości chociaż cząstkowe o Szagim.Bardzo zapadł mi w serce.1 point
-
Rozmawiałam z pracownicą. Trzyosobowa rodzina( rodzice i nastoletnia, bardzo miła , spokojna córka) przyjechali na wolontariat wyprowadzać psy. Wzięli Nikę i po spacerze przyszli spytać czy mogą ją adoptować. W poniedziałek Magda zadzwoni i poprosi o zdjęcia, prosiłam też o wizytę po adopcyjną.1 point
-
uff to super, własnie chciałam pytać. Poker, myśle że do Twojej koleżanki trafi jeden z piesków z pierwszego zdjęcia na tej stronie. Ten po lewej z białymi skarpetkami to samiec i o niego zupełnie nikt nie pyta. Ta po prawej to sunia która jest najmocniej wycofana, ciągle się telepie (to albo ona albo jej siostra która wygląda identycznie)...o brażowe sunie są jakies pytania ale one są 3, więc.....ten piesek z białymi skarpetkami jest odważny, lepiej się rozwija i fizycznie i psychicznie niż ta sunia....więc może jednak tą sunie najbiedniejszą?? Jest szansa że w wekend 23/24 będzie u nas w przytulisku rodzina z Wrocławia która kiedyś adoptowała od nas pieska, chcą przyjechać z darami. Mam nadzieje, że zabraliby potem ze sobą ta maleńką i gdzieś tam przekazali Wam we Wrocławiu...1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo się cieszę, że wszystko idzie ku lepszemu. Wśród wymienionych osób zabrakło mdk8 a ona zgłosiła chęć wzięcia pod opiekę pieska jak pojedzie do hotelu.1 point
-
jak dobrze że udało się ją złapać i to z końcówką cieczki...uff...śliczna jest, mądra,na pewno wykończona tułaczką. Widać, że to delikatny piesek stworzony na kanapy a nie do błakania sie :( na razie nie moge pomóc finansowo, ale bede zaglądać. Mam nadzieje, że uda się szczęśliwie dowieść ją do Szafirków.1 point
-
Tak, ilekroć jestem u rodziców to chadzam tamtędy, niby przypadkiem. Wydłużyły się nieco łańcuchy, rozbite szkło spod psich łap zostało posprzątane, psy mają więcej słomy w budzie (przynajmniej te psy, które widać, suka mieszka pod schodami zasłoniętymi deskami). Psy obejrzał wet, owczarek z niedowładem został uśpiony zamiast skazywany na powolną śmierć... elik, dawno nie widziałam psów w takim stanie. Chyba nigdy nie widziałam, a czasem jeżdżę na inerwencje, to jeden z tych obrazów, których NIE DA się zapomnieć... więc nie chcę opisywać ze szczegółami. Psy wyglądały jak duchy, zasikane, zasmrodzone, na krótkich łańcuchach wżynającymi się w ich ciała. Wychudzone tak, że pod ich grubym futrem (a psy to owczarki niemieckie i husky z konkretną okrywą włosową) było widać wszystkie kosteczki i można było się na nich uczyć się anatomii... I ciągle w głowie mam dudniące słowa włąściciela, że "to taka rasa, że widać żebra" i zaraz padające "ja psy kocham, ja o psy dbam"... w kontraście odoru zgnilizny z sikami, który wywoływał wymioty... Koszmar, tak wygląda piekło... Teraz nadal psy nie mają raju, ale mają poprawione warunki. I już nie ma tego opanowującego nozdrza zapachu, którego nie da się zmyć tak szybko, bo zostaje w pamięci... Ojej, życzę duuuużo zdrowia. :( Cieszę się, że Likunia tak wspaniale trafiła - do domu, który ją szanuje taką, jaką jest... nie chce na siłę zmieniać... To przywraca nadzieję na dom dla psiaków tak samo "przebojowych" jak nasz lisek ukochany.1 point
-
5 tygodni to za wcześnie na zabieranie szczeniaka od matki, poza tym należy zabrać tym ludziom wszystkie zwierzaki więc trzeba wezwać straż.1 point
-
Nie bój się zmiany, weci zalecają bo im za to placą. Są inne karmy też weterynaryjne, warto poszukać. Ja kupiłam za granicą psa, ktorego karmiono Royalem i gdybym go nie wzięła to zdechlby z głodu bo chyma zxiemniaki przyswajalby lepiej. W domu przestawiłam go na normalne jedzenie czyli mięso i ionne, wyleczyłam z ciężkiej krzywicy i zostal championem i dawal doskonale potomstwo.1 point
-
Kochane stworzonko. Tak pięknie się odwdzięcza za pomoc i opiekę. Strach pomyśleć, jaki czekałby Go los, gdyby nie został zauważony.1 point
-
Szarp miał ostatnio czyszczony zęby z kamienia, bo nie dało się znieść jego oddechu i mlaskał często. Okazało się, że miał też zapalenie dziąseł. Teraz czuje się dużo lepiej. Ogólnie cywilizuje się coraz bardziej i nawet zaczyna reagować na wołanie:) A tu mi przeszkadza w sesji zdjęciowej:)1 point
-
Jogusienieńko kochana składaj sie szybciuteńko do kupeńki, bo Cie tu wszystkie poczebujemy i bez cierpliwości oczekujemy! Te dwie maupy rude też Cie poczebujom i chyba nawet sie zakumplowały, byle tylko przetrwać ten trudny czas, gdy Cie nie widzom. Ja siem też z kimś może zakumpluje, jakby miało to co pomóc.1 point
-
Z wiadomości od kikou: Fiduś coraz lepiej, zjadł śniadanko:) To cudowna wiadomość na początku tygodnia:)1 point
-
Miś pozdrawia :) ... pomaga z koleżeństwem w jesiennych pracach w ogrodzie ,)1 point
-
1 point
-
Przywitam się u Maszki :). Pochwalę się, że miałam swój udział w organizacji dla niej transportu (na trasie W-wa - Białystok) więc jest dla mnie również bliska i ważna, zresztą kiedy toyota pokazała mi jej zdjęcie i że ma szansę na dom, od razu wiedziałam że trzeba poruszyć niebo i ziemię aby mogła do niego dojechać. Cieszę się, że otworzył się dla niej cudowny rozdział życia. Dziękuję z całego serca za jej adopcję.1 point
-
Mam troszkę wieści dolarkowych :) "Dolarek nabiera pewności siebie, zwłaszcza w domu:). Już standardowo krzyczy na nas jak wychodzimy bez niego z domu (mam nadzieję, że za długo tak nie szczeka, póki co nikt się nie skarżył, hihi ). Łakomczuszek z niego jak zwykle, uwielbia przychodzące ze mną siatki z zakupami :). Pozwalam mu raz w tygodniu wykraść z siatki żytnią bułeczkę. Pani Julita sugerowała, żeby zamienić mu tę bułkę na ryżówki, które oczywiście też lubi więc będę mu je podkładać do siatki , choć nie ukrywam, że ta bułka daje mu tyle radości i szczęścia że ..........., ale trzeba być twardym, hihi " :).1 point
-
1 point
-
1 point