Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/22/19 in all areas

  1. Muminki trochę lepiej. Krew w kupkach nadal się pojawia ( zdecydowanie mniej u Mini), ale konsystencja jest bardziej stała. No i Kenya nie wymiotuje więc wieczorem udało się wrócić do stałego żarełka. Dziewczyny mają też zdecydowanie więcej energii, co przekłada się na ilość unicestwianych zabawek... No i na nocne pobudki na zabawy i dodatkowe karmienie.
    6 points
  2. Jestem jestem wreszcie :) Blusieńka zaczarowała panią, która 3 tygodnie temu straciła swoją ukochaną sunię, i miała oczy jak Blusia. Pani przysłała mi zdjęcia tej suni :) Najpierw zarzekała się, że już żadengo więcej psa, ale na szczęście zrozumiała, że dom nie może być bez psa :)
    4 points
  3. Pierwszą noc w nowym domku Nortonek był trochę niespokojny, chodził po mieszkaniu, na drugi dzień też jeszcze tęsknił, ale jest bardzo dużo przytulany :) więc powolutku się przyzwyczai. A potem zaczął się już nawet pakować Państwu do łóżka :). Trochę tylko pojawił się problem z podsikiwaniem, co mu się nie zdarzało w dt. Ale może to jeszcze stres i wrażenia z dużych zmian jakie zaszły w jego życiu. I takie fotki z dzisiaj :).
    4 points
  4. Wg weta Kolia nie jest wysterylizowana, umawiać na sterylizację będziemy w przyszłym tygodniu, ponieważ Pani weterynarz jest ze swoją córką w szpitalu i trochę im się plany posypały. Miejmy nadzieję, że córka będzie miała się dobrze i niebawem wszystko wróci do normy. Kolia jest takim niespokojnym duchem, potrafi przechodzić w kółko po domu około pół godziny co jakiś czas - od drzwi do drzwi, od legowiska do legowiska, jakby szukała czegoś, jakby sama nie wiedziała czego chce. Boi się mopa, boi się klaśnięcia w dłonie, gwałtownych ruchów, głośniejszego mówienia. Reaguje wycofaniem nawet jak inne psy zaczynają szczekać. Kolia obawia się również przechodzenia przez drzwi. Toleruje psy, koty. Do nas podchodzi, ale nie usiądzie w pobliżu, raczej pójdzie gdzieś w kąt, żeby się położyć. Została oczywiście wykąpana, zniosła to w miarę spokojnie, ale wzrok miała taki, że obawiałam się, czy nie zastanawia się nad capnięciem mnie. Dredy wycięte, włosiska wyczesane. Zdjęcia oczywiście z kąta, ale wierzę, że z dnia na dzień będą swobodniejsze.
    3 points
  5. Blusia zawładnęła fotelem i nie każdego wpuszcza do towarzystwa. Dopiero dzisiaj zaczęła bez większego proszenia wychodzić na dwór. Ma troszkę problemów z wchodzeniem po schodach do domu. Ceni sobie spokój, ale toleruje oczywiście inne psy i koty. Moje córki też jej w ogóle nie przeszkadzają. Lubi być głaskana i to zwycięża.
    3 points
  6. W totalnym niedoczasie ostatnio żyję. Mimisia dzisiaj znowy będzie mi towarzyszyć do miasta, cóż, na razie czołgaczem, chyłkiem przemykając, próbując wcisnąć się w każdą napotkaną dziurę, lub na rączkach, przemieszczamy się po mieście, na peryferiach, p-r-a-w-i-e że "kozaczymy" ;), w gościach broszkujemy na kolanach. Nadchodzi weekend więc jakieś pstryki może powstawiam. Dzisiaj ostatnia wizyta Myszkina u weta i zobaczymy jak to się będzie rozwijać, Jeżynka trochę niedomaga, tak więc sporo czasu zajmują mi moje choraczki. U nas brzydko, mokro i mroźny wicher duje, coś mi szepcze do ucha że zima wraca ;) Dobrego dnia
    3 points
  7. 01.02. minął rok jak ostatni "mój " psiak /sunia Julcia z Zamościa / znalazła dom. Jutro minie rok jak musiałam pożegnać mojego skarbusia Artaska (*) Dopiero teraz byłam wstanie pomyśleć o uratowaniu kolejnej bidusi. Miałam kilka psiaków z dogo i FB na oku ale wczoraj wpadła mi w oko Balbinka a dzisiejsza Twoja decyzja o zabraniu Aureliuszka pomogła mi w wyborze.
    2 points
  8. Wiola coraz lepiej, nie ma wymiotów ani biegunki, je z apetytem. Myślę, ze najgorszy czas ma za sobą! Teraz jeszcze trochę nerwów, aby dwie pozostałe dorosłe sunie nic nie złapały i chyba zaczniemy wychodzić na prostą w tej lecznicy... Dziękujemy bardzo za troskę, ciepłe słowa - zawsze sprawiają cuda!
    2 points
  9. Muffinka pozdrawia z hoteliku. Jej stan jest zmienny, czasami nie można się od niej opędzić, bo skacze, zaczepia, domaga się głaskania, a czasami leży w legowisku, albo na kocu i ani drgnie. Boi się chodzić po schodach. Przez dwa pierwsze dni w ogóle nie chciała przekroczyć progu drzwi, dzisiaj już wyszła swobodnie, ale do domu została wniesiona. Zakolegowała się ze szczeniakiem, który zaczepia ją do zabawy i trochę z Blusią, ale tylko w zakresie leżenia na kanapie.
    2 points
  10. Więcej spacerków na samym początku w te same miejsca i skończy się posikiwanie.Jak zaznaczy sobie nowy teren swój to skończy się.Samce tak mają.
    2 points
  11. Kotki już w nowym domu, zwiedziły mieszkanie, zaliczyły kuwetę i nawet łóżko młodszej pani. Są ufne, jedynie kichnięcie je zaniepokoiło. Kociaki przywiózł pan, są książeczki, jakaś karma, leki, zabawki i kocyk. Koleżanka zleciła córce, że ma mnie powiadomić o dojeździe kociąt więc zaraz dzwoniła. Wiem, że dzwoniła i do Was. Obiecała przesłać zdjęcia. Ciemniejsza kotka sama przychodzi się miziać, jaśniejsza jest ciut ostrożniejsza. Bogusia jest zdziwiona, że są tak otwarte do ludzi. Jaśniejsza jeszcze dość ciężko oddycha.
    2 points
  12. Ogromnie Wam dziękuję za tę decyzję Los tych trzech psiaczków bardzo mnie wzruszył i nie mogą przestać o nich myśleć, ale też nie mogłam podjąć decyzji, któremu pomóc, a które pozostawić. Wasza decyzja pomogła mi w podjęciu mojej :) Niewidomy dziadeczek pojedzie do kikou. Już to z Nią uzgodniłam. Nie wiemy jakie miał dotychczas życie, ale możemy przypuszczać, że nie było mu dobrze, skoro znalazł się w schronisku. Koszt utrzymania to kwota 250,00 zł/m-c + wet + worek karmy raz na 3 miesiące. Nie była to łatwa decyzja, bo przecież mam pod opieką Lunę w hoteliku, na BDT Tinę i kilka stałych deklaracji, ale bardzo liczę na Waszą pomoc. Temu dziadeczkowi należy się godna starość. W schronie stare psiaki mają najgorzej, a ten w dodatku jest niewidomy. Udało się nam pomóc staruszkowi, niewidomemu Teosiowi więc mam nadzieję, że i ten psianek znajdzie swój dom, gdzie będzie kochany i pieszczony. Proszę pomóżcie dziadeczkowi. Wspólnie zmieńmy jego podły los.
    2 points
  13. Tak widziałam, ale gdybym udostępniła na moim profilu, to wszyscy znajomi byliby powiadomieni i przynajmniej część z nich zaglądnęła by, a nie wiem, jak to jest z udostępnieniem jaoko post. No ale chociaż tak udostępnię. EDIT Udostępniło się jednak na moim profilu. Super :)
    2 points
  14. We wtorek trzymamy kciuki za Rambo. Młody będzie miał operacje usunięcia zębów (wszystkich oprócz kłów) z powodu bardzo silnego plazmocytarnego zapalenia dziąseł. Ostatnie 5 miesięcy leczenia nie przynosi rezultatów i z uwagi na coraz gorszy stan paszczy ale także kiepskie samopoczucie Rambusia zdecydowaliśmy się na zabieg. Przy okazji przygotowania do operacji odwiedziliśmy dr Garncarz żeby sprawdzic Rambo kardiologicznie. Ku wielkiemu zdumieniu pani doktor dziura w sercu która miał „zasklepiła się”. Badała go 3 różnymi głowicami, 40 minut dłużej ale i tak wyniki ten sam. Rambo wyglada o wiele lepiej niż pół roku temu. Nastepna kontrola za rok
    2 points
  15. Ja ogłaszam Klarę na podkarpackie. W podkarpackim mam parę zaufanych znajomych, stąd też zaryzykowałam z tą okolicą. Cieszę się, że jest odzew i trzymam kciuki :-) Sama ostatnio znalazłam parę fajnych, naprawdę fajnych domów w podkarpackim... nie ma co od razu uważać, że jak Podkarpacie to już pies wyląduje na łańcuchu... we Wrocławiu, w samym centrum ostatnio też było parę interwencji, bo ktoś znęcał się nad psem... nie ma reguły, wszędzie są ludzie i ludziska.
    2 points
  16. Jestem w kontakcie z dziewczyną która odpowiadała za adopcję suni. Jest szansa, że znajdzie nowy dom, ale okaże się to w sobotę. Jest kilka warunków, które musiałyby zostać spełnione, żeby została tam na stałe. Jeśli to się nie uda, weźmiemy ją z Ellig pod opiekę. We wtorek pojechałaby do Anecik. Sunia jest tylko zaszczepiona przeciw wściekliźnie i raz odrobaczona. Trzeba zaszczepić przeciw wirusówkom, wysterylizować. Wcześniej pewie z uwagi na wiek zrobić echo serca. A potem będziemy szukać domku.
    2 points
  17. Aureliusz ma imię, ale tylko to i nic poza tym Głuchy, niedowidzący staruszeczek znalazł się w schronie. Nie znamy jego historii, co działo się z nim dotychczas. Nie znamy nawet jeszcze jego wieku, ale możemy się domyślić z jego wyglądu i z faktu porzucenia go, że nie miał dobrego życia. Zapewne piękny kiedyś psiak, tak wygląda dzisiaj. Smutny, sierść w nieładzie, a przecież tak niewiele trzeba, żeby psiak był szczęśliwy, zadbany Czy można przejść obojętnie obok tego biedaczka? Ja nie potrafię. Bardzo chcę poprawić jego parszywy los, ale sama nie udźwignę finansowo, ponieważ mam na BDT niespełna roczną Tinusię, która niedawno szczęśliwie wygrała walkę z parwowirozą i Lunę w PDT, której brakuje do pokrycia miesięcznego kosztu utrzymania 130,00 zł oraz kilka stałych deklaracji na różne psiaki. Dlatego bardzo gorąco Was proszę o pomoc w utrzymaniu Aureliusza. Ten psiak jest już u schyłku swego życia. Niech chociaż ten czas będzie dla niego łaskawy. Ogłoszenia dla Aureliusza I b-b na Katowice https://www.olx.pl/oferta/aureliusz-wciaz-marzy-o-wlasnym-domu-CID103-IDAWYCO.html wyróżnione do 29.08.2019 r. b-b na Poznań https://www.olx.pl/oferta/arus-prawie-jak-lew-CID103-IDAUYNN.html Havanka na Kraków https://www.olx.pl/oferta/aureliusz-wciaz-marzy-o-wlasnym-domu-CID103-IDAVoYy.html Tyś)ka) na Wrocław https://www.olx.pl/oferta/jego-puchata-mosc-cudowny-mini-szpic-pekinczyk-i-krol-lew-w-jednym-CID103-IDAYARn.html 24.08.2019 r. Aruś pojechał do Pani Marii, do swojego wymarzonego domu we Wrocławiu. W październiku pojedzie do miejscowości Łącznik, do domu z ogrodem, który Pani Maria zakupiła wraz ze swoją Przyjaciółką. Niestety Aruś wraca z adopcji! Myślałam, że własny dom zapewni mu dobre życie do końca jego dni. Myliłam się. Doszłam do wniosku, że nigdzie nie będzie mu lepiej niż u kikou. Postanowiłam nie ogłaszać więcej Arusia. 24.08.2019 r. do kikou przyjechała Sara - malutka niewidoma, głucha sunia z zamojskiego schronu. Miała zająć miejsce Arusia, który pojechał do DS do Wrocławia. Niestety Aruś musiał wrócić z adopcji, która wydawała się być super szczęściem. Teraz oba psiaczki mieszkają razem u kikou. Historia naszej znajomości z Sarą zaczyna się na 33 stronie tego wątku. Zgodnie z sugestią darczyńców, Sarunia i Aruś mają wspólne konto i wspólne rozliczenie finansowe. Zbiórka dla Sary na Ratujemy Zwierzaki - proszę o udostępnianie, bo od tego zależy jej powodzenie... https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomasara Gorąco proszę, kto jest na F.B. udostępniajcie zbiórkę Saruni. Fundacja ZEA pokryła koszt operacji Saruni w kwocie 350,00 zł. Kwota ta wpłynęła na konto suni 22 marca 2021 r. Po odejściu Arusia, w hoteliku u kikou, z Sarunią zamieszkał Dunio od 6.05.2021 r. Dunio odszedł 18.05.2021 r. W trakcie operacji guza prostaty stwierdzono dużo przerzutów. Zajęta cała cewka, pęcherz i okoliczne tkanki. Dunia nie wybudzono [*]
    1 point
  18. Dziękujemy Haniu za kąpiel i zdjęcia bidusi...Długi pobyt w schronie zrobi niestety swoje i odbił się na psychice Kolii :( Nie kłapie zębami więc to tyle dobrze.Mejmy nadzieję,że się nauczy żyć w normalnych warunkach i cieszyć życiem.
    1 point
  19. Znamy już powód pojawiania się krwi w kupkach szczeniorków - dzisiaj wetka zrobiła badanie kału i wyszły kokcydia :( Zaczynamy leczyć i mam wielką nadzieję, że teraz to już naprawdę będzie z górki i maluchy wyczerpały limit paskudnych chorób! Wetka powiedziała, że skoro dziewczyny z takim pasożytem pokonały parwo, to muszą mieć naprawdę wielką wolę życia. Kciuki wciąż potrzebne!
    1 point
  20. Zapisuję wątek Aureliusza, niestety teraz nie jestem w stanie mu pomóc finansowo ale od marca daję 10 zł m-c, więcej nie dam rady a przejść obojętnie nie potrafię
    1 point
  21. Ogłoszenia Tinki jakie znalażłam https://www.olx.pl/oferta/zina-9-cio-miesieczna-zdrowa-wysterylizowana-suczka-do-adopcji-CID103-IDy1l2A.html https://www.olx.pl/oferta/tinka-nieoszlifowany-czarny-diamencik-do-adopcji-CID103-IDxWZ6B.html Oby dwa na Kraków Nie wiem czy ma więcej. Ogłoszenie Lunki wkleiłam na jej wątku:)
    1 point
  22. Stokrotne dzięki Iwonko Oczywiście założę psiunkowi osobny wątek i podeslę Ci link. Będę prosiła wszystkich, którzy deklarow3ali wpłaty dla Teosia, żeby przenieśli swoje deklaracje ma tego psiaczka. To też niewidomy dziadeczek.
    1 point
  23. Bardzo na to wszyscy liczymy. Aukcja na leczenie Dragona i Luka juz sie zakonczyla. Do AnaGD dojechaly z opoznieniem sliczne psie wisiorki. AnaGD postanowila zrobic licytacje w formie EXPRESS na leki dla owczareczki Hery, towarzyszki Dragona i Lucka u ktorej stwierdzono zlosliwy nowotwor. Zapraszamy do licytacji na FB https://www.facebook.com/events/2336293606597602/?active_tab=discussion To jest zdjecie Dragona z przyjaciolka Hera , Ktora jest teraz ciezko chora :(
    1 point
  24. Też trzymam za to kciuki bo nie ma jak dobra atmosfera w pracy. Kochać się nie musimy ale dobrze,że choć życzliwi dla siebie jesteśmy:) No to ja zrobię drugiego i mam nadzieję,że Gabi się nie pogniewa :* Witam i ja Nowego na dobo.:) Do tego o podobnym nicku. Dobrze ,że nie takim samym
    1 point
  25. Jeżeli ktoś mógłby zająć się szukaniem suni domu to wezmę sprawy finansów na siebie. Elik mogłabyś spytać czy kikou miała by miejsce dla Balbinki ?
    1 point
  26. Anulko, zabieram psianka do kikou. Jeśli możesz to bardzo proszę o pomoc finansową dla niego :)
    1 point
  27. najładniej wychodzą zdjęcia psa - jak sie kucnie/kleknie na wysokości psa - z przodu/ przed psem - ale chociaż 2 metry od psa/ nie za blisko -bo zniekształci proporcje jak masz aparat fotograficzny lub telefon z ustawieniami - to można ustawić "portret" i wtedy aparat będzie wiedział jak naświetlać/ ale pies musi być w miarę nieruchomy/ i ładniejsze zdjęcie wyjdzie na zewnątrz / niż w pomieszczeniu albo z boku, ale tak, żeby pies patrzył na fotografa/wystarczy zmoknąć czy zagadać jak masz aparat fotograficzny/ lepszy telefon -to bardzo ładne są zdjęcia w mocnym ruchu, wtedy cały pies w ruchu - ale słabym telefonem / czy słabym aparatem trudno zrobić nie-rozmazane; /i wtedy odległość od psa chociaz 10 metrów, robić z dobrą/maksymalną jakością, a potem powiększyć i przyciąć na komputerze, zeby był sam pies mnie się zdjecia anici podobają, bo sa bardzo naturalne, i gdybym szukała takiego psa -to by mnie zachęciły do poznania psa/ bo pies wygląda bardzo naturalnie i jest spokojny ale do ogłoszeń, wiadomo, lepiej robić takie typowe zdjęcia -czyli żeby pies wyglądał jak najkorzystniej
    1 point
  28. Trzymaj tak dalej Blondynku - w końcu świat okazał się dla Ciebie łaskawy i musisz z tego korzystać ile tylko można. Tylko nie zapomnij dziś o kubraczku bo znów mamy panującą nam zimę. Myślałam, że to szron po wczorajszym deszczu, le okazało się, że śnieg tez się pokazał. A było już tak fajnie.
    1 point
  29. Wiem, że jestem trochę spóźniona, ale napiszę, że bardzo ładny jest filmik z naszym Grzesiem.. Z lajkami przyjdę do Grzegorza jutro, bo znowu ich zabrakło...
    1 point
  30. Słodka staruszeczka Więcej srebra wokół oczek, ale błysk w oczkach nadal ten sam, choć nieco zmętniony upływem czasu. Kolejnych, szczęśliwych lat ioby jak najwięcej :)
    1 point
  31. Wczoraj jeden z maleńkich chłopaczków był prawie na zewnątrz, wychylał się ciekawie na boży świat :) Maminka próbowała go zawrócić, popychała wręcz nosem do budki, ale powiedziałam jej, ze już tak jest z dziećmi, muszą zacząć opuszczać gniazdko :)
    1 point
  32. Jest juz jakis czas w swoim domu, na FB są zdjecia z nowego domu. Bardzo się cieszę, ze tak szybko ktos z sercem zareagował.
    1 point
  33. Przerażające to wszystko. A dzisiaj Gajula jest padnięta jak nie wiem co. Wszystko przez mocno zapracowany weekend. Tropki w piątek po pracy i tropki dzisiaj. Już wczoraj Gajka odpoczywała, a dzisiejsze zajęcia jeszcze bardziej zmęczyły małą mordkę. Nawet specjalnie nie interesuje się otwieraną lodówką:) Jakby ktoś się stęsknił to wklejam wczorajszy odpoczynek Gajulca.
    1 point
  34. Nanusia się rozszalała. Zamontowałam jej długa linkę , bo urwie rękę na spacerze. Chce się bawić , bawić i jeszcze raz bawić. Łapie w dziób żołędzia ,podrzuca, turla, biegnie za nim. Sama robi fikołki w powietrzu , przewraca się na plecy, tarza się w śniegu. Potem ma jeszcze porcję biegania po ogródku za piłką. Ogólnie zrobił się z niej żywiołek. Na szczęście reaguje na kilka komend w tym siad, która ją na sekundę uspokaja. 2 dni temu poszła na spacer z panią z osiedla, która ma Jogusia z dogo , i która robiła mi nadzieję ,że adoptuje Nanę. Niestety dziś dostałam ostateczną , negatywną odpowiedź. Bardzo żałuję . W związku z tym dziś zrobię suni ogłoszenie. Nanie zdarza się jeszcze posiusiać pod siebie , ale naprawdę rzadko. Do obcych coraz ufniejsza. Będzie nam bardzo trudno się z nią rozstać.
    1 point
  35. Tyska, wlazłam tu i chyba od czasu do czasu kapnę jakimś groszem na Wasze bidy.podaj nr konta. Czy potrzebujecie jeszcze coś oprócz kasy, DT i DS?
    1 point
  36. :) Tak, Państwo stwierdzili, że idealne i im się podoba :) Bandziorek z ksywką Bandyta :)
    1 point
  37. Ale tu poważnie wyszedł... Ale nie miał ochoty na żadne zdjęcia tylko na spacer bo jak tylko odkładałem aparat to za raz odżywał:P
    1 point
×
×
  • Create New...