Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/06/19 in all areas

  1. Tyś(ka), dzięki za wstawienie zdjęć. Przedwczoraj wybiłam sobie łokieć przy upadku, wczoraj rano czymś się zatrułam, więc prawie cały dzień leżałam, w czym dzielnie wspierała mnie Mysia ;) Oto dokumentacja mysinej pomocy. Mysia to pies idealny: cichutka, grzeczniutka, spokojna, przyjacielska.
    7 points
  2. Marcyś, znaleziony przeze mnie kocurek już nie szuka domku..Zostaje w rodzinie!! Adoptuje go mój syn!!! Marcyś zamieszka w Warszawie, razem z koteczką Alpinką, też uratowaną przez ZEA.
    6 points
  3. Chyba na razie nie potrzeba... Jak wszystko będzie dobrze, to obie jamnikowate sunie będą miały wspólny dom!!! Pani zadzwoniła w sprawie jamnikowatej suni; usłyszała o historii psiej rodzinki i o siostrze naszej jamniczki no i decyzja jest jedna - niech przyjezdzają obie! Teraz tylko wizyta i zobaczymy... Kciuki potrzebne!!!
    3 points
  4. Sunia rezydentka pokazała Zefirkowi na dworze, że można gonić koty i że to jest fajne.. No i było fajne dla Zefirka. Na szczęście w domu takiej "lekcji" nie było, więc Zefirek jest tam nadal kocim aniołem :D
    3 points
  5. U Sary i Mai wszystko dobrze.Miały trochę luźniejsze koopale ale to było związane ze stresem.Dzisiaj już jest wszystko ok.Dziewczyny fajnie się aklimatyzują :) W odwiedzinach jest piesek córki ale dobrze się dogadują choć są trochę zazdrosne o swoje Pańciostwo.
    3 points
  6. Na jednym wątku Jaaga pisała, że nie umie wkleić zdjęć, a chciałaby pokazać Colę... :) Śliczna Cola, cudownie się rozwija, collie smooth :)
    3 points
  7. Przyszły pieniążki dla Nortonka p. Krystyny z fb (20zł) - bardzo dziękuję:). Po zapłaceniu styczniowego pobytu nortonkowe konto trochę na minusie. Nortonek ma poznać swój nowy dom 18ego w poniedziałek. To jeszcze trochę czasu. Tak że proszę Was nadal o kciuki :).
    2 points
  8. Ta sunieczka jest taka kochana, tak delikatna, maleńka, śliczna..... Boże, skąd ona się wzięła w środku lasu?...i jaki przypadek że ludzie pojechali tam, leśnymi dróżkami, bo oglądali kawał lasu, który zamierzają odkupić od sąsiada! ...
    2 points
  9. Przecież Lola jest mimronkowata,więc musi się z nimi dogadywać.
    1 point
  10. Nadeszła dla Czesterka pomoc finansowa od p.Agaty ze zbiórki od Zespołu Szkół Nr.10 w Zabrzu - 100,00zł.Ślicznie dziękujemy.
    1 point
  11. Zefirro coraz pewniejszy, coraz mniej się boi pana, znosi sobie coraz więcej "skarbów" na posłanie - czyli urządza się ;)) Oj, chyba trzeba szybko to przerwać, bo inaczej ciężko mu będzie opuścić ten dom..
    1 point
  12. Lolcia miała sterylkę wczoraj wieczorem . Wszystko jest w porządku. Teraz dochodzi do siebie w domu u Anety i podobno jest bardzo grzeczna, zna łóżko, super do mimronków . Same superlatywy. Czy te oczy mogą kłamać ???? :)
    1 point
  13. Na razie czekamy na telefon od pani z olxa... W ogłoszeniu numer Baltimoore, ja jeszcze swój podałam. Nawet jakby było wszystko super, to długa droga jeszcze..podleczyć się trzeba, poznać, wypytac, pewnie i okna ogarnąć, a przy okazji cierpliwość sprawdzić.. A to na wygnaniu..  Jak gdzieś tam to się zamyka, to i się pewnie otwiera.. 
    1 point
  14. Ja też nie rozumiem jak mogło nawet to nie działać:/ W każdym razie dogo już naprawione więc wrzucam bezpośrednio:) Zdjęcia są okołoświąteczne więc nie obyło się bez świątecznego i publicznego poniżenia Baja na zdjęciu:P
    1 point
  15. Ja też oglądam filmik po kilka razy.Fajnie,że się znalazł im domek razem.Byłyśmy wytrwałe w tym przekonaniu.Za to wytrwanie mamy podziękowanie w postaci filmików i wiadomości.A Sara i Maja i tak super wyglądają teraz w porównaniu do tego jak przyjechały ze schronu.Szafirka im dogadzała,dostawały trzy razy dziennie Animondę z suchym do tego Olekardin.Naprawdę o sunie dbała.08.12.18 przyjechały do hoteliku a poprawa jest bardzo duża w ich wyglądzie.Teraz jeszcze pomalutku się doszlifują w DS.Też bardzo istotnym jest aby miały sporo spacerów i mogły sobie wolno pobiegać bo mieszkanie jest małe a od tapczanu do kuchni odległość jest mierna.
    1 point
  16. Ja też mam w głowie sunieczkę, spać nie mogę. Pisałam już o tym do Poker - jeśli mała jest jeszcze w schronisku, to postaramy się z Alaskan ją zabrać (na razie nie wiem gdzie, nie mam pomysłu) i pojedzie z czarnymi szczeniakami do szafirki pod opiekę Poker, tak jak miało być. Dla malutkiej jasnej, która jest w Izbicy w lecznicy musimy coś wymyśleć...
    1 point
  17. Fajna sunia. Trzymam kciuki za dobry wynik. Kiedyś miałam tymczaske w takiej samej sytuacji,ale rodzina która zamierzała ją adoptować zdecydowała ,że weźmie sunię bez względu na wynik. Na szczęście był dobry.
    1 point
  18. Witam po baaaardzo dlugiej nieobecnosci....ale tak bywa:(((( Podajcie mi prosze kochane jeszcze raz numer Lisiowego konta.....Cosik musze wplacic... Bardzo mi wstyd....ze nie wplacalam tyle czasu obiecanej skromnej deklaracji....zmusily mnie niestety do tego pewne nieszczesne okolicznosci....
    1 point
  19. Do stołu podano :) I na wygnaniu.. Jak gdzieś tam to się zamyka, to i się pewnie otwiera..
    1 point
  20. O, nasz Pikuś to juz nie dzikus, o nie! Ale rzeczywiscie, gmina to w klatce by go wiozła, a my na kolankach, w kocyku, zawsze to dla niego milej...
    1 point
  21. Dziekuje ;) przedwczoraj minal tydzien jak sa u Kasi. W piatek moze zadzwonie do Kasi i podpytam.ktora juz powoli zaczniemy oglaszac. Fruzie jeszcze czeka sterylka a Meliske sterylka i chipowanie :)
    1 point
  22. Serdecznie zapraszam na bazarek z kalendarzami w opcji ile dasz za tyle masz! , oraz Matą do zabawy węchowej dla Twojego psa :) https://www.dogomania.com/forum/topic/349386-mata-węchowa-kalendarze2-i-serduszka-ile-dasz-za-tyle-masz-do-2002-g20/?tab=comments#comment-17425945
    1 point
  23. Oj tam oj tam, gdyby tylko chciał to by sobie poradził, wystarczyło by tylko nie podkarmiać i być bardziej zdecydowanym, ale....może wtedy to nie byłby mój Połówek ;))) No to dzisiaj trzymamy kciuki za Tysię
    1 point
  24. Wczoraj nie było chłopaków.. zapakowaly chłopaki prowiant suchy i mokry, kocyki i pojechały do sanatorium rozrabiać :) oczywiście w obu kupolach wetka robale znalazła.. Bosik ma tasiemca i te zwyklaki co zapomniałam jak się zwą, u Filcusia już tasiemca nie było za to te zwyklaki dalej są.. chyba w nim zostaną bo były już po 3 dni tepione i wracają.. rozmawiałam jeszcze z innym lekarzem o Filcusia guzie. I generalnie doradzają mi zabieg. Przede wszystkim dlatego, że organizm nauczył się funkcjonować i reszta organów się przyzwyczaiła do tego, że coś tam jest. Tak już się dopasowaly i nie wiadomo co będzie jak się to wyciągnie. Oglądałam nie dawno sekcję szczurka z guzem. Rzeczywiście w organizmie było wszystko tak wpasowane jakoś...do tego trzeba by wycinać jakby więcej na tym co zrosniete. Dość sensownie to brzmi. Wczoraj padlam bez mycia. Dobrze że z jednym otwartym na zapalce okiem jeść dałam na noc. Bosik nie dostał kroplowki, tylko podskornie skondensowane to co miał dostać, w odstępach czasu. Tak mu to z plucek spływa że lekarka bała się go sterować podpinaniem igly i rurkami, że się bardziej dusić zacznie jak się zestresuje. Ogólnie to dobrze nie wygląda, ale niestety tak musi być. Bosik ma to już w płucach, teraz zaczyna się odrywać i zwyczajnie musi wyjść. Cudów nie ma, nie zniknie.. W poniedziałek zaczął tak kaszlec, wg mnie na mokro jakby tam wszystko wychodziło. Że zastrzyki mi wyszły, a tabletki uznałam przy dusznosciach i kaszlu bezsensowne to doczekalam do planowej wizyty we wtorek. Dziś sam Bosmanek jedzie do weta. miałam go pochwalić, że taki porządny kocio a nie syfiarz jak my z Filcakiem, że nawet z kuwety nie wyrzuca...A tu wchodzę, kołderką zakryta kupa w kuwecie, a kocykiem miska z mokrym :))))) trza przyznać fantazję ma :) U Filcusia, znaczy w naszym łóżku, no dobra w łóżku Filcusia w którym czasem i ja się loguje jest...kupa mokrego, a czasem i suchego zwirku najczęściej. A na środku sam on - pan domu i tego rozgardiaszu siedzi i myje usiusiane łapcie. I patrzy wzrokiem mówiącym "o co chodzi, zamiatałem, a nie chwalisz i nie doceniasz " :) na Bosmanka ogłoszenie, takie na próbę, nie wyróżnione z wczoraj, ktoś odpisał - co by to nie miało wyniknąć- bardzo dobry znak https://m.olx.pl/oferta/tez-mnie-ominiesz-bo-jestem-chory-CID103-IDywpu0.html#position=6&page=1 Witam, moglabym sie umowic na jakies spotkanie z Bosmanem i jego opiekunką? Jestem zakochana w nim, mam kociolubnego psa innych kotów nie planuje.
    1 point
  25. Dobrego, spokojnego dnia Blondasku. Trzymaj się zdrowo razem z kumplami.
    1 point
  26. Zefirek uczył się dziś bawić piłeczką! Całkiem przyzwoicie mu szło, nawet ze dwa razy wziął ją w pyszczek, a potem oddał pani, ale potem jednak uznał, że jest za fajna na dzielenie się nią i że będzie sam się nią bawił, więc czmychnął z nią na pięterko i zaniósł oczywiście na swój kocyk :)
    1 point
  27. Dora, poleciała z małym poślizgiem moja stała na bezdomniaki, dorzuciłam 20 zł "na dług po Carmen" ale ponieważ Madie dług spłaciła to zagospodaruj kaskę wg uznania :)
    1 point
  28. Dzisiaj byłyśmy z Alaskan znowu u psiulek, zawoziłyśmy szczeniaka ze schroniska na przechowanie, bo jedzie z 3 innymi do szafirki. Tutaj wątek : https://www.dogomania.com/forum/topic/349383-trzy-czarne-szczeniaczki-czekają-na-transport-do-hoteliku/ Zrobiłam parę zdjęć temu ostatniemu szczeniakowi, dzisiaj wyglada lepiej, będzie z niej ładna sunieczka. Kto może pomóc z ogłoszeniami?
    1 point
  29. Mamy taką bidulę do adopcji :( Buras. Zwyczajna mimo okrąglutkiej, nieco rasowej główki, banalnie pręgowana mimo żbikowych znaczeń i nikomu niepotrzebna... Nic szczególnego. Kto by ją chciał? Może to dlatego za bardzo nie wzruszał los koteczki przechodzących ludzi... może dlatego tyle osób minęło ją, kiedy leżała pogryziona przez jakieś zwierzę... Niezauważana, zbyt zwyczajna na zauważenie... Burasia trafiła do Miejskiego Zarządu Dróg w dniu 07.01.2019r. i jest tam do dnia dzisiejszego - w klatce, bo nie ma tutaj miejsca dla kotków... zapomniana... Mimo, że już jest wyleczona i zdrowa to wciąż czeka na swoją szansę. Burasia nie znała do tej pory człowieka, więc potrzebuje czasu i spokoju... ale kiedy tylko człowiek jest cierpliwy to z dzikiego niedźwiadka przemienia się w proludzkiego, lubiącego ręce człowieka misia... I chociaż obecnie nie wygląda być może korzystnie wciśnięta w klatkę... i być może nie wyróżnia się na pierwszy rzut oka niczym od innych kotów, to wiemy, że w odpowiednich rękach, POKOCHANA stanie się najpiękniejszym kotem w dzielnicy. Bo nie od dziś wiadomo, że miłość czyni cuda.
    1 point
  30. 1 point
  31. Wczoraj była wizyta przedadopcyjna i wygląda na to, że Nortonek będzie miał ...DOM :). Będzie musiał poczekać jeszcze około dwóch tygodni, ponieważ Pani ma dwa wyjazdy w najbliższym czasie. Także że spokojna będę dopiero za jakiś czas, jak już Nortonek zamieszka u Państwa, jak się zaaklimatyzuje, przyzwyczai, że jest teraz jedynym psiakiem w domu i nie zje mieszkania z tęsknoty za panią Ewą i dwójką swoich przyjaciół - opiekuńczą Amy i łobuzerską Ulką ;).
    1 point
  32. A kuku :)) po kilku minutach sam wyszedł z transportera i się zalogował w klatce. Pojadł, popił i beknął :)) ogólnie kocik bardzo kontaktowy, zostawiłam go na razie samego, ma jeszcze legowisko na klatce, kuwetę, pewnie się jeszcze krępuje ;) Z Filcusiem jak już powiedzieli mi że kreska się zrobiła po pół godzinie to straciłam resztki wątpliwości.. Ale mimo wszystko myślę, że lepsza choroba zdiagnozowana niż niezdiagnozowana..
    1 point
  33. Ufff, u Hopci, Polusi i Mattilu wszystko OK :)! Nie wytrzymałam - napisałam i teraz śpieszę Was uspokoić :).
    1 point
×
×
  • Create New...