Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/25/19 in all areas

  1. Dlugo mnie tu nie było, a tu tyle dobrych wiadomości :) Na świąteczne życzenia jest już zdecydowanie za późno, więc przesyłamy ciepłe, już prawie majowe pozdrowienia Kenya dziś w ogrodzie:
    3 points
  2. Można puścić kciuki, bo Tofik zostaje na stałe w DS, P. Patrycja nie jest w stanie go oddać. W opiece nad Tofikiem pomogą jej rodzice, teraz Tofik jest u nich. Długo rozmawiałam z p. Partycją i myślę, że mogę już być spokojna.
    3 points
  3. Kochani, wszyscy tak mądrze i wspaniale piszecie. DZIĘKUJĘ!!! Bardzo brakuje mi Misia, ciągle się oglądam, gdzie jest. Mój kochany. Wieczorem i rano dopadła mnie myśl, "trzeba dać Misiowi tabletki", dopiero po chwili się opamiętałam. Wczoraj długo płakałam, serce cały czas ściska niewyobrażalny ból. Misio był cudownym, kochanym psiakiem, takim cudownym Słoneczkiem. Był u mnie w BDT, ale to nie przeszkadzało mi kochać go najbardziej na świecie. Mam nadzieję, że był u mnie szczęśliwy. Nie chwalcie mnie proszę, nic wielkiego nie zrobiłam, po prostu dałam miłość opiekę i schronienie takiej małej, bezbronnej, starszej istotce, cudownemu psiakowi.
    2 points
  4. Wybacz, ale uśmiałam się :)))) Wytrzymaj, boli, ale w ostatecznym rozrachunku pomoże. Moja sąsiadka, mocno starsza Pani, chodziła na masaże kręgosłupa zalecone przez lekarza. Rehabilitant jednak niezbyt się przykładał, a sąsiadka, dla której to nie była pierwsza rehabilitacja, w końcu się wkurzyła i powiedziała mu tak: - Ja tu przyszłam na masaż, Głaskać to ma mnie kto w domu. Omal nie pękłam ze śmiechu, tym bardziej, że owa Pani jest samotną starą panną :) Ale poczucie humoru i cięty język ma, świetna z niej kobitka :)))
    2 points
  5. Tak - ja jestem wnuczką od jednej siostry, p. Mirella od drugiej. Ich losy związane były z tragiczną historia Kresów, po ucieczce z tamtych terenów utrzymywały kontakt tylko poprzez listy, dzieliło je wiele granic, spotkały się tylko raz po wojnie w Polsce. Ale gdzieś tam w opowieściach rodzinnych pojawiały się nasze imiona, więc p. Mirella Zamość kojarzyła z rodziną siostry swojej babci... W trakcie jednej z przedaopcyjnych rozmów zapytała Alaskan o moje panieńskie nazwisko, które znała z opowieści ... Niesamowita historia, ale prawdziwa:). A wszystko m.in. dzięki temu wątkowi...
    2 points
  6. I ja bardzo się cieszę::) Dzięki tym wszystkim tak wspaniale zakończonym adopcjom wątek stał się bardziej radosny :) A ja dołożę jeszcze jedną szczęśliwie zakończoną historię, która ma związek z tym wątkiem - w pewnym momencie adopcji Mini okazało się, że p. Mirella to moja dosyć bliska rodzina; dawno temu tragiczne losy wojenne i powojenne rozdzieliły dwie siostry i dopiero teraz, dzięki miłości do zwierząt, odnalazły się ich prawnuczki :)
    2 points
  7. Udało mi się dzisiaj rano porozmawiać z Jo37, poprosiłam o jak najszybsze zamówienie karmy, mam nadzieję, ze dotrze do Murki jak najszybciej.
    1 point
  8. Bogduniu, dzisiaj minął tydzień, jak Nelcia pojechała do swojego domku, a juz śpi z państwem w łóżku, daje się głaskać i cieszy się na ich widok. Jestem z niej po prostu dumna!!! Proszę usuń juz ogłosznie Nelci.
    1 point
  9. 1 point
  10. Wczoraj przed zaśnięciem miałam takie irracjonalne myśli, że ciemna noc, a Misio z daleka ode mnie, biedny, opuszczony. Mam nadzieję, że był szczęśliwy przez te wspólne 3 lata. To straszne, że te biedactwa są od nas tak bardzo zależne, zdane na łaskę i niełaskę. Misio miał mnie, Melcię i Kajunię, a tysiące psiaków i kociaków odchodzi w zapomnieniu, w schroniskach, albo przykute łańcuchem do budy. To straszne
    1 point
  11. Czeka na malucha fajny domek. Fajny i do tego z siostrzyczką wiec teraz nic tylko życzyć maluchowi zdrowia i samych pięknych dni w nowym domku :)
    1 point
  12. Ja miałam sukę, która straciła wzrok, to nie było PRA ale nie widziała. W domu radziła sobie doskonale, długo nawet nie wiedzieliśmy, że nie widzi. Dopiero na spacerach nie chciała być spuszczana ze smyczy, czuła się pewniej mając kontakt z nami a ja zamieniłam się w przewodniczkę niewidomej - przed każdym krawężnikiem albo pierwszym stopniem schodów dawałam jej sygnał lekkim szarpnięciem smyczy, ona macała łapą przed sobą, trafiała na stopień i dalej już calkiem sprawnie wchodziła lub schodziła ze schodów.
    1 point
  13. Bardzo smutny widok..... Pokazalam staruszka mojej przyjaciolce. Gdyby znalazl sie dla niego DT za karme, badania i potrzebne leczenie, to moglaby ona na siebie wziac obowiazek utrzymania biedaka. Niestety nie jest w stanie kolejnemu psiakowi oplacic jeszcze hotelu.
    1 point
  14. Dziękuje dziewczyny za kciuki. Spotkanie się odbyło. kori się wspaniale zaprezentował, Dexterka go wychwaliła, że po prostu idealnie wszystko. Młodzi ludzie tez dobrze do niego podeszli i wydawało się, że stanowią bardzo zgrane trio:) Pan i Pani pochodzą z bardzo spiolubnych rodzin. W domach rodzinnych zawsze były psy (teraz u rodziców Pana jest ich 5, a u rodziców Pani 2). Wszystko dobrze...jedynie można by się doczepić wieku, bo są w okolicach 20-25 lat, ale juz obydwoje pracujący. Zobaczymy. Na razie nie dzwonili, by potwierdzić chęć adopcji.
    1 point
  15. A może jednak... Nie wszyscy wyjeżdżają i będzie czas na szukanie psiaka... Nie tracimy nadziei. Nowe fotki Grzesia są śliczne.
    1 point
  16. ojej Tinko dopiero zajrzałam na wątek :( biegaj szczęśliwie za TM AlfaLS dziękujemy za opiekę na Tinką
    1 point
  17. Dziękuję za miłe słowa :) Takie spiętrzenia prac zdarzają się, bo jestem skarbnikiem dla 6 psiaków i dwa mam w hotelikach, a jeszcze obsługa bazarku :) Mam nadzieję, że wybaczyłaś mi opóźnienie
    1 point
  18. Witaj Czarnulku, dobrego dnia. Jakoś dalej nie widać domku, wybitnie uzdolniona wiedźma wzięła Cię pod swoją opiekę i nie chce wypuścić ze swoich łap.
    1 point
  19. Acha dostałam zdjęcie Beni i informację, że Benia nie bawi się z psami, bo się ich boi z wyjątkiem psiaka u babci. Z innego punktu widzenia Benia nie jest ani gruba, ani długa. Jest w sam raz :) Idę spać. Najwyższy czas. Już niedługo, za godzinę, będę wstawać.
    1 point
  20. Witajcie w kolejny wiosenny dzień. Przepraszam - do dnia to jeszcze sporo czasu, ale zaraz znikam, idę w ślady psów./ One tylko wyskoczyły zrobić siusiu i śpią. Słychać jak Misiek pochrapuje. Trzeba brać z nich dobry przykład, mają zdrowe nawyki. Trzymajcie się zdrowo i odpoczywajcie (o ile Mimiśka pozwoli na to).
    1 point
  21. Mnie powaliło przerażenie w jej oczach :( Widać jak maleńka jest przerażone tym co ją spotkało :( Oby ci państwo zakochali się w tej suni.
    1 point
  22. Mnie zupełnie rozwalił ten staruszeczek:( Czarną sunię wysyłam Pani, która adoptowała od nas Myszkę. Podobno sąsiedzi są zachwyceni nią i planują sami adopcję. Może właśnie ta podobna do Myszki sunia ich zauroczy:(
    1 point
  23. Serce mi się ściska, ilekroć wchodzę na wątek :(
    1 point
  24. Czasami trzeba wziąć ten ból na siebie, by psa uwolnić od niego. To bardzo trudne. Bardzo współczuję.
    1 point
  25. Oswajamy kontenerek. Czasem może się przydać. https://drive.google.com/file/d/12WaRcODwVugqmCgPszjIybuv2nopBAo2/view?usp=drivesdk
    1 point
  26. Smutno czytać, o odejściu kolejnego psa:( Staruszki powinny dożywać swoich dni w cieple własnego domu. Muszę skontrolować, czy mam jeszcze coś na koncie. Jeśli tak, zasilę Zrzutkę.
    1 point
  27. Nowe zdjęcia. Nadii łapka nie utrudnia funkcjonowania. W domu, na spokojnie opiera się na niej, jak biega, to nie przeszkadza jej.
    1 point
  28. Cóż - Grześ musi dbać by się ludziom za bardzo nie nudziło. No, a przede wszystkim o własne przyjemności≥No bo jak można nie korzystać z takiej pociągającej trawki? Długo jej nie było, czas nadrabiać zaległości w tym temacie.
    1 point
  29. 1 point
  30. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Fajnie, że zaglądacie do Tinki (*)... MALWO kochana, napisałaś tak pięknie... W zasadzie, biorąc pod swój dach praktycznie tylko stare albo chore zwierzaki, powinnam się jakoś "uodpornić" na to odchodzenie. Tylko, że to się nie da... Jedynie pomaga ta świadomość, że jakiś okres swojego życia te zwierzaki spędziły w godnych warunkach...
    1 point
  31. AlfaLS - pamiętaj, ze Ty ja uratowałaś ze schronu i dałaś miejsce w hoteliku, a później prawdziwy dom. Dla psiny tylko to się liczy, że nie była sama. Miała obok siebie człowieka, była najedzona, zaopiekowana i wygłaskana. Nie umarła na schroniskowym betonie za kratkami. Przykro, ze odeszła, ale w końcówce swego życia miała naprawdę dobre i godne życie.
    1 point
  32. Jestem po rozmowie z pańcią Kamy/Tosi. Sunia zostaje w DS. Kamusia zaczęła się zachowywać jak normalny szczeniak. Wszędzie jej pełno, interesuje się otoczeniem wręcz jest ciekawska. Biega na ogródku. Już nie brudzi, chodzi ładnie na spacerach. Pańcię obrała sobie za przewodnika. Chodzi za nią krok w krok, podchodzi do niej i kładzie główkę na kolanach o czym pani marzyła. Pańcio powiedział ,że nawet gdyby pańcia chciała oddać Kamę, to on się nie zgodzi. Cała rodzina orzekła zgodnie ,że sunia jest ich i koniec, nie ma tematu. Kamusia ma jeszcze zapędy niszczycielskie , zgryzła listwę przypodłogową ,ale pani nie wyglądała na zmartwioną. Na koniec pani powiedziała ,że obie możemy odetchnąć. Decyzja zapadła i się nie zmieni. Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy. Szykowałam się na ewentualne przyjęcie suni, a teraz już wiem co mam robić. Szafirko , czy możesz przesłać mi umowę adopcyjną Kamy?
    1 point
  33. Capri wraz z rodziną świątecznie pozdrawiają :) Uwielbia wypady w góry i po nich wędrować :)
    1 point
  34. 1 point
  35. Wszystkim Przyjaciołom Grzesia życzę pięknej Wielkanocy.
    1 point
  36. Troszkę pierwszego planu Misiaka. W legowisku poruszona, ale ten uśmiech musiałam Wam pokazać :)
    1 point
×
×
  • Create New...