Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/28/18 in all areas

  1. A Mufeczka była wczoraj na szczepieniu na wirusówki i zaczipowaniu. Opis z wizyty u weta : "Obie koleżanki zaliczyły wizytę, radośnie wchodząc do gabinetu i witając wetkę na dwóch łapkach ,za co zostały poczęstowane suszoną kaczką . Mufcia ,zaszczepiona /45zł/i zaczipowana /40zł/. Przy czipowaniu troszku zapiszczała bidulka , bo to przecież jest bardzo gruba igła ,ale szybko zapomniała i radośnie buszowała po gabinecie szukając dalej smaczków." Cudo nie sunia :D. Dobrego dnia :). Edit: dołączam zdjęcie paragonu oraz chipa i szczepienia w książeczce Mufki.
    4 points
  2. Ehhh wpadłam jak śliwka w kompot, zakochałam się na maksa. Niestety Tycia pociąga nosem, oby to nie było nic poważnego :(
    3 points
  3. Wieści z wczoraj: Reksio jest grzeczniutki, kochany, fantastyczny. Pani Ania jest bardzo, bardzo szczęśliwa, że dołączył do Ich Rodziny. Kochają Go ponad wszystko W domu zostaje grzecznie sam, na spacerach idzie grzecznie na smyczy, nie stwarza żadnych problemów. Oby tak dalej!!!
    3 points
  4. Czekam na zdjęcia Hany. Na tych ostatnich sunia wygląda cudownie; na każdym zdjeciu jest uśmiechnięta, widać, ze bardzo szczęśliwa. A jakie ma piękne szelki ! Pasują do jej umaszczenia jak ulał !
    2 points
  5. Kochani Bobi jutro jedzie do swojego domku. Nie było wizyty PA bo Pani z ekostraży wróciła dopiero wczoraj z wyjazdu . Korzystamy z tego ,że Piotr jedzie z innym psiaczkiem i przy okazji aby pomniejszyć koszty Bobi jedzie jutro. Wiem ,że tak się nie robi ale rozmów z Panią i rozmowa z Hanią upewniły mnie w tym ,że to dobry domek dla chłopaka :) Pani w razie W do opieki nad Bobim ma bardzo dobrą sąsiadkę, która pomagała jej przy organizacji pogrzebu córki i przy chorobie jej suni. Ma również rodziców. Będę prosiła tylko Dziewczyny z Wrocławia aby zrobiły wizytę u Pani. To był mój warunek aby Bobi już jutro trafił do niej. Pani specjalnie wzięła już urlop na żądanie aby być z nim cały dzień w domku. Mam nadzieję, że moje przeczucia się sprawdzą :)
    2 points
  6. I tak najważniejsze, że zajrzeć można i słówko napisać:)
    2 points
  7. Rozmawiałam z wetem, widział zdjęcia suni i powiedział, że najlepiej by było zrobić RTG, ale jeśli sunia ma już 6 lat to nic się tutaj nie nadziała. Nie wiem więc czy jest sens to RTG robić. Wskazane jest natomiast podawanie dobrego preparatu na stawy - Caniviton lub Hyalutidin. Krew oczywiście możemy zrobić, od razu wet fachowym okiem by poszukał blizny na brzuchu, mógłby też zrobić USG. Sunia przegryza smycze:) W samochodzie była przypięta i na miejscu się okazało, że pozbyła się ogranicznika:) Na początku też miała manię gryzienia smyczy, gdy tylko ta się napinała. Zaczęłam używać grubszej smyczy i sunia już całkiem ładnie chodzi, nawet się potrafi załatwić. Są tylko momenty, że się zapiera lub ciągnie w swoim kierunku i denerwuje się, że ją coś ogranicza. Ona ma conajmniej z 10 kg do zrzucenia... jak będziemy u weta to ją zważę, ale "na oko" to waży ze 40 kg. Dzięki wielkie! Przyda się na pewno:) Jeśli chodzi o Sagę, to jest teraz na etapie "nie wychodzę z boksu, tu mi dobrze". W schronisku była przyzwyczajona do siostry i wszystko robiły razem, także spacerowały. A teraz siostry nie ma, wszystko co znała od szczeniaka się zmieniło. Ale już zaczyna wyskakiwać za kolegą, tyle, że kolega biega po ogrodzie, a ona zaraz wraca z powrotem do boksu i siada na poopie:) Jak ją wyprowadzam na smyczy to jest ok, choć boks działa na nią jak magnes i wciąż usiłuje iść w jego kierunku. A jak odepnę smycz to pędzi tam mało futra nie zgubi:) ale powoli damy radę, codziennie jest lepiej. Najbardziej się cieszę, że sunia już na mój widok macha ogonkiem. Ogólnie jest przepocieszna:)
    1 point
  8. Trzymaj się maleńka. Gdyby nawet jakieś choróbsko to Tyciunia będzie zaopiekowana , a nie samotna w zimnym schroniskowym boksie. Będzie dobrze.
    1 point
  9. Gracja pozdrawia serdecznie wszystkie kibicujące jej ciocie...:)
    1 point
  10. Zamjówiłam już dla Florka do Hotelu karmę. Przez jakiś czas będzie musiał być na karmie odchudzającej. To wspólna decyzja Ellig, Maci i moja. Zapłaciłam po uwzględnieniu mojej 3% zniżki w sklepie 106,52. Wklejam zamówienie, a fakture wkleję jak do mnie dojdzie. Dzisiaj dopisuję również do rachunku Florka 200 zł od darczyńcy, który nadal chce poozostać anonimowy. Serdecznie mu dziękuję za tą ogromną pomoc! To dzięki tym wpłatom możemy zabrać Florka do hotelu, w ktorym nauczy sie funkcjonować z ludźmi i będzie gotowy do adopcji:) Nr zamówienia: 107613953 Data zamówienia 28.03.18 Sposoby płatności Rachunek Kurier Fitmin Dog for Life Light & Senior- 15 kg 109,80 zł 1 109,80 zł suma 109,80 zł Twoja zniżka -3,28 zł Cena razemWszystkie ceny zawierają podatek VAT 106,52 zł
    1 point
  11. Miałam właśnie telefon od Pani z Ekostraży...przepraszam ale nie zapamiętałam nazwiska :/ Pani właśnie była u pani Bogusi i z czystym sercem poleca TEN domek. Bobi będzie miał dobrze bo to ciepła osoba i Bobi ją zauroczył :) No to TRZYMAJMY KCIUKI za ich wspólne życie! Dziękuję pięknie Elu :* Dziękuję Asiu :* Ja zaraz też to zrobię z moim :) Oby ktoś Mikusią się zachwycił i pokochał naszą strachulinkę :)
    1 point
  12. Dzisiaj pojechały: BARON, TOMSON, PESTKA, TYCIA i MINI
    1 point
  13. Dobre zdjęcia bardzo Hanie pomogą. W realu sunia jest o wiele ładniejsza a dobre zdjęcia oddadzą jej prawdziwy wygląd i mogą być drogą do własnego domu.
    1 point
  14. Mufcia nigdy nie przestanie mnie zachwycać... Czy ona ma jakieś wady?
    1 point
  15. Ja teraz mam sunię w DT wielkości 5. Tycinek. Na razie muszę się obejść smakiem.
    1 point
  16. O matko! To chyba osmy cud swiata :) nie widac w nosku jakis wielkich glutow- jutro do weta dostanie leki i bedzie dobrze
    1 point
  17. Z Psotką się bawi, ale Mimi by chciała non stop (prawie) a moje psy to pobawić się i owszem, ale chwilę a potem leniuchować, Yoshi tak samo, a Jeżynka to w ogóle pies po przejściach i ona się z nikim nie bawi, a zresztą to już raczej babcia 11 lat. Mimiśka trochę się nudzi, pozaczepia koty, pogryzie zabawki, trochę ja ją pomęczę. Mimi z tych żywych sreberek jest, najlepiej by się czuła luzem, ale w jej przypadku to niemożliwe. Akrobatka, jak trzeba obsikać coś wyżej to na przednich łapkach spaceruje ;), skacze, fika, turla się. Potrzebuje swojego własnego, wyjątkowego człowieka, który poświęci jej duuuużo czasu, bardzo takiego ludzia potrzebuje. Najciężej będzie ją nauczyć chodzić na krótkiej smyczy, bo wtedy Mimi nie chodzi, pokładam wielką nadzieję w Anetce, jak Mimi pojedzie do niej na wczasy.
    1 point
  18. Rozmawialam dzis z Pania Beata- jest tak Natka zachwycona ze nie mogla sie jej nachwalic! Najcudowniejsza a przede wszystkim najmadrzejsza! Pani uwaza ze Natka miala kiedys bardzo dobry dom bo w mig wszystko lapie np jak suadaja do stolu to ona nigdy nie zebra, na smyczy spaceruje juz bardzo dostojnie przy czym- po prawej stronie! Pani zrobila jej tetazlegowisko na fotelu i wystarczylo dwa razy pokazac i juz zrozumiala ze tam jest jej miejsce Biegunki sie skonczyly, sunia byla u weta jest wszystko ok z jej zdrowiem Panstwo sa w niej po prostu zakochani po uszy i ona w nich takze- zwlaszcza w Panu Ma tez mowe imie- chyba Maszenka? Jakos tak. Mysle ze ten watek ma juz szczesliwe zakonczenie za zawsze Wieczorem zrobie porzadek z finansami Jesli nie bedzie sprzeciwu zasila konto Pestki ktora dzis wyjezdza z Radys w niespodziewanym towarzystwue MINI
    1 point
  19. Wizyta kontrolna za nami. Rany suche...miejsce po kulistym większym tłuszczaku lekko obrzęknięte. Podano antybiotyk w zastrzyku o przedłużonym działaniu. Zalecono obserwację, gdyby obrzęk utrzymywał się mamy przyjechać... Zdjęcie szwów za 9 dni. Wystawiono fakturę płatną przelewem - 30zł
    1 point
  20. ale jak ci mamy pomóc, jak nie ma ani zdjęć ani kontaktu do Ciebie (telefonu albo maila), ani porządnych informacji o psie - konkretnych - czy pies szczepiony na wirusówki? kastrowany? i jak z jego zachowaniem? najważniejsze są zdjęcia i kontakt do Ciebie ludzie najczęściej biorą psa według zdjęć, bo się zachwycą, albo im szkoda psa - bez zdjęć trudna sprawa naprawdę, żeby nierasowemu psu i to dorosłemu znaleźć dobry dom a jak to jest roczna wesoła sunia, to ma duże szanse jeszcze na fajny dom - ale musisz sie przyłozyć, przede wszystkim zrobić zdjęcia; jak nie umiesz sama poproś kogoś kto ma lustrzankę i potrafi robić porządne zdjęcia, niech zrobi dobre zdjęcia daj do siebie nr telefonu, bo nawet jak ktoś byłby chętny, to jak ma sie z tobą skontaktować? telepatycznie? może byc jakiś specjalny dodatkowy nr telefonu tylko do kontaktu w sprawie psa, i on musi być w ogłoszeniach jak nawet opieka nad psem Cię przekroczyła, a Twoj mąż nie lubi psów, to napisz normalnie o psie - dopóki to młody pies to i tak ma szanse na dom i na wyprowadzenie z tych problemów jesli masz psa z adopcji, i masz umowę adopcyjną - zawiadom osobę, od której masz psa - że masz zamiar oddać psa i tez poproś o pomoc w znalezieniu domu ma ogłoszenie na OLX? wydarzenie na FB? jakiekolwiek ogłoszenia?
    1 point
  21. Ja chyba też mam coś z głową, ale dam od kwietnia 20 zł stałej.
    1 point
  22. Dzień dobry, Grzesiu. Dzień dobry Wszystkim. To mi się podoba. Ja to nawet wierzę, że wszystko zostanie pouzupełniane z czasem. Dobrze, że po tej awarii fotki na wątkach nie poznikały jak kiedyś.
    1 point
  23. No to jestem lepsza - już 13 marca. Witaj z samego rana Grzesiu. A kanapa duża - możesz wpuścić trochę towarzystwa.
    1 point
  24. Dziękuję za zaproszenie do Tyci, już wcześniej podczytywałam.. W marcu nie wysupłam już ani grosika, wydałam nieprzyzwoitą kwotę na dogo i bazarkach (rodzinie się nie przyznam za nic! :), ddopiero w kwietniu podeślę grosik. A ta druga malizna, którą wypatrzyła kiyoshi - czy to może być mamusia Tyćki?
    1 point
  25. Biedny bialasek, też chce na kolanka do Panci, trochę duży.
    1 point
  26. Florek prawdopodobnie w ten piątek (30.03) pojedzie do Anecik, gdzie przez tydzień będzie socjalizował się i przyzwyczajał do życia bliżej czlowieka. Anecik zgodziła się pomóc w doszczepieniu psiaka na wirusówki, w ocenie jego zachowania, a potem Florek pojedzie już bezpośrednio do nowego hoteliku. Jesteśmy z Elą bardzo wdzięczne Anecik, że zgodziła się nam pomóc. Przyjmie psiaka w najtrudniejszym momencie, bo na święta i to na tydzień. Do tego pojedzie z nim do weta na szczepienie. Mam nadzieję, na jakieś zdjęcia Florka, ale też na to, że Anecik uda się podszkolić go w zakładaniu smyczy i spacerowaniu na niej.
    1 point
  27. Widzę,że Agnieszka juz napisała wszystko więc ja wstawię zdjęcia...:) Na spacerze... Jedzonko... I wreszcie padłam po dniu pełnym wrażeń...
    1 point
  28. Fantastyczne wieści ! Wafelek jeszcze trochę zdezorientowany, ale nie przerażony. Dzięki jednemu zdjęciu, udało się zmienić jego życie. Powodzenia śliczny i ciesz się życiem na maxa !
    1 point
  29. Nareszcie - dzień dobry. Rano naklęłam się za wszystkie czasy.
    1 point
  30. Trzymam kciuki za dobry dom dla Bobika. :-) Dzisiaj byłam z Miką na dłuższym spacerze, po drodze wpadłam do lecznicy. Mika przyzwoicie radzi sobie na obcym terenie. Jest niepewność, stres, ale nie ma paniki. Jest w stanie znieść umiarkowany ruch uliczny. Najtrudniejsze dla niej jest mijanie przechodniów. Do lecznicy weszła bez problemu. Była grzeczna podczas ważenia i kontaktu z kotem. Myślę, że mogłaby zamieszkać w bloku na spokojnym, niedużym osiedlu, ale opiekun musiałby być zdyscyplinowany i myślący. Towarzystwo miłego, przyjaznego psa lub suczki bardzo dobrze wpływa na samopoczucie Miki. Dom z małymi dziećmi odpada. Mika to ranny ptaszek. Budzi się o 6 rano i "ćwierka". Lubi rozszarpywać pluszaki i gryźć sznurki. W ostatnich dniach skupia się na zabawkach, ale nie można wykluczyć, że zniszczy coś innego. Dopóki nie zaufa opiekunowi, nie pozbędzie się lęku, nie może być spuszczana ze smyczy. Myślę, że nadeszła pora, żeby ogłaszać Mikę. Mika to bardzo młoda, niewielka, krótkowłosa suczka o subtelnej urodzie. Ma ponad rok i około 46 cm wysokości w kłębie. Waży 12 kg. Jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana i zachipowana. Akceptuje psy i koty. Potrafi chodzić na smyczy. Nie załatwia się w domu. Chętnie bawi się zabawkami (preferuje sznury i pluszaki). Mika jest z natury pogodna, delikatna i ciekawa, ale zapewne doświadczenia z przeszłości i pobyt w schronisku sprawiły, że reaguje lękiem. Jej największym problemem jest obawa przed ludźmi. Unika bliskiego kontaktu z człowiekiem, boi się dotyku. Potrzebuje czasu, żeby pozbyć się lęku i zaufać. Jest pojętna, można nawiązać z nią kontakt i dotrzeć do niej, ale wszystko z umiarem i na spokojnie. Bardzo pozytywnie wpływa na nią towarzystwo przyjaznego i miłego psa lub suczki. Mika przebywa w Łodzi. Czeka na odpowiedzialnych i wyrozumiałych opiekunów, którzy ją pokochają i otoczą troskliwą opieką. Kontakt w sprawie adopcji Miki: Trochę zdjęć - taki mix. ;-)
    1 point
  31. Homerek wyjeżdża z Zamościa w w czwartek około 10. 00 Dzisiaj dzwoniła przyszła pańcia i wszystko ustaliłyśmy. Powiedziałam o potrzebie zakupu kontenerka, o ryzyku wyprowadzania psa w czasie transportu (w razie konieczności podwójne zabezpieczenie) i o naszym wielkim tutaj stresie związanym z przewozem psa. TZ dzwonił dzisiaj do lecznicy z prośbą o przygotowanie książeczki i dokumentacji medycznej.
    1 point
  32. Na peośbę Gabi wstawiam fotkę Reksia i info z domku: "Reksio trochę zjadł, pije. Spaceruje grzecznie. Łóżko też zaliczył :-))) Pychol usmiechniety!!!! Reksiulek
    1 point
  33. Dzień dobry :), miłej soboty :). https://images81.fotosik.pl/1025/7110ff43e70d71b8.jpg
    1 point
  34. Na to wygląda,ze Rafik ma dom :) Hania powiadomiona i p.Grzegorz też z czego bardzo się ucieszył.Maja ustalić termin dowiezienia Rafika za zwrotem kosztów. Wstawiam relację supergoga z wizyty p/a i jednocześnie jeszcze raz bardzo dziękuję za jej przeprowadzenie! :) Już po wizycie. Czyli - pies oczekiwany, juz przygotowane smycze i obroże. Pan miał psy całe życie, ostatnio stafforda, czyli doświadczenie psie jest. Weterynarz niedaleko. Tereny spacerowe sa. Pan ma czas i ochotę na spacery. Sąsiedzi w razie potrzeby mogą nawet wyjść z psem, tak jak Pan wychodził czasem z psem sąsiadki. Jedynie co - to pies musi mieć zdrowe nogi i kręgosłup bowiem schody na piętro strome i wąskie. Rafi sobie da rade, nie jest jamnikiem. Na pytanie co będzie gdyby Pan zachorował - hmmm chwila ciszy... ale ostatecznie potwierdził że syn, który z rodziną mieszka w Puszczykowie może psa zabrać na jakiś czas . Przy poprzednim psiaku, gdy Pan jechał w odwiedziny do córki - pies mieszkał u syna. Na pewno dużo serca i cierpliwości. Fotel na którym pies może spać przygotowany. Dałabym zielone światło
    1 point
×
×
  • Create New...