Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/30/19 in all areas
-
4 points
-
2 points
-
Przekopiuję z wątku Czarusia i Milusia: https://www.dogomania.com/forum/topic/349929-czaruś-teraz-max-ma-dom-malutki-niewidomy-miluś-jest-na-bdt-u-mari23/?page=13 "Rozmawiałam dzisiaj z mari23. U Czarusia vel Maxa wszystko w należytym porządku!! Jest kochany, przytulany i rozpieszczany przez wszystkich!! No cudny domek mu sie trafił!! Pytałam też o Milusia śleputka. Psiaczek ma się dobrze, nic mu nie dolega. Domaga się głasków, a jak nie dostanie to krzyczy w niebogłosy i wtedy wszyscy biegną aby Milusia tulić i głaskać!! Zapytałam mari23, czy czegoś maluszkowi nie potrzeba, no i usłyszałam, że absolutnie NIC..no chyba że dodatkowych rąk do glaskania!! W związku z tym, po konsultacji z mari23 postanowiłam przeznaczyć z konta maluszka 300zł na wsparcie Saruni, suni z cukrzycą. Sunia ta przebywała razem z Milusiem w jednym boksie zamojskiego schroniska. Miluś na razie zdrowy, odpukać, natomiast sunia potrzebuje pieniążków na JUŻ!!! Mam takie zdjęcie suni Elu, bardzo proszę o numer konta na PW.2 points
-
No co Ty??? Tyś(ka)!!! Przecież na pierwszy rzut oka widać, że poduszka wybuchła! Dobrze..., że nic się psu nie stało.2 points
-
Doris została wypatrzona na stronie fb. Czekała w przechowalni na wyjazd w jedną stronę - do schroniska bez wolontariatu i bez większych szans na adopcję. Mimo ogłoszeń - jej czas pobytu w przechowalni się kończył, a nikt jej nie szukał lub może jeśli nawet - to w czasie jej pobytu po odłowieniu, właściel się po nią nie zgłosił. Sprawa jest o tyle dziwna, że po zbadaniu przez veta przy jej przyjęciu, okazało sie, że sunia była steryzlizowana. Zdarza się często, że ludzie w ogóle nie szukają lub nie umieją dotrzeć do miejsc, gdzie mieliby szanse odnależć swoje zaginione zwierzaki. Sunia ma dopiero 2-3 latka , jest bardzo miłym i kontaktowym pieskiem , a my staramy sie znależć jej dom. Na razie zamieszkała w domowym hoteliku i nie wisi juz nad nią groźba schroniska.1 point
-
1 point
-
Oj bardzo był rozrywkowy. Tobi dobrze zareagował na Twojego psiaka i na nas też. Ostatnio jak byłyśmy to był bardziej wycofany, teraz byłam w szoku, podszedł obwąchać, dał się pogłaskać, zjadł smakołyki. Bardzo pozytywny piesek, zasługuje na wszystko co najlepsze :) Wrzucam fotę na potwierdzenie :)1 point
-
1 point
-
elik ,skoro psiaki mają wspólny wątek to nie byłoby lepiej aby miały także konto ? Wystarczyłoby zaznaczyć " dla Aureliusza (kwota) i Sary (kwota)". Oczywiście to tylko sugestia i decyzja należy do Ciebie bo Ty wiesz najlepiej jak to wszystko ogarnąć. Nie mam nic przeciwko aby Aruś podzielił się z Sarcią.1 point
-
Nie do uwierzenia, że jakiś czas temu bała się wszystkiego:) Mały łobuziak rządzi w domu i wydziera się na intruzów za ogrodzeniem:)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cudowne wszytkie cudowne i w milosci serca trafily Niechaj wszystko dobruskie piekne zdrowiuskie trwa i trwa i trwa wzruszenia ogromne1 point
-
Szanta mieszka teraz w Mrzeżynie. Ma nową rodzinę złożoną z pani, pana, młodego 10-letniego pana oraz starszą małą siostrę futrzastą. :) Niestety nie udało mi się znaleźć nikogo do zrobienia tam wizyty przedadopcyjnej, ale na podstawie rozmów zdecydowałam się dać domowi szansę, bardzo im na Szancie zależało, i poprosiłam też Szafirka, który wiózł Szantę, aby ocenił choć na podstawie takiego pierwszego wrażenia, czy Szanta może tam pozostać, a sama postaram się znaleźć jak najszybciej okazję, aby tam pojechać na wizytę poadopcyjną, na którą pani bardzo zapraszała. Rozmawiałam przed chwilą z nią. Szanta troszkę zagubiona oczywiście, ale co chwilę podchodzi i domaga się głasków, więc chyba uznała swoich nowych ludzi za osoby, u których można szukać wsparcia i pociechy :) Była już na spacerze, całkiem nieźle i spokojnie sobie poradziła, ma apetyt, normalnie je i pije. Koleżanka psia trochę zazdrosna, zwłaszcza o karmienie Szanty, ale nie jest jakoś źle nastawiona. Mam obiecane zdjęcia :) Pani była tak miła, że zaplaciła za cały transport Szanty 445 zł. :)1 point
-
Ale super wiadomości ! Azja, Liczi, Lola ! Poszczęściło się naszym futerkom !1 point
-
To chyba właśnie ta "moja". Z dwoma kocurkami w domu? Pani pisała mi na PLX ,że już doczekać się nie może :) Trzymam kciuki! Matko! Co się z tymi ludźmi dzieje??? Wspaniale,że sunia trafiła w dobre ręce. Pamiętam to diablątko :))) Ale śliczna sunia z niej wyrosła :D Jak widać po zdjęciach nie zła z niej rozrabiara :)) Wspaniały domek jej się trafił!1 point
-
Obiecane wieści medyczne;) W opisie RTG mamy informację o poszerzeniu łuku aorty i zwężenie tchawicy. Tak jest i już zostanie i mamy z tym żyć;) Poza tym nie ma nic niepokojącego, to najważniejsze. Wielokrotne USG informuje nas o lekkim zwapnieniu nerek. O niedoczynności tarczycy pisałem już wcześniej, najprawdopodobniej jest na tle autoimmunologicznym. Na chwilę obecną mamy: małe problemy z nerkami, które zostaną z nami, niedoczynność tarczycy i wątrobę, która w USG jest OK, ale trochę dostała lekami podawanymi od ponad dwóch lat. We wtorek, dla porządku, będziemy jeszcze robić echo serca, żeby się upewnić, że wszystko OK. Zalecenia naszej pani doktor są następujące: karma nerkowa przez cały czas, na wątrobę dostajemy leki wspierające, mamy też medykamenty na tarczycę:) Jest też zakaz podawania większej ilości kaczych przysmaków, buu. Przez miesiąc podajemy komplet leków i kolejne badania, już tylko pod kątem wskaźników wątrobowych i tarczycy. Dziękuję za kciuki i mam nadzieję, że to już komplet niedomagań Gajulca.1 point
-
Dziękuję bardzo, nadal cisza z ogłoszeń:( Dzisiaj dostałam zdjęcia Malwy, można podmienić w ogłoszeniach. Pani Justyna bardzo chwali sunię - jest cicha, spokojna, nic już nie nic nie niszczy, bardzo ładnie chodzi na smyczy. Zdarza się, ze obie z Cola trochę narozrabiają, ale to raczej Cola jest inicjatorką.1 point
-
1 point
-
Witajcie. Dzięki za filmiki i fotki . Mia potwornie bała się wody. My często jesteśmy nad jeziorami i musiała się przemóc. Pan ubierał wodery i wnosił gwiazdę do wody. Trzeba było ja podtrzymywać ,żeby wypłynęła na brzeg. Ubaw bo pachy , bo Boksi patrzyła podejrzliwie z łbem przekrzywionym na bok czy my aby nie robimy krzywdy siostrze?? No ale potem już coraz lepiej. Teraz schemat jest taki. Najpierw Boksi sprawdza głębokość! Potem nasz wodołaz wbiega, ale tylko do momentu płycizny. Daleko nie bo STRACH;) Ale to dla niej wielki sukces ,więc nie marudzimy. Nawet kaczki nie są atrakcyjne w wodzie. Za to na łące, każdy ptak to powód gonitwy. Pozdrawiamy wszystkich:)1 point
-
Dawno nas nie było ale mamy wieści..... 14.08.2019 zamieszkał z nami Gustaw vel.Gucio vel Guciosław1 point
-
Mamy już leki na tarczycę i szczegółowe instrukcje. Leczenie jest teraz na miesiąc, a później kolejne badania. Za to opis RTG nie dotarł do lecznicy, wrr. Nasza pani doktor dziś interweniowała, ale do wieczora opis nie dotarł. Wykończę się nerwowo. Tak się prezentowała Gajula na dzisiejszym porannym spacerku:)1 point
-
Nieustające życzenia zdrowia i glaski dla cudownych Psiaków.1 point
-
Anusiu, wybiorę się do Ciebie, tylko niech skończą się te upały. Może przyjdę z Lakim, niech ma chłopak jakąś rozrywkę a nie tylko dom, spanie, jedzenie i spacery nad Odrą. Bardzo chcialabym,by już został przebadany, zdiagnozowany. To ja blokuję te sprawy, wiem a świadomość tego wcale nie jest fajna... Jednak nie czuję się na siłach, podjęcia opieki nad psem po zabiegu. Nie w moich warunkach. Wyparuje tego domu dla Niego jak ratunku z niebios. Miałam wielką (pewnie głupią) nadzieje, ze Ci Ludzie z Jeleniej Góry, jednak nie odpuszczą. ..że wezmą Lakiego. Wcześniej oczywiście popracują z dobrym szkoleniowcem nad tym, by Latek zmienił swój stosunek do drugiego psa w domu. To chyba jest możliwe... Ta cisza, brak telefonów, są tak dolujace...1 point
-
I to niemożliwe;) A w międzyczasie Gajulce ślicznie odrosły frędzelki.1 point