Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/28/18 in all areas

  1. Zazwyczaj biorę jednego staruszka na grupę, obecnie mam sunię na BDT i nie planowałam kolejnego, ale to był impuls - zobaczyłam zdjęcie i bez konsultacji z mężem powiedziałam elik "TAK". Dziadeczek jest cudowny, kochany. Na dzisiaj jestem w stanie stwierdzić, że nie widzi nic, ale bardzo nadrabia węchem, dużo wącha przed każdym krokiem. Jutro będzie jasno na dworze, to też może inaczej. Porusza się bardzo powoli, często rozjeżdżają mu się łapki i czekam, aż się pozbiera. Podobno całą drogę do nas spał i u nas też. Po podróży załatwił się na dworze, wieczorem również. Głównie leży w legowisku. Zjadł animondę (2 średnie porcje), zobaczymy jak jego jelita zareagują. Postaram się umówić do weta na jutro, aby zrobić badania i ogólne oględziny. Jutro zrobię kilka zdjęć i pewnie będą nowe obserwacje, najważniejsze, że maluchowi ciepło i nie głodno.
    4 points
  2. Smutne to bardzo, dobre tylko to, że na taką przystań trafiła. Niech na maxa korzysta z czasu , który jej został, nich domowe ciepełko zawsząd ją otacza.
    4 points
  3. Dziękuję za radę. Dziś ładnie zjadła. Robiłam jej zastrzyk,mąż w tym czasie ja smyrał ,ale biedulka i tak się posiusiała. Musiałam wyprać ogon i bryczesy, bo ona leży na brzuszku i siusia pod siebie. Aż serce pęka. Nana pozdrawia z kanapy. Moje piękne oczy, komu je dam ? Lubię pokazywać brzuszek Kicia mi nie przeszkadza
    4 points
  4. Nie byłabyś wrażliwym,dobrym człowiekiem,gdybys nie miała takich odczuć...Niech pocieszy Cie fakt,że Limba ma komfort psychiczny,jest zaopiekowana,kochana,czuje sie ważna...TY jej to dałaś. ..............
    4 points
  5. Dołączam do grona wzruszonych widokiem zadomowionych suniek - abyśmy jak najczęściej mogły oglądać takie zdjęcia, bezsprzecznie jeden z piękniejszych widoków na tym świecie!
    3 points
  6. Wizyta odbyła się o 18, chciałam aby Pan nie był sam, ale była też żona. Rodzina... wzruszyła mnie bardzo, cudowni ludzie. Państwo wybierają do adopcji psy trudne, ponieważ twierdzą, że są skrzywdzone i należy im się miłość, po za tym zazwyczaj nikt ich nie chce. Pani bardzo trudno było rozmawiać o poprzednim piesku, miała od razu łzy w oczach, Pan trzymał się dzielnie, ale było mu trudno. Kiedy spytałam o Mikę, zobaczyłam Pani błysk w oku, momentalny uśmiech i "ona jest śliczna, te jej uszy..." Dom raczej skromny, ale pozostała po ostatnim psie karma to Husse, wszelkie sprawy weterynaryjne załatwiane były u dr Hanusz - klinika weterynaryjna uznawana w całym województwie i niekoniecznie tania. Państwo pozwalali innym i będą pozwalać Mice spać na łóżku, dywanach, gdzie tylko będzie chciała i będzie czuła się bezpiecznie. Poinformowałam o stałych punktach przy adopcji, ale powiedziałam też o wychodzeniu na dwór na 2 smyczach, o adresówce, o pilnowaniu drzwi wyjściowych, na co Państwo ze świadomością odpowiedzieli, że oczywiście. Ludzie świadomi, zdecydowani, kochający zwierzęta. Polecam bardzo. Są w stanie zapłacić, lub dołożyć się do transportu.
    2 points
  7. Dziękuję!!! Dla zaglądających tutaj w oczekiwaniu na dobre wieści - transport już dograny - jutro ok. 8.30 TZ zabiera z lecznicy w Zamościu Marinkę, po drodze wstępuje po Magika i przekazuje ok.10.00 oba kociaki p. Grzegorzowi w Lublinie, który wiezie maluchy do Warszawy. W Warszawie oba kociaki odbiera p. Monika (pańcia Magika), a potem przekazuje Marinkę p. Ani. Z przyjemnością przyznaję, że oba kociaki będą miały cudowne właścicielki! O wszystkie nasze kontenerki zadba potem Jo37. Prosimy o kciuki, żeby wszystkie ogniwa w tym transporcie zadziałały!
    2 points
  8. dla tych które zostają wspaniałą pomocą są wolontariusze....kto ma siłe zachęcam, niech zapisze się nawet na 1 dzień wolontatiatu w najbliższym schronisku...czas zawsze się znajdzie, a dla tych psiaków to jedyne chwile normalności w ich smutnym życiu :(
    2 points
  9. Nie masz czego żałować :) Ugór nie do zaorania :)
    2 points
  10. Nie wiem komu dziękować w pierwszej kolejności :) Dziękuję więc Wam jednocześnie - Anetce, Jej Mężowi i Tobie Ewo Marto. To piękny gest z Waszej strony. Biedactwo nie wie ile współczucia, wsparcia i czułości wzbudziło jego nieszczęście.
    2 points
  11. Dzięki kochana. Rozmawiałam z Anecik chcąc dowiedzieć się ile mam zapłacić za wczorajszy transport i dzień pobytu, a Anecik na to, że całość jest prezentem dla dziadulka od nich:) W tej sytuacji chciałabym opłacić jakąś część lub całość (w zależności od wysokości kosztów) transportu do Szafirki Dziadulka:)
    2 points
  12. Piesio bidulek bardzo zagłodzony :( Dostał wczoraj jedzonko 3 razy w małych porcjach, żeby nie rozbolał go brzuszek, bo nie wiadomo jak długo nic nie jadł. Podreptał, zrobił wszystko co trzeba i usnął w miłym ciepełku na kocyku. Anecik zrobiła kilka zdjęć i jak złapie chwilkę wolnego czasu to wstawi na wątek. Aneciu bardzo serdecznie dziękuję Ci za piesia. Znam siebie i wiem, że nie mogłabym spać, ani jeść dopóki piesio nie byłby bezpieczny. Dzięki Tobie ten okres już się skończył. Dzisiaj będę dobrze i długo spać :)
    2 points
  13. Zrobiłam nowe zdjęcia, to prześlę dziś Toli na maila. Sarcia już ciężarem dobiła do Yuri, widocznie tasiemiec jej bardziej zniszczył jelitka i teraz nadrabia. Są grubaski, do tego puchatki na króciutkich grubych nózkach. Takie włochate paróweczki.
    2 points
  14. Mimiśka w roli kociego ochroniarza- i to jest super! Nic dziwnego, że koty spokojnie sobie śpią - Mimi jest stale na posterunku.
    2 points
  15. A to Balbinka. jest bardzo podobna kolorystycznie do Żabki. Widać przy kotach jaka jest malutka
    2 points
  16. Grzejemy dupencje przed kominkiem. Dom stały dla Mimisi może być pełen kotów, psów niekoniecznie, szczególnie suczek :)
    2 points
  17. Czy stary, niewidomy psiak ma szansę na przeżycie w schronie, w czasie mrozów? Na pewno nie! Czy możemy pozwolić mu umrzeć tam w mrozie, głodzie, poczuciu opuszczenia? Nie wolno nam zgodzić się na to!!! Dlatego musimy mu pomóc w odejściu z godnością, w ciepełku i z pełnym brzuszkiem. Wczoraj wieczorem (25.11.2018 r.) pewna pani podjęła decyzję, że adoptuje moją Lalunię, która przebywa w hoteliku u szafirki. Dzisiaj rano o 6:30 przysłała mi SMS-a, że rezygnuje z adopcji. Nawet nie stać ją było na rozmowę. A ja już podjęłam decyzję, że zabiorę staruszka ze schronu i pojedzie do szafirki w miejsce Laluni. Oczywiście uzgodniłam to wcześniej z szafirką. Nie będę komentować zachowania tej pani, bo szkoda czasu. Ja w przeciwieństwie do niej, nie zmienię decyzji, bo nie mogłabym spokojnie patrzeć na moje zaopiekowane psiaki, mając w oczach obraz tego biedaka   Nie dam rady utrzymać troje psów, w tym dwa w hotelach. Bardzo Was proszę pomóżcie mi i staruszkowi. Wierzę, że nie przejdziecie obojętnie obok losu biednego, porzuconego, starego, niewidomego psiaka. Liczę na Wasze gorące serca.
    1 point
  18. Serdecznie dziękuję za wsparcie dla Teosia i za troskę o niego Ten niewidomy staruszek poruszył wiele serc i myślę, że damy radę sprawić, aby jego gehenna przerodziła się za sprawą Hani w pogodną jesień życia.
    1 point
  19. No właśnie z tym czasem... Jak znajdujemy chwilę to staramy się jeździć w soboty podreptać z Celestyniakami, ale ostatnio mam jakiś deficyt czasu. Czyżby ziemia się szybciej kręciła?
    1 point
  20. Aktualizacja: HOSSA - opuściła schronisko :)
    1 point
  21. Limba pięknie wygląda tak w domowych klimatach, oby to jej szczęście mogło trwać jak najdłużej.
    1 point
  22. 1 point
  23. Biedne wszystkie stworki żyjące na dworzu, przy budach, w kojcach oraz te bez domu, samotne, bezdomne i głodne.... Niestety jest coraz zimniej i zwierzętom będzie coraz gorzej wytrzymać trudy pogody... Ja już teraz moim psiakom na spacer zakładam przeciwdeszczowe kurteczki z polarowym podbiciem, by bylo im w plecki cieplej.
    1 point
  24. Dzień dobry... ja tylko tak przyszłam napisać w pośpiechu... Mimisia dokładnie rok temu została wyciągnięta z kojca i trafiła do lecznicy, a potem do DT u shoto. Pamiętam jak dziś, że właśnie o tej porze wisiałam na telefonie z shoto i obie beczałyśmy do telefonu nad stanem psychicznym i fizycznym Mimi. Bardzo dziękuję, że od roku jesteście tutaj, wspieracie, zaglądacie. Wierzę, że Mimi znajdzie wyjątkowy dom. Ogłoszenia stale odnawiam i pokazuję moją ulubienicę komu się da. Pozdrawiam Was ciepło.
    1 point
  25. 1 point
  26. Prześliczne morduchna, jak malowana :) A czarnulka ma bardzo podobną morduchnę do mojej tymczaski Tinusi :)
    1 point
  27. Czasem psiak tak szybko złapie jakiś ochłap, że nawet nie zauważymy. Oby dzisiaj już było dobrze z brzuszkiem Bulinka.
    1 point
  28. Do pogody trzeba się przyzwyczaić, nie ma innego wyjścia. Ale do tego, że taki wspaniały psiak nikogo nie porusza to już nie bardzo. Trzymaj się Aniołku i lśnij z całych sił. Może jednak?
    1 point
  29. 1 point
  30. Wczoraj sunie były zestresowane a w szczególności Lemi.Wieczorem nie chciały wejść z Państwem na piętro,więc spały spokojnie w swoich legowiskach na dole.Dzisiaj już jest dużo lepiej i Holi zachowuje się tak,jak by to był jej dom od zawsze.Wszędzie jej pełno,wszystko ją interesuje i zaczepia do zabawy.Lemi jeszcze niepewna,spokojna ale już też śmiało sobie chodzi po domu.Dzisiaj w odwiedzinach byli rodzice p.Anety i co ciekawe,że Lemi z podniesionym do góry ogonkiem zaraz podeszła do drzwi i przywitała się z mamą.Cały czas jej nie odstępowała,położyła się koło jej nóg i dopraszała o drapanko.Podejrzewam,że w przeszłości jej pani mogła być właśnie starszą osobą,skoro tak do niej przylgnęłay.Z kotkiem jest jak na razie poprawnie.Holi bardzo by chciała się z nim pobawić ale kotek trzyma dystans.Lemi zupełnie nie zwraca na niego uwagi.Sunie jedzą,wszystko co trzeba załatwiają na zewnątrz i nie sprawiają puki co żadnych kłopotów :) Zadzwonię za kilka dni.
    1 point
  31. Zapraszam Was na wątek niewidomego dziadeczka, który miał przyjechać za Lalunię do szafirki i który jest z tego samego schronu, który nie tak dawno opuściła Lalunia. Szafirka zgodziła się przyjąć psiaczka, pomimo, że Lalunia nadal będzie mieszkać w Jej hotelu. Dziękuję Haniu :)
    1 point
  32. Na razie jestem na minusie ale po pierwszym podeślę parę groszy więc poproszę o konto. Serce pęka jak się patrzy na takie biedy.i wtedy swojej trójce mówię jak im u mnie dobrze
    1 point
  33. Jest Elisabeta!!! A ja myślałam o Tobie i jesteś! Dziękujemy!
    1 point
  34. wielkość znajdy i normalnego kota (Buni): Ktoś chętny??
    1 point
  35. Miała szczęście dziewczynka, że pojawiliście się w jej życiu i nie pozwoliliście, żeby rodzina oddała ją do schronu. Nasz Alfik też po śmierci swojej Pani nie znalazł serca u nikogo z rodziny, podobnie jak i trzy jego koleżanki. Daliśmy mu DT, które zamieniło się w DS :)
    1 point
×
×
  • Create New...