Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/20/18 in all areas
-
Odprowadziłam Gucia za Tęczowy Most.Zasypiał wtulony we mnie,drapany za uszkami,po brzusiu,pod paszkami,tak jak lubiał.4 points
-
To jest pocieszenie bo dzięki temu mogliśmy Go poznać i pokochać. W którymś poście napisałam, że Guciątko [*] tak bardzo zajmuje moje myśli ,że śni mi się po nocach. W ostatnim śnie był taki śliczny , szczęśliwy i ten senny wizerunek noszę w sobie.4 points
-
Bardzo dziękuję wszystkim za tak piękne pożegnanie Gucia. Nam tutaj też trudno uwierzyć, ze Gucia już nie ma i już nigdy nie zobaczymy jego roześmianej mordki i merdającego ogonka. I chociaż wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że czy z wadą czy z guzem to Gucio i tak nie ma szans na długie życie, to ta wspólna nadzieja sprawiała, że wierzyliśmy w dobre zakończenie. Nie potrafię opisać swojego smutku, bólu:( Chciałam wszystkim podziękować za te wszystkie wspólne chwile. Byliście z maluchem przez ten cały okres choroby; dostawał tutaj wsparcie, pomoc finansową, wiarę i nadzieję, że nie da się chorobie. Mam nadzieję, że teraz Gucio zagląda tutaj zza Tęczowego Mostu i nadal uśmiecha się i macha ogonkiem na widok tylu Przyjaciół.3 points
-
Rozi,ja do różnych spraw podchodziłam i podchodzę realnie,nie żyję dzisiejszym dniem.Spotykam ludzi,którzy autentycznie żyją dzisiejszym dniem a co będzie jutro,za tydzień,za miesiąc,za rok to dla nich to jest nieistotne.Wybitnie denerwują mnie starsi ludzie widziani na mieście o lasce,młodziutki psiak(około roczny),smycz bardzo krótka przy lasce w ręku,wraz z panią idący powolutku kroczek za kroczkiem.Wprost nie mogę się na to patrzeć.Jest to snobizm do n-tej potęgi-bo ja czuję się samotna i chcę mieć psa przy sobie,nie patrząc kompletnie na potrzeby młodziutkiego psiaka,który potrzebuje wybiegania się,powąchania trawki a nie szlifowania w żółwim tempie chodników.Z początku ten piesek wyrywał się do przodu,w tej chwili idzie zrezygnowany,smutny,nie robiąc nawet normalnego kroku.Ja akurat mam nieszczęście co jakiś czas na to patrzeć idąc w tamtym kierunku do sklepu.Na naszej łące nigdy jeszcze nie spotkałam pani.Piesek prawdopodobnie po jej śmierci trafi do schronu nie zaznając nawet normalnego dzieciństwa.Pani jest osobą samotną.Nie mam pojęcia skąd ma od niedawna tego pieska.Wcześniej miała ratlereczkę,zapewne nie żyje.Ratlereczka w zimę trzęsła się jak osika bo pani przystawała i rozmawiała sobie z sąsiadeczką.Proponowałam jej ubranko nie raz ale pani nie przyjęła. Dałam Tobie przykład,że ja absolutnie sobie tego nie wyobrażam aby pies na stare lata wylądował w schronie.Dlatego staram się myśleć realnie.A śmierci absolutnie nie boję się,każdy musi z tego świata odejść ale przed tym uporządkować swoje sprawy aby bliskim czy innym nie pozostawić kłopotu.I to się także tyczy psiaka.2 points
-
rozi, ja mam 68 l. i nie wezmę młodego psa, bo nie chcę by pies mnie przeżył albo w czasie wspólnej starości będę miała problem z obsługą jego i siebie. Absolutnie jeszcze nie żegnam się ze światem i mam dużo planów. Ale podobno do starości i śmierci trzeba się przygotować. Żegnanie się właśnie normalne ,a właściwie nie żegnanie tylko przygotowanie. Zycie ściśle wiąże się śmiercią ,ale do takiego podejścia trzeba dojrzeć.2 points
-
no to zostałam kolejny raz mamcią chrzestną.2 points
-
2 points
-
Moja poprzednia sunia, kochana Saruśka, odeszła z powodu nowotworu. Zawsze, gdy czytam wątki psiaków chorujących na to paskudztwo bardzo im kibicuję, ale i wracają wspomnienia:( W takich sytuacjach myślę sobie, że chociaż dałem Saruśce ponad 7 fajnych lat. Ale nawet kilka miesięcy szczęścia u dobrych ludzi to dużo.2 points
-
Nawet nie wiesz Psiątko, jaką pustkę zostawiasz po sobie.. Uśmiechnij się do nas czasem zza TM swoim jedynym najpiękniejszym uśmiechem, bo bardzo tu smutno teraz bez Ciebie.. ;((( Rodzinę Gucia przytulam mocno.2 points
-
Ogromny smutek mnie ogarnął,łzy same cisną się do oczu. Bądź szczęśliwy i zdrowy tam gdzie jesteś,nasz dzielny,kochany Guciu. Przytulam mocno Osoby opiekujące się Guciątkiem i serdecznie IM dziękuję.2 points
-
Tak Gabryniu :) Pan i Jego córka pokochali Malwinkę już w ogłoszeniu, a przyjazd do hoteliku był tylko potwierdzeniem zauroczenia. Pan chciał przyjechać do Malwinki kilka razy, żeby Go lepiej poznała i nie bała się pojechać z Nim do DS-u, ale Anecik powiedziała, że w przypadku Malwinki, nie ma takiej potrzeby. Malwinka nie jest strachulcem, szybko akceptuje nowe znajomości. Pan miał okazję przekonać się o tym w czasie odwiedzin w hoteliku.1 point
-
Absolutnie nie odbieram sobie wszystkiego i w ogóle niczego, normalnie żyję. Nie liczę lat do śmierci , bo nie wiem kiedy ona nastąpi. Tak jak Anula , patrzę na życie realnie, nie chowam głowy w piasek i nie myślę ,że jak Lenin będę wiecznie żywa. rozi, a Ty masz kogoś, kto się zaopiekuje twoim psem w razie potrzeby ? czy wyląduje w schronie ?1 point
-
Super, że pani Kornelia przyjęła podziękowanie.1 point
-
Planowałam jechać do p. Kornelii w sobotę. Ale dzisiaj po pracy niespodziewanie trafił mi się transport do Katowic, więc skorzystałam. Pieniążki przekazane, tak, jak przewidywałam p. Kornelia nie chciała ich przyjąć, ale jakoś Jej wmusiłam. Prosiła, by wszystkim podziękować z całego serca!!! Mam zdjęcie paragonu, jutro wstawię, bo jestem padnięta po tej podróży autobusami z Katowic (mega korki). Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję za wsparcie dla p. Kornelii!!!1 point
-
Jak to dobrze malagos, że nie zrezygnowałaś z tymczasowania. Tych BDT ciągle ubywa :( Udanego urlopu Wam życzę :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękuję Poker za miłe słowa i za zrozumienie.Nawet gdybym Nutkę wzięła do siebie na BDT to by mi było ciężko oddać ją a TZ by nie oddał jej do DS,jestem tego pewna.Stąd wynikł hotelik abym nie stresowała się i biła z niezdrowymi myślami. Natomiast gdyby coś się stało Mikuniowi(odpukać w niemalowane drzewo) to bym przygarnęła mocno starszego psiaka. Jeżeli chodzi o bycie BDT to nadal żyjemy Sawaną,to dziwne ale tak jest.Sawana w naszym życiu bardzo dużo znaczyła,poświęcaliśmy jej siebie aby żyła jak najdłużej.Mogła jeszcze żyć,odeszła nagle a to było dla nas ogromne przeżycie.Może gdyby mieszkaliśmy w dużym mieście z Kliniką udało by się Sawani przedłużyć życie.Często wracamy do tego tematu.1 point
-
Witaj Czarnulku, zaczyna się nowy dzień. Zawsze zastanawiam się, czy to akurat nie będzie ten najważniejszy w Twoim życiu., I jak dotąd, jeszcze go nie ma. Przykre, ale prawdziwe. Może dziś ktoś zauważy właśnie Ciebie? Trzymamy kciuki i łapki. A ponieważ za oknem robi się jasno to zmykam na trochę do moich pierzastych.1 point
-
1 point
-
Chyba aż głupa dostaje, jakby to było coś nowego.1 point
-
Dziękuję Wszystkim, przepraszam,że nie odnoszę się do każdego postu ale ledwo żyję.1 point
-
:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( Żegnaj Wspaniały Guciu. Dziękuję że mogłam być z Tobą i Twoimi Ludzkimi Przyjaciółmi tutaj na wątku. A łzy płyną i płyną.. Tak strasznie mi przykro.1 point
-
Dziękuję że jesteście z naszym Misiaczkiem. Misia zrobiła się ruchliwa, widać że cieszy się po swojemu swoim obecnym życiem, swobodą, trawką.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wczoraj rozmawiałam z Tolą i dowiedziałam się o Guciu. Sama walczę własnie z nowotworem u mojej suni Świstaka. Te walki bardzo dołuja, bo zazwyczaj jesteśmy na przegranej pozycji. Dodatkowo poczucie niesprawiedliwości wywołuje świadomość, że całe wczesniejsze życie te uratowane psiaki miały kiepskie. Kiedy zycie się im polepszyło, to odchodzą z powodu choroby. Dobrze, że Gucio odszedł zadbany i kochany, a nie w samotności.1 point
-
Dzwoniłam wczoraj do DS Iryska,wspaniałego domu:) Pani powiedziała,ze Irysek nie wie gdzie trafił:) i jak bardzo będzie kochany:) Spi w nogach Pańci ,cała noc,a nad ranem przesuwa sie wyżej,żeby Pańcia wygłaskała i wyprzytulała:) wszystkie wersalki jego:) uwielbia bawic sie piłeczka jednak przy głaskaniu kuli sie,musiał być bity,lub ktos krzyczal na niego,ale jak juz zaczynaja sie głaski to radości nie ma końca nie ma tez apetytu,suchej nie chce,je raz dziennie,ale moze to jeszcze stres Pani podsuwa pod pysio dobre mokre jedzonko ładnie chodzi na smyczy,nie agresuje do innych psiaków,obwąchał nawet jakiegos kolegę:) zdjecia bedą robione dopiero w weekend,na spacerku1 point
-
Gucio przeżyłeś przez 4,5 miesiąca najlepsze dni życia,biegaj teraz po zielonych łąkach. Pani Alicjo nisko się kłaniam,wiem ile serca i pracy włożyła Pani w to maleńkie serduszko,pozdrawiam serdecznie !1 point
-
Żabcia ma wyraźną zaletę. Bardzo lubi dzieci. Dziś umizgiwała się do 4.letniej wnusi i dała jej buzi. Fakt ,że wnusia ma niesamowite podejście do zwierzaków. Ma w swoim domu psa i 2 koty.1 point
-
"Bo żaden pies na świecie nie odchodzi całkiem. Gdy z człowiekiem wymieniają się duszy kawałkiem, to jej przybywa ...Z duszą jak ze szczęściem jest: więcej duszy ma człowiek i więcej ma pies" Dziękuję Guciu, że dzieliłeś się swą piękną duszą i ze mną Biegaj radośnie za Tęczowym Mostem i czekaj nas, którym serce skradłeś [*]1 point
-
Bardzo smutna wiadomość...:( Biegaj Gutku szczęśliwy,bez bólu i trosk za TM [*]1 point
-
1 point
-
1 point
-
Guteczku, takim właśnie cię zapamiętam. Choć cię już nie ma tu, na ziemi, w naszych sercach i pamięci zawsze będziesz, bo byłeś wyjątkową psią radością na czterech łapkach. Do zobaczenia Guciu w lepszym świecie...1 point
-
Nie potrafię powstrzymać łez. Bądź szczęśliwy Guciu tam gdzie nie ma bólu.1 point
-
Ciężko, ale tak musiało być. Teraz będziesz już zawsze radosny, bez bólu. Przynajmniej ostatnie miesiące Twego życia były szczęśliwe.1 point