Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/16/19 in all areas
-
5 points
-
2 points
-
Roxi już u nas. Bardzo fajna z niej sunia:) Ładne zdjęcia i nie powinna długo czekać na dom:)2 points
-
2 points
-
Linduniu tulinkam kokana tulinkam1 point
-
1 point
-
Takie zdjęcia z domku zawsze radują serce i poprawiają humor :)))1 point
-
Prześliczna i kochana z niej sunia. Mam nadzieję, że jak już ją zaczniemy ogłaszać to domki będą stały w kolejce:)1 point
-
Rozmawiałam z panią, brzmi obiecująco. Same kobiety w domu, więc sytuacja dla Nadii, która boi się głównie mężczyzn, idealna. Tak więc trzymajcie kciuki, zby dziewczynom udało się.1 point
-
siemka, żyjemy :) ciekawa jestem czy ktos tutaj jeszcze zagląda ;) jakiś czas temu po naszym osiedlu błąkał się kaukazik, wiecie taki Fredzio więc mieliśmy do niego słabość błąkał się i błąkał ale zorganizowała się grupa sąsiadów i przy pomocy TROPu udało się go po kilku miesiącach odłowić i tak Puszek pojechał na Paluch w weekend dostał Puszek obroże po Fredziu bo te paluchowe były dla niego za małe ;) wygląda dumnie :) i jest do adopcji, zobaczcie sami :) https://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/011901807?fbclid=IwAR2m9k6AqGPwe6WVZpzfB0ijKhK52LJac8qltB9dDMgGm2ti-O5_DEQ2imU wiecie, że my , Fredzio, chętnie ale .. my mamy Macia na wiecznym tymczasie ;), ewidentnie coś w naszym psim zyciu coś poszło nie tak ;) ale ... olać to ;) jeszcze trafimy na swojego FredzioPuszka :) zdjęcie Puszka na Paluchu autorstwa Kasi Kielar :), która dba o chłopaka całym sercem :)1 point
-
A ja przywitam się szybko i zaraz znikam - rano mam 2 wizyty u lekarzy. Dobrze, że rano. Muszę jeszcze w drodze powrotnej kupić wiązankę na jutrzejszy pogrzeb sąsiada. A tak w ogóle to bardzo się cieszę, - czwartek przylatuje moje chrześnica z synem. Wprawdzie tylko na 3 dni, ale nie widziałam jej już 3 lata. Wstępnie umówiłyśmy się na piątek, chociaż kilka godzin będzie dla mnie. Małego w realu widziałam chyba 5 lat temu. Szkoda, że nie zabiera ze sobą również córki którą znam jedynie ze zdjęć i filmików, ale to chłopcu chciała pokazać choć trochę Polski. Córka ma dopiero 2,5 roku i byłaby rzeczywiście przeszkodą w tej sytuacji. Mieszkają na stałe w Wiedniu, urlopy spędzają u dziadków w Portugalii i na Polskę brak czasu. Pozostają telefony i Skype. Ja, niestety, nie mogę nawet marzyć aby wybrać się do nich ze względu na posiadany inwentarz. Nie mam kogo zostawić "na gospodarstwie". Czasem tak układa się życie. Obiecałam na jej ślubie, że będę w Austrii kiedy jej brat będzie się żenił. Ale Michałowi ani to w głowie choć lata pędzą. A ja cały czas myślę jak mogłabym tę obietnicę zrealizować w obecnej sytuacji i dotąd nic nie wymyśliłam. Trzymajcie się zdrowo!1 point
-
Wpadam zostawić znowu pozdrowienia :)1 point
-
moja koleżanka ptaki ranne wszędzie widzi. A przy sobie nosi zawsze sznurek. Bo pudełko się jakieś znajdzie gorzej ze sznurkiem. I tak zarażona jej pasją ratowania - chciałam kiedyś pewnej mroźnej zimy ratować kaczkę na przystanku ( przy Wileńskim) . Chodziła biedna kaczka i odlecieć nie mogła. Coś ze skrzydełkiem czy licho wie... Zebrał się tłum współczujących .. i tak staliśmy i debatowaliśmy. Czekaliśmy na ekostraż :) tupaliśmy nóżkami a kaczka z nami.. Chodziła po ulicy i żadnego fruuu nie chciała zrobić. W pewnym momencie podszedł do mnie miły Pan i rzekł... Pani... ta kaczka tu zawsze na 18'tą na kolację przylatuje. Ona nie jest ranna. Rzeczywiście, jak ten tłum zrobił większe Fruuuuu kaczka odleciała. Musiałam odwołać ekostraż. :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Tak, to prawda ! Ja też z radością czytam wieści z domów stałych, zwłaszcza, kiedy są tak dobre, jak te. Fajnie jest wiedzieć, jak sie im żyje w nowych miejscach, czy są zdrowe i szczęśliwe. A kiedy jeszcze są fotki to już tylko można popłakać z radości ! Nasza Bogusia to PEREŁKA ! Ma "nosa" do dobrych domków ! Razem tworzycie Anulko idealny duet.1 point
-
Jestem, Kochane, jestem :) Rzeczywiście trochę wybyłam z domu, zastąpił mnie Tomek i Aga, która przyjechała na te kilka dni. Kasja pojechała do domu na swoje w poniedziałek. Codziennie rozmawiam z tymi znajomymi, i mam nadzieję, że sunia juz wrasta w nowa rodzinę. Z tymczasów mamy tylko nadal Bazię. Nie wyobrażam sobie rozstania z nią........ Nasze suczynki - seniorki trzymają się dobrze, apetyt dopisuje, dużo śpią, i trzeba je budzić na siusiu, i coraz częściej zdarza im się to załatwić w domu :(. Radość z mojego wczorajszego powrotu do domu była niewyobrażalna :) , choć Zulka chyba nawet nie zauwazyła, ze wyjeżdżałam. Ma swój maleńki starczy świat i nie bardzo już reaguje na cokolwiek, chyba ze to miska z jedzeniem. Kojec gminny pusty, nasz pusty. Pewnie do czasu.... A propos ślubu-kupiłam dwie sukienki przez internet. Kiedyś zaryzykowałam i musiałam te szatki oddać. Teraz - rewelacja! Śliczne, letnie, w jasne kwiaty, dostawa w dwa dni po zamówieniu! Jeszczetylko jakieś sandałki i torebka i jestem gotowa na ślub Pawła :)1 point
-
zapraszam na bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/350234-ciuchy-i-reszta-do-30072019-rgodz-21-dla-sbm-i-dt-sylwija/1 point
-
Jestem, ale mam taki niedobór czasu, że nie wiem co pierwsze zrobić. Melunia po trudach dotychczasowego życia, będzie miała życie sielskie, anielskie. Wspaniali ludzie z otwartym sercem dla zwierząt. Psy mają od zawsze i zawsze ze schroniska lub przygarnięte z ulicy. Sterylka to oczywista oczywistość więc nawet nie ma o czym mówić. Sprawa adresówki dogadana. Sytuacja materialna opiekunów zapewnia zaspokojenie potrzeb suni w każdym względzie. Dobry wet w pobliskiej okolicy. Doskonałe warunki lokalowo-podwórzowe :) Jedno i drugie wielkie. Bardzo duży ogrodzony teren. Trochu martwi mnie brak podmurówki.1 point
-
Poważna sytuacja... Mam nadzieję, że te choroby dadzą się opanować, jeśli już nie wyleczyć i Misiu będzie długo cieszył się dostatnią i spokojną emeryturą. Wwygląda na zadowolonego mimo wszystko.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Po spacerze podsunęłam miseczkę z zupą ale nie miał ochoty...poleżał, odpoczął a przed chwilą usiadł w legowisku i znacząco zaczął się oblizywać :) Podałam... wypił sporo ,)1 point
-
Na mieciutkim bryluje, awans społeczny był to co on tam będzie jakąś wodę pił. Swoją drogą strach pomyśleć do sobie może na obiad zażyczyć... ;)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Rany, Royal Canin to najgorsze co można wybrać. Mój przywoieziony z Francji pies o mało nie zszedł z glodu bo jej nie przyswajał, chyba ziemniaki by mu bardziej służyły. Na szczęście miał dopiero 8 tyg. więc po przywiezieniu go do domu odkarmiłam go normalnym, właściwym dla psa jedzeniem czyli mięsem z dodatkami. Sucha karma jest używana tylko awaryjnie, mam psy 50 lat i cale życie są karmione naturalnie mięsem, jakoś nawet jak pracowaliśmy dawaliśmy radę karmić 4 duże psy naturalnie. Bo psy to nie kury, którym wystarczy sypnąć bobków jak ziarna i mieć spokój z robotą.1 point