Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/30/18 in all areas

  1. Dziewczyny kochane jutro sprawdzę przelewy bo już późno a ja kończę piec dopiero ciasteczka. Rozmawiałam z Pauliną :-) u Tobiego wszystko ok, weselszy, zaczął podnosić ogonek:) W dalszym ciągu bezproblemowy ( aby tak zostało i aby nie zapeszyć ) W najbliższy poniedziałek więc 5 lutego wizyta u dr Olkowskiego Jeśli się uda to w weekend zostanie zaszczepiony na choroby wirusowe, jeśli nie to spróbujemy na poniedziałkowej wizycie go zaszczepić :) Kilka zdjęć naszego bohatera :)
    3 points
  2. Misio ma jakiś nieżyt jelit (brzuch bardzo go boli), ale nie wygląda to groźnie i nie jest to wirusówka. Może być np. od nadmiaru robali lub od zjedzenia czegoś. Dostał już leki (antybiotyk, rozkurczowe), zastrzyki będę mu dawać jeszcze jutro i pojutrze. Być może trzeba będzie przedłużyć antybiotykoterapię, jeśli przez te parę dni Misio nie wyzdrowieje całkiem. Jutro postaram się jakieś fotki mu zrobić. To spokojny psiak i potrafi zamaszyście machać ogonem:)
    2 points
  3. Cieszę się, że taka bieda dostała szansę na inne życie, będę suni kibicowała. Zea dorzuci się do kosztów weta.
    2 points
  4. dziekuje bardzo za ważne uwagi dzieki bardzo
    2 points
  5. A ja nie mam listy obserwowanych :P Wchodzę na forum, patrzę gdzie są nowe posty i czytam :D Śpiący Edmundzik ;)
    2 points
  6. Octenisept wysusza śluzówki. Nie stosuj do oka! Możesz zakupić w aptece sól fizjologiczną w ampułkach. Jest kilka w opakowaniu. Są higieniczne, małe, na jednorazowe przepłukania oka.
    2 points
  7. Oka NIE WOLNO przemywać Octeniseptem! Przecieraj delikatnie wacikiem namoczonym w mocnej esencji herbacianej.Jeśli chodzi o żywienie to gotu ryż z mięsem I marchewką,obserwuj kupy,dbaj o to,zeby miala staly dostęp do świeżej wody,a do weta idz jak najszybciej - szczepienia,odrobaczenie,niech zobaczy w jakiej jest kondycji ogólnej.
    2 points
  8. SUNIA MOŻE BYĆ U MNIE DO 10 MAJA. Potem jestem wyłączona z tymczasowania do połowy sierpnia. Wczoraj ewu z p.Kasią przywiozły późnym wieczorem sunię i piesia ze schronu w M. Oba psy w okropnym stanie fizycznym , na szczęście z psychiką jest dobrze. Sunia jest u nas w BDT ,a piesio u mojej koleżanki, która rok temu miała w DT malutkiego pieska Teddy z Zamościa. Jestem jej bardzo wdzięczna ,że podjęła trud bycia BDT. Karmę i opiekę dajemy psom bezpłatnie. Natomiast będzie potrzebne wsparcie finansowe w leczeniu obojga. Już wiem ,że sunia pociagnie za sobą duże koszty . Przeklejam moje wpisy z wątku Napisano 13 godzin temu · Psiaki dojechały.Oboje są w opłakanym stanie. Piesio jest chudy tak bardzo ,że nie ma tkanki tłuszczowej nad oczami. Ma wytartą sierść wokół szyi na dużej powierzchni.Sierść ma jak powycieraną czy raczej ukruszoną, matową. Jest bardzo grzeczny . Koleżanka od razu go zabrała.Jutro pójdzie do weta.Prosiłam ,żeby zrobić mu badania krwi. Sunia jest większa niż myślałyśmy. Jest grzeczna, umie chodzić na smyczy. Jest tak zadredziona i cuchnąca.Będę musiała powycinać sierść do skóry. Nie ma 1/3 prawego ucha. Guz jest wielkości piłki dla małych dzieci .Wydaje się ,że to przepuklina. Chuda nie jest. No i ma szczątkowy ogonek. Zaraz idę powycinać dredy i wykąpać . Jeść chrupków nie chciała, zaraz dam jej puszkę. Pewnie była żywiona "ludzkim" jedzeniem. Mam nadzieję ,że jutro dotrę do ulubionego weta . Napisano 11 godzin temu · Jestem bardzo zmartwiona ,żeby nie powiedzieć ,że z lekka przerażona. Jeszcze takiego "egzemplarza" nie mieliśmy.Oprócz wielkiego guza na brzuchu sunia ma drugi guz przed przednią łapą . na żebrach,wielkości dwóch moich pięści. Myślę ,że jest to tłuszczak. Oprócz tego coś a'la polip zwisający z wargi po lewej stronie i zwichrowany pyszczek. Zęby w opłakanym stanie, zapalenie spojówek.Oczy już zakropiłam. Pościnałam dredy oszczędzając sierść ile tylko się dało.Sunia była bardzo grzeczna. W pewnym momencie położyła się i usnęła. Zjadła z puszki ,a potem nawet parę chrupków. Zaraz idziemy ją kapać. Koleżanka już wykąpała malucha. Napisano 10 godzin temu · Jesteśmy po kąpieli. Sunia była bardzo grzeczna. Wycisnęłam jej piasek z gruczołów około odbytowych. Dała się nawet czesać. Oczywiście odstawiła stójki na głowie . Niestety bardzo źle słyszy. Na klaskanie nie reaguje dopiero na mocny i wysoki w tonach gwizd. Z adopcją chyba będzie niezła polka. Wątek założę jutro, wkleję zdjęcia , bo sporo zrobiłam. Dziś jestem zmęczona, a jutro praca rano i po południu. Tu będzie rozliczenie dla obu psów razem. Wizyta u weta +leki psiaczka 130 zł USG+RTG suczki 200 zł badania laboratoryjne 100 zł suplement dla suczki 34,99 zł Furagin dla suczki 11,99 zł = - 476,98 zł Anula 50zł Gabi79 247 zł Krysia 100 zł = +397zł stan na 09.02. minus 79,98zł onaa cegiełki + 310 zł anula bazarek + 182,40 zł stan na 14.02. + 412,42 zł bazarek imienny Havanki + 660 zł stan na 27.02. + 1012,42 zł przelew na konto koleżanki za weta Dropsa 350 zł stan na 13.03. +662,42 zł bazarek +82 zł stan konta 17.03. + 744,42 zł bazarek książkowy +157 zł stan na 29.03. + 941,42 zł Drops - kastracja, zęby, gruczoły - 240 zł stan na 05.04. + 701,42 zł Operacja Pysi - 1000 zł stan konta 07.04. minus 300 zł kontrolne badania Pysi 130 zł stan konta na 18.04. minus 430 zł + 30 zł z tego bazarku stan konta 15.05. minus 400 zł
    1 point
  9. Misio pojawil sie przy bloku,w ktorym mieszkam ok. 3 lat temu. Zostawialam mu jedzenie i musiałam odejsc kilka kroków,zeby psiak zjadl.Przychodzil z kolega,czarnym,wiekszym psiakiem/czarny byl jeszcze bardziej wycofany/. Czarny po pół roku przestal przychodzic,a Misio zostal,włócząc sie po miasteczku w poszukiwaniu jedzenia i dobrych ludzi. Dlugo trwało zanim dał sie pogłaskać,na poczatku przy dotknieciu go popiskiwał i szybko uciekał.Ale małymi kroczkami doszło do tego,ze dał sie pogłaskac,chociaz przy tym był czujny.Coraz wiecej osob polubiło Misia i go dokarmiało,ale nikt nie mógł dać mu domu.Spal gdzie popadlo,pod drzewem,w krzakach,w lecie ktos go widzial w kukurydzy,a niedawno prawie w kałuzy.Niestety nie wszyscy lubili psiaczka,na ulicy,gdzie przebywal najcześciej rzucali w niego petardami,wyganiali go. Msio dlugo czekal na miejsce w hoteliku. W koncu sie udalo.29.01.218 pojechal. Ale okazuje sie,ze Misio ma problemy zdrowotne. Bardzo prosze o pomoc dla niego, Kazda złotówka na wage złota. Bardzo dziekuje za wsparcie i pomoc. Skarbnikiem zgodziła sie byc Madie.Prosze do niej kierowac wszystkie wpłaty dla Misiulka.Bardzo dziekuje:) Hotelik u Murki Alior Bank 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126 Deklaracje: Madie---pierwszy miesiąc hotelikowania. Elisabeta----50zl /od lutego/ Istar19-----10zl /od lutego/ ania75----10zl agat21----10zl Mama malti---10zl /od stycznia/ Ingrid44------40zł Olena84---10zł sharka-----10zł/od marca/ Stan konta na 29 marzec wynosił -194,50 zł +194,50 zł Madie +20 zł Iwona K. -255 zł hotelowanie 30.03-28.04 Stan konta na 28 kwiecień wynosi -235 zł.
    1 point
  10. No to weź się w końcu za robotę, a nie zostawiaj wszystkiego na głowie teściowej
    1 point
  11. Kima zostanie u nas w domu Na razie z Mala siedzimy w jednym pokoju i nie wychodze z nia do innych pomieszczen bo wtedy Mala zle sie czuje ale przeciez nie oddam staruszki do schroniska bo by tam szybko odeszla a nie na tym rzecz polega. Chce jej znalesc domek gdzie bedzie miala super. Na olx zrobione Na fejsie tez dalam Nawet na allegro W gazecie miejscowej i na jej stronie internetowej Mieszkam w Lubinie Woj dolnoslaskie
    1 point
  12. Ojjj, nie wiem czy to nie jest nad wyrost... Zrobię ogłoszenie, ale jak uporam się z egzaminami. Sunia - cudo. Kocham owczarki :)
    1 point
  13. Szkoda, że Pani Renata nie wpuściła Was do domu. Szkoda pieniędzy na fotografa, jak można w dwie osoby zrobić ładne zdjecia - jedna zajmuje psa poza kadrem, druga robi zdjęcia. Tylko trzeba posprzątać miejsce na zdjęcie (najlepiej żeby było ładne jednolite tło albo chociaż PORZĄDEK, brak rozproszeń) i to wszystko. Poza tym nie jest powiedziane, że Amorek będzie grzecznie pozował obcemu człowiekowi, w obcym miejscu... Pani Renata nie ma możliwości zrobienia zdjęć Amorowi i Grzesiowi? To bardzo ważne... bez dobrych zdjęć nie będzie chętnych... a pani Renacie byłoby najłatwiej zrobić zdjęcia choćby ze względu na to, że psy ją znają... więc łatwiej o współpracę... i łatwiej też wychwycić momenty, na których psiaki wyjdą korzystnie.
    1 point
  14. Gwiazdeczka nasza kochana! :) cudowna! Chociaż, przepraszam, ale zdjęcia średnio nadają się do ogłoszeń :( przydałaby się ładna sesja w wolnym czasie - chociażby łóżkowa czy spacerowa. Tutaj nasza Gwiazdka wyszła niekorzystnie. - to można wykorzystać jako główne, tło wyszło ładne, kontrastujące z sunią :)
    1 point
  15. Właśnie przeczytałam całą relację z akcji "sunia". Poker piękna robota! Pod stertą zmierzwionych kłaków jest jednak stworzenie!
    1 point
  16. Żadnych problemów związanych z agresją wobec człowieka nie da się rozwiązać na odległość - udzielanie jakichkolwiek rad byłoby skrajnie nieodpowiedzialne. Poszukaj dobrego trenera lub napisz gdzie mieszkasz - może ktoś wskaże takiego w Twojej okolicy.
    1 point
  17. Szkoda, że wątek Misia jest na lubelskim, a nie ogólnopolskim... mniejsza szansa, że ktoś tu będzie zaglądał... ale... może poproszę o banerekkogoś to może uda się i Misio otrzyma banerkowy prezent - łatwiej będzie trafić. A zdjęć Misia z ulicy miałam gdzieś na komputerze więcej... ale nie wiem, czy ich czasem nie zapodziałam. I tak to już bez znaczenia, najpierw należy zadbać o zdrówko Misia, a potem Murka zrobi mu śliczne zdjęcia do ogłoszeń:) O, takie mi się uchowały :) i ta zwinięta kuleczka to też Misio... jak dobrze, że to już przeszłość. Misio jest tej samej "rasy" (mały spaniel lubelski :) ), co... Misio vekl Brugo (zamieszkał we Wro) oraz Yogi od ala123 (zamieszkał w Warszawie). Oba to super pieski rodzinne, grzeczne, cudowne... :) I obaj byli u Murki. Wierzę, że i Misio nie splami "rasy" hihi :)
    1 point
  18. posty z dzisiaj Napisano 4 godziny temu · No miałam nockę z głowy. Uszy ma czyste. Zaraz idę ją wyprowadzić na ogródek, a potem zapoznanie z moimi psami. Nie wiem jak zareaguje Dolarek , bo sunia jest sporo większa od niego. Napisano 2 godziny temu · Sunia siusia często po trochę. Namiętnie przegląda się w lustrze i chce przez nie przejść. Szkoda ,że schron nie zapisał jej imienia. Rozmawiałam z ulubionym wetem. Rzadko teraz bywa we Wrocławiu. Mam się dziś kontaktować z nim ok. 17 . Chcę ,żeby to on ją obejrzał i zaplanował wszystkie zabiegi. Jestem podłamana. Sunia jest miła, łagodna, przywitała mnie machaniem kikutkiem ,ale dopiero jak zobaczyła. Nawet nie usłyszała jak weszłam. Napisano 1 godzinę temu · Pisałam już ,że ma czyste uszy. Też mam nadzieję ,że zacznie słyszeć po kilku dniach pobytu. Na razie jestem podenerwowana. Sunia chodzi po domu i podsikuje gdzie się da. Może znaczy teren. Z kotem sie powąchała , nie było warkotów. Umie chodzić po schodach. Co u malucha będę wiedzieć wieczorem , bo koleżanka w pracy.Została z nim dorosła córka. Jadę do Rossmana kupić duże puszki, bo suchego nie je. Sunia jest w dobrej kondycji psychicznej.jest ufna, posłuszna.nie jest chuda tylko bardzo zaniedbana w sprawach zdrowotnych. Koleżanka pójdzie z pieskiem po południu , bo tak przyjmuje wet. On wczoraj był żwawy, myślę ,że nie ma zagrożenia życia. Dostał jeść i pić.
    1 point
  19. Kilka fotek z Poznania :) Więcej będzie jak znajdę chwilę o obrobię Pan żółw :) - tak w ogóle nie chcesz ktoś parki żółwi? Dorota te odziedziczyła po osobach wynajmujących od niej mieszkanie. Lokatorzy zniknęli a żółwie zostały.... Jak znacie kogoś kto byłby zainteresowany to dam kontakt do Doroty Gienia Dorotka z Wercią Diabełek (jestem ciekawa kiedy wreszcie zdecyduje się opróżnić to swoje brzuszysko i ile dzieciaków tam siedzi) Zabawy z Rudą (to najlepsza psiapsióła Bluma. jedynie jak ostatnio u nas był to nie chciała mieć z nim nic do czynienia. Ale wtedy była zmęczona po WDSie) Rychu vel. Jednorożec I nasz dzisiejszy spacerek :) Nawet trochę słońca mamy dzisiaj
    1 point
  20. Domek z Gliwic musi jeszcze przemyśleć swoją decyzję. Ustaliliśmy, że nie bedę wstrzymywała adopcji, jeśli zgłosi się bardzo dobry domek, to Dobrusia pojedzie. .
    1 point
  21. Sama nic bym nie zdziałała;) To prawda Grześ musi ładnie zapozować;)
    1 point
  22. Dzisiaj jak leciałam rano do pracy, nieśmiało słoneczko przedzierało się przez chmury, pomyślałam...może to słoneczko zaświeci dla Maksia?
    1 point
  23. Ciocie, tym razem Apsik dostal stala na luty plus extra w tym jest 200 zl od mojej bratowej Imgard
    1 point
  24. Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć kochana. Link do ogłoszenia teraz Zuzi ( może to imię przyniesie jej szczęście ) na OLX. https://www.olx.pl/oferta/koteczka-zuzia-szuka-domku-CID103-IDrI5EZ.html Na razie wyróżnione do 5 lutego.
    1 point
  25. 1 point
  26. Witaj Izunia ! Na OLX jedno, wyróżnione do 2 luty. Wszystkie aktualne ogłoszenia sa na poprzedniej stronie watku. W tym tygodniu jest umowiona na sterylkę biało-czarna koteczka i jak nic się nie zmieni pojedzie do DS. W sobotę byłyśmy z Elunia na wizycie w Opolu. Trochę daleko, ale stwierdziłyśmy, że jedziemy, bo one siedza, jak zaczarowane. Domek wydaje się fajny, Państwo stracili koteczkę i bardzo chcieli taka sama, jak im odeszła. Pani Zosia trafiła na nasze ogłoszenie i zakochała się w Łaciatce, Pan bardzo ciepły człowiek, nie może sobie poradzić po stracie ich koteczki. Trzymajcie prosze kciuki. . Dzięki Izunia za chęć pomocy. Gabrysia napisała mi tekst, więc zrobię ogłoszenie na OLX samej Tosi, może to przyniesie szczęscie... Wczoraj miałam telefon też o Łaciatkę, Pani powiedziała, ze porozmawia z mężem o Tygrysiczce i zadzwoni. Nic zobaczymy.
    1 point
  27. Zrobione!!! Misio, uwielbia być przytulany, a jak go głaszczę to liże po rękach. To prawda. Same leki nic by nie dały, gdyby Misiu był w schronisku. ,Czasem patrzę na Kajunię, Melcię i Misia i się najzwyczajniej w świecie się wzruszam. To takie kochane, cudowne istotki, które mi zaufały i mnie pokochały z wzajemnością. Zmykam do pracy
    1 point
  28. Wiszą plakaty w sklepach i na tablicy gminnej, ale zero odzewu...pies pogodny, bardzo się ucieszył na nasz widok wczoraj wieczorem, wyszedł z budy i bardzo chętnie zjadł przyniesione jedzenie. Dziś sie za niego zabierzemy, to znaczy za tę łapkę, ponowimy zabiegi.
    1 point
  29. Chip - 35 zł odrobaczenie - 10,00 zł szczepienie - 35,00 zł badanie krwi 55,00 zł Razem 135,00 zł dziś poszło na konto hoteliku. Chip został zarejestrowany w dwóch bazach: identyfikacja.pl, safe-animal.eu
    1 point
  30. Jak ja uwielbiam oglądać fotki szczęśliwych psiaków!!! Teoś nie przypomina już tego smutasa za kratami schroniska. Pani Teosia życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!
    1 point
  31. Dziewczyny, Wasze fanty to decydujecie, ale jeśli nie macie jeszcze określonych beneficjentów bazarku, to pomyślcie proszę o Idze i Gwiazdeczce. Ja z moim bazarkiem dla Gwiazdki i Ulvehin ruszam dzisiaj, a właściwie jutro. Oj to chyba dzisiaj, bo już po północy.....
    1 point
  32. Bibi pozdrawia. Terenów spacerowych u nas nie brakuje, Bibi zaliczyła glinianki, nawet raczyła zamoczyć pazurki, ale zwolenniczką wody z pewnością nie będzie, w przeciwieństwie do Tyci, która dobrze pływa lecz woli się chlapać czując grunt pod łapkami ;-). Deszczu też nie lubi, burzy się nie boi. Z tydzień temu złapała nas ulewa, dosłownie 300 metrów do domu, biegłam z tymi smrodkami /każda pod inną pachą/, Bibi i ja byłyśmy przemoczone na wskroś, Tycia ma taką "szubę", że niewiele poczuła. Wczoraj była zbiorowa histeria w ogródku - przycinanie pazurków. Takie malce nie mają jak tępić pazurków, wszędzie gładka kostka albo trawa, nigdzie już nie ma tradycyjnych cementowych płyt chodnikowych. Monia waży ponad 40kg i sama na spacerach piłuje pazurki, a tym niziołkom trzeba skracać. Rano Bibisia cichutko i dyskretnie dokonała remanentu w kuchennym koszu na odpadki - obraziłam się na nią :-(. Na spacerach kieruje się za ławki, bo może "coś" znajdzie, a ja nie zauważę? Zauważam i odbieram, nie protestuje ale minkę ma skrzywdzoną :-(. Nie lubi chodzić sąsiednią uliczką, tam na każdej prawie posesji, jest po kilka małych piesków, gdy idziemy wszystkie szczekają, a Bibi opuszcza ogonek i czasem przywiera do chodnika, chyba kojarzy z odgłosami schroniska. Tycia nie miała takich obaw - idzie śmiało z uniesionym ogonkiem, ale ona była u słodkokwaśnej hołubioną księżniczką. Pozdrawiamy :-) ,
    1 point
×
×
  • Create New...