Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/29/19 in all areas
-
4 points
-
Byle nie gryzła. Wczoraj rano pojechała od nas Megan, która zachowywała się podobnie i bez problemu zaakceptowała nowego pana, jeszcze pani się boi. Tylko została dowieziona do nowego domu, ludzie nie przyjechali po nią, więc nie miała okazji u nas potraktować ich jako obcych. Po kilkugodzinnym pobycie za panem zasuwała ponoć przez cały ogród.2 points
-
Ale Grześ jest idealnym przedstawicielem rasy międzynarodowej!2 points
-
2 points
-
Ale super modelka. I te skrzyżowane łapki...2 points
-
tak, ten własnie taki jest...8 h był ze mna w pracy po tym jak go znalazłam i WSZYSCY oszaleli na jego punkcie (juz nie mówie co i ile zjadł, jakie kierowniczka mu rozłozyła poduszki i ile osób objęło dyżury do głaskania :))). Połamał nam serca, sama jestem załamana, że nie moge go adoptować. To cudowna rasa...cudowna, pies tak delikatny i zrównoważony...dokładnie tak jak go opisałaś. ZObaczymy co wyjdzie na wizycie PA, ale wydaje się, że trafi w dobre ręce świadomej osoby, która od razu zadzwoniła do mnie przerazona by nie trafił do pseudo....2 points
-
2 points
-
Od wczoraj jest u mnie szylkretka Marcelka. Zdążyła się już zadomowić, jest wesoła, bryka, pięknie bawi się myszką i piłeczką. Gorzej z apetytem, coś z brzuszkiem nie tak, ale to wina niewłaściwego jedzenia w poprzednim miejscu. Poradzimy z tym sobie. Teoś - rezydent trochę na małą syczy, ale nie dochodzi do łapoczynów, bo koteczka go lekceważy. Będzie dobrze :) Fotki też będą, ale trochę później.2 points
-
Mam dla Fado kasę ze sprzedaży pierwszych przetworów w wysokości 275 złociszy. Pewnie niedługo zrobię też bazarek tutaj na dogo :) Od siebie przeleję deklaracje za rok począwszy od sierpnia tego roku w wysokości 480 zł. Dorzucę 20 zł jeszcze i będzie kasa za hotelowanie Fado w październiku. Przeleję kasę na fundację - ok Tolu? Niech jeszcze za październik fakturka idzie na fundację, jeśli nie masz przeciwwskazań. Niech kasa, którą Fado ma tu zebraną jeszcze pozostanie nie ruszana. Będzie potrzebna w przyszłości. Bardzo bardzo jestem wdzięczna wszystkim, którzy wpłacają na Fado. Bardzo2 points
-
Tutaj byliśmy na wizytacji u „babci”. Tam były kolejne wyzwania: schody na trzecie piętro. Początkowo wydawało się, ze to będzie największy szok wieczoru. Ale po tym jak pokonaliśmy 3 piętra w przedwojennej kamienicy, okazało wie ze w samym mieszkaniu jest największa przeszkoda - telewizor! My takiego „dziwnego psa nie mamy” wiec Kapsel zdębiał. Chociaż ja tez biore pod uwagę fakt, ze akurat w tv leciała Jaka to Melodia, prowadzona przez Rafała Brzozowskiego...podobnie na to reaguje:-P1 point
-
Gajulka przy odsypianiu po długim wyjściu chrapie. I to dosyć głośno.1 point
-
Nie piszę nic konkretnego, bo nie ma większych zmian w jego zachowaniu. Wychodzi chętnie na łączkę, tam sobie trochę poleży, trochę pochodzi, trochę powącha, w kojcu jest spokojny, nie siedzi cały czas w budzie, apetyt ma cały czas dobry. Niestety wciąż lękliwie reaguje na odgłosy ludzkich kroków i na bliskość człowieka, myślę, że to się jeszcze długo nie zmieni, jeśli w ogóle się zmieni. Tutaj potrzeba już człowieka, który poświęci Fado dużo czasu i ciężkiej pracy. Nie udało mi się takiego człowieka na razie znaleźć. Kupa nie została jeszcze zbadana, ale nie ma żadnych objawów zarażenia lambliami, a Jamor stara się nie stresować dodatkowo Fado swoją obecnością w czasie spacerów po łączce i czekając, aż się załatwi, a w kojcu Fado się nie załatwia. Poproszę go o nowe zdjęcia Fado.1 point
-
Większość ludzi chce pieski w typie rasy, młode. A Grzesiu jest cudny, taki słodziak kochany. Trzymam kciuki, by kogoś wreszcie zauroczył1 point
-
Hmm,nie ma,nie widzę...jest po lewej "udostępnij" ..,tam w środku jest okienko FB i spróbowałam udostępnić,ale nie mogę..pisze,że niby" ja nie przyjmuję"...może na fb mam coś poblokowane?, z pomocnikiem zakładałam kiedyś konto i nie mam rozeznania co i gdzie ustawiać. W każdym razie dobrze,że w inny sposób udało się nam wstawić na FB i rozesłać w świat.Dzięki Elu!1 point
-
Diabli nadali - lajków nie ma. Grześ fantastyczny! I na takie cudo nikt nie zwraca uwagi? Bardzo to źle świadczy o ludziach. Trzymaj tak dalej Czarnulku, w końcu ktoś musi otworzyć oczy! No i oczywiście serce.1 point
-
Mysza jest cudowna! Wesola, grzeczna, kochana, urocza! Na dzisiejszym spacerze biegala na 5 metrowej lince i bardzo się pilnowała. Usiłowałyśmy zrobić jej z Ritą zdjęcia, ale to pershing, więc było ciężko:) Wrzucam kilka:) Wieczorem razem z Ritą i Kulfonem przyszła do nas na kolację. Miałam szansę na wycałowanie, naprzytulanie się i powiedzenie jej na uszko, że nadal ją kocham i że znajdę jej najlepszy domek na świecie:)1 point
-
Powyżej widoczny kocurek: - po tym, jak go wczoraj przyniosłam i wypuściłam, schował się na początku za fotel; słychać było tylko jak tam sobie chrapliwie oddycha. Nie tknął jedzenia. Zaglądałam co jakiś czas, aż w końcu jest! Siedzi sobie na fotelu. Co prawda zemknął znowu za niego na mój widok, ale później znów wylazł. Nie podchodziłam już blisko, tylko gadałam spod drzwi. Kotek patrzył. - dziś rano odezwał się do mnie! Miaaau! Podeszłam i dał się pogłaskać! Przemyślał widocznie przez noc swoją nową sytuację. Zaczął mruczeć, ugniatać, łazić w kółko, miziać się i co tylko mógł jeszcze wymyślić. Chrapał i kichał niemożebnie. Dałam troszkę jedzenia, zjadł. Zostawiłam więcej. - okazał się więc oswojonym, miłym i niestety zakatarzonym kotkiem. Nabyłam antybiotyk i preparat z betaglukanem. Podałam. Zakropiłam do oczka gentamycynę. Powyjmowałam kleszcze i jakieś dziwne pijące krew robale których miał pełno w obrębie główki. - zrobił kilka kup w niewłaściwym miejscu, i niezbyt ładnych. Przesunęłam w owo niewłaściwe miejsce kuwetę i następną kupę utrafił już do niej. Mam nadzieję, że kupki się unormują i nie będzie ich aż tyle, zwłaszcza gdy zostanie odrobaczony. - jest oczywiście z jajkami, ale bardzo spokojny.1 point
-
Bardzo radosna i obiecująca wiadomość. Serca się raduje na myśl, że ta umęczona bólem sunia zacznie wreszcie czerpać z życia wszystkimi łapkami :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Megan jechała do nowego domu z moimi znajomymi, które mi sunię wystawiają. Taki zbieg okoliczności, że akurat dziś jest wystawa we Wrocławiu, więc bezpośrednio pojechała do domu. Tak pomyślałam, że zapytam ich, gdzie będą jeździć, bo jeżdżą praktycznie co tydzień i można wg tego robić ogłoszenia siostrze Megan, Ryjkowi na te konkretne miejscowości. Już mam wieści z nowego domu. Megan szczęśliwie dojechała. Jest wystraszona, posikuje czasem ze strachu. Pan już gotuje jej mięsko na posiłek, myślę, że trafiła na cierpliwy dom. Ryjek biega zdezorientowana i jej szuka, a ma jeszcze Bezę i jest u siebie, więc potrafię sobie wyobrazić strach Megan, która nie dosć, że jest w nowym miejscu, to straciła siostrę i przybraną mamę.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point