Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/10/19 in all areas
-
We wtorek, jeśli Królestwo "brexitowe" wpuści.....teraz póki co kilkadziesiąt kilometrów dla tak ważnej sprawy ,to nie problem. Trzymajcie kciuki i niech się poszczęści Dianeczce!4 points
-
Ode mnie jeszcze kilka ogłoszeń Szantusi: https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wroclaw/szanta-+-bursztynowa-psia-dama-szuka-pani-do-kochania/1004729995580910470665509 https://wroclaw.lento.pl/szanta-bursztynowa-psia-dama-szuka-pani,7755867.html https://gratka.pl/zwierzeta/szanta-bursztynowa-psia-dama-szuka-pani-do-kochania/oi/11142455 Olx wyróżniłam na tydzień. Oby okazał się szczęśliwy dla suni. Od: dzisiaj Do: 8 maj Szanta - bursztynowa, psia dama, szuka p... podgląd edycja zakończ Za darmo Promowane do 17 kwi Statystyki Wyświetleń: 82 Tel: 2 Obserwuje: 03 points
-
No, niestety gęsi mimo, że piękne, to niszczą okropnie. Myśmy też początkowo kupili dwa gąsiątka. Chcieliśmy gąski, żeby nie było problemu z gąsiorem. Okazało się, że jedno to chłopak. Pewnego ranka mąż znalazł gąskę martwą, bez jakiegokolwiek śladu. Podejrzewamy, że mogła otruć się jagodami cisu, nic innego nie przychodzi do głowy. Trzeba było dokupić drugą i na szczęście udało się, że też dziewczyna. Teraz mamy całą lodówkę gęsich jaj. Wracając do tematu, Tania zrobiła postępy od wczoraj. Dziś daje mi się głaskać, nie tylko po brodzie czy głowie, ale wywaliła brzusio do głaskania. Teoretycznie mogłabym jej założyć smycz, ale na razie nie chcę niszczyć początków zaufania. To i tak już coś. Ona jest śliczną i kochaną sunieczką, aż serce się kroi na myśl, co musiała przejść. Tak się cieszę, że cierpliwa pańcia na nią czeka.3 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Masz rację. Wychodzi już, ale jak płoszy się, to zmyka do środka. Jutro eksperymentalne usunięcie transportera. Trzymajcie kciuki. Teraz, wiosną świat jest taki piękny, psy trudno do domu zagonić, a ta klipa siedzi w domu i boi się wyjść. Szkoda, że nie wie, ile traci. Moja córcia dziś porobiła wiosenne zdjecia. Oto kilka z nich. Gdyby Tania tylko chciała się przekonać, ile zapachów i wrażeń czeka na nią.2 points
-
1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z p. Bogusią, która adoptowała Zojkę i Linkę - córcie Wioli. Dziewczyny urosły, pięknie się rozwijają, wciąż są nierozłączne. Linka to z wyglądu i charakteru jamniorka, przypomina mamusię Wiolę, Zojka jest bardziej strachliwa, wyglądem podobna raczej do posokowca;) Obie nadal są dosyć lękliwe i wciąż bardzo boją się mężczyzn:( Zojka i Linka w domu w Warszawie1 point
-
1 point
-
1 point
-
Oglądnęłam krótszą łapkę i wygląda na to, że straciła stopę, a nie urodziła się z taką. Na końcu jest brzydka blizna, jakby się dłużej goiło. Może wpadła w jakieś wnyki czy miała wypadek? Brakuje łapki za piętą. W niczym suni to nie przeszkadza, ale może tłumaczy, dlaczego jest tak bardzo wylękniona. Nawet nie chce na mnie patrzeć, ale daje się dotykać, tylko przy tym aż podryguje. Sunie nie są agresywne. Przyjechały z tabletkami na odrobaczenie, zachipowane, są zaszczepione wirusówkami. Jedynie, to trzeba zawalczyć z pchlicą, ale już wczoraj kupiłam preparat, bo dowiedziałam się, że nie są zabezpieczone. Mają zdrowe uszy, Florcia cierpi na chorobę lokomocyjną, przyjechała cała w wymiotach, na szczęście samą żółcią i śliną. Sunie mają książeczki zdrowia, ale nie są one wypisane. Czy podano w schronisku orientacyjny wiek dziewczyn? Młodsza ma już kamień na zębach, po cycusiach widać, że raczej obie rodziły, bo mają spore sutki i gruczoł obwisły. Jak dla mnie ma ok 3 lat. Florka jest starsza. Ząbki ma już pożółkłe i ogólnie po pysiu też widać, że nie jest najmłodsza. Za to wygląda jak pluszak, bardzo w typie szpica. No i jest bardziej otwarta, na pewno szybciutko ludzie będą o nią dzwonić. Szkoda, że nikt ze schroniska nie zapytał o imiona suczek. To jedyne, co swojego miały, a tak niepotrzebnie będzie im trudniej. Sunie nie są towarzyskie w stosunku do innych psów, zgodnie oszczekały i owarczały psy za bramką w drzwiach. Nasze były ich bardzo ciekawe, bo za suniami szedł intensywny zapach schroniska, niestety ze względu na świeże rany po sterylkach, nie jest możliwa ich kąpiel.1 point
-
Przybieglam do suniek z watku Malenstw. Tyle, ze link znalazlam na profilu Ewy Marty. Dobrze, ze sunie zostaly zabrane z tego paskudnego miejsca. Minie troche, zanim o tym zapomna..... Poprosze o konto, wplace jednorazowo 60 zl. Deklaruje po 20 zl (lacznie 40 zl ) stalej deklaracji dla suczek.1 point
-
Tofik jak na razie w porządku. Dzisiaj dostałam zdjęcia ale Tofik biegał z kolegami i trudno mu było zrobić ładne fotki. Posłałam Bgrze.1 point
-
1 point
-
https://www.dogomania.com/forum/topic/349745-dwie-sieroty-prawdopodobnie-mama-i-córka-po-śmierci-opiekuna-znalazły-się-w-schronisku-i-nie-potrafią-się-tam-odnaleźć/ ŁaŁ! Działa:)1 point
-
Jestem u dziewczyn. Tyle na razie niestety mogę. Dzięki Dziewczyny ,że dałyście szansę obu suniom :****1 point
-
1 point
-
dziękuje, że zaglądacie:) dziś akurat Madzia mi o Koricu pisała tak: Muszę przyznać ,że on zdecydowanie lepiej czuje się z psami które są mniejsze od niego Mam wrażenie że duże go przytłaczają i trzyma się na dystans nigdy nie bawił się z żadnym który jest jego wielkości Mój alfik zachęcało do zabawy ale Kori nie chciał Nie wiem czy ci pisałam ale to chyba z Kasią jak rozmawiałam to powiedziałam jej że kori ma wychowaniu 5 miesięcznego szczeniaka Jest super wujkiem1 point
-
Też myślę, ze tak właśnie miało być. Samo to, że Mysia, jak Limba trafiły akurat do nas, to już chyba przeznaczenie. Po śmierci z powodu gruczolakoraka Sary miałam nadzieję, że oprócz Świstaka z rakiem, nie będę miała więcej psów nowotworowych, ale chyba jest mi pisane inaczej. Pojawiła się Limba, później Mysia. Zdjęcie sprzed godziny, żaden wyjazd pańcia nie wygląda inaczej, Myśka za każdym razem przyklejona do bramy. Tak myślę, że jeszcze trochę, a będzie musiał zabierać ją ze sobą w drogę. Domu chyba trzeba by jej szukać u samotnej pani, żeby mogła wyjechać z ukochanym tatuniem w pakiecie ;)1 point
-
Jeszcze trochę cierpliwości i Abi podejdzie do Opiekunki merdając ogonem... A wtedy Opiekunka zmieni się we Właścicielkę:-).1 point
-
1 point
-
A dzisiaj był właśnie TEN telefon :) Zadzwoniła Pani i zapytała czy ogłoszenie jest aktualne, bo jest zainteresowana sunią. Powiedziała, że Luna bardzo przypomina zmarłą w styczniu jej sunię. Pani mieszka na Dolnym Śląsku w mieszkaniu 180 m2 z dużym ogrodzonym ogrodem. Poinformowałam panią, że w najbliższy czwartek sunia będzie sterylizowana i że będzie mogła być adoptowana dopiero za około 2 tygodnie, że obowiązuje wizyta przed-adopcyjna i umowa. Podałam pani nr telefonu do Kasi, żeby mogła dowiedzieć się wszystkiego, co chciałaby wiedzieć o Lunie. Po rozmowie z Kasia pani zadzwoniła i powiedziała, że jest zdecydowana na adopcję suni :) Wdrażamy więc procedury :)1 point
-
Witajcie po długiej przerwie. Wpadłam na chwilę zobaczyć co u Lisia, a tu taka przykra wiadomość. Przepraszam za brak wpłat. Ostatnie lata są dla mnie ciężkie ze względu na zmianę sytuacji osobistej i zawodowej. Staram się doraźnie pomagać, póki co. Jesteście wspaniałe! Całym sercem Was podziwiam za konsekwencję i zaangażowanie. Mam nadzieję, że i ja będę kiedyś mogła powrócić do Dogomaniackiej aktywności. Żegnaj Lisiu kochany!1 point
-
o masz - znowu siła złego na jednego czyli jedną - Mama w szpitalu, lambie i inne paskudztwa i jeszcze guz :( sił życzę nieustannie a jak znajdziesz chwilkę zajrzyj na konto , wpłaciłam dla Argo sporą sumkę z bazarku a u Murki dług...1 point