Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/02/18 in all areas

  1. Właśnie mi Kasia napisala sms, że Emka już merda ogonkiem i chodzi za domownikami. To dobry znak :)
    5 points
  2. Tysiu, masz rację Jagusia to szczęściara - debeściara. Też uwielbiam wieści i foty z DS kamma13, mnie się marzą dla psiaków tacy ludzie, jak Wy. Mądrzy, odpowiedzialni, kochający swojego psiaka. Dziękuję, że daliście szansę suni po przejściach, zwykłemu kundelkowi. A nie, tak jak wiele osób podążyliście za modą = york czy shi-tzu z pseudohodowli. Bez osób takich jak Wy nasza pomoc nie miała by sensu. Dziękuję Wam za cudowny dom dla Jagusi!!! To na Was Jaga czekała, a Wy na nią!!!
    3 points
  3. Nie tylko Jaga jest szczęściarą, ale i my, bo to świetna psina. Dlatego chciałabym w tym miejscu gorąco podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego szczęśliwego spotkania: - Gabi76 oraz wszystkim innym osobom angażującym swój czas, energię i serce w wyciąganie psiaków ze schronisk - anecik i innym osobom prowadzący domy tymczasowe - Togaa i innym osobom przeprowadzającym wizyty p/a - wszystkim wspomagającym psiaki tym, czym mogą - robicie kawał dobrej roboty i znacząco zwiększacie powodzenie adopcji :)
    3 points
  4. Kochani u Tinki wszystko ok . Dalej szaleje, zachowuje się jak max. 6-7 psiak i wcale się nie przejmuje tym, że ma już niby 17 lat. Zresztą jak ktoś jej nie zna to nigdy w życiu jej tyle nie da . Ostatnimi czasy odkąd jest u nas Fuks jakoś tak konkretniej przypomniała sobie co to jest szczekanie bo często musi bronić albo swojej miseczki, albo swoich smaczków przed Fuksem. Niestety, Fuks najchętniej zjadłby wszystko tzn. swoje, Tinki i ewentualnie kocie też gdybym nie stawiała kocich miseczek na wysokości . Wczoraj Tinka mnie bardzo miło zaskoczyła bo nic a nic ją nie obeszły fajerwerki. Miała tylko tą niedogodność że na spacerze była na smyczy a ona nie bardzo za tym przepada. W dodatku został ubrana dodatkowo w szelki a to już była straszna niedogodność dla biednej suni. My teraz mamy ogrodzone podwórko i jej bardzo się podoba jak może sobie biegać taka swobodna, z rozwianymi uszkami . A że jest sprytna to opanowała już niestety wychodzenie poza ogrodzenie. Ponieważ sama wychodzi tylko na sąsiednie podwórko to czasami pozwalam jej na te spacery ale akurat wczoraj się bałam, że jak pójdzie, przestraszy się to jeszcze gdzieś pobiegnie i dlatego biedna sunia była na uwięzi . Generalnie ciągle potwierdzam, że Tina to pies idealny. Pięknie podróżowała że mną pociągiem, kilka razy i to na takich solidnych trasach np. Szczecin-Elbląg czy Szczecin-Tychy. Nawet przesiadka to dla niej nie problem. Potrafi się pięknie zorganizować . Na razie dwie fotki, jedna z naszej tegorocznej wycieczki do Tychów: pierwsza -to co pieski lubią najbardziej, nieważne czy w domu czy na wyjeździe - łóżeczko jest najlepsze i druga z wspólnego spacerku z Fuksem, jeszcze po Tychach . Jak będzie zapotrzebowanie zrobimy więcej .
    3 points
  5. 2 points
  6. Kudłaczek waży niecałe 10 kg, ma około 5 lat. U weta został "przejrzany", ma obcięte pazurki. Dziura w głowie ładnie się goi więc nie było nic robione, odkryłam jeszcze mniejszą ale też już przyschniętą. Był bardzo grzeczny. Kastracja umówiona na 13.01 na 9.30. Koszt dzisiejszej wizyty w prezencie ode mnie.
    2 points
  7. Też już w nowym domku. Nazywa się teraz Floki:) Państwo są bardzo aktywni,rolki, rowery, sport:) Zaliczyli nawet trasę Gliwice -Zamość na rowerach!!!! Flokiemu nie zabraknie spacerów i zabawy . Fajna młoda rodzina, pełna energii tak jak Floki:)
    2 points
  8. I ja życzę Wam wszystkiego dobrego w tym roku i by był lepszy od poprzedniego:) Przepraszam, że spóźniam się z tymi zdjęciami. Długa historia i nie chcę Was zanudzać. Będą jutro lub po jutrze. Codziennie myślę, że będą jutro lub dzisiaj i przez to tak zeszło pare dodatkowych dni:/ Czwartek to termin ostateczny:) Pozdrawiam!
    1 point
  9. Chciałoby się dla Hany domku, bardzo by się chciało, ale chęci to widać za mało. Wysłałam dzisiaj te zdjęcia Hany i jeszcze parę do zaprzyjaźnionych od lat rodzin, które adoptowały od jakiś czas temu psy, wiem, ze to świetne domy, ludzie z sercem, może i przyjaciół maja podobnych. Może kogoś wzruszy prośba Hany o własny dom...
    1 point
  10. O ku..... Że też takich skurwieli ziemia nosi. Mam nadzieję, że los tego udręczonego psiaka się odmieni.
    1 point
  11. To prawda - nigdy tego nie wiemy. Ja z kolei biorę z pełną świadomością takie, które mają ok. 12-14 lat, czasem starsze. Zakładam, że pożyją minimum 2-3 lata ale po całym życiu w schronisku to dla nich i tak będzie dużo. A one w domu rozkwitają, cieszą się życiem i dożywają 18-19 lat. Na szczęście! 10 lat u małego psiaka to naprawdę nie jest dużo. Szkoda, że ludzie inaczej na to patrzą...
    1 point
  12. Dziękuję Teresko :) Wpłynęła również kwota 50 zł od ona03 - dziękuję Iwonko :) Yoguś przekochany psiulek. Blizna nad oczkiem widoczna. Jutro jedziemy do weta, zobaczymy co tam w łapince słychać :)
    1 point
  13. Wow, wspaniale! Takiego domku właśnie szukał! Czuję, że będą szczęśliwi :) Tylko, jeżeli Floki nie ma roku to nie powinien jeszcze biegać przy rowerze... i na pewno rowerowanie na miękkiej nwierzchni (leśnej, polnej), a nie po ulicach czy kostce brukowej... ale mam nadzieję, że o tym właściciele wiedzą. Jeśli są fejsbukowi, mogę zaprosić ich do grupy, która jest skarbnicą wiedzy z zakresu rowerowania psa;) Jakiś Dobry Duch wyróżnił ogłoszenie Koksika:) Na ten moment odkryć telefonu jest 5, obserwujących też 5 i 93 osoby zajrzały do ogłoszenia - oby to zwiastowało domek :)
    1 point
  14. Koksik jest... obłędny! Ogłoszenie na Wrocław: https://www.olx.pl/oferta/pako-najsliczniejszy-mikrusek-na-swiecie-CID103-IDr5tQz.html
    1 point
  15. Dziś zostały wysłane 2 pudła styropianowe dla kociaków.Wieko trzeba przyciąć,dopasować do otworu. Przesyłkę można śledzić na PP. 00859007735020209450 00859007735020209481
    1 point
  16. Miejmy nadzieję, że doświadczenie TOZu zrobi swoje... trzymam kciuki, by psiak otrzymał pomoc najszybciej jak się da...
    1 point
  17. Miód na serce... :) Obecnie to mój jeden z ulubionych wątków: miłość i ciepło wręcz wypływają z wątku :) Kamusia to szczęściara debeściara :)
    1 point
  18. Psiaki turystycznie. W domu została Szarka, żeby pilnować interesu :)
    1 point
  19. Zaglądam do sunieczki, i bardzo się cieszę! :) niedługo minie rok, odkąd zawitała do nas Dianka z tego schronu, na bdt, a okazało się, ze nie da się oddać takiej suczki! Nikomu i nigdy!
    1 point
  20. A gdzie ta psina ma 17 lat? Chyba ktoś kiepsko patrzył na kalendarz.
    1 point
  21. No właśnie, mojej też na śliskim łapki się rozjeżdżają, porozkładałam gdzxie się dało dywany i chodniki i też pilnuję, żeby podeprzeć w porę. Na spacerach czasem się potyka na przednią łapkę i podpiera nosem choć od kiedy daję jej taką odżywkę dla seniorów jest dużo lepiej. To jest LUPO Cox GRA dla seniorów, djaje efekty bo potykanie zdarza się jej bardzo rzadko a wcześniej to podpierała się czołeml ;ub padała na pupę i z trudem się podnosiła a teraz jej się to nie zdarza. Ale też wiem, że na starość nie ma rady, ona i tak żyje mi najdłużej ze wszystkich rottków a mam je 35 lat.
    1 point
  22. Nowy Rok to najwyższa pora żeby nadrobić zaległości u tyszaków. Zresztą nie tylko najwyższa ale i chyba najlepsza. Jak to mówią - z nowym rokiem nowym krokiem . Najpierw konkrety. Fuks jest od 10 grudnia u mnie. Szukamy domu dla tego bardzo energicznego staruszka ale niestety metryka odstrasza. Była kolejna pani zainteresowana nim ale zrezygnowała bo stwierdziła że jednak jakby on miał tak ok. 10 lat to by go wzięła a 17-ście to jednak za dużo... Nic, nie poddajemy się, szukamy dalej . A Fuks... Jakby sobie nic nie robił z przeprowadzki . Zresztą, pewnie mu łatwiej bo przecież mnie znał od zabrania ze schroniska. Wszedł do domu jak do siebie i po prostu został . I co z nim zrobić? Zresztą, on przy bliższym poznaniu jest taki, że nie sposób go nie kochać, nie sposób. W międzyczasie od sierpnia Fuksik został wykastrowany bo niestety gwałcił wszystko co się dało. Niby w schronisku mi powiedzieli, że on takich zapędów nie ma ale jednak za kratami natura zwyciężyła i wszystko co się ruszało było dla niego obiektem seksualnym. DT miał czasem nawet problemy z wyprowadzaniem go na spacer taki był napalony na inne psiaki . Trochę się obawiałam tej kastracji bo to jednak wiek słuszny, podobno słabe serduszko. Jednak moi cudowni weci po raz kolejny stanęli na wysokości zadania i kawaler został pozbawiony klejnotów. I nawet dość szybko hormony się wyciszyły i nareszcie jest spokój. Oczywiście jak w czasie jakiegoś spaceru Fuks widzi innego psa to mu się przypomina jaki to on gieroj i głośnym szczekaniem pokazuje kto tu jest ważniejszy. I naprawdę, wielkość kolegi jest bez znaczenia. Przecież on jest "większy" od takiego np. dorodnego owczarka niemieckiego . Do suczek to nie można powiedzieć gentelmen jak się patrzy ... Przy badaniach przed kastracją wyszło nam, że trzeba trochę podreperować wątrobę. Dostawał leki, była duża poprawa. Teraz niedługo musimy się wybrać na zrobienie kolejnych wyników żeby zobaczyć co z tą wątrobą dalej się dzieje. Połączymy to ze szczepieniem jakoś tak teraz w styczniu bo będzie pora na szczepienia. I jeszcze jedno - u lekarza Fuks jest klasycznym facetem. Jak pani doktor chciała pobrać krew to ledwo wyjęła igłę z opakowania Fuks tak piszczał jakby go ze skóry obdzierali . Przy samym pobieraniu krwi tak bardzo płakał i się żalił, że serce pękało... Taką krzywdę psiakowi zrobili . Za to zemścił się na nich bardzo bo po kastracji jak tylko się wybudził to calutki czas szczekał. Szczekał i szczekał... Jak ktoś przy nim stał to ok, była cisza. Jak tylko zostawili pieska samego to było szczekanie.... Z niewymowną ulgą weci oddawali mi go do domu . Na szczęście ta czyraczyca, którą miał operowaną jeszcze w schronisku się nie odnawia. Kontrolujemy to na bieżąco i na szczęście na razie jest wszystko w porządku. Teraz parę fotek. Z początkowych dni w Szczecinie ... Tu mam stresa... Jeszcze tej pani tak dobrze nie znam.... No dobra, jak mam u niej mieszkać to chyba ją polubię... Jestem zadumany... A tak się tarzać bardzo, bardzo lubię... Tyle czasu nie mogłem poszaleć na trawie ...
    1 point
  23. Ja już rozmawiałam na temat pobytu Czesterka u Bgry. Do rzeczywistego pobytu Czesia u mnie doliczę dodatkowe koszty i resztę zwrócę :) Tak będzie chyba najprościej.
    1 point
  24. Z mojego bazarku z ciasteczkami dla psiaków i kota 802zł :) :). Dla Diesla i Kichota po 267zł, dla Ralfa 268zł
    1 point
  25. Czesterek na wystrzały nic sobie nie robił. Ewentualnie szczekał :) Nivalin nadal bierze, troszkę nabral cialka :) Apetyt dopisuje, kopy ok. Czesterkopodobnej koleżance Julce wątku zakładać nie będę bo w zasadzie ma dom w Krakowie tylko wspomnę że jest już po sterylce (którą zafundowała P. Kasia która ją do mnie przywiozła) Do DS jedziemy 06.01, zrobimy wizytę PA i jak będzie wszystko ok ( a wiem że będzie) to Julcia tam zostanie. Państwo mają zapłacić za transport i już umówili fryzjera. Niestety z jej sierścią ja sobie absolutnie nie poradzę.
    1 point
  26. Piękna sunia i jak wpatrzona w człowieka... Azuniu kochana niech ten Nowy Rok przyniesie ci wymarzony super domek
    1 point
  27. 1 point
  28. Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku. Samych dobrych domów dla piesków sensownych telefonów, żeby chociaż kilka z nas wygrało w Totka, żeby weszła w życie Ustawa zakazująca trzymanie psów na uwięzi i ogólnie- żeby wszystkim żyło się lepiej, mądrzej, zdrowiej, radośniej:)
    1 point
  29. P.Joanna napisała mi ,że inspektorzy nikogo nie zastali dzisiaj. Pojadą znowu po Nowym Roku. Spytałam się czy nie można zmusić ich do kontaktu stosownym pismem. TOZ musi mieć takie możliwości działanń, bo na pewno ma wiele opornych " właścicieli". Pisałam późnym wieczorem ,więc nie mam odpowiedzi.
    1 point
  30. Pod galerią Emi na FB jest napisane że jest zarezerwowana i że jeszcze tydzień musi wytrzymać. Czyli za tydzień powinna wyjechać.
    1 point
  31. Tak tez myślałam,ze te kropelki to tylko ściema,jak zresztą wszystko co ci ludzie opowiadają...Miejmy nadzieję,że uda się skutecznie Tozowi doprowadzić do tego aby Maksiu mógł wreszcie być odpowiednio zdiagnozowany i leczony
    1 point
  32. W najnowszym e-mailu domek tymczasowy pisał, że nasz ulubiony psiak czuje się dobrze. W czasie Bożego Narodzenia podjadł smakołyków, pospał, pospacerował po ogródku. Oto kochany Pelikanek "na światecznie", czyli w modnej obecnie czerwieni:
    1 point
  33. Psy, tak jak dzieci, rzadko spełniają wszystkie nasze oczekiwania...
    1 point
  34. Kochani, bardzo ślicznie dziękuję za życzenia... Nie chcę wyróżniać nikogo, ale pozwólcie, że jednak zrobię to jednak dla dwóch Osób, które robią TYLE dobrego w życiu - i to nie tylko dzikusków, że aż mi ciężko to zmieścić w głowie. WiosnaA... jesteś wybitnie Dobrym Duszkiem dzikusków tomaszowskich... To, ile zrobiłaś dla nich to aż nie mieści się w głowie, że jedna Osoba mogłaby tyle zdziałać... Jestem pod ogromnym wrażeniem, to co robisz przechodzi moje pojęcie... Elficzkowa - jesteś z kolei moim Dobrym Duszkiem :) zawsze jesteś na moje zawołanie - nigdy mi nie odmówiłaś pomocy, nieważne czy w skarbnikowaniu, czy transporcie psiaka, czy przetymczasowaniu (Mambusi-Figusi) - jak się wali i pali, wiem że mogę zadzwonić i mi pomożesz. I to nie tylko przy bezdomniakach, ale również prywatnie. Dziękuję. I kto by pomyślał, że poznamy się poprzez dogomanię :) Zakładając wątek nie sądziłam, że stworzymy tutaj Rodzinę, bo Wszystkich Was zaglądających na wątek bardzo cenię i jesteście mi bliscy... DZIĘKUJĘ. Chcę Wam ze szczerego serca złożyć życzenia... WSZYSTKIM. Bardzo jestem w tym kiepska, więc skopiuję te, które udało mi się sklecić na wątku mojego psiaczka. I przepraszam, ale tylko tutaj złożę życzenia - nie dlatego, że wyróżniam "swój" wątek, ale dlatego, że uważam, że tutaj wszyscy zaglądacie... :) a ja mam dość ograniczony czas obecnie, nie chciałabym nikogo pominąć... Chcę Wam złożyć spokojnych, radosnych świąt. Aby nikt Was do niczego nie zmuszał (ani jedzenie, ani ludzie, ani zwierzaki). Pięknego, śnieżnego klimatu, ale takiego śnieżnego, aby było Wam przyjemnie iść na spacer z psami :). Oby te święta były czasem spotkania się z tymi, których kochacie najbardziej, czasem przebaczenia i miłości :) Odkryjcie w święta dobro w innych ludziach, a Inni niech odkryją dobro w Was. Ja w Was widzę TYLE dobra! <3 Dziękuję, że jesteście ze mną, "moimi" bezdomniakami i pokazujecie, że dogomania ma moc - że chociaż nieraz możemy mieć różne zdania na dany temat, to w ważnych, trudnych chwilach umiemy się zgrać i pomóc: wątek dzikusków temu dowodzi. I choć zabrzmi to nieskromnie, to ten wątek lubię szczególnie - ze względu na atmosferę wsparcia i dobroci, która tutaj panuje. Jesteście bardzo piękni :) Czuję się zaszczycona, że mogę Was znać - czy to wirtualnie, czy też "na żywo".
    1 point
  35. uwielbiam psie staruszki sama jednego staruszka(a wlasciwie ukochana staruszke)mam w domu a wpadlam i dodaje do obserwowanych wateczek meldujac na bazarku otrzymanie przesylki :-)
    1 point
  36. Może ktoś jeszcze pamięta Amelkę z Radys :), Pani Amelki tak napisała do pani Ewy o Amelce: Miałam kilka psów ale nigdy takiego jak Amela. Jest fantastyczna, wierna, mądra, posłuszna, przytulaśna jak mówią moje dzieci. Cały czas szuka naszego towarzystwa, szczególnie mojego, jak mnie nie ma to może ostatecznie być mąż. Rozumiemy się z dziewczynką bez słów. Śpi z nami w sypialni na swoim posłaniu, ewentualnie na fotelu w salonie, ale tam ma na oku schody więc nikt jej nie ucieknie. " i jeszcze :D: "Nadal kradnie buty, rękawiczki, skarpetki i wynosi na podwórko, u nas jest dużo miejsca więc szukanie jest trudne." "Nadal ma jakieś swoje fobie np. nie chce jeść z miski w naszym towarzystwie, boi się gwałtownych ruchów i podniesionych głosów. Bardzo mało szczeka, radość też okazuje w milczeniu." I na koniec Pani podziękowała za Amelkę :).
    1 point
×
×
  • Create New...